Spis treści
- Irlandia Północna: jak lecieliśmy ?
- Irlandia Północna – Wynajem samochodu
- Nocleg nr 1: okolice Newcastle
- TOLLYMORE FOREST PARK
- Newcastle – gdzie zjeść ?
- Murlough Nature Reserve
- Gdzie zjeść w okolicy Murlough Nature Reserve ?
- Nocleg nr 2: Larne – nie polecam!
- Gdzie zjeść w Carrickfergus?
- Piękna trasa z Larne do Portrush i masa atrakcji
- Irlandia Północna – highlight: Carrick-A-Rede Rope Bridge
- Nocleg i śniadanie w Portrush
- Irlandia Północna – highlight: Grobla Olbrzyma – Giant’s Causeway
- Bushmills – obiad i destylarnia whisky
- The Dark Hedges
- Podobne wpisy
Irlandia Północna! Przedłużony weekend już za nami! Było cudownie! Przepiękne zielone krajobrazy, zachwycające miejsca, klimatyczne miasteczka i naprawdę fajne jedzenie, chociaż wiem, że wiele Osób nie postrzega Wielkiej Brytanii jako miejsca dla foodies. A ja Wam powiem – wystarczy się dobrze rozejrzeć wokół siebie! Przynajmniej w Irlandii Północnej!
Irlandia Północna: jak lecieliśmy ?
Wybraliśmy najprostszą opcję, czyli lot do Dublina. Lotów z PL nie brakuje – u nas padło na Ryanair i wylot z Modlina. Wylądowaliśmy w Dublinie w nocy, przespaliśmy się w hotelu przy lotnisku, odebraliśmy samochód i ruszyliśmy na północ.
Irlandia Północna – Wynajem samochodu
Nie testowaliśmy wynajmu samochodu w Irlandii Północnej, bo… samochód wynajęliśmy w Sixt na lotnisku w Dublinie i bez problemu można przekroczyć nim granicę Irlandii i Irlandii Północnej.
Nocleg nr 1: okolice Newcastle
Nasz pierwszy nocleg to okolice nadmorskiego Newcastle. Wybraliśmy klimatyczna miejscówkę na wsi – The Briers Country House. Zieleń wokół, stary dom, wypadające się leniwie owieczki, kominek. Śniadanie kontynentalne, ale na pierwszy głód wystarczy ?
TOLLYMORE FOREST PARK

Rano ruszamy do pięknego Tollymore Forest Park – z naszej bazy mamy tam 5 minut samochodem i około 20 minut spacerem. Wybieramy samochód, bo potem i tak ruszamy dalej.
To miejsce zachwyca! Cudowne trasy spacerowe, a także maju, w tygodniu, nie ma tu niemal nikogo! Spotykamy może kilka osób przez całą ponad 5 – km trasę. Tollymore Forest Park położony jest z jednej strony u podnóża Mourne Mountains, a z drugiej niedaleko nadmorskiego Newcastle. Jest baaaardzo zielono, a krajobraz urozmaicają klimatyczne mostki nad rzeką Shimna i dawne zabudowania. Na całym terenie jest aż 16 mostów, a najstarszy wybudowano w 1726 roku.
W parku (lesie?) znajdziecie 4 różne trasy spacerowe – najdłuższa ma 13 km. W 2000 roku Tollymore znalazło się na liście 20 najlepszych miejsc na piknik w Wielkiej Brytanii – listę przygotował The Sunday Times.



