Belgrad. To miasto ma w sobie coś niewytłumaczalnego. Coś, co sprawia, że nie możesz o nim zapomnieć. Nie chcesz o nim zapomnieć. Dla nas Belgrad był jednym z miejsc odwiedzonych na początku naszego samochodowego tripa po Europie. Podobnie jak Wiedeń czy malownicze chorwackie wioski w okolicach Osijeku i Vukovaru. A jednak to właśnie o Belgradzie zapomnieć nie mogę… Już kombinuję, co zrobić, by znów się tam znaleźć.  Czy zajrzeć do Serbii, gdy będziemy wracać z Grecji do Warszawy? Czy uda nam się wyskoczyć do Belgradu na weekend bez dzieci? Kusi mnie, by znów przejść się tamtejszymi uliczkami, wypić kawę w małym okienku, a na obiad zjeść cevapcici z pitą i ajvarem. O tym, że Belgrad to idealny kierunek dla foodies już Wam pisałam. O TU! 🙂

 

W tym poście znajdziecie namiary na nocleg oraz to, co warto w Belgradzie zobaczyć. Podobnie jak w przypadku Wiednia, podzieliłam te atrakcje na 2 dni tak byście mieli gotowy plan na city break 🙂 Jeśli macie więcej czasu, myślę, że i tak nie będziecie się nudzić 🙂

 

NOCLEG

 

Hotel wybraliśmy w doskonałej lokalizacji – dwa kroki od pełnej knajpek Skadarlija, dwa kroki od Placu Republiki i głównego deptaku Belgradu, Knez Mihailowa. Nasz hotelik to Passpartu Home Garni. Bardzo przyjemne pokoje / apartamenty. My mieliśmy duży apartament z dwoma sypialniami i kuchnią i mieszkało nam się tam rewelacyjnie! Ba – nie chciało nam się stamtąd wyjeżdżać 🙂

 

DZIEŃ 0

Do Belgradu dotarliśmy w środę – pogoda była paskudna, więc nie planowaliśmy nic. Zjedliśmy rewelacyjny obiad w restauracji Frans (pisałam o niej TU) i powłóczyliśmy się po mieście. Zwiedzanie zaplanowaliśmy od następnego poranka.

 

DZIEŃ 1

 

Trpkovic Bakery

 

Startujemy od śniadania. Wiadomo – nie ma zwiedzania bez śniadania 🙂 My mieliśmy śniadanie w hotelu, chociaż przyznam, że chyba z uwagi na Covid było bardzo skromne (podejrzewam, że nie było w Passpartu zbyt wielu gości). Jeśli nie macie noclegu ze śniadaniem, zajrzyjcie do jednej z lokalnych piekarni i kupcie burek lub gibanicę. To tutejsze przysmaki. Jeśli będziecie nocować w Passpartu lub w podobnej okolicy, koniecznie zajrzyjcie o poranku po kawę do Eklektika 40! Mają genialną kawę i świetny Espresso Tonic, idealny, jeśli będziecie zwiedzać Belgrad latem. Kawa wypita? To ruszamy!

 

PUNKT 1  – SKADARLIJA

 

Belgrad

 

Pomimo, że Skadariję lepiej odwiedzić wieczorem, my właśnie tutaj zaczynamy – tak nam najbardziej po drodze. Skadarlija to zabytkowa ulica Belgradu – jedna z tych najbardziej znanych i obowiązkowo odwiedzanych przez każdego, kto do Belgradu dociera.  Jej lata świetności przypadały na początek XX wieku, kiedy mieszkali, pracowali i występowali tu znani serbscy piosenkarze, muzycy, pisarze i poeci.

Najlepiej przyjść tu wieczorem, kiedy ulica tętni życiem. Tu znajdziecie sporo restauracji, barów czy kawiarni i oczywiście masę tradycyjnych serbskich przysmaków. Po drodze można obejrzeć wystawy sztuki i  dzieła ulicznych artystów. My jednak jesteśmy na Skadarliji rano, więc od razu ruszamy dalej w kierunku Placu Republiki.

