2020 nie zaczął się tak jak chciałam. Zdecydowanie nie! Przecież mieliśmy wyjechać od razu po Świętach lub tuż przed Sylwestrem, a pierwsze dni 2020 spędzać w Maroko. Maroko, do którego chyba nie mam szczęścia, bo to trzeci raz, kiedy zaplanowany wyjazd nie wychodzi. Nie podoba mi się początek 2020 – Drugiego Dnia Świąt 2019 Jagoda budzi się z ospą i na najbliższe dni jesteśmy uwięzieni w domu! Jak mi się to wtedy nie podoba!!! A jeszcze nie mam pojęcia, że u nas to chyba znak… i tym razem 1 stycznia spędzony w domu faktycznie zwiastuje co nieco na temat nadchodzącego roku. Ale na razie o tym nie myślę! Czekam aż Jagoda wyzdrowieje i wracamy do gry! Do życia, do wyjazdów, do podróży, do spotkań ze znajomymi! Wtedy jeszcze nie wiemy, że to wcale nie potrwa długo…

 

Jaki był 2020 dla nas? Inny niż pozostałe. Wyjątkowy. Zabrał nam wolność, którą uwielbialiśmy. Dał nam jednak masę rzeczy. Albo inaczej … to MY daliśmy sobie te rzeczy w 2020! Już nie raz pisałam, że jestem przeciwna stwierdzeniom, że koronawirus coś nam dał. Tak samo raczej nie powiem, co nam dał 2020. To MY daliśmy sobie piękne podróże, nawet w trudnych czasach. To MY daliśmy sobie radę, dzięki własnej sile i Ludziom, których mamy obok siebie. To MY przetrwaliśmy w miłości i szczęściu zawirowania, których chcąc nie chcąc byliśmy świadkiem. I myślę, że podobnie było u Was. Wszystko dobre, co się stało to WASZA zasługa! A teraz chodźcie zobaczyć NASZ ROK! W poście znajdziecie też linki do postów, które napisałam w minionym roku, więc szykujcie się na maaaasę inspiracji, nie tylko podróżniczych 😉 Ready?

 

STYCZEŃ 2020

 

Już Wam powiedziałam, że początek roku mi się wcale nie podobał! Czekałam aż Jagoda wyzdrowieje i wreszcie będzie można gdzieś ruszyć! I tak zamiast od wyprawy do Maroka, 2020 podróżniczo zaczęliśmy od Kazimierza Dolnego i od sushi w Sushiya w Kielcach. Ruszyliśmy na weekend razem ze znajomymi i to był piękny czas długich spacerów, dobrego jedzenia i wieczornych gier. Dzieciaki zachwyciło Kazimierskie Muzeum Klocków (post o nim znajdziecie TU – polecam bardzo!), a nas jedzenie w Przystanek Korzeniowa.

Niemal prosto z Kazimierza ruszyliśmy do Włoch, do Rawenny, na największe na świecie lodowe targi – oczywiście w poszukiwaniu inspiracji do DESEO. Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy we Włoszech zjedli kilku rewelacyjnych posiłków i nie pozwiedzali miasteczka, w którym stacjonujemy. Rawenna jest cudna i smakuje świetnie – zobaczcie TU!

 

styczeń 2020_Kazimierz Dolny_kogut

styczeń 2020_Kazimierz Dolny

 

 

LUTY 2020

 

Z końcem stycznia, trochę przed szkolnymi feriami, wyjechaliśmy na naszą wielką podróż. Ostatnią, przynajmniej na razie, tak pełną beztroski – bez maseczek, miliona żelów dezynfekujących i bez obaw, że drugi człowiek, spotkany przypadkiem w sklepie, to źródło wszelkiego zła 😉 Po 11 latach wspólnych podróży wreszcie dotarliśmy do Stanów! Stany nas porwały i zachwyciły zdecydowanie bardziej niż się tego spodziewaliśmy! Oszaleliśmy na punkcie parków narodowych, krajobrazów, pustych dróg, klimatu rodem z amerykańskich filmów drogi, a nawet na punkcie jedzenia w Stanach – różnorodnego, pełnego niespodzianek, a także niesamowicie przyjaznej obsługi. Los Angeles, Las Vegas, Miami, małe miasteczka, parki, nitro cold brew, spanie w samochodzie na Key West (to jedna z naszych największych przygód minionego roku – pisałam o niej TU!), frytki z batatów, burgery u Gordona Ramsaya, Wielki Kanion, lobster roll. Jedno jest pewne – wracamy jak tylko będzie to możliwe! Nasze amerykańskie posty znajdziecie TU 🙂 Mam nadzieję, że wkrótce będą mogły się przydać;) Oby!

 

Luty 2020_Hollywood

luty 2020_Monument Valley

luty 2020_parki narodowe_USA

luty 2020_Miami

 

MARZEC 2020

 

marzec 2020_Dominikana

 

Początek marca nie był już tak beztroski jak luty. Pomimo, że marzec witaliśmy na plaży na Dominikanie, zewsząd docierały pytania: “jak sytuacja? Czy w Stanach noszą maseczki? Co tak pusto w tym Miami? Jak na lotnisku? Czy na Dominikanie wiedzą o koronawirusie? Czy Wasze dzieci nie powinny być na kwarantannie, jeśli byliście w Stanach?”… Jeszcze nie dolecieliśmy do Polski, ale Polska już doleciała do nas. If you know what I mean 😉 Wróciliśmy na początku marca, bez przeszkód, bez trudności, bez kwarantanny. Dzieci wróciły do przedszkola / szkoły, a my jeszcze wyrwaliśmy się na weekend do Sopotu. Z jednej strony oglądanie lokali pod franczyzę DESEO, z drugiej hulaj dusza, dzieci nie ma. To był piękny, beztroski, imprezowy w weekend w cudownym Trójmieście, który potem dłuuuugo wspominałam, bo chyba 5 dni po naszym powrocie z Sopotu zamknęło się wszystko!

Nasz marzec nie był beztroskim pieczeniem ciasteczek w domu, leżeniem na kanapie i nadrabianiem zaległości w serialach. Irytowały mnie memy o ratowaniu świata siedzeniem w domu. Druga połowa marca była pracowita i pełna wyzwań. Jak dla każdego, kto działa w gastro. Nagle znaleźliśmy się w kompletnie nieznanej sytuacji, bo nikt z nas nie znał czasów, w których gastronomia mogła działać tylko na wynos – czarno- białe zdjęcie, które widzicie poniżej to nasz sztab kryzysowy, wkrótce po ogłoszeniu lockdownu. Sztab, który ten rok, wspólnie z nami i naszym Zespołem, zaliczył na 6! Ale w marcu nie mieliśmy o tym jeszcze pojęcia…

Mieliśmy za to dwójkę dzieci non stop na głowie, więc niezależnie od ilości pracy i stresów, spacery i domowe zabawy stały się codziennością. Na blogu rządziły przepisy (TO był zdecydowanie Wasz ulubiony!), pomysły na zabawy w domu (znacie MAGICZNE KWIATY?), a ja ubolewałam, że nie będzie komu czytać naszych amerykańskich postów.  Uwięzione w domu wreszcie wzięłyśmy się za temat, który bardzo Wam się spodobał, czyli polskie marki w Szafie Jagody – masę poleceń znajdziecie TU.

 

marzec 2020_Trójmiasto

marzec 2020_sztab kryzysowy

marzec 2020_Warszawa

marzec 2020_dom

 

KWIECIEŃ 2020

 

kwiecień 2020_ebook

 

Na początku kwietnia chyba wszyscy straciliśmy nadzieję, że coś się szybko zmieni, ale my już wiedzieliśmy, co robić! Nie planowaliśmy się załamywać, nie planowaliśmy czekać z założonymi rękami! Na początku kwietnia wystartował nasz wielki tegoroczny projekt, czyli Ciastkowóz DESEO! Nagle nasze ciastka mogliście zjeść w Trójmieście, w Poznaniu, we Wrocławiu, w Krakowie czy Katowicach, a potem stale testowaliśmy nowe miasta! Wbrew pozorom to nie był pomysł, za który możemy podziękować koronawirusowi. Pomysł wożenia naszych zamówionych wcześniej ciastek mieliśmy od dawna! Marzec spowodował, że przyspieszyliśmy jego wdrożenie, które okazało się hitem! 🙂 Za to dziękujemy również Wam, bo wiem, że wielu z Was zajadało nasze ciacha w swoich domach w wielu miastach w Polsce!!

Mój kwiecień to też ebook podróżniczo-kulinarny! Nasze kulinarne wspomnienia, kulinarne przepisy z ukochanych europejskich krajów. Szykowanie go było wielką przyjemnością! Spędzaliśmy dzięki niemu naprawdę pyszne dni! @Karolina, dzięki za pomoc! Ebooka z całą masą pyszności znajdziecie TU!

 

kwiecień 2020_ebook start

 

MAJ 2020

 

 Maj zleciał nam szybko. To był ten czas, w którym czuliśmy, że życie do nas wreszcie wraca! Znów spotykaliśmy się ze Znajomymi, jeździliśmy na rowerach, chłonęliśmy coraz lepszą pogodę. Jagoda wróciła do przedszkola, wynajęliśmy biuro dla DESEO (przełom!!!), a pod koniec miesiąca znów rozkoszowaliśmy się banałem, jakim jest obiad w knajpie w dobrym towarzystwie. Nie wyjeżdżaliśmy, nie działo się nic wielkiego, ale to był dobry czas!

 

maj 2020_otwarcie gastro

maj 2020_nowe biuro

 

CZERWIEC I LIPIEC 2020

 

Pod koniec maja uznaliśmy, że dość już tej Warszawy i pora gdzieś ruszyć w Polskę 😉 I tym sposobem 9. urodziny Maksa (widzieliście jego URODZINOWY POST? Jak nie, to obowiązkowo w ramach motywacji do podróżowania z dzieckiem!!!:)) spędzaliśmy w ukochanej Mazurskiej Arkadii na niezmiennie zachwycających Mazurach Garbatych. Cudowny, ciepły czas, pełen Dobrych Ludzi, cudownych widoków, rowerów, kajaków i świetnego jedzenia ze Starej Kuźni.

 

czerwiec_2020_Mazury kajaki

czerwiec 2020_Mazury Garbate

 

Czerwiec i lipiec był dla nas czasem odkrywania polskich zakątków na nowo lub przypominania sobie tych ulubionych! Zaczęliśmy nasz projekt poszukiwania magicznych miejsc wspólnie z BMW X7.  Zakochaliśmy się w Morelówce (łapcie POST o tym bajkowym miejscu ukrytym przed światem!!!) w Kazimierzu Dolnym i przy okazji przygotowałam dla Was niedużą weekendową ściągę,  gdzie jeść i pic w Kazimierzu – przyda się na wiosnę i lato – znajdziecie ją TU. Wróciliśmy na ukochane Podlasie, odkrywając masę cudownych zakątków i tworząc całkiem spory przewodnik na blogu. A w lipcu kompletnie oszołomił nas tajemniczy Dolny Śląsk! Po prostu musimy tam wrócić!! Jeśli jeszcze nie byliście, po TYM POŚCIE musicie się wybrać!

 

czerwiec 2020_Morelówka

czerwiec 2020_start BMW projekt

lipiec 2020_Podlasie

lipiec 2020_Dolny Śląsk

lipiec 2020_Dolny Śląsk_Błędne Skały

SIERPIEŃ 2020

 

Sierpień przywrócił nam nadzieję w powrót do normalności! 🙂 Ostatniego dnia lipca ruszyliśmy na samochodowy road trip po Europie. Nie będę Wam całego opisywać, bo macie sporo już o tym znajdziecie na blogu – i wrażenia z podróży w czasach Covid i masę miejsc opisanych szczegółowo. Chociaż przyznaję… jeszcze kilka mi zostało – na greckie wyspy chyba wezmę Was na wiosnę! Z Warszawy ruszyliśmy przez Czechy do Wiednia (jeść najlepsze wiener schnitzle!!!), na Chorwację, do Belgradu (który totalnie nas zachwycił – i klimatem, i kulinarnie), do Bułgarii, której nie planowaliśmy i w której zostaliśmy przymusowo zatrzymani (dlaczego??? Pisałam o tym TU!), aż wreszcie do wymarzonej Grecji! 🙂 To był cudowny czas!

 

Sierpień 2020_amazing Vienna

 

sierpień 2020_greek life

sierpień2020_Lefkada

 

WRZESIEŃ 2020

 

Po takim sierpniu, nieco spóźnieni wróciliśmy do szkolnej rzeczywistości. 1 września witaliśmy jeszcze na greckiej plaży, a powrót z Grecji promem i potem przez Południowy Tyrol we Włoszech był kolejną wielką przygodą! Nie zabawiliśmy długo w domu! Łukasz niemal od razu ruszył na męski wypad do Szwecji, a ja ledwo zdążyłam się ogarnąć, a już śmigaliśmy na weekend we dwoje do Zakopanego (nocowaliśmy w urokliwej Białej Owcy), już jechaliśmy z naszym DESEO Zespołem na integrację do ukochanego Pensjonatu Zaborek, a potem raz dwa do Włoch, do firmy Selmi, w ramach szkolenia związanego z projektem czekolad bean-to-bar. Projekt, o którym Łukasz myślał od 2 lat, wreszcie nabierał kształtów. Ten temat zdominował u nas końcówkę 2020!

 

wrzesień 2020_Zakopane

wrzesień2020_Zaborek

wrzesień 2020_Selmi

 

PAŹDZIERNIK 2020

 

Z Włoch wróciliśmy 3.10, prosto na 4 urodziny Jagody! OMG, kiedy to zleciało!! Szczerze? Po sierpniu i wrześniu w podróży, mieliśmy już nieco dość i chcieliśmy odsapnąć. Ale niekoniecznie w sposób, który nam narzucono, znów zamykając gastro. Co zabawne, chyba 2 dni wcześniej, na lunchu z Jagodą, z którego zdjęcie widzicie poniżej, pomyslałam sobie: koniec tych obiadów jedzonych z pudełka na szybko przy biurku, trzeba korzystać z tego, co daje kulinarnie Warszawa! Nadal czekam na realizację tego planu 😉 Pod koniec października zawodowo musieliśmy wyskoczyć do Trójmiasta – pierwszy dzień upłynął nam świetnie, ale drugiego z bólem serca przyznaliśmy, że city break chłodną jesienią, bez możliwości ogrzania siebie i dzieci przy obiedzie czy kawie… to nie jest to 🙁

 

październik 2020_znów zamykamy gastro

październik 2020_Sopot

 

LISTOPAD  I GRUDZIEŃ 2020

 

O listopadzie i grudniu wiele nie napiszę, bo te miesiące totalnie zdominowała nam praca w DESEO. Praca + lawirowanie między swoimi obowiązkami,a  szkołą zdalną Maksa. Dziękowałam setkę razy, że nie zamknęli przedszkoli, bo tego bym nie udźwignęła! Wprowadzaliśmy nowe ciastka, nowe produkty (świąteczne keksy – kto już jadł???), działaliśmy z naszym Ciastkowozem, a przede wszystkim wreszcie mogliście spróbować naszych czekolad bean-to-bar! To naprawdę ogromne przedsięwzięcie, z którego jesteśmy mega dumni! Po nasze czekolady bean-to-bar zajrzyjcie do naszych lokali DESEO lub do esklepu – o TU!!! 🙂 Kolejny wielki projekt grudnia to nasz świąteczny Ciastkowóz, którym (którymi) dowieźliśmy ciastka do 14 miast w Polsce!!!

To wszystko sprawiło, że do Świąt dotarliśmy umęczeni jak po maratonie 😉 A po świętach uznaliśmy, że pora odpocząć… ale tak już się zacznie historia 2021… 😉

 

grudzień ciastkowóz

grudzień_pakowanie czekolad bean to bar

czekolada bean to bar

czekolady bean to bar