Newcastle – gdzie zjeść ?
Na liście do zjedzenia mieliśmy bardzo fajnie prezentujący się Great Jones (wysokie 4,7 i ponad 530 opinii), ale niestety bez rezerwacji nie mieliśmy szansy na kolację. Może Wam uda się załapać w naszym imieniu! Zdjęcia fish and chips, Boulevard Burger czy seafood chowder wyglądają bardzo obiecująco!
Finalnie wybraliśmy Quinns Bar – typowy irlandzki pub. Na szczęście trafiliśmy tam na zaskakująco dobre jedzenie! Rewelacyjny chowder – chyba najlepszy, jaki jedliśmy zarówno podczas tej podróży, jak i wcześniejszych pobytów w Wielkiej Brytanii! Pełen owoców morza, z przyjemnym, wędzonym aromatem. Fish’n’chips też wypadło9 zacnie! Chrupiąca panierka, delikatna, dobrze przygotowana ryba.
Jeśli szukacie miejsca na deser w Newcastle, Black X Donuts oraz Lick Gelato to miejscówki na donuty, lody albo… pączki z lodami!
Murlough Nature Reserve

Kolejne przepiękne miejsce! Cudowna plaża, malownicze wydmy – piękne miejsce na długi spacer! Rezerwat powstał tutaj w 1967 roku i to pierwsze takie miejsce w Irlandii Północnej. Główny skarb tutejszego rezerwatu to magiczne wydmy, ale też spokojna i bardzo przestronna Murlough Beach. Wydmy w Murlough to największe wydmy w całej Irlandii, a wśród nich czekają Was ścieżki na niekończące się spacery. Od czasu do czasu można tu też spotkać… foki!
Jeśli macie więcej czasu i ochotę, w okolicy można zatrzymać się jeszcze na zwiedzanie ruin Zamku Dundrum z XIII wieku. U nas dzieciaki uznały, że one wolą “całe” zamki, nie ruiny, więc odpuściliśmy i ruszyliśmy dalej!


Gdzie zjeść w okolicy Murlough Nature Reserve ?
Polecamy bardzo Mourne Seafood Bar w Dundrum! To jeden z moich ulubionych obiadów podczas tej podróży! Zjedliśmy przepyszne przegrzebki z makaronem Orzo, chorizo i parmezanem, chrupiące spicy kalmary oraz dorsza, ale tym razem z frytkami piri piri, nappa slaw i spicy mayo. BYŁO PYSZNIE!


Nocleg nr 2: Larne – nie polecam!
Tu spaliśmy, ale… nie polecam! Larne wybraliśmy z uwagi na lokalizacji – blisko the Gobbins Cliff Path. Samo miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania i teraz już wiem, że wolałabym się przespać chociażby w pobliskim Carrickfergus.
Dlaczego zatem wybraliśmy Larne? Szukaliśmy czegoś w pobliżu The Gobbins Cliff Path, bo planowaliśmy tam pojechać kolejnego dnia rano. Niestety jak się okazało (na szczęście w hotelu wieczorem, a nie już na miejscu) nie jest atrakcja dla spontanicznych – wycieczkę trzeba zarezerwować wcześniej! Zostawiam Wam namiar, bo to miejsce wygląda na sztos! Tutaj możecie rezerwować bilety na Gobbins Cliff Path.
W Larne nie polecę Wam nawet nic wartego uwagi do zjedzenia, bo nic fajnego nie znaleźliśmy. Na kolację ruszyliśmy do Carrickfergus.
Gdzie zjeść w Carrickfergus?
Znów lądujemy w pubie! I znów okazuje się, że to całkiem dobra decyzja! Ownies bar – miejscówka na obiad, kolację, ale również muzyka na żywo. Znów plus za chowder i fish and chips. Dla tych, co chcą odpocząć od klasyków, sałatka z kozim serem na ciepło. Chociaż nie powiedziałabym, że była szczególnie lekka – ser w panierce, a orzechy włoskie w cukrze. Ale smaczna była bardzo!


Piękna trasa z Larne do Portrush i masa atrakcji
Ta trasa na szczęście wynagradza słabą bazę na nocleg! Prowadzi wybrzeżem i jest naprawdę pięknie! Widoki zapierają dech w piersiach. Na trasie zatrzymujemy się przy Madman’s Window. Charakterystycznego okna ze skał już nie ma, ale krajobraz jest i tak godzien spaceru.