 

Skadarlija

 

PUNKT 2 – PLAC REPUBLIKI

 

Belgrad_Plac Republiki

 

Plac Republiki to jeden z najważniejszych punktów  miasta – jeden z centralnych placów, znajduje się na południowym krańcu ulicy Knez Mihailova. To tutaj wczesnym wieczorem zaczynają się spotkania znajomych, tu tu zawsze ktoś na kogoś czeka. Plac Republiki to też główny punkt orientacyjny miasta – w tym jednym miejscu zbiega się ponad 20 linii trolejbusowych i autobusowych. Nie ma się co dziwić, że właśnie tutaj wygodnie się umówić – tak jak kiedyś w Warszawie pod Rotundą.

Przy Placu Republiki znajdują się niektóre z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Belgradu –  Muzeum Narodowe, Teatr Narodowy (działa w tym miejscu od 1868 roku, rocznie odwiedza go nawet 150 tysięcy widzów) czy pomnik Księcia Michała (Mihaila Obrenovicia). Przeczytajcie o nim chociaż kilka słów – był młodym i bardzo światłym władcą – rządził Serbią w latach 1839-42 oraz w 1860-68. Niestety w wieku 45 lat zginął w zamachu, gdy spacerował w parku pod Belgradem. Kawałek dalej wypatrzycie również pomnik pana w długim płaszczu i kapeluszu – to Branislav Nušić – serbski dramaturg, satyryk, pisarz.

 

Branislav Nusic

 

Z Placu Republiki można od razu ruszyć na sławny deptak Knez Mihailowa, ale można udać się również w kierunku innych ciekawych miejc – w stronę Hotelu Moskwa, a potem Parlamentu Serbii i Cerkwi Św. Marka. Tam ruszamy my!

 

PUNKT 3: Hotel MOSKWA

 

Hotel Moskwa

 

Z Placu Republiki dzieli Was 5 minut od najsławniejszego hotelu w Belgradzie, czyli od hotelu Moskwa. To tu przez lata zatrzymywały się przeróżne znane osoby. Hotel Moskwa to jeden z najdłużej działających hoteli w Serbii – został otwarty w 1908 roku wtedy pod nazwą Palata Rosija. Niech o jego ówczesnym znaczeniu świadczy najlepiej fakt, że otwierał go sam król Serbii, Piotr I. Po po I wojnie światowej w hotelu spotykali się artyści, to tu nocował Lew Trocki. Podczas II wojny światowej hotel zajęło Gestapo i z niego zrobiło swoją siedzibę. Jako, ze nazwa niezbyt im się podobała (przypadek? nie sądzę!) zmienili ją na Hotel Velika Srbija. Po II wojnie światowej ponownie spotykała się tu intelektualna śmietanka. Lista gości, którzy przez lata tu spali jest imponująca! Od Tesli, Edisona, Einsteina, przez znanych aktorów, reżyserów z Woodym Allenem czy Polanskim na czele, polityków, muzyków czy pisarzy. Warto chociaż zobaczyć go z zewnątrz. My rozważaliśmy również ciacho w tutejszej kawiarni, ale opinie są różne i baliśmy się rozczarowania.. jeśli próbowaliście, dajcie znać 🙂

 

PUNKT 4: MUZEUM HISTORII SERBII (Historical Museum of Serbia)

 

muzeum

 

Muzeum Historii Serbii znajdziecie tuż obok Parlamentu. 7 minut spacerem od Placu Republiki, a 5 minut od Hotelu Moskwa. W muzeum organizowane są czasowe wystawy na różne tematy związane z historią Serbii. Ale poza tym w muzeum znajduje się stała ekspozycja z całą masą przedmiotów nawiązujących do przeszłości kraju. Więcej informacji znajdziecie TU.

