To jak? Gotowi na podróż po Hawajach? Zaczynamy od OAHU! Dlaczego Oahu? Bo większość osób swoją przygodę z Hawajami zaczyna właśnie tutaj😊 Zaraz powiem Wam dlaczego!

Oahu to trzecia pod względem wielkości wyspa Hawajów i ta najbardziej zaludniona. Tak jak pisałam Wam w poprzednim poście, tym bardziej organizacyjnym –  O TUTAJ – to właśnie tu znajduje się główny hub lotniczy Hawajów, czyli lotnisko w HONOLULU.

 

ZACZYNAMY POBYT NA OAHU

 

Prawdopodobnie swój pobyt zaczniecie od wylądowania na lotnisku Daniel Inouye w Honolulu. To duże lotnisko i sporo się tutaj dzieje. My z lotniska ruszyliśmy do centrum Honolulu i spędziliśmy 3 noce przy Waikiki Beach. Stąd oglądaliśmy bliższą okolicę i miasto, a potem bez żalu ruszyliśmy dalej 😊 Bo Honolulu ma swój magiczny urok, ale to też męczące, duże miasto z wszystkimi swoimi wadami – korkami, tłokiem i przepełnionymi restauracjami. Nawet w styczniu, gdy teoretycznie nie ma sezonu na Hawaje 😉 Chyba nie chcę sobie wyobrażać, co się tutaj dzieje W SEZONIE!

 

Jeśli chcecie spokojnie zwiedzić Oahu, powinniście zaplanować na tej wyspie około 5-6 dni. Pierwsze noce możecie spędzić w Honolulu i zwiedzić okolice, a następnie ruszyć wschodnim wybrzeżem na północ, zatrzymując się po drodze np. na jednej z pięknych plaż, przy punktach widokowych czy na jakiś fajny szlak spacerowy. Niestety ciężko tu moim zdaniem zaplanować to, co lubimy najbardziej, czyli ruszamy spontanicznie z Honolulu na północ i po drodze szukamy noclegów.

Tak wyglądały nasze pozostałe podróże po Stanach. Jechaliśmy, zwiedzaliśmy, a w trasie podczas podróży spaliśmy w klasycznych hotelach przy trasie np. z sieci Hampton. Bez luksusów, ale całkiem przyzwoitych i w dobrej cenie. Byłam pewna, że tu też takie będą, ale takiej opcji na Hawajach brak. Od razu musisz się decydować na droższe opcje, więc warto zawczasu porozglądać się za noclegami.

 

BAZA NR 1: HONOLULU

 

Hawaje - Oahu

Do Oahu można podejść na 2 sposoby. Baza w Honolulu na całe 5 dni (cały pobyt) i stamtąd organizujemy wycieczki na szlaki spacerowe, piękne plaże i inne miejsca godne uwagi. Baza w Honolulu na początek, a potem baza na spokojniejszym North Shore. My wybraliśmy opcję drugą.

W Honolulu nocowaliśmy w jednym z hoteli przy sławnej Waikiki Beach, ale od razu ostrzegam, że stosunek jakości do ceny w położonych tam hotelach może być rozczarowujący. Nasz hotel – OUTRIGGER Waikiki Beach Resort – w styczniu (teoretycznie poza sezonem) kosztował około 2000 zł za dobę za pokój z dwoma podwójnymi łóżkami (bez śniadania). Hotel przy plaży, ale dość już leciwy, co było widać zarówno w pokoju, jak i w lobby i częściach wspólnych. Z basenem, ale na tyle małym, że nie było szans, byśmy w hotelu za 2000 zł za dobę, znaleźli 4 leżaki nad basenem lub chociaż 2 dla nas, gdy dzieci będą się kąpać.  Plaża przy hotelu? Możesz poszukać gdzieś wolnej miejscówki i położyć się z ręcznikiem albo wykupić 2 leżaki z parasolem za 100 dolarów za dzień 😉

 

Oczywiście można trafić lepiej,  ale Łukasz naprawdę duuużo czasu poświęca na wyszukiwanie noclegów, więc nie był to przypadkowy strzał.  Zwróćcie uwagę na te aspekty, rezerwując hotel przy Waikiki Beach (jeśli oczywiście chcecie też nieco poplażować). Możecie rozważyć też hotele położone nieco dalej od sławnej plaży.

