Nie planowałam pisać tego artykułu.  Do Kazimierza tym razem pojechaliśmy na wypoczynkowy weekend… nie miałam wielkich planów kulinarnych. Wiedziałam, że zatrzymamy się w bajecznym domu z ogrodem (o nim napiszę Wam wkrótce – STAY TUNED!), więc planowaliśmy raczej grillowanie, leniwe śniadania i nawet nie tworzyłam specjalnie listy miejsc, którą tym razem odwiedzimy – a zwykle to robię 🙂

 

Mieliśmy jednak ze sobą fajną ekipę, więc kilka miejsc udało nam się odwiedzić i całkiem sporo zjeść 🙂 A Wy w komentarzach do postów i relacji pytaliście wielokrotnie, czy nasze namiary gdzieś spiszemy, bo wybieracie się do Kazimierza w wakacje lub na weekend 🙂 A wiecie jak to ze mną jest – mówisz i masz. Chcecie post z namiarami na obiad, deser i lokalne piwo w Kazimierzu – to macie! 🙂

 

W tym poście wrzuciłam miejsca, które odwiedziliśmy w ostatni weekend (20-21 czerwca), ale też inne miejsca, które znamy i lubimy! Na koniec macie też dwie „polecajki” od naszych Znajomych i Czytelników – nas tam jeszcze nie było, ale może Wam uda się szybciej przetestować co i jak 🙂  SMACZNEGO! 🙂

NA OBIAD:

1) KASLIK

 

Restauracja Libańska położona w sercu Kazimierza, przy ulicy Nadrzecznej 24. Przyznam Wam: byliśmy nieco sceptyczni 🙂 W Warszawie jesteśmy dość mocno wciągnięci w tematy arabskie i bliskowschodnie – hummusy, falafele, świetnie przyrządzone mięso jemy dość często. Mało tego – w listopadzie przecież byliśmy w Ejlacie i tam jedliśmy RE-WE-LA-CYJ-NIE!!! (koniecznie zapiszcie TEN POST na przyszłość!). Czy zatem libańskie w Kazimierzu da radę? Dostaliśmy jednak tyle wiadomości od Was, że warto + nasi Znajomi też uznali, że warto i ruszyliśmy tam duuuużą ekipą na niedzielny obiad.

 

Kaslik ma sporo miejsc w ogródku i trochę w środku  – my wybraliśmy środek, bo trochę obawialiśmy się ulewy i tego, że w kilkanaście osób bez rezerwacji nigdzie się nie schowamy.

W karcie chyba każdy znajdzie coś dla siebie – są dania dla wegetarian i mięsożerców, jest też krótkie menu dla dzieci z takimi  klasykami jak nuggetsy z frytkami i naleśniki (nie musicie się obawiać, że Wasz maluch falafeli nie lubi i co on tam zje???). Uwaga, jest tego naprawdę dużo! 🙂 Z przystawek zimnych do wyboru są hummusy – wegetariański (16 zł) i mięsny z kawałkami  jagnięciny (24 zł), Moutabbal (19 zł) – pasta z grillowanego bakłażana, Warak Inab (18 zł) – liście winogron nadziewane farszem z ryżem, pomidorami i świeżą natką pietruszki, Labneh (16 zł) – delikatny ser z jogurtu z zatarem i oliwą z oliwek.

 

Ciepłych przystawek jest też cała masa –  m.in. Falafel (17 zł), Kibbeh (24 zł), Batinjan bil Rumman (24 zł) – plastry bakłażana serwowane z jogurtem i owocem granatu, Arayes (22 zł) – mielone mięso jagnięce z orzeszkami pini, serwowane w grillowanej picie, Wątróbka po libańsku (20 zł) podawana z melasą z granata. Są też sałatki, klasyk – Tabbouleh (18 zł), Fattoush  (18 zł) –  sałatka z pomidorem, natką pietruszki, sumakiem, świeża miętą i melasą z granatów oraz Arnabit Mili (16zł) – smażony kalafior z czosnkiem i sokiem z cytryny.

