Trochę wstyd się przyznać, ile czasu ta recenzja czekał na publikację na blogu! 🙂
Mieliśmy zaczęte inne tematy, posty okolicznościowe (po Dzień Dziecka, po Dzień Mamy, bo szparagi!), itd, itp – zawsze znajdywało się coś pilniejszego! 🙂 Ale wreszcie nadszedł ten dzień, żeby przypomnieć sobie i Wam jedne z najlepszych burgerów, jakie zjedliśmy w Warszawie! Podczas gastro lockdownu często zamawialiśmy je do biura z dowozem i wtedy wszyscy, jak jeden mąż, byliśmy zachwyceni. Obecnie już do nas nie dojeżdżają, ale za to wybraliśmy się, by zjeść je na miejscu i … oczywiście było JESZCZE LEPIEJ!
Mowa o Bydło i Powidło! Nie jest to nowy lokal, bo otwarty w 2013 roku! Można zatem powiedzieć, że to już klasyka warszawskiej sceny gastro – prawie 10 lat działalności to w branży gastronomicznej naprawdę sporo! Pamiętacie, jak kilka lat temu Warszawa przeżywała burgerowy boom? Burgerownie wyrastały na każdym kroku jak grzyby po deszczu! Obecnie na rynku jest ich już dużo mniej – pandemia i upływ czasu zweryfikowały popyt na burgery… Ale Bydło i Powidło to nie jest zwykła burgerownia, jakich na rynku było mnóstwo. Tu znają się na mięsie i na tym, co robią, a do robienia burgerów podchodzą na poważnie i z sercem. Weźmy chociażby mięso, na jakim pracują. Nie jest to pierwsza lepsza wołowina, tylko najlepszej klasy wołowina pochodząca z Polski i Argentyny. Mięso wykorzystywane w burgerach pochodzi od zaprzyjaźnionej hodowli krów rasy Hereford w Stożne, gdzie bydło ma dostęp do 200 ha najczystszych łąk i odżywiane jest w sposób ekologiczny. To wszystko ma ogromny wpływ na jakość mięsa: jego kruchość, barwę, smak i zapach.


Co zjecie w Bydło i Powidło? Wbrew tytułowi tego artykułu to nie tylko burgery 🙂 W menu znajdziecie przystawki m.in dwa tatary: jeden w wersji mięsnej z polędwicy limousine (59 zł) oraz w wersji wegetariańskiej z bakłażana (39) czy ciekawe vege sałatki w cenie od 26 zł do 39 zł, do których możecie dobrać mięsne dodatki np. plastry polędwicy (34 zł/100 gram). Z dań mięsnych oprócz burgerów zjecie tutaj również wspomniane już steki. Ich cena waha się od 34 zł/100 gram za stek z polędwicy limousine, do 49 zł/100 gram za stek z rib eye`a black angus. Do steków warto domówić jeden z sosów na bazie powideł (nazwa Bydło i Powidło nie wzięła się znikąd 🙂 ) np. sos powidło śliwka i orzech czy sos powidło ananas whisky – wszystkie sosy w cenie 6 zł
My jednak przybyliśmy na BURGERY (na steki musimy wrócić!). Ja pokusiłam się o firmowego burgera Powidlak z wołowiną Hereford, powidłami śliwkowymi z orzechami, serem kozim, roszponką, orzechami włoskimi (42 zł). Wyborem Łukasza był kwietniowy burger miesiąca inspirowany smakami Meksyku z domowym guacamole, sosem z chrupiącym chorizo i salsą ze świeżych pomidorów (47 zł). Obydwa były świetne! Co tu dużo mówić, w tych burgerach wszystko się zgadza: od świetnej bułki typu brioche, przez ciekawe i smaczne dodatki, no i oczywiście nie zapominając o najważniejszym składniku burgera, czyli rewelacyjnym mięsie. Całość składa się na burgera najwyższych lotów, którego tutaj na pewno nie nazwiesz fast foodem. To kulinarna uczta!

Inne burgery, które nas zaciekawiły to m.in. klasyk – Bacon BBQ (podobno jest najczęściej zamawianym ze wszystkich burgerów) z wołowiną Hereford, sałatą i pomidorem, grillowaną cebulą cukrową, serem mimolette, plastrami bekonu i z majonezem (39 zł), ale też wegetariański Eggplant ze smażonym bakłażanem, pikantnym majonezem harissa z płatkami chilli, rukolą, czerwoną cebulą i ogórkiem kiszonym (29 zł).
Bardzo ciekawie prezentują się również dodatki do burgerów. My mieliśmy ochotę na frytki royal, czyli domowe ręcznie robione frytki z natką pietruszki, oliwą truflowa i serem Grana Padano (duża porcja 28,00 zł, mała porcja 18 zł), ale akurat były niedostępne, więc pocieszyliśmy się świetną fasolką szparagową z migdałami (19 zł).

Zjecie tutaj również desery np. sernik domowy z powidłami (14 zł) czy ciasto red velvet cake (24 zł), ale my po tak solidnej porcji mięsa deserom mówimy już pas 🙂
Do Bydło i Powidło możecie wpadać również na lunche. Ich menu lunchowe jest bardzo ciekawe i dostępne od poniedziałku do piątku w godzinach 12:00-16:00, w cenie 29 zł. Przykładowe pozycje lunchowe z tego tygodnia to: Cheeseburger: wołowina Hereford, cebula, ketchup, musztarda, ogórek, ser mimolette, bułka brioche z sezamem, do tego dodatek, czyli onion rings z domowym sosem bbq oraz woda z cytryną lub Aioli Burger: wołowina Hereford, aioli, sałata karbowana, czerwona grillowane cebula, ogórek konserwowy, bułka brioche, dodatek w postaci domowych frytek Cajun z ostrą przyprawą na bazie pieprzu Cayenne, czosnku, papryki i cebuli, podane z majonezem, woda z cytryną.
Podsumowując Bydło i Powidło to klasyk warszawskiej sceny gastronomicznej, który nieustannie trzyma poziom i od lat serwują tam świetne burgery (i nie tylko)! Jedyne, do czego można by się przyczepić, to zapach panujący w środku lokalu, niestety nasza wizyta oprócz świetnych wspomnień kulinarnych i pełnych brzuchów skończyła się również tym, że nasze ubrania mocno przeszły zapachem smażonego mięsa. W sezonie letnim możecie usiąść w ich ogródku przy fontannie, więc warto skorzystać z tej opcji 🙂 Coś czuję po napisaniu tego posta, że my tak wkrótce zrobimy! 🙂
Naszym zdaniem burgery WSZĘDZIE smakują lepiej na miejscu niż na wynos, ale jeżeli nie macie takiej możliwości to Bydło i Powidło ma dwie dark kitchen, skąd dowożą jedzenie w dostawie, a na ich stronie internetowej znajdziecie prosty i intuicyjny system zamówień – więcej tutaj.
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
BYDŁO I POWIDŁO
Adres: Kolejowa 47 – Osiedle 19. Dzielnica
Telefon: 22 125 51 38
Godziny otwarcia: pon-niedz: 12.00-22.00
Sezonowych nowości wypatrujcie na ich kanałach w social mediach: facebook i instagram!










1 Comments
Nowojorczyk
nazwa mocno dwuznaczna,czyzby ukryta pogarda wlascicieli dla klientow ?? Napewno tam nie bedziemy,dowcip w guscie Grazyn i Januszow