 

Okolice Waikiki Beach to masa sklepów, knajp, restauracji i blichtru rodem z niektórych amerykańskich filmów, więc na pewno warto tego zaznać choć na chwilkę, chociaż na dłuższą metę może zmęczyć 😉

 

BAZA NR 2: NORTH SHORE

 

North Shore jest znacznie spokojniejsze i ma inny klimat niż okolice Honolulu. Nie ma tu wysokich hoteli, jest bardziej spokojnie. Luźno, takie surferskie Hawaje. My wybraliśmy tutaj apartament przez Airbnb – Honu Hideout w osiedlu domków w amerykańskim stylu. Na osiedlu basen, grill i kort tenisowy. Na plus świetny design wnętrza, położenie bardzo blisko względnie dzikiej plaży Kaihalulu Beach. Podrzucam Wam NAMIARY NA HONU HIDEOUT.

 

North Shore nocleg

 

W okolicy mieliśmy sporo różnych plaż, supermarket Foodland, w którym można zaopatrzyć się we wszystko łącznie z dobrymi poke bowls , foodtrucki, przyjemne miasteczko Hale’iwa. O tym poniżej.

 

OAHU – WYNAJEM SAMOCHODU

 

Hawaje - Oahu

 

Samochód to na Hawajach MUST HAVE. Raczej nie da się zbyt wiele pozwiedzać bez samochodu, chyba, że planujecie tylko relaks w Honolulu i okolicy lub relaks w jednym z resortów.

Jeśli chcecie zobaczyć coś więcej, po 1-2 dniach w Honolulu, bierzcie samochód.

My wypożyczyliśmy samochód w First Rent a Car – poszło sprawnie i szybko 😊 Mają dobre oceny, a jeśli wypożyczacie w okolicach Waikiki Beach i potem tam nocujecie, możecie korzystać z ich darmowego parkingu. My zarezerwowaliśmy samochód online i odebraliśmy go w Waikiki Shopping Plaza Mall przy 2250 Kalakaua Ave.

First Rent a Car nie wymaga przy wynajmie karty kredytowej. Warto o tym wiedzieć, jeśli akurat nie macie jej ze sobą lub kartę kredytową macie na inną osobę niż prawo jazdy.

Na pewno jednak, gdy wybieracie się na Hawaje, najlepiej mieć w portfelu prawo jazdy i kartę kredytową na tę samą osobę. To wiele ułatwia 😊 My trafiliśmy do First Rent a Car, bo wcześniej mieliśmy problem w Hertz.

 

CO ZOBACZYĆ NA OAHU?

 

HONOLULU

 

WAIKIKI BEACH

 

Oahu - Honolulu

 

Must see, ale może męczyć 😉 To tutaj znajduje się największe zgrupowanie hoteli na całych Hawajach! Charakterystyczna panorama wieżowców na tle białego piasku, turkusowej wody i błękitnego nieba to właśnie Waikiki! Palmy, deski surfingowe, ale też masa sklepów, knajp, a wieczorami głośnej muzyki.

My z Waikiki Beach uciekliśmy do…

 

CHINATOWN

 

Honolulu, Chinatown

 

Tak, znajdziecie je również w Honolulu. Podczas naszej wizyty było bardzo pusto i spokojnie i daleko mu było do Chinatown, jakie znamy z innych miast świata, ale znajdziecie tu sporo autentycznych azjatyckich smaków i klimat zupełnie inny niż w okolicach Waikiki Beach.

W okolicy Chinatown możecie odwiedzić również piękny Pałac ‘Iolani. Miejscd o tyle ciekawe, że jest to jedyny pałac królewski w całych Stanach! Zbudowany w latach 1879 – 1882, był siedzibą monarchów rządzących na Hawajach, ale trwało to bardzo krótko – tylko do przewrotu w 1893 roku.

 

DIAMOND HEAD TRAIL

 

Honolulu, Diamond Head Trail

 

Diamond Head Trail to zdecydowanie MUST SEE i highlight podczas wizyty w Honolulu. To właśnie to wzgórze, które widać w tle wieżowców położonych przy Waikiki Beach.