 

Z dań mięsnych do wyboru mamy drób i jagnięcinę – Shish Tawuk (35 zł) – grillowany szaszłyk drobiowy w marynacie cytrynowo-czosnkowej i ziołach,  Szaszłyk jagnięcy (49zł) – mięso marynowane w ziołach libańskich, Kafty (35 zł – 44 zł) czy Shawarmy (35 zł – 44 zł). Jest też Kastaleta (65 zł) – comber jagnięcy z kosteczkami  i Rarytas Szefa (65 zł) – grillowany filet z udźca jagnięcy. Dla wegetarian – Moussaka (34 zł), Talerz wegetariański (40zł), w którym znajdziemy hoummos, moutabbal, tabbouleh, warak inab, falafel, batata harra, i  Warzywa grillowane (30zł). Są też zupy – zupa krem z czerwonej soczewicy (14 zł), Zupa Kaslik (18 zł) z grillowaną jagnięciną, kurczakiem i ciecierzycą i sezonowo Chłodnik (16zł) z awokado, arbuzem i serem feta. Całe menu znajdziecie TU.  

 

Sporo tego, prawda??? 🙂 My wybraliśmy sporo przystawek do wspólnego podziubania – Hummus, Moutabbal (BOSKI!!!), bardzo smaczne ziemniaczki Batata Harra, świetne falafele (polane tahini – dokładnie takie jak zapamiętałam z Izraela) czy Halloumi, które od razu przypomniało nam zeszłoroczną majówkę na Cyprze. Przystawki były świetne! Koniecznie weźcie też do nich lemoniadę z miętą i cytryną – jest nietypowa (zmiksowana mięta <3) i pyszna!

 

 

Z dań głównych też spróbowaliśmy sporo! My wybraliśmy Kafty jagnięce (44 zł), a znajomi jedli również Shawarmę serwowaną na tortilli (44 zł), Kaslik Mix Grill (50 zł) czy Ezmir Lamb (22 zł). Ezmir Lamb, czyli kulki z jagnięciny w sosie pomidorowym znajdziecie w Przystawkach, ale na główne też się świetnie nadaje! Przyznam, że dla nas porcja była zbyt duża – na osobę spokojnie wystarczyłyby dwie kafty 🙂

Do Kaslika mam w zasadzie jedno „ale”, jedną uwagę: w porównaniu do miejsc, które serwują przysmaki z jagnięciny takich jak choćby Rusiko czy bliskowschodni Kumin, tutaj mięso było zdecydowanie mniej delikatne. Ale i tak wizytę oceniamy bardzo na plus! 🙂

 

kafty jagnięce

2) Botanika – Hotel VINCENT

 

Do Vincenta jeździliśmy przez wiele lat… Pierwszy raz spaliśmy tam w 2009! Wracaliśmy systematycznie, potem mieliśmy chwilę przerwy, ale znów nocowaliśmy tam w styczniu 2020. Już wtedy dowiedzieliśmy się, że hotelowa restauracja, dawna Kuchnia i Wino, to obecnie Botanika. W styczniu bardzo nam smakowało, dlatego i tym razem postanowiliśmy ją odwiedzić 🙂 Zwłaszcza, że nasi Znajomi również pozytywnie się o niej wypowiadali.

Kuchnia w Botanice opiera się o świeże, jakościowe, lokalne produkty. Menu jest krótkie, ale każda pozycja brzmi naprawdę dobrze. Są dania mięsne – sałatka z pieczonym rostbefem (30 zł), żeberka duszone w cydrze (49 zł), poliki wołowe duszone w winie (49 zł), czy ragout z kaczki z kopytkami z szałwią i piklowaną modrą kapustą (39 zł). Z dań wegetariańskich ciekawie wypada orkiszotto truflowe z serem dojrzewającym, grzybami i szparagami (39 zł) albo gołąbki z pęczakiem, grzybami i kiszoną marchewką (39 zł). Ja właśnie te gołąbki jadłam!

Świetne są w Botanice zupy – tym razem Łukasz zachwycał się chłodnikiem litewskim z jajkiem (19 zł) i zupą szczawiową (16 zł), a w zimie jedliśmy rewelacyjny krem ziemniaczany z wędzonym pstrągiem. O naszych styczniowych wrażeniach pisałam TU – to post z 2013, po aktualizacjach 🙂

 

W restauracji można też zjeść śniadanie – do wyboru 4 rodzaje, każde za 27,70 zł, a nazwy pochodzą od nazwisk słynnych malarzy – Van Gogha, Rubensa, Picassa i RembrandtaTutaj znajdziecie całe menu. 

Na plus również podejście Botaniki do dzieciaków. Jest całkiem przyjemne dziecięce menu – niby klasyki, ale smacznie przygotowane i jest z czego wybierać. Dla dzieciaków są kolorowanki i kredki, a obsługa i w styczniu, i teraz, w czerwcu, pilnowała, by dzieciaki dostały swoje dania jako pierwsze. Jagodzie rybny filet z ziemniaczkami tak smakował, że musiał domówić drugą porcję ;))) Z minusów: i nasi Znajomi, i niektórzy Czytelnicy czasem narzekali na obsługę.