 

PUNKT 5: PARLAMENT REPUBLIKI SERBII

 

Parlament Republiki Serbskiej

 

Budynek, w którym znajduje się Parlament Republiki Serbii to kolejne ważne miejsce, w dużej mierze ze względów historycznych.  Jeden z obowiązkowych punktów do zobaczenia na mapie Belgradu. Został wybudowany w 1907 roku, a przez ostatnie ponad 100 lat działy się tu różne rzeczy związane ze skomplikowaną historią Bałkanów. Od dokończenia budowy w 1936 roku (jesienią 1936 roku odbyły się tu pierwsze obrady) do 2006 roku to tu obradował Parlament Jugosławii, a następnie Parlament Serbii i Czarnogóry.

Wnętrze Parlamentu zaprojektowane zostało przez rosyjskiego architekta i mieści naprawdę sporo!!! Znajduje się tu m.in. 100 biur i biblioteka, która mieści 60 000 książek.

Obecny Parlament Republiki Serbskiej był tłem dramatycznych wydarzeń w 2000 roku. Budynek został zniszczony podczas ówczesnych demonstracji, które doprowadziły do obalenia rządów Slobodana Milosevicia. Protesty trwały od 29 września do 5 października, a ich celem było zmuszenie Milosevicia do ustąpienia ze stanowiska prezydenta Jugosławii. Kulminacja protestów to 5 października  – wtedy kilkaset tysięcy Serbów zjechało do Belgradu, by protestować “On jest skończony”. W czasie demonstracji parlament został częściowo spalony, a jego zbiory uszczuplały – zostało wtedy skradzionych 91 dzieł sztuki, a ponad 50 z nich do dziś nie odnaleziono.

W tym samym miejscu Serbowie protestowali całkiem niedawno – w lipcu 2020, sprzeciwiając się surowym obostrzeniom wprowadzonym przez władzę w związku z koronawirusem. Podobno było dość drastycznie…

TIP dla rodziców: jeśli zwiedzacie Belgrad z dziećmi, tuż przy Parlamencie jest plac zabaw. Jest to raczej dość stary plac zabaw, nieduży, bez super hiper nowych sprzętów, ale nasze dzieciaki z radością oddały się zabawom i wspinaczce.

 

PUNKT 6:  CERKIEW ŚW. MARKA

 

Cerkiew św Marka_2

 

5 minut spacerem od budynku Parlamentu znajdziecie przyjemny park Tašmajdan.  W parku warto zwrócić uwagę na Cerkiew Św. Marka.  Została ona wybudowana w latach 1931–1940, na miejscu starej świątyni.  Jest drugą najbardziej znaną cerkwią w Belgradzie, zaraz po cerkwi św. Sawy. 

W Cerkwi Św. Marka możemy podziwiać jedną z najwartościowszych kolekcji ikon serbskich. Znajduje się tu też sarkofag ze szczątkami cara Stefana Duszana. Dzieciakom natomiast najbardziej podobały się miniatury cerkwi znajdujące się wewnątrz. Na tyłach cerkwi znajduje się jeszcze niewielka rosyjska cerkiew. Tam też można na chwilę zajrzeć.

Jak  na razie wszystkie nasze punkty, były bardzo blisko siebie. Teraz czas na dłuższy, 10-20 minutowy spacer (w zależności od tempa i tego, w jakim składzie zwiedzacie;)). Ruszamy w kierunku Muzeum Nicoli Tesli.

 

PUNKT 7: MUZEUM NICOLA TESLI

 

Muzeum Nicola Tesli

 

Jak sama nazwa wskazuje, muzeum przedstawia życie i twórczość Nikoli Tesli,  fizyka, wynalazcy, inżyniera elektryka oraz… serbskiego bohatera narodowego. No właśnie – kto z Was wiedział, że Tesla był Serbem?? Ja nie miałam pojęcia! Co prawda urodził się w Chorwacji, ale w serbskiej rodzinie. Urodził się w 1856 roku, ale od 1884 mieszkał w Stanach, gdzie dożył sędziwego wieku – zmarł w 1943 roku, mając 87 lat.