 

Wizytę zaczynacie od… rezerwacji przynajmniej dzień wcześniej 😊 Jeśli wybieracie się samochodem musicie opłacić od razu miejsce parkingowe. Rezerwujecie wejście w przedziale  godzinowym, np. 14.00 -16.00. Jeśli poruszacie się samochodem, musicie stawić się na parkingu w ciągu pierwszych 30 minut swojej rezerwacji. No mają trochę tych swoich zasad na Hawajach – co ja Wam poradzę 😉 Rezerwacji dokonacie TUTAJ. Koszt za osobę to 5 USD, za samochód 10 USD.

 

Przy parkingu czeka Was miejsce, w którym możecie uzupełnić swoje butelki / bidony na wodę oraz malutka budka, w której kupicie przekąski (mały wybór, wiec lepiej coś mieć dla dzieci, których drugie imię to „głodna”).

 

Trasa jest bardzo fajna, trochę pod górę, trochę schodów, ale raczej bez problemu do zrobienia również z mniejszymi dzieciakami. Całość (tam i z powrotem) to około 2,5 km. Trasa prowadzi do dawnego punktu widokowego wykorzystywanego przez wojsko. Widoki na sam krater oraz wybrzeże i obmywające je turkusowe wody są bardzo fajne, ale największą nagrodą jest chyba panorama Waikiki Beach na tle błękitnego nieba! Zdecydowanie warto zobaczyć!

 

Honolulu, Diamond Head Trail

Oahu, Honolulu


Wycieczkę do Diamond Head Trail możecie połączyć  z plażowaniem w Diamond Head Beach – bardzo ładna i spokojna plaza.

Oahu, Honolulu

 

PEARL HARBOUR

 

Honolulu to oczywiście również Pearl Harbour, na który my finalnie nie dotarliśmy. Mieliśmy to zrobić po powrocie z Kauai na Oahu. Finalnie uznaliśmy jednak, że lecimy dalej. Nie chcieliśmy już szukać hotelu na jedną noc w Honolulu, pakować się w tamtejsze korki, itd. Zatem nam Pearl Harbor został na kolejny raz.

 

Pearl Harbour National Memorial to z jednej strony Pomnik USS Arizona, a z drugiej Pearl Harbour Visitor Center. Pomnik powstał tu na początku lat 60. Został zbudowany ku czci 1102 marynarzy, którzy zginęli na pancerniku USS Arizona podczas japońskiego ataku na Pearl Harbour 7 grudnia 1941 roku.  Wrak pancernika nadal spoczywa na dnie oceanu, pod pomnikiem. Wejście do obu miejsc jest darmowe. Ale pamiętajcie, że bilet, by zwiedzić Pomnik, trzeba zarezerwować wcześniej na stronie www na określoną godzinę. Trzeba wnieść też symboliczną opłatę – 1 USD. Bilety możecie zarezerwować TUTAJ.

 

USS Arizona Memorial

zdjęcie pochodzi ze strony expedia.com

 

KOKO CRATER

 

Oahu, Koko Crater

Koko Crater to nasz pierwszy przystanek po wyjeździe z Honolulu. Samochodem dojedziecie tu w jakieś 30 minut. To również krater wulkanu, ale trasa przebiega tutaj inaczej niż na Diamond Head. Tutaj czeka Was ponad 1000 schodków do pokonania, by wejść na szczyt! Oj, jest wymagająco!!! Widzicie ten cienki paseczek na zielonym wzgórzu? To właśnie trasa 😊

U nas całość trasy zrobił tylko Maks, ja zrezygnowałam chyba kilkadziesiąt schodków przed szczytem, bo i tak widoki na wschodnią część Oahu były fajne! Nie jest to jednak moim zdaniem widok zapierający dech w piersiach, więc jak nie macie siły się wspinać, łapcie fotkę Maksa i wchodzicie tyle schodków, ile Wam wygodnie! 🙂

Trasa na Koko Crater to pozostałość jeszcze z czasów II Wojny Światowej, gdy tutejsze tory były wykorzystywane do transportu zapasów do punktu obserwacyjnego znajdującego się na szczycie Koko Crater.