 

Na zdjęciach ragout z kaczki i  świetna szczawiowa 🙂

3) Klubojadalnia Przystanek Korzeniowa

 

 

O tym miejscu pisałam już na początku stycznia (TU). Był to nasz totalny zachwyt. Hippisowskie, bardzo klimatyczne miejsce z rewelacyjnym jedzeniem 🙂 Świetne pierogi, przepyszne fuczki, czyli łemkowskie placki z kiszonej kapusty oraz leniuchy. Dzieciaki zajadały się mini kopytkami z patelni. Słyszałam, że menu się zmieniło i jest tam teraz bardziej azjatycko. Niestety tym razem nie udało nam się tam zjeść, ale na pewno warto odwiedzić to miejsce, będąc w Kazimierzu… zwłaszcza, że jest tuż przy pięknym wąwozie Korzeniowy Dół.

 fuczki

 

4) Akuku

 

 

W Akuku byliśmy w 2015 roku (ale ten czas leci!), tu znajdziecie naszą recenzję. Z wiadomości, które od Was dostaje wiem, że wciąż jest to restauracja godna polecenia. Z tego, co widziałam na ich Facebooku, od 19 czerwca jest nowe letnie menu, a dania wyglądają pięknie! Dziewczyny polecały mi ich śledzie i pierogi z kaczką 🙂

My też planujemy tam wrócić! 🙂

 

NA PIWO, NA CYDR I NA PRZEKĄSKI:

5) Klubojatka Przystanek Dobra

 

 

Kolejne klimatyczne miejsce w Kazimierzu. Znajduje się przy Małym Rynku 1 i jest to idealne miejsce na wieczorne  (lub jak u nas popołudniowe:)) piwo lub lokalny cydr.  Dobrze kombinujecie – Przystanek Dobra to siostrzane miejsce Przystanku Korzeniowa.  Podobny klimat i chyba nawet takie same menu? 🙂 Koniecznie spróbujcie polskiego białego wina z Winnicy Rzeczyca położonej zaledwie kilka kilometrów od Kazimierza Dolnego lub z Winnicy Turnau, co prawda położonej daaaleko, ale nadal w Polsce (Baniewice, niedaleko Szczecina). Bardzo smakował nam też Cydr Szczepanówka, tym razem również spod Lublina.

NA CIASTKO I NA LODY:

6) Kawiarnia Agharta

 

 

Kawiarnia znajduje się przy ul. Krakowskiej 224 i jest to bardzo przyjemne miejsce na lody, ciacho i odpoczynek po spacerze. Wybór kaw jest naprawdę duży, od klasyków – espresso, macchiato…, po kawę z tonikiem a nawet ze Spritem 🙂  Od niedawna w Agharcie znajdziecie desery i lody Cukierni Czekoladowy, nam i może Wam również znanej z Lublina. Do wyboru przeróżne ciacha – Ptyś Dyplomat, Tarty (np. cytrynowa, miętowa, truskawkowa, mango – marakuja czy z owocami), musowe ciacha takie jak Orzech Laskowy czy Rabarbarotka, serniki. Za wszystkimi smakami stoi Kuba Przysucha, właściciel i Szef Cukierni w Czekoladowym, którego Łukasz miał przyjemność poznać podczas wyjazdu z Cacao Barry na plantacje kakaowca w Peru. Możecie być za tym pewni, że za tymi deserami i lodami stoi Dobry Człowiek, który wie, co robi! 🙂

W swojej karcie również posiadają lokalne wina: z winnicy Rzeczyca, Małe Dobre i Solaris. Wielkie brawa za to!!! Uwielbiamy wspieranie tego, co lokalne!
 

 

Tyle Wam podrzucam po naszych niecałych 2 dniach w Kazimierzu! Mam nadzieję, że przyda Wam się w te wakacje lub w letnie weekendy 🙂 A jutro pokażę Wam dokładnie totalnie magiczne miejsce, w którym w Kazimierzu spaliśmy 🙂 Część z Was już wie, bo podpytywaliście w wiadomościach 🙂 Cudowny dom w pięknym otoczeniu, niby na uboczu, a zarazem bardzo blisko centrum miasteczka 🙂 To również pierwsze z miejsc, które odwiedzamy w ramach naszego poszukiwania magicznych miejsc w Polsce wspólnie z BMW X7, którego zostaliśmy Ambasadorami na najbliższe miesiące 🙂 STAY TUNED 🙂

 

BMW X7_2

 bajkowy dom w Kazimierzu