Robimy też krótki przystanek w urokliwym Carnlough Harbour, a następnie kierujemy się do The Hidden Village of Galboly – zdecydowanie warto! Parkujecie przy drodze (punkt w Google Maps to Access to the Hidden Village of Galboly) i ruszacie pod górę w kierunku opuszczonej wioski. Co prawda, starych chat nie ma wiele i jest to dość skromnych rozmiarów miejsce, ale sama trasa, cudowne widoki na wzgórza, wybrzeże plus pasące się owce to i tak piękna atrakcja! A porzucona wioska wygląda niczym sceneria z filmu!


Obiad zjadamy w Cushendell w Harrys (świetne ryby!) i śmigamy do jednej z największych atrakcji na wybrzeżu, czyli…
Irlandia Północna – highlight: Carrick-A-Rede Rope Bridge

Carrick-A-Rede Rope Bridge to na pewno highlight wybrzeża Irlandii Północnej i generalnie jedno z tych miejsc, których będąc w tych stronach nie można pominąć.
Tutejszy most wisi 30 metrów nad wodą, a jego historia sięga 350 lat wstecz! Bez obaw – nie namawiam Was do spacerowania po moście sprzed 350 lat ? Ale właśnie wtedy powstał tu pierwszy most, który wykorzystywali okoliczni rybacy specjalizujący się w połowach łososia. Most umożliwił im dotarcie na położoną bardzo blisko lądu, ale jednak wysepkę.
Obecny most jest w pełni bezpieczny i ta wersja pochodzi z 2008 roku. Robi wrażenie! Sama trasa oraz widoki są również cudowne, więc nawet jeśli boisz przejść się mostem zawieszonym 30 metrów nad wodą, to i tak warto!
Bilety rezerwowaliśmy wcześniej przez stronę i Wam również to polecam. Wybieracie od razu przedział czasowy, w którym planujecie się pojawić, a w pakiecie macie parking. Bilety rezerwowaliśmy TUTAJ.


Na trasie z Carrick-A-Rede do naszej bazy w Portrush zatrzymujemy się jeszcze przy pięknej White Park Bay Beach. Tu również widoki są niesamowite! Jeśli macie więcej czasu, plaża to kolejne piękne miejsce na spacer. Mijamy Groblę Olbrzyma – zostawiamy ją na następny dzień, podziwiamy z zewnątrz ruiny zamku Dunluce. Zamek również występował w Grze o Tron, chociaż w nieco poprawionej wersji.

Nocleg i śniadanie w Portrush
Do Portrush docieramy wczesnym wieczorem. Miasteczko wita nas przyjemnym urokiem kurortu sprzed lat. Diabelski płyn, mini golf, budka z goframi i zamknięty od kilku lat park wodny, który oczywiście skutecznie pobudza wyobraźnię dzieci. Zwłaszcza, gdy obejrzysz dodatkowo filmiki na YT o Water World w Portrush.
W Portrush zjedliśmy słabą kolację i… bardzo dobre śniadanie w mega klimatycznym miejscu. Na śniadanie w Portrush bardzo polecamy Babushka Kitchen Cafe. Gdy oglądałam zdjęcia z Babushki na Google Maps (już wiecie, że zwykle właśnie tak wybieramy miejsca do zjedzenia w podróży), skupiłam się na jedzeniu, a tu okazało się, że samo miejsce też jest super! To niewielki domeczek położony tuż przy porcie, z widokiem na plażę. To był niewątpliwie jeden z moich ulubionych poranków podczas pobytu w Irlandii Północnej!
Śniadaniowe menu Babushki jest krótkie, ale całkiem zróżnicowane. Babs Brekkie brzmi jak brytyjski klasyczek z fasolką, kiełbaskami, bekonem, pieczonym pomidorem i jajkiem, ale mamy tu też Sticky Bacon Bap z chrupiącym pork belly glazurowanym w sosie sojowym i gochujang, puchatym shokupanem i sosem na bazie miso i tahini. My wybieramy Avocado Breakfast dla mnie – to avocado toast z dodatkiem 2 jajek w koszulce, z pieczonym pomidorem i rukolą. Dzieciaki idą w Bacon French Toast podany z dodatkiem orzechów laskowych i ricotty. Wszystko pycha! Ceny śniadań w Babushce to 6,5 – 11 funtów.


Irlandia Północna – highlight: Grobla Olbrzyma – Giant’s Causeway
To zdecydowanie top of the top północnej Irlandii! Musicie się wybrać do Grobli Olbrzyma!
Grobla Olbrzyma (Giant’s Causeway) to jedno z tych miejsc, w których mówisz: Natura jest niesamowita, że stworzyła coś takiego! Około 37 tysięcy bazaltowych kolumn, które tworzą piękną układankę! Wszystkie powstały w wyniku erupcji wulkanicznej 50 – 60 milionów lat temu. Miejsce zostało odkryte pod koniec XVII wieku przez ówczesnego biskupa miasta Derry, a obecnie przyciąga masy turystów! Zgodnie z irlandzką legendą groblę wybudował Olbrzym – legendarny irlandzki wojownik, Finn McCool.
Spacer do Grobli jest całkowicie DARMOWY. Trzeba ponieść jedynie opłatę za parking. Warto wiedzieć, że opłata za parkowanie przy tutejszym Visitor Center jest znacznie wyższa niż 200-400 metrów dalej. Dlatego warto sprawdzić parking przy Train Station albo ten oznaczony w Google Maps jako Causeway Coast Way Car Park. W tych miejscach za parking zapłacicie 10 funtów (dane z czerwca 2024 roku).
Do Grobli prowadzą 2 trasy – my rekomendujemy wybrać trasę czerwoną prowadzącą górnymi partiami wybrzeża – widoki są niesamowite! Następnie powrót trasa dolną. Wtedy macie pewność, że żaden cudowny krajobraz Wam nie umknie!




Bushmills – obiad i destylarnia whisky
Jeśli po wędrówce do Grobli, szukacie miejsca na obiad, najlepiej skierować się do urokliwego Bushmills dosłownie 5-10 minut samochodem. W miasteczku znajdziecie kilka restauracji i jest w czym wybierać! Tutaj znajduje się też destylarnią whisky Bushmills, którą również można zwiedzać.
My wpadliśmy głównie na obiad i wybraliśmy restaurację Market Square. Zjedliśmy rewelacyjne fish tacos i świetne burgery – polecamy bardzo smash burgera z dodatkiem ziemniaczanego hash brown. Po kawę i deser zajrzyjcie do Bilberry Mill Cafe.
W tej okolicy czeka na Was jeszcze jedno miejsce do zobaczenia, zwłaszcza, jeśli jesteście fanami Gry o tron!
The Dark Hedges

The Dark Hedges to aleja z gigantycznymi drzewami znana z Gry o tron. Jest pięknie, ale też raczej tłoczno 😉 Na pewno jednak warto wpaść na spacer.
My potem ruszyliśmy w kierunku Enniskillen. Ale to nie była zbyt dobra decyzja, biorąc pod uwagę, że mieliśmy już niewiele czasu do powrotu do PL. Gdybyśmy mieli jeszcze 2-3 dni pozwiedzalibyśmy hrabstwo Fermanagh (w którym leży Enniskilen) albo ruszylibyśmy do Belfastu!
Do Irlandii Północnej na pewno wrócimy! Irlandia Północna to świetny plan zarówno na krótszy, jak i dłuższy wypad! Daj znać, co Ty planujesz i co Cię zachwyciło! 🙂
O naszych wcześniejszych wyprawach do Irlandii przeczytasz np. TUTAJ. Znajdziesz u nas również WALIĘ i sporo SZKOCJI!
















0 Comments