W Muzeum w Belgradzie znajduje się Studium Tesli, gdzie można zobaczyć jego rzeczy osobiste, fotografie czy listy. Tu też wystawione są niektóre jego prace  – z oryginałami, renderami 3D lub w pełni funkcjonalnymi reprodukcjami, takimi jak cewka indukcyjna wytwarzająca wyładowania o napięciu 500 000 woltów. W muzeum znajduje się również urna z prochami.

Od razu Wam jednak powiem, że muzeum jest niewielkie, a moja ekipa i ta dziecięca, i ta dorosła (patrz Łukasz) z wycieczki do Muzeum zadowolona nie była. Muzeum jest jednak na trasie do Cerkwi Św. Sawy, więc ja bym brała 🙂 Wejście kosztuje 250 dinarów, czyli 9-10 zł. Pamiętajcie, że jeśli będziecie odwiedzać Belgrad w czasach koronawirusa, do muzeum trzeba mieć maseczkę.

 

PUNKT 8: CERKIEW ŚW. SAWY

 

Cerkiew Św. Sawy

 

Cerkiew Św. Sawy to jedna z największych cerkwi prawosławnych na świecie! Od razu mam ją na liście, gdy tylko zaczynam czytać o Belgradzie. To również ona pojawia się najczęściej na instagramowych relacjach z Belgradu. Trzeba przyznać, że jest imponująca!

Cerkiew zbudowano w miejscu starej świątyni, która spłonęła w XVI wieku. Odbudowę planowano już pod koniec 1939, jednak projekt ukończono dopiero w 2001. Nadal nie zostały ukończone wnętrza cerkwi. Można do niej wejść, ale wchodzisz tam jak na budowę…  Ale nie zrażajcie się początkowym wrażeniem… Jeśli wejdziecie dalej, widok Was zachwyci! Wrzucam zdjęcie na zachętę 🙂

 

wnętrze cerkwi św Sawy

 

OBIAD

Frans_pljeskavica z frytkami

 

Po Cerkwi Św. Sawy ruszamy na obiad. Trochę przypadkiem okazuje się, że dość niedaleko jest restauracja, którą odwiedziliśmy podczas Dnia 0. Frans ma mega przyjemny, duży ogród, w którym wcale nie czuć, że znajduje się niedaleko dużej i ruchliwej ulicy. Ma również rewelacyjne, serbskie jedzenie! Po obiedzie koniecznie zamówcie deser – ich tulumbe albo ciacho z orzechami włoskimi i śliwką są tak dobre, że wspominaliśmy je jeszcze przez wiele, wiele dni po wizycie w Belgradzie. Więcej o Fransie przeczytacie w naszym poście kulinarnym –  o TU.

 

Frans_tulumbe

Po obiedzie u Fransa ruszamy na spacer w drogę powrotną. Jeśli mieszkacie w okolicy Placu Republiki, będzie to całkiem spora wyprawa – w sam raz po obiedzie. Ja podczas tej trasy zanotowałam sobie tylko jedno miejsce – sławny targ Zeleni Venac. Na drugie miejsce, które znajdziecie poniżej, trafiliśmy przypadkiem, ale tak bardzo zwraca uwagę, że musieliśmy sprawdzić, co to jest… Na pewno to jedna z najsmutniejszych “pamiątek” w Belgradzie…

 

PUNKT 9: Ministerstwo Obrony Narodowej

 

Wydział Bezpieczeństwa Publicznego

 

To miejsce od razu zwraca uwagę. Jest to chyba najbardziej dramatyczna ruina, jaką pozostawiły bombardowania Jugosławii przez NATO w 1999 r. Budynek to dzieło powojennej architektury, w którym niegdyś mieściło się Ministerstwo Obrony Narodowej Jugosławii. Został bardzo poważnie uszkodzony podczas bombardowania.  Dzisiaj jest uważany za prowizoryczny pomnik, przypominający o nie tak dawnej wojnie. Obecnie tylko niewielka, nieuszkodzona część budynku jest używana przez Serbskie Ministerstwo Obrony i Armii. 

