Gozo 2013

05.08.2013
6

Kategorie: | Tagi:
Marsalforn, Gozo, bingo
  • Magda

    Ale macie super zdjęcia:)Zazdroszczę Wam tych podróży i ogarnięcia w podróżowaniu z dzieckiem. Jak obserwuje moich znajomych to niestety większość po urodzeniu maluszków osiadła przed telewizorami. Przesłałam im link do Waszego bloga – mam nadzieje, że znajdą chwilę na refleksję a Wy powinniście mieć „stałą rubrykę” w telewizji o podróżowaniu z dziećmi:)Tacy blogerzy jak Wy mogą wpłynąć na tysiące rodzin:)Pozdrawiam i dziękuję, że jesteście!

    • Hey Magda! 🙂 dzięki wielkie za takie piękne słowa 🙂 aż się wzruszyłam 🙂
      Co do Twoich obserwacji znajomych, my też obserwujemy czasem taką tendencję, dlatego staramy się zachęcać, zachęcać i zachęcać! 🙂 i tych bliskich (chyba nawet mamy sukces, bo na Gozo byliśmy właśnie ze znajomymi z 2,5 letnią córeczką ;)) i tych dalszych:) a co do rubryki w TV, chętnie biorę ;)))

  • Pozytywne Rodzicielstwo

    Cudne zdjęcia! Piekne miejsce.Aż mi się znów zachciało wakacji 😉

    • Polecamy!:) tak jak pisałam we wpisie, my trafiliśmy na Gozo trochę przypadkiem, ale naprawdę warto się wybrać 🙂 a i loty nie tak drogie, i dla dzieciaków lot stosunkowo krótki (3h):) a że „znów” to kto to będzie liczył ;)) ?

      • Pozytywne Rodzicielstwo

        Planujemy tygodniowe wakacje w pażdzierniku, w jakimś ciepłym miejscu, więc może przemyślimy sprawę. Do tej pory mieliśmy ochotę na Grecję albo Cypr, ale chyba rozejrzymy się szerzej 😉

        • My planowaliśmy Kretę lub Chorwację 😉 a wyszło Gozo i jak widać po zdjęciach dobrze wyszło :)) powodzenia w poszukiwaniach wakacyjnych!:)