Wejście  jest bezpłatne i nie trzeba planować wyprawy i rezerwować wejścia kilka dni wcześniej 😉 Dla mnie na plus!

 

Honolulu, Koko Crater

 

Jeszcze przed Koko Crater (jadąc od strony Honolulu) możecie zatrzymać się w Hanauma Bay. To podobno piękne miejsce, popularne na snurkowanie, ale my je odpuściliśmy.  Dla mnie płacenie 25 USD za osobę i rezerwowanie wejścia na plażę kilka dni wcześniej jakoś kłóci się z naszą ideą spontanicznych podróży. Jeśli natomiast planujecie się wybrać, bilety możecie kupić TUTAJ. Tam też znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.

 

PLAŻE I PUNKTY WIDOKOWE NA WSCHODZIE OAHU

Oahu, punkty widokowe

 

Po wizycie na Koko Crater zaczęliśmy naszą trasę na północ. Jechaliśmy wschodnim wybrzeżem i jest to piękna, malownicza trasa, która pozwoli Wam poczuć fajny hawajski klimat. Albo lepiej vibe 🙂 Zdecydowanie polecamy właśnie tę drogę!

Zatrzymajcie się chociażby w Lana’i Lookout niedaleko Kko Crater czy kilka minut dalej Makapuu Lookout. Okolica jest zachwycająca! 

Po drodze czekają  na Was też różne plaże – chociażby Sandy Beach, Lanikai Beach (tutaj w okolicy miałam zaznaczony również Lanikai Pillbox Hike, ale po Koko Crater Trail jakoś już nie mieliśmy siły :P), Kailua Beach czy Kanehoe Bay. Do wyboru, do koloru!

My na plażowanie po drodze wybraliśmy Makapuu Beach. Pięknie położona, cudowna woda, mięciutki piasek. I nie było aż tak tłoczno, jak na niektórych mijanych wcześniej na trasie.

 

Oahu, Makapuu Beach

Oahu, Makapuu Beach

 

NORTH SHORE – północne wybrzeże OAHU

 

North Shore, Oahu

 

North Shore, czyli północne wybrzeże Oahu jest klimatyczne, spokojne, bardziej dzikie. Tutaj znajdziecie mniej zatłoczone plaże i to tutaj pierwszy raz zobaczyliśmy żółwia na Hawajach! Tę przyjemność mieliśmy na plaży Laniakea Beach. Zaznaczcie ją koniecznie na swojej mapie! 🙂 Żółwie, które spotkacie na Hawajach to tzw. zielone żółwie / żółwie Honu. Pamiętajcie, że nie wolno do nich zbyt blisko podchodzić, nie wolno ich dotykać, głaskać czy karmić. Zawsze, gdy je spotykaliśmy, żółwie miały swoją wyznaczoną przestrzeń i były odgrodzone sznurkami od zachwyconych gapiów 😉

 

Poza Laniakea Beach na północy zajrzyjcie na Sunset Beach czy do Waimea Bay.

 

North Shore, Oahu

 

Kulinarnie North Shore słynie z… food trucków. Znajdziecie ich zgrupowania w okolicach np. Kahuku lub w uroczym miasteczku Hale’iwa. Na pewno są klimatyczne, ale kulinarnie nie spodziewajcie się tu zbyt wielkich rozkoszy. My skusiliśmy się na pieczonego kurczaka i żeberka oraz na quesadillę w Huli Huli Chicken and Seafood w Kahuku. Mięso było bardzo zacne, ale za jedno (fakt dość duże) danie z ryżem i tzw. mac salad w papierowym pudełku zapłaciliśmy 30 dolarów 😉

 

Oahu, Kahuku Foodtrucks
Oahu, Kahuku Foodtrucks
Oahu, Kahuku foodtrucks

HALE’IWA

 

Oahu

 

To miasteczko to chyba najbardziej urokliwe miasteczko na Oahu! Tutejsze budynki wyglądają jak z obrazka! Tu nawet McDonald’s jest klimatyczny! Podczas spaceru poczytajcie historie o poszczególnych budynkach – można troszkę przenieść się w czasie!