 

Wydział Bezpieczeństwa Publicznego zburzony przez NATO

Od dawnych budynków Ministerstwa już bardzo blisko do naszego ostatniego punktu podczas naszego Dnia nr 1. To targ Zeleni Venac.

 

PUNKT 10: ZELENI VENAC

 

Zeleni Venac_4

 

Zeleni Venac to chyba najbardziej znany z belgradzkich targów na świeżym powietrzu, który warto odwiedzić. My zaglądamy tam popołudniu, więc jest już dość spokojnie i nie wszystkie stoiska są otwarte. Jeśli chcecie trafić na targ pełen produktów i tętniący życiem, warto zmodyfikować plan i zajrzeć tu rano. Handel na Zeleni Venac prowadzony jest od 1847 roku, więc historia targu jest całkiem długo. Pod metalowym dachem, który został odrestaurowany około 10 lat temu, możemy zakupić w bardzo przystępnych cenach owoce, warzywa, ale też świeże wypieki takie jak chociażby krempita (rodzaj kremówki), baklava, tulumbe i kadayif. My zabraliśmy ze sobą do hotelu cudowne brzoskwinie.

Jeśli spędzacie w Belgradzie weekend, na targ wybierzcie się w sobotę – wtedy najwięcej się dzieje 🙂

 

Zeleni Venac_2

 

KOLACJA – KLUB KNJIEVNIKA

 

Klub Knjizevika_gibanica z ajvarem i lokalną kiełbasą

 

Miejsc na kolację w Belgradzie znajdziecie całą masę, potraktujcie te nasze zatem jako propozycję 🙂 Klub Knjievnika to miejsce dość eleganckie, ale bez nadęcia i z cudownym jedzeniem. Tu również znajdziecie przemiły ogród, tym razem ukryty w środku miasta, więc miejsce idealna na fajny wieczór. PS. Jeśli tam pójdzie, ich gibanica to absolutny “must eat”!!! Więcej o Klubie Knjievnika przeczytacie TU.

 

DESER – LODY W CRNA OVCA

 

Crna Ovca_lody

 

Crna Ovca serwuje lody i robi to naprawdę świetnie! Więcej o nich pisałam w poście kulinarnym –  TU!

 

DZIEŃ 2

Dzień 1 cały spędziliśmy na nogach, ale na Dzień 2 zaplanowaliśmy nieco bardziej odległe miejsca. My przemieszczaliśmy się po Belgradzie naszym samochodem, co oczywiście ma swoje plusy i minusy 😉 Parkowanie nie zawsze jest łatwe, ale też nie mieliśmy tak, byśmy musieli krążyć i krażyć w poszukiwaniu miejsca. Dzień 2 zaczynamy od spaceru deptakiem Knez Mihailowa i od zwiedzania Kalemegdan. Potem obiad i dalej samochodem lub taksówką wybieramy się w te bardziej oddalone miejsca.

 

PUNKT 1: DEPTAK KNEZ MIHAILOWA

Knez Mihailowa_2

Na głównej ulicy byliśmy codziennie. Od niej zaczęliśmy spacery po Belgradzie wieczorkiem Dnia 0. Byliśmy tam wracając ze zwiedzania Dnia 1 i potem znów wieczorem. A drugiego dnia zaczęliśmy nasz spacer po Belgradzie od przejścia deptakiem

Ulica Kneza Mihaila jest głównym deptakiem i strefą handlową w Belgradzie, i jest chroniona przez prawo jako jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków miasta. Nazwana na cześć Michała Obrenowicia III, księcia Serbii, składa się z wielu budynków i rezydencji zbudowanych w późnym 1870.

