Wakacje z dzieckiem – co spakować? – GOTOWA LISTA

08.07.2016
53

Kategorie: Oczami Maksa, Podróże, W podróży | Tagi: co spakować, jak spakować dziecko na wakacje?, pakowanie, rodzinne wakacje, wakacje z dzieckiem
co spakować, wakacje z dzieckiem, jak się spakować z dzieckiem na wakacje, rodzinne wakacje

Kiedyś, dawno temu, w jakimś poście o pakowaniu wspomniałam, że w razie czego dysponuję naszą listą w Excelu, którą mogę udostępnić. Kompletnie o tym zapomniałam aż tu pytanie o listę jakiś czas temu do mnie wróciło. Niestety nie mogłam jej znaleźć – jakiś czas temu mój komputer odmówił posłuszeństwa, a danych niestety nie udało się odzyskać. Pomyślałam jednak, że warto taką listę stworzyć 🙂 Nie tylko w moim komputerze i w moim Excelu, ale tak by każda z Was miała do niej dostęp. Lista, która przyda Wam się przy dłuższym wyjeździe i przy krótszym, bo wystarczy podzielić lub pomnożyć ilość rzeczy. Przewodnik krok po kroku, co spakować dla dziecka 0-5 lat lub przypominajka, by sprawdzić czy o niczym nie zapomniałyście 🙂 Jeśli ja o czymś zapomniałam, też koniecznie dopiszcie to w komentarzach! 🙂

 

Dziś o dziecku, bo zakładam, że siebie potrafimy spakować… chociaż u mnie zawsze największy dylemat, jakie ubrania spakować dotyczy właśnie mnie – z chłopakami jest zdecydowanie łatwiej / niezależnie od wieku 🙂 Nasza lista, sprawdzona w wieeeeelu podróżach. Pamiętajcie, że numer 1 w podróżach poza Polskę to PASZPORT dla dziecka – dzięki Kasia za zwrócenie uwagi 🙂 Uznałam to za oczywiste, ale dla zapominalskich – przypominam!:)

 

WAKACJE 2 TYGODNIE W CIEPŁYM MIEJSCU 🙂

 

DZIECKO (0-5 LAT)

 

UBRANIA

1) koszulki (dla młodszego koszulki lub body) z krótkim rękawem  – 5-6 sztuk

2) krótkie spodenki / spódniczki / sukienki –  4-5 sztuk

3) bluzki z długim rękawem / body z długim rękawem – 4-5 sztuk

4) długie spodnie – 2-4 sztuki w zależności od tego czy pogoda w danym miejscu jest pewna na 100% czy kapryśna – w Tajlandii w listopadzie spokojnie wystarczy Wam jedna sztuka, w Polsce, jadąc nad morze lepiej wziąć nawet 4

 5) ciepła bluza – 1-3 sztuki – znów w zależności od miejsca

6) coś do spania – najlepiej w 2 wersjach: cienkiej oraz cieplejszej- może się okazać, że bez klimy w pokoju nie wytrzymacie nocy, a z klimą będzie na tyle chłodno, że piżamka z krótkim rękawkiem nie wystarczy – u nas gdy Maks był młodszy świetnie sprawdzały się pajacyki – znów cieńszy i cieplejszy

7) cienka kurtka – na wszelki wypadek 🙂

8) cienka czapka – jeśli jedziemy w miejsce, gdzie temperatura może spaść z 25 stopni do 13 🙂

9) cienka chustka na szyję – w razie niepewnej pogody

10) majtki- minimum 5-7 par

11) skarpetki – minimum 5-7 par + 2-3 pary cieplejszych, antypoślizgowych skarpetek, jeśli wiemy, że dziecko w hotelu/ pensjonacie będzie chodzić tylko w skarpetkach

12) kąpielówki dla starszaka (najlepiej 2 pary, by nie siedział po kąpieli w mokrych) lub pieluszki na basen dla maluszka

13) szlafroczek – jeśli dziecko używa go w domu, na wyjeździe może się przydać – na plaży, na basenie, po kąpieli – jeśli jednak nie macie już miejsca, darujcie sobie – ręcznik wystarczy 🙂

 

BUTY:

 

1) klapki, w których maluch może wejść pod prysznic i iść na plażę

2) sandałki – jeśli planujemy dużo chodzić z dzieckiem, lepiej zabrać również wygodne sandały do spacerów

3) wygodne trampki – minimum 2 pary, chociażby na wypadek gdy dziecko wejdzie w trampkach do wody… jak nasze ostatnio 🙂

4) kalosze – jeśli jedziemy w miejsce z dużym ryzykiem opadów (nie tylko Polska)

 

ARTYKUŁY HIGIENICZNE:

Tutaj im starsze dziecko, tym lepiej, bo potrzebuje coraz mniej albo w ogóle 🙂

 

1) pieluchy  – jeśli nosi, przynajmniej na 3-4 pierwsze dni

2) sudokrem lub inny krem na odparzenia – w podróży przydatne nawet przy starszym dziecku

3) mokre chusteczki – większa paczka do bagażu głównego, mniejsza paczka do podręcznego, chyba, że jedziecie z niemowlakiem i wiecie, że podróż będzie długa, a zużycie chusteczek spore (kupy, siki, posiłki, itd.) – wtedy najlepiej dwie duże paczki – jedna tu, jedna tu 🙂

4) żel i szampon dla dziecka – najlepiej 2 w jednym

5) szczoteczka i pasta do zębów

6) smoczki – to chyba nie jest artykuł higieniczny, ale nie miałam pomysłu, gdzie go umieścić 🙂 Weźcie najlepiej 2-3 smoczki, jeśli Wasz maluch ich używa. Wszyscy wiemy, że lubią się gubić 🙂

7) gryzaki – jeśli maluch akurat ząbkuje / może zacząć ząbkować

8) woreczki na pieluchy – czasem, gdy Maks był bobasem, wrzucałam do walizki też torebki na brudne pieluchy – zajmują mało miejsca, a skutecznie zabijają nieprzyjemne zapachy, które mogą się pojawić w hotelowej łazience 😉

 

OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA:

 

1) czapka / kapelusik / chustka na głowę – w zależności od tego, co lubi maluch – dla młodszego warto mieć również chustkę, nawet jeśli chodzi w pięknym, stylowym kapelusiku 🙂 gdy będziesz wchodzić z nim do morza, przy chustce mniejsze ryzyko, że zaraz wyląduje w wodzie albo porwie ją wiatr

2) okulary przeciwsłoneczne

3) dobry krem ochronny na słońce – dostosowany do wieku i typu skóry dziecka – nasz Maks najbardziej kocha te w sprayu 🙂

 

PLAŻOWANIE:

Nie jesteśmy zwolennikami brania masy gadżetów plażowych, ale jest kilka, które warto mieć 🙂

 

1) koło dmuchane – zawsze można dokupić na miejscu

2) duży ręcznik –  zwykle nie bierzemy ręczników, bo zakładamy, że w hotelu/ pensjonacie będą, ale ten na plażę dobrze mieć, zwłaszcza, jeśli ruszamy na objazdówkę i możemy plażować w różnych miejscach

3) wiaderko, grabki, łopatki – również bez problemu dokupicie na miejscu

4) przy młodszym dziecku dobrym rozwiązaniem może być również chroniący przed słońcem namiot – my takiego używaliśmy dla Maksa do spania, gdy podróżowaliśmy po Azji – pisałam o nim TU –myślę, że mając na stanie malucha wypróbujemy go również plażowo 🙂

 

OCHRONA KLESZCZE- KOMARY:

 

1) dostosowany do wieku płyn / spray odstraszający komary (Azja!) i kleszcze (Polska!) – do Azji często to mocniejsze środki jak choćby Mugga

2) w przypadku wyprawy do krajów egzotycznych warto również wziąć moskitierę na łóżeczko

3) środek po ukąszeniu – u nas zwykle Fenistil lub Entil

4) maszynka do wyjmowania kleszczy – jeszcze nie testowałam, ale mam taki sprzęt (Dzięki Mamo!;)) – mam nadzieję, że testować nie będę musiała 😉

 

APTECZKA:

 

1) lek przeciwgorączkowy / lek przeciwbólowy wraz z wygodnym aplikatorem – najlepiej spakujcie go do podręcznego – nigdy nie wiadomo, co się wydarzy

2) leki na biegunkę / wymioty – więcej i bardziej szczegółowo o apteczce pisałam TU

3) plastry – najlepiej z obrazkami 🙂 wiadomo, że takie leczą rany szybciej!

4) plastry chirurgiczne – dobre przy małych rozcięciach – również najlepiej mieć w podręcznym, czasem pierwsza rana pojawia się już na lotnisku, jeśli podróżujecie z małym kaskaderem

5) coś na kaszel – w zależności od tego, jaki syrop zwykle dajecie dziecku

6) coś na katar – dla młodszego „odkurzacz” + woda morska do odtykania zatkanego noska

7) jeśli ząbkuje / jest ryzyko, że będzie ząbkował w podróży – obowiązkowo żel na zęby i inne środki, których używacie na co dzień

8) nebulizator – zajmuje sporo miejsca, ale u nas nie raz się przydał przy kaszlu i katarze, pogonił chorobę i uchronił Maksa od leczenia antybiotykiem

9) sól fizjologiczna – obowiązkowo! przyda się nie tylko do inhalacji, ale również do przecierania chociażby zatartego i czerwonego oka – najlepiej 5-10 ampułek (tanie i zajmują mało miejsca)

10) woda utleniona lub Octenisept – do przecierania ran. Jeśli woda utleniona, wygodną opcją na podróż jest woda utleniona w żelu, bez ryzyka, że zaleje nam inne rzeczy w walizce / apteczce

11) termometr – KONIECZNIE!

12) książeczka zdrowia – z informacją o szczepieniach, zwłaszcza gdy wybieracie się gdzieś daleko

13) coś na odporność –  zawsze mamy ze sobą jakiś syrop czy witaminy podnoszące odporność – gdy widzę u Maksa pierwsze objawy, że coś jest nie tak, jakiś mały kaszel czy pociąganie nosem, od razu mu coś aplikuję, by choroba w podróży się nie rozwinęła

 

POSIŁKI

 

Tutaj również – im starsze dziecko, tym mniej gadżetów potrzeba 🙂 Teraz nie zabieramy prawie nic, kiedyś zawsze mieliśmy kilka niezbędnych pomocników w podróży 🙂

 

1) butelka / bidon / kubek niekapek – w zależności od wieku dziecka

2) zamykane pudełko na żywność – przydaje się niezależnie od wieku – zawsze możemy tam zapakować owoce, makaron, placki, cokolwiek

3) dziecięce sztućce – przydatne, jeśli podróżujemy bardziej objazdowo i nie mamy jednej, przyjaznej dzieciom, bazy

4) plastikowa miseczka – zawsze może się przydać 🙂

5) dla młodszego – śliniak – najlepiej silikonowy, który bez problemu umyjesz w restauracyjnej łazience po posiłku

6) ulubione jedzenie – zależnie od wieku i w miarę możliwości – dla młodszego Maksa braliśmy mleko w proszku, ulubioną kaszkę (jedną torebkę), kilka słoiczków (póki je jeszcze jadł!); dla starszego zabieram coś na podróż (owoce, chrupki, kanapkę, bułkę), czasem również ulubione płatki śniadaniowe, by w razie, gdy mu nie podpasuje jedzenie w hotelu, zawsze miał coś do mleka – to ważne, zwłaszcza, gdy jesteś w Birmie, a tam na śniadanie głównie dania obiadowe, których Maks o 8-9.00 rano nie tknie 😉

 

ZABAWKI 🙂

To już decyzja każdego z nas i naszych dzieci 🙂 Co najbardziej lubią? Bez czego nie wyobrażają sobie życia?

Na pewno warto pamiętać o:

 

1)ulubiona przytulanka – bez niej może być ciężko 😉

2) angażujące zabawki, które zajmują mało miejsca – małe puzzle, zagadki, kompaktowe klocki, dla starych gry karciane, kolorowanki, kredki

3) ulubiony KOCYK – dla maluszka – przyda się i na plaży, i w hotelu, i w samolocie

 

Pamiętajcie: jeśli jedziecie blisko samochodem i macie duuużo miejsca, możecie zabrać nawet walizkę zabawek. Ale jeśli jedziecie daleko, samolotem, z przesiadkami, weźcie tylko to, co najbardziej potrzebne – dziecko na pewno będzie miało inne rozrywki w wakacje niż domowe zabawki, a na miejscu i tak Was na coś naciągnie 🙂

 

DUŻE GABARYTY:

 

Często pytacie nas, co zabrać do samolotu? Czy nosidełko czy wózek? Jaki wózek? Co z nim zrobią, itd?

1) wózek

– podróżowaliśmy samolotem zarówno z rozkładaną gondolą i wtedy pod samolotem oddajesz obie części – złożony stelaż od wózka oraz osobno gondolę – nie jest to zbyt wygodne, ale z bardzo małym dzieckiem do jakiegoś 5 miesiąca to raczej niezbędne rozwiązanie

-od czasu, gdy Maks miał 6-7 miesięcy do momentu, gdy miał 3,5 roku podróżowaliśmy ze składanym wózkiem-parasolką McLaren Techno XT – więcej o nim pisaliśmy TU.

 

2) fotelik samochodowy – poza wyjazdami, na które jechaliśmy własnym samochodem, NIGDY nie zabieraliśmy fotelika samochodowego  – jeśli planujecie wynająć samochód, pamiętajcie by od razu rezerwować odpowiedni do wieku i wagi fotelik

 

3) łóżeczko – jeśli planujemy jeździć po kraju, w którym ciężko znaleźć nocleg z łóżeczkiem dla dziecka, rozważcie zabranie ze sobą łóżeczka turystycznego. Oczywiście wchodzi to w grę, tylko jeśli jedziecie swoim samochodem / wynajmujecie samochód od razu na lotnisku na cały czas podróży – w innej sytuacji nie będzie to wygodne 🙂 Gdy zamierzacie się przemieszczać lokalnymi środkami transportu, a chcecie mieć zawsze rozwiązanie B, jeśli chodzi o spanie, rozważcie namiot, o którym pisałam wyżej 🙂

 

4) dla maluszka, jeśli jechaliśmy w długą podróż samochodem braliśmy również leżaczek-bujaczek – składany zajmuje mało miejsca, a przydaje się, gdy my coś robimy i nie mamy gdzie odłożyć malucha, a w wózku nie chce leżeć – nasz ideał to leżaczek Baby Bjorn – o taki!

 

5) nosidło / chustka – my nie korzystaliśmy, ale jeśli używacie, na pewno przyda się w podróży, zwłaszcza podczas spacerów w miejscach, gdzie wózek sobie nie radzi

 

6) przy podróżach samochodem rowerek / hulajnoga – jeśli jedziemy samochodem i wiemy, że będą fajne tereny spacerowe, bierzemy dla Maksa ukochany rowerek biegowy 🙂

 

Uff, rozpisałam się! 🙂 A teraz dostosujcie do swoich wakacji i wieku dziecka i możecie ruszać! 🙂 Aha, podrzucę Wam też mój sposób na to, by jak najmniej (nic???) nie zapomnieć z domu, jak już zrobicie listę, popakujecie, zróbcie sobie spacer po mieszkaniu – zajrzyjcie do pokoi, szafek, szuflad – może się okazać, że właśnie przypomni Wam się coś bardzo ważnego 🙂 Ja tak robię! 🙂 I właśnie teraz to zrobię, by sprawdzić czy o niczym nie zapomniałam 🙂

 

Dajcie znać, czy Wy byście coś dopisały 🙂

 

  • Super,lista przyda się już niedługo 🙂

    • Super 🙂 cieszę się:) gdzie się wybieracie? 🙂

      • Jesienią do Malagi prawdopodobnie. A w przyszlym roku gdzieś do Azji 🙂 taki jest plan. Młody za kilka dni kończy dopiero miesiąc, także ta lista bardzo się przyda, bo nie mamy doświadczenia 🙂

        • No to super plany 🙂 i wielkie brawa, że mały ma miesiąc, a Wy już planujecie!!! 🙂 Andaluzja jesienią to świetny plan!!! 🙂

  • Monika

    Ja dodalabym Aftin. U nas byl niezbedny podczas wakacji a nie wszedzie go kupisz.

    • A stosujesz u dziecka czy u siebie? Ja niestety też swego czasu często miałam problemy z aftami – tylko mi pomagał Dentosept…silniejszy chyba niż Aftin – faktycznie też go zawsze brałam, żeby być gotowym w razie co na walkę 😉 na szczęście Maks nie miał jeszcze takich problemów..

      • Karolka

        Mozna to polaczyc ze srodkiem na zabkowanie 🙂 Jest teraz DentoseptMini Spray 🙂 na zabkowanie,afty itp itd 🙂

        • O, to ciekawe! 🙂 przy następnym bobo zatem wybadam 🙂

  • Ewa

    Dodalabym cos na alergie/wysypke dla dziecka, np. Od wody bywaja wysypki nagle. Jest taki syropek bez recepty Claritine – mojemu synkowi bardzo pomogl gdy takie rzeczy jak fenistil nie zadzialaly a byl caly zsypany po kapieli w jeziorze. Moga brac go juz malutkie dzieci:-) no i puder w plunie na ukaszenia, na wysypke jest swietny:-)

    • O puder na ukąszenia – nie słyszałam! podasz jakiegoś linka albo firmę, bo jestem ciekawa co to 🙂 faktycznie nasza pediatra przed pierwszymi podróżami do Azji zalecała zabierać wapno na wysypkę, ale jako, że odpukać Maksowi nigdy nic takiego się nie działo, przestaliśmy zabierać ze sobą 😉 raz dostał wysypki po pobycie w Meksyku już w PL – szczerze mówiąc podejrzewałam jakieś środki chemiczne, w której wyprali nam rzeczy oddane do prania… były podejrzanie białe, a potem Maks dostał wysypki.. ale to już w Warszawie leczyliśmy, jakaś specjalną maścią z apteki..

  • Katarzyna Kempina

    U nas przydała się też wielokrotnie niania elektroniczna. Poza tym ja zwykle robię w ciągu kilku dni przed wyjazdem, jak mi się coś akurat przypomni, listę na Google keep, a w dniu wyjazdu tylko odhaczam 😀

    • o też dobry plan!:) ja sobie odhaczam zwykle kolorami w moim Excelu 😉 przy dłuższych wyjazdach jeszcze to dzielę na np. zielony (spakowane do głównego bagażu), pomarańczowy (podręczny), żółty (na siebie) 🙂 u nas jakoś nam z nianią nie wyszło… mieliśmy jakąś jak Maks był malutki, ale potem jakoś nie korzystaliśmy, ale wiem, że wielu znajomych z nianią jeździ 🙂 przydatne zwłaszcza, gdy jesteśmy w grupie i chcemy wieczorem się u kogoś spotkać, a dziecko zostawić w pokoju obok 😉

      • Paulina Henke

        elektroniczna niania ma ograniczony zasięg i kilka razy odpadła z użyciu, natomiast kiedy jest internet, to korzystamy z bardzo fajnej aplikacji Dormi.

        • my też korzystaliśmy z jakiejś aplikacji na smartfona – Baby Monitor chyba 😉 zobaczymy, może przy drugim bobasie potestujemy co i jak w temacie niani 🙂

  • Marta

    właśnie pakuje małego wg ej listy 🙂

    • super, cieszę się, że się przydała 🙂

  • Marta

    Czasami, szczególnie przy małych dzieciach przydaje się podgrzewacz jeśli jedziemy gdzieś, gdzie wiemy, że na pewno nie damy rady podgrzać mleka albo słoiczka.
    My braliśmy też kamerkę, żeby podglądać naszego malucha w czasie w czasie nocnego snu w pokoju, podczas gdy my siedzieliśmy w
    hotelowym SPA.;) Ale to już nie jest niezbędna rzecz w podróży. 🙂
    Do apteczki dodałabym probiotyk dla dziecka np. Dicoflor na lepszą prace jelit i coś na zaparcia – wiadomo nowe miejsce, nowe potrawy inaczej reaguje mały brzuszek.
    To wszystko zależy od dziecka, my rodzice najlepiej wiemy co najczęściej dolega naszemu maluchowi. 😉

    • Faktycznie, probiotyk się przydaje 🙂 u nas na podróże egzotyczne pediatra doradzała Enterol profilaktycznie 🙂 podgrzewacza akurat nigdy nie mieliśmy – zawsze wierzyliśmy w dobre serce pracowników hotelu / restauracji / stacji benzynowej 🙂 a mleko głównie w temp pokojowej 😉

  • judyta

    Może nie doczytałam, bo na szybko, ale jeszcze dodałabym pelerynki przeciwdeszczowe;)

    • dobry plan!:) przyznam, że nigdy nie brałam, a faktycznie może się przydać 🙂 to chyba dlatego, że my dużo do tej egzotyki latamy;)

  • Lila

    Przedłużacz/ rozgaleznik. Na wakacjach miałam czajnik i podgrzewacz dla niemowlaka i jeden kontakt gdzies przy podłodze. Zamiana tych urządzeń w ciągu dnia i kręgosłup załatwiony!

    • To faktycznie dobry pomysł 🙂 często liczba i rozlokowanie kontaktów w hotelu pozostawia wiele do życzenia :/ ale przyznam, że nigdy nie brałam.. ale chyba rozważę 😉 co do czajnika, zdarzało mi się też gotować wodę na mleczko gdzieś w łazience na podłodze 😉 pozdrowienia! 🙂

  • Helena

    hej hej.
    wiecie gdzie kupić kredki wielokolorowe wkładane jedna w drugą? zajmuje miejsce jak jedna kredka. Długa ta lista troszke? Jade na 2 miesiące z dwulatkiem do Meksyku i kurcze chyba skróce te ciuchy o polowe. Najwyzej codziennie sie cos przepierze. Dam rade?

    • Hey Helena 🙂 ta lista jest na różne lata 😉 od 0 do 5 lat, więc wiadomo, że z czasem część rzeczy odchodzi 🙂 u nas już dawno połowy nie ma, ale chciałam, by ta lista była też przydatna na podróże z niemowlakiem 😉
      2 miesiące w Meksyku brzmią super! 🙂 ciuchy jak najbardziej można ograniczyć, zwłaszcza, gdy jedziesz w miejsce, gdzie pozwala na suszenie 😉 co do kredek, niestety nie słyszałam o takich/! chociaż brzmią super:) – masz jakiegoś linka?

  • Kasia

    pierwszy raz wyjeżdżamy z dzieckiem 1,5 roku samolotem do Tajlandii na 3 tygodnie, o ile sama nie mam problemów z pakowaniem bo podobnie jak Wy dużo jeździmy po świecie, o tyle może mi coś doradzisz odnośnie wyjazdu z dzieckiem – a konkretnie to w ile walizek się pakujecie na wyjazd? wydaje mi sie ze jak bedziemy z dzieckiem to bedzie wygodnie w 1 wielka walizke 3 osoby spakowac mnie meza i dziecko ale nie wiem czy sie zmiescimy, z drugie strony nie wyobrazam sobie logistycznie zabrac 2 walizek, 2 toreb podrecznych bo ktos z nas musi niesc dziecko – pewnie troche bedzie szła sama ale musze brac pod uwage ze trzeba bedzie ja niesc. wydaje sie ze nie ma problemu bo na lotnisku sa wozki, wsiada sie do taxy itp ale juz raz latałam w bangkoku z 2 walizkami o 5 rano zeby dotrzec na autokar jak jechalam na wyspe i nie moglam taxówki zlapac, no nic nie jezdzilo i nie wiem jak to rozwiazac, moze cos podpowiesz?

    • Hey Kasia 🙂 u nas na dłuższe wyjazdy do Azji była duża walizka sztuk 1 (ok. 30 kg) – mieści się, bo w tajlandii ciepło to jednak te ubranka mniej miejsca zajmują 😉 + zawsze mała walizka podręczna, by jej nie taszczyć, tylko by mogła jechać, też dlatego, że pakujemy do niej 2 laptopy, aparat i obiektywy, a to zawsze ciężkie + jakaś torba podręczna 🙂 no i mieliśmy też dla Maksa wózek parasolkę mclaren 😉 i tak dawało radę – np. Łukasz ciągnął obie walizki, a ja wózek + torba 😉 albo on duża walizka i torba, a ja wózek i za sobą mała walizka 😉 oczywiście pewnie wygodniej tej podręcznej nie mieć, ale ona jednak ciężka z tymi komputerami… wyeliminować małej podręcznej nam się nie udało, ale szło to całkiem sprytnie 🙂 kiedy się wybieracie do Tajlandii? 🙂

      • Kasia

        Dzięki! Faktycznie sprobuje zmieścić nas do 1 dużej, muszę się ograniczyć bo dla Małej jak jeździmy samochodem gdzieś bliżej to zawsze zabieram zbędne rzeczy 😉 wózek nam odpada bo Mała wogóle nie chce jeździć, dużo chodzi ale czasami wiadomo trzeba ją nieść, lecimy pod koniec października, pozdrawiam 🙂

        • 🙂 no tak, jak się jedzie samochodem to zawsze pozwalasz sobie na więcej 😉 też tak mam 🙂 pozdrowienia i super wyprawy 🙂

  • Magda

    Witam, a czy podróżowaliście kiedyś z leżaczkiem Baby Bjorn samolotem? Zastanawiam się jak bezpłatnie go przewieźć, a niestety nie mieści mi się do walizki? 🙁

    • Hey, niestety nie, z leżaczkiem podróżowaliśmy akurat samochodem, a potem już nie próbowałam go przewozić… może jako oddzielny bagaż przypisany do drugiej osoby?? 🙂 zależnie ile walizek planujecie 🙂 bo gdyby na 1 osobę wziąć dużą walizkę jako główny, a na drugą leżak, to wtedy zakład, że opłaty nie ma 🙂

  • Natalia

    Jak na dwa tygodnie to dodałabym jeszcze nożyczki do paznokci 😁 ja obcinam mojemu rocznemu synowi co dwa dni tak mu rosną 😂 przydadzą się przy okazji do innych rzeczy.

    • racja 🙂 ja w sumie mam w swojej kosmetyczce zawsze dla siebie 🙂

  • magdalena

    Lista bardzo pomaga przy pakowaniu sie na wakacje z trzylatkiem i polroczniakiem -dzieki! jeszcze dopisalabym, ze naprawde da się przeżyć bez własnego krzeselka do karmienia, własnej wanienki, własnego przewijaka i zapasu pieluch na 3 tygodnie 😀

    • :))) to kluczowe :)))) cieszę się, jeśli pomogła chociaż troszkę 🙂 teraz na wakacjach? 🙂

  • Adriana

    Witam. Super lista ! Czy materacyk w namiociku Derayan nie jest za twardy? Zastanawiam się czy bedzie w nim wygodnie dziecku … pozdrawiam serdecznie

    • Hey 🙂 Moim zdaniem nie – nasze dzieci na nim spały – on się delikatnie pompuje i do tego masz jeszcze taki materiał do rozłożenia;) Jagoda spała całą Tajlandię, prawie miesiąc i nie narzekała;)

  • Kasia

    Hej 🙂 za dwa dni lecimy z naszym półrocznym synkiem do dubaju liniami emirates.mogłabyś podpowiedzieć jak najlepiej się zorganizować jeśli chodzi o jedzenie dla małego w samolocie?woda i mleko w proszku oddzielnie,czy na kontroli to nie przejdzie? mleko w fabrycznym opakowaniu czy może być w pudełeczku z podziałką? Wasza mała w