Hale’iwa to  też chyba najlepszy Smoothie Bowl, jaki jadłam na Hawajach. Znajdziecie go w Hale’iwa Bowls. Ja bardzo polecam Wam Paniolo Bowl na bazie bananów, masła orzechowego i daktyli. Ceny? 13 USD za małego bowla, 16 USD za dużego. Warto pamiętać, że w Stanach mały też jest spory 😛 Mają też zacne Cold Brew.

Łukasz i Maks kupili też sobie w Hale’iwa zacne koszulki w jednym z tutejszych sklepów.

 

Oahu, Haleiwa

Oahu, North Shore

 

CO JESZCZE ZOBACZYĆ NA OAHU?

 

Jak zawsze w podróży, my spędziliśmy czas na Oahu PO NASZEMU. I do tego zachęcamy Was wszystkich 🙂 Nie mieliśmy ambicji, by zobaczyć i odhaczyć WSZYSTKO. Dokładnie czytaliśmy opinię i wybieraliśmy miejsca, które są fajne dla nas 🙂 Każdy jednak ma inny gust, więc podrzucam Wam kilka dodatkowych miejsc, które my z różnych powodów odpuściliśmy.

 

DOLE PLANTATION

 

Logotyp firmy DOLE na pewno znacie i na pewno widzieliście go nie raz podczas zakupów spożywczych, chociażby na bananach.  Dole to jedna z największych firm świata w kategorii owoce i warzywa z siedzibą w Dublinie. Na Oahu znajduje się Dole Plantation, na której uprawiane są ananasy. Ananasów od Dole zjedliśmy podczas pobytu multum i faktycznie na Hawajach są przepyszne. Plantację jednak odpuściliśmy. Można wejść tam do ogrodu-labiryntu, można się przejechać pociągiem, można zjeść tzw. Dole Whip, czyli deser-lody na bazie ananasa. My uznaliśmy, że tutejsze atrakcje brzmią raczej jak atrakcje dla maluchów niż dla dorosłych i dzieci w wieku 7 i 12 lat, więc zrezygnowaliśmy z tego punktu wycieczki.

 

BYODO -IN TEMPLE oraz VALLEY OF THE TEMPLES

 

Byodo-in-Temple-Oahu

źródło zdjęcia: gohawaii.com

 

Byodo-in Temple to pięknie położona świątynia buddyjska, będąca repliką świątyni z Kioto. Kilka osób polecało mi to miejsce i w pierwszym odruchu uznałam: o super, pojedziemy! Potem jak się jednak zastanowiłam, uznałam, że po wszystkich świątyniach Japonii, Tajlandii, Birmy, Korei Południowej czy Kambodży… to chyba nie ma w naszym przypadku sensu.

Świątynia na Oahu powstała w 1968 roku i upamiętnia przybycie pierwszych japońskich imigrantów na Hawaje. W XIX wieku Japończycy przybywali na Hawaje, by pracować na plantacjach ananasów i trzciny cukrowej.

Byodo-in Temple znajduje się w tzw. Valley of the Temples.

 

KUALOA RANCH

 

To też miejsce, które miałam na liście, a które finalnie odpuściliśmy.  Kualoa Ranch to tzw. Private Nature Reserve.  Miejsce podobno zachwyca widokami, ale swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim temu, że to tutaj powstało około 80 produkcji filmowych i telewizyjnych na czele z Jurrasic Park, Jurrasic World, Lost czy Jumanji.

Co ciekawe, cały teren jest prywatny i należy od lat do tej samej rodziny.  Został pozyskany przez prywatnego właściciela dawno temu – w 1850 roku – za 1300 dolarów. Nadal należy do jego potomków.

 

Wszystkie opcje wycieczek po Kualoa Ranch znajdziecie i kupicie na stronie –  o TUTAJ.

 

Kualoa Ranch

źródło zdjęcia: https://loveoahu.org/sights-and-destinations/kualoa-ranch/

 

To jak? Gotowi na OAHU? 🙂 Dajcie znać, co Wy oglądaliście i gdzie najlepiej spędziliście czas! 🙂