 

Knez Mihailowa_3

Knez Mihailowa

 

PUNKT 2: KALEMEGDAN

widok z Kalemegdan_2

 

Kalemegdan to nietypowe i dość magiczne miejsce w Belgradzie. Można tam spędzić naprawdę sporo czasu, zwiedzając, spacerując, podziwiając widoki. To również super miejsce na zwiedzanie z dzieciakami, bo nie dość, że mogą się wybiegać to sporo tam atrakcji typowo dla nich. Czym jest Kalemegdan? To fortyfikacje wybudowane na wzgórzu u zbiegu dwóch rzek jeszcze za czasów celtyckich, a następnie za czasów rzymskich znane pod nazwą Singidunum. Zabudowania znajdujące się obecnie na wzgórzu pochodzą głównie z XVII wieku, ale znajdziecie tam również antyczne wykopaliska. Jako okres budowy Kalemegdan podaje się baaardzo długi czas  – od II do XVII wieku. Na sławnym wzgórzu jest wszystko –  cerkwie (w tym bardzo klimatyczna cerkiew Św. Petki), bramy historyczne, grobowce tureckie, a także muzeum wojskowe oraz ogród zoologiczny.

 

Jeśli będziecie wchodzili na teren Kalemegdan od strony Knez Mihailowa tak jak my, na pewno na poczatku zauważycie pomnik wdzięczności dla Francji za pomoc podczas I wojny światowej. Pomnik został odsłonięty 11 listopada 1930 r. w dwunastą rocznicę zakończenia I wojny światowej. W oficjalnych uroczystościach odsłonięcia pomnika uczestniczył Król Aleksander i królowa Maria, rząd królewski, delegacja rządu francuskiego, serbscy weterani wojenni, wybitni obywatele i duża rzesza ludzi. Mi pomnik ten przypomina… Warszawską Nike.

 

Kalemegdan_Victor

Kalemegdan

muzeum wojny_kalemegdan

Drugi znany pomnik na Kalemegdan to The Victor – odsłonięty  w 1928 roku pomnik z brązu przedstawiają nagiego mężczyznę z sokołem w lewej ręce i mieczem w prawej (jako symbol pokoju i wojny). Został wybudowany dla upamiętnienia zwycięstwa Serbii nad Imperium Osmańskim i Austro-Węgierskim podczas wojen bałkańskich i I wojny światowej. 

Nie będę Was jednak oszukiwać – my na Kalemegdan najwięcej czasu spędziliśmy w… Parku dinozaurów 🙂 Nie wiem, na ile jest to stała atrakcja, a na ile czasowa, ale dzieciaki były zachwycone 🙂  W parku znajduje się kilkanaście figur dinozaurów. Na niektóre można wchodzić i robić sobie na nich zdjęcia, są też takie, które wydają różne dźwięki. Cena za wejście do parku – ok. 13 zł za osobę dorosłą i ok. 9-10 zł za dziecko.

 

park dinozaurów_Kalemegdan

park dinozaurów Kalemegdan_3

park dinozaurów_Kalemegdan_2

 

OBIAD: CEVAP KOD DEKIJA

 

Cevap Kod Dekija_2

 

Na drugą połowę dnia zaplanowaliśmy dalsze miejsca, do których raczej nie dotrzecie na piechotę, więc uznaliśmy, że najpierw obiad, a potem ruszamy w drogę.  Tym razem na obiad wybraliśmy proste miejsce – bardziej barowe, z prostym menu. Wiedzieliśmy, że nasz cel to głównie cevapcici, pita i ajvar. Cevap Kod Dekija jest na taki obiad genialny! 🙂 Wszystko pyszne, przyjazne ceny, przyjemny ogródek przy jednej ze spokojnych uliczek w centrum. Więcej o tym miejscu przeczytacie TU.

 

Na popołudnie Dnia 2 zaplanowaliśmy 3 miejsca. Do wszystkich trzeba dojechać, więc niezbędny samochód / taksówka lub transport publiczny – pamiętajcie, że jeśli preferujecie transport publiczny, Google podpowie Wam co i jak. Np. że z okolici Zeleni Venac do Zemun jedzie autobus 707.

