Gdy tym razem ruszaliśmy do Tajlandii, nie mieliśmy żadnego planu 😉 Mieliśmy tylko dość ogólne wyobrażenie, czego chcemy od tego wyjazdu. Czego chcemy od powrotu do ukochanej Tajlandii po prawie 3 latach, a zarazem po czasie, gdy nie było to możliwe, nawet, gdybyśmy bardzo chcieli.

 

Wiedzieliśmy, że chcemy na początek trochę Bangkoku, a następnie chcemy tajskiego lenistwa na wyspie.. jednej albo dwóch. Bez szalonej pogoni, gdzie jeszcze pojechać i co zobaczyć, bo bardzo wiele już widzieliśmy. Na początek ruszyliśmy na Phuket – na 3 dni plażowania, a dla Łukasza również 3 dni treningów rowerowych, a stamtąd speedboatem popłynęliśmy na bajecznie spokojne Koh Yao Yai. Gdy wybieraliśmy Koh Yao Yai, mieliśmy już na oku wstępnie wybrane hotele, w których chcemy się zatrzymać i jednym z nich był Koh Yao Yai Village. To był strzał w dziesiątkę!

 

Zaraz Wam o nim opowiem, ale najpierw kilka słów wstępu 🙂

 

KOH YAO YAI  – GDZIE SIĘ ZNAJDUJE I JAK DOTRZEĆ?

 

Koh_Yao_Yai_1

 

Koh Yao Yai (oraz pobliskie Koh Yao Noi) to dwie spokojne wysepki w okolicy Phuket, a w zasadzie pomiędzy Phuket i Krabi. Pomimo, że znajdziecie tu całkiem sporo możliwości noclegowych zarówno w hotelach różnej klasy, jak i w maleńkich chatkach czy hostelach, to jest to wyspa, na której od razu poczujesz spokojny, niemal wiejski klimat. Jest hiper zielono, drogi są takie jak na zdjęciu i porusza się po nich niewiele pojazdów – najczęściej są to skutery, czasem tuk tuki, czasem pick upy z miejscami do siedzenia z tyłu – właśnie takie najczęściej występują tu w roli taksówek i to one najczęściej wożą turystów.

Zieleń krajobrazu gdzieniegdzie urozmaicają kolorowe lub drewniane chaty, czasem mały sklepik, czasem knajpka, a czasem… meczet. Koh Yao Yai jest muzułmańską wyspą.

Pytaliście, jak się tu dostać? Na Koh Yao Yai nie ma lotniska, a najbliższe lotnisko to właśnie Phuket. Na Phuket bierzecie taksówkę do Bang Rong Pier i stamtąd dojedziecie na Koh Yao Yai speedboatem, który płynie 30 min. Obecnie ceny biletów na speedboat Phuket – Koh Yao Yai to 400 bahtów dla osoby dorosłej  i 200 bahtów dla dziecka. Według obecnego kursu to około 52 zł za osobę dorosłą i 26 zł za dziecko.

Z przystani na Koh Yao Yai odebrał nas już transport hotelowy i myślę, że bez problemu możecie z nimi dogadać pełen transport – np. z lotniska na Phuket aż do hotelowej recepcji :).

Poniżej możecie zobaczyć, jak się ma położenie i wielkość Koh Yao Yai do Phuket… oraz kilka zdjęć, które oddają klimat tej wyspy. Uwaga: to wyspa na słodkie tajskie lenistwo, plażowanie i przejażdżki skuterem, jeśli macie ochotę. Nie ma tutaj zwiedzania i szczególnych atrakcji czy “must see”.

 

Koh Yao Yai_6

Koh Yao Yai_MAPA

Koh Yao Yai_4

Koh Yao Yai_3

Koh Yao Yai_5

 

Oki, dopłynęliśmy! Jesteśmy już na Koh Yao Yai! Tak, Łukasz wziął rowerem, który najpierw jechał z nami taxi busem na Phuket, potem speedboatem, a na koniec taxi – pickupem.