 

PUNKT 3: MUZEUM JUGOSŁAWII

 

Od razu  powiem Wam, że pomimo, że to miejsce miałam na liście i podjechaliśmy prawie pod samo Muzeum, finalnie go nie odwiedziliśmy 😉 Takie czasem uroki podróży z dzieciakami. Pomimo, że nasze lubią muzea, akurat to wizualnie je zniechęciło.. Wokół nie było nikogo, wydawało się, jakbyśmy trafili w jakieś zapomniane miejsce. Ciekawa jestem Waszych wrażeń? Kto był ? 🙂 Nie podzielę się zatem z Wami naszymi wrażeniami, ale podrzucę trochę info, o których czytałam, gdy mieliśmy się tam wybrać 🙂

Tutejsze Muzeum Jugosławii powstało w 1996 roku jako następca dwóch wcześniej działających instytucji: Centrum Pamięci „Josip Broz Tito” oraz Muzeum Rewolucji Jugosławii.

To tutaj można dowiedzieć się więcej o historii Jugosławii i prezydenturze Tito. W ramach Muzeum działają 3 budynki:

a) Muzeum 25 Maja – budynek, który został wręczony Tito jako prezent na 70. urodziny Belgradu. Dziś Muzeum 25 Maja jest wejściem do kompleksu muzealnego. Jego najważniejszą częścią jest duży salon na pierwszym piętrze. W otaczającym go parku znajduje sięwiele rzeźb i posągów, które kiedyś znajdowały się w rezydencji Tito, a wszystkie zostały wykonane przez znanych jugosłowiańskich artystów.

b) Dom Kwiatów –  zbudowany jako ogród zimowy dla Josipa Broz Tito.Teraz znajduje się tam mauzoleum Tito.  Podobno jego pogrzeb był jednym z największych pogrzebów państwowych w historii. W pogrzebie wzięli udział przedstawiciele 127 różnych krajów i 700 000 cywilów.

c) Stare Muzeum – to miejsce, w którym można zobaczyć wiele prezentów, które Tito otrzymał od przywódców z całego świata, a także Jugosławii. Jednym z najbardziej imponujących prezentów jest zdecydowanie skała z Księżyca, którą Tito dostał, gdy załoga Apollo 11 przybyła do Belgradu w 1969 roku.

godziny otwarcia muzeum: czwartek – niedziela 10:00-18:00 /poniedziałek – środa – nieczynne

Bilety : dorośli 400 dinarów / dzieci i studenci  200 dinarów  /dzieci poniżej 10 roku życia – za darmo

 

PUNKT 4: PAŁAC SERBII

Pałac Serbii_NOWY

 

 

To kolejne miejsce związane z dawnymi czasami, które robi wrażenie na odwiedzających Belgrad! My podjeżdżamy tam w drodze do Zemun.

Pałac Serbii niewiele ma wspólnego z pałacem… takim, jak pewnie sobie wyobrażacie 🙂 To symbol byłej Jugosławii i jeden z najbardziej imponujących budynków z tamtych czasów. Nazwa techniczna tego budynku brzmiała kiedyś Savezno izvršno veće (Federalna Rada Wykonawcza). Później był znany jako Palata Federacije (Pałac Federacji), a w 2006 roku, po secesji Czarnogóry, otrzymał obecną nazwę. Budynek powstał w 1959 roku, zbudowany w kształcie litery H, ma bardzo dużą powierzchnię – około 65 000 m². W Pałacu znajduje się około tysiąca biur, 13 sal konferencyjnych, sześć salonów, trzy duże hale i dwa garaże. Projekt wnętrza miał symbolizować wielkość i stabilność nowej Jugosławii. Obecnie budynek jest używany przez rząd Serbii. 

 

PUNKT 5: GENEX TOWER

Genex Tower

 

Wybaczcie jakoś tego zdjęcia, ale zrobiłam je, gdy samochodem wjeżdżaliśmy do Belgradu w deszczowy dzień. Mam jednak nadzieję, że właśnie to zdjęcie oddaje grozę, jaką moim zdaniem budzi ten niesamowity budynek! 🙂 Zwłaszcza w połączeniu z taką aurą… Masz wrażenie, że wjeżdżasz do jakiejś ponurej krainy! Zresztą właśnie z bramą do miasta miał się kojarzyć i stąd jego nazwa – „Western City Gate” – Zachodnia Brama Belgradu. Jeśli nie zobaczycie go, wjeżdżając do miasta (my jechaliśmy od strony Chorwacji), warto zwrócić na niego uwagę, gdy będziecie przemieszczać się od Pałacu Serbii w kierunku Zemun 🙂

To kolejny z symboli Belgradu, a zarazem z symboli dawnych czasów! Najwyższy budynek w Belgradzie, na szczycie którego znajdowała się jedyna obrotowa restauracja w regionie. Budynek został oddany do użytku w roku 1980.  Jedna z wież to budynek mieszkalny, druga była przeznaczona do celów komercyjnych. Nazwa Genex Tower związana była z firmą, która kiedyś była właścicielem części budynku. 

Jeśli dobrze wytężycie wzrok, Genex  Tower wypatrzycie też z Kalemegdan – poszukajcie go na zdjęciu poniżej 🙂

 

widok z Kalemegdan_4

 

PUNKT 6: GARDOS TOWER I  ZEMUN

 

Zemun_5

 

 

Zemun zostawiliśmy sobie na deser i słusznie, bo to cudowne miejsce! Zupełnie inne niż reszta Belgradu! Właśnie z tego względu nie sposób tu nie zajrzeć, by wyrobić sobie pełną opinię o tym różnorodnym mieście 🙂 W Zemun masz wrażenie, że jesteś w małym miasteczku lub gdzieś na wakacjach, a nie w dużym mieście 😉 Zobaczcie, jak sielankowo wygląda 🙂

Do pierwszej wojny światowej Zemun był osobnym miastem-  ostatnią granicą imperium Austro-Węgier. Obecnie znajdziecie tu zupełnie inny klimat, inną architekturę niż w centrum miasta. To właśnie tu czuć ducha tych dawnych czasów.

Jak już dotrzecie do Zemun, koniecznie zajrzyjcie na Wieżę Gardoš – to pomnik z czasów Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Znana również jako Wieża Tysiąclecia została zbudowana w 1896 roku dla uczczenia 1000 lat osadnictwa węgierskiego na Nizinie Panońskiej. Z okolic Wieży i następnie z trasy w dół rozpościerają się cudowne widoki!

 

Zemun_4

Gardos Tower

Zemun_3

Zemun_2

 

KOLACJA: DURMITOR

 

Durmitor_sery wędliny kajmak urnebes

 

To było idealne miejsce, by zakończyć naszą serbską przygodę! 🙂 Restaurację polecił nam Znajomy, który był w niej razem z Miejscowymi. Wiadomo, że to zawsze dobra rekomendacja 🙂 Durmitor znajduje się stosunkowo niedaleko Genex Tower, więc albo zajrzyjcie tam od razu wracając z Zemun albo, jeśli mieszkacie w centrum, wybierzcie się taksówką na kolację tak jak my 🙂 WARTO! Tradycyjne jedzenie i serbski klimat! 🙂 O samej restauracji więcej przeczytacie TU! 🙂 Koniecznie weźcie deser TRES LECHES! 🙂

 

PS. Mam nadzieję, że Belgrad rozkocha Was tak jak i nas!!! 🙂

Na koniec jeszcze BONUS! 🙂 W Belgradzie Waszą uwagę na pewno będą przyciągać również liczne murale, zwłaszcza te z portretami różnych osób. Jedna z naszych Czytelniczek podrzuciła nam cudowny pomysł na spędzenie czasu w Belgradzie – Street Art Walks, czyli spacery po Belgradzie śladami najlepszego streetartu. Prowadzi je Lila, która podobno wie o Belgradzie i street arcie wszystko! 🙂 Wycieczki prowadzi po angielsku, mówi też troszkę po polsku. My nie korzystaliśmy, ale dla mnie brzmi to mega kusząco, więc podrzucam 🙂 Tu znajdziecie wszystkie informacje 🙂 Belgrad śladami murali? Jak na nie patrzę, myślę, że chciałabym!

 

Murale Belgrad

murale Belgrad_2street art Belgrad_2

murale w Belgradzie