Dotarliśmy do hotelu –  KOH YAO YAI VILLAGE – chodźcie zobaczyć, co i jak! 🙂

 

NASZA RAJSKA BAZA: KOH YAO YAI VILLAGE

 

Koh Yao Yai Village to hotel w tajskim stylu – idealnie pasujący do wyspy. Niewielkie domki ukryte wśród gęstej zieleni, tarasy wśród drzew, kręte dróżki, otwarte lobby na dworze i dwie restauracje – jedna na plaży, druga tuż przy plaży i przy basenie. Cudowne widoki, piękny krajobraz z turkusową wodą i niewielką prywatną wysepką na przeciw. BAJKA! 🙂

Hotel Koh Yao Village składa się z urokliwych drewnianych domków, porozrzucanych wśród bujnej zieleni Jest ich dosyć sporo, ale z uwagi na to, że wszystkie są ukryte pomiędzy tropikalną roślinnością nadal zachowują pewien stopień intymności i kameralnością. Każdy ma drewniany taras, a wystrój w środku nawiązuje do typowo tajskiego stylu. W naszej łazience był tez do wyboru prysznic w środku lub prysznic na dworze z widokiem na niebo ? Domki mają już swoje lata, ale są przyjemne, czyste i przytulne.

Dostępne są różne opcje domków: One Bedroom Beachfront Villa (z widokiem na plażę), One Bedroom Seaview Villa, One Bedroom Garden Villa, Two Bedrooms Family Villa oraz Deluxe Villa. Więcej o charakterystyce poszczególnych domków możecie poczytać o TUTAJ.

My mieszkaliśmy w Family Villa z dwoma sypialniami, który dla naszej czwórki był wręcz za duży ? spokojnie mogłyby tu mieszkać dwie rodziny 2 + 1.

 

 Koh Yao Yai Village_1

 

Koh Yao Yai Village_2

 

Gdy docieramy do hotelu i po raz pierwszy spoglądamy na widok z lobby, jesteśmy zachwyceni!! Wy chyba też będziecie!! Waszym oczom ukaże się egzotyczny widok – taki, który od razu przychodzi do głowy, gdy słyszysz hasło: Tajlandia. Zieleń, palmy, pięknie turkusowa woda i położona nieco w oddali prywatna wyspa. Stamtąd ruszycie spacerem w stronę plaży, w stronę głównego basenu z rajskim widokiem, a tuż obok znajdziecie restaurację.

 

 Koh-Yao-Yai-Village_3

Koh Yao Yai Village_4

 Koh Yao Yai Village_5

 Koh Yao Yai Village_6

Koh Yao Yai Village_7

 

W hotelu znajduje się też drugi basen – w nieco innej części – też blisko plaży, ale można powiedzieć, że zlokalizowany w bardziej zielonym, egzotycznym klimacie – wokół znajdują się niektóre wille (One Bedroom Beachfront Villas i niewielkie pole ryżowe.

 

Koh-Yao-Yai-Village_8

 

Koh-Yao-Yai-Village_9

 

 

Śniadania w Koh Yao Yai Village

 

Śniadania nie są może bardzo obfite, ale w zasadzie codziennie znajdowaliśmy coś fajnego do zjedzenia. Podczas naszego pobytu pierwszego dnia strasznie ucieszyliśmy się na widok stoiska, na którym przygotowywane były tradycyjne roti ? Można było zamówić wersję na słodko z bananem, polaną mlekiem skondensowanym lub też wersję wytrawną z chicken curry. Bajka! Innego dnia w tym samym stoisku można było zamówić świeżo przygotowywane pad see ew z warzywami lub też z kurczakiem. To wystarczyło, by uznać śniadanie w hotelu za udane ?

 

Koh Yao Yai Village_sniadanie

 

Kuchnia w Koh Yao Yai Village

 

Koh Yao Yai Village_jedzenie_1

 

Kuchnia okazała się być wielkim bardzo, bardzo pozytywnym zaskoczeniem!!! Nie byliśmy pewni, czego się spodziewać, bo co tu dużo mówić – jedzenie w hotelach nie zawsze jest świetne ? Do pierwszego posiłku podeszliśmy z lekką dozą niepewności, ale już czytając menu, okazało się, że chyba będzie dobrze ?

Menu jest szerokie – tajskie, chociaż znajdą się też nieliczne potrawy zachodnie. W tajskim menu poza klasykami znajdziecie też sporo ciekawych propozycji, których musicie spróbować!

Nas ogromnie fascynował dział sałatki, w którym poza klasycznym som tam, tutaj podawanym z grillowanym kurczakiem, znajdziecie również takie przysmaki jak Yum Som – O, czyli pikantną sałatkę z pomelo z dodatkiem krewetek, Yum Pla Ching Chang, czyli sałatkę z zielonego mango z dodatkiem małych suszonych, chrupiących rybek czy Miang Sapparod – sałatkę z ananasa z dodatkiem orzeszków ziemnych, prażonych wiórek kokosowych i suszonych krewetek. Wszystkich musicie spróbować! 🙂 Sałatka z pomelo idealnie orzeźwia w upalny dzień, a ta z ananasem ma wręcz uzależniający smak! Zarówno pineapple salad, jak i pomelo salad podawane są w owocach, więc tutaj i wygląd, i sposób podania dania, i smak zdecydowanie idą w parze! W przypadku Miang Sapparod dostaniecie też liście bai cha plu (liście dzikiego pieprzu), w które zawijasz sałatkę i jesz wszystko jako niezwykle aromatyczną przekąskę.

Nasze dzieci najchętniej wybierały pad see ew albo sataye z kurczaka. my poza sałatkami jadaliśmy przede wszystkim tutejsze curry – musicie koniecznie spróbować massaman curry – z kurczakiem (Gaeng Massaman Gai) albo z owocami morza. Super wypada też panang curry. Zarówno Massaman, jak i Panang Curry to typowe potrawy właśnie na południu Tajlandii, więc obowiązkowo trzeba je tutaj zjeść. Z przystawek weźcie fish cakes oraz shrimp cakes! Odpuścić możecie natomiast spring rolls 😉

Aha, koniecznie spróbujcie również deserów! Karta z deserami tutaj jest szersza niż tylko klasyczne mango sticky rice… ale mango sticky rice też zjedzcie, bo też jest bardzo dobre! Fajnie wypadają również lody kokosowe z dodatkiem sticky rice, ale nasz lider to karmelizowane banany z lodami kokosowymi – są naprawdę rewelacyjne. Zajadaliśmy się nimi i my, i dzieciaki. Uwaga w deserach znajdziecie też Pla Hang Tang Mo, czyli deser łączący świeżego arbuza… z suszonymi rybkami. Na to się jednak nie odważyliśmy 😉

 
Ceny dań to 150 – 250 bahtów. Nieco drożej wypadnie np. Phuket style crab curry – 290 bahtów. Ceny deserów 150 – 190 bahtów.
 
 
 
 
 
 
 
Koh Yao Yai Village_jedzenie_7
 
Tak jak pisałam na początku – ta wyspa to wyspa spokojna, wyspa, żeby się zrelaksować plażować popływać poczytać książki. Nie jest to wyspa, na której znajdziecie sporo rzeczy do oglądania czy zwiedzania. jeżeli chodzi o sam hotel, można wypożyczyć z hotelu rower i wybrać się na przejażdżkę po wyspie – zalecamy wcześnie rano!!;) Można wynająć też kajak i popływać sobie po okolicy, przepłynąć się w stronę tej prywatnej wysepki, którą widać gdy leżakujecie nad basenem ?
 
 
Koh-Yao-Yai-Village_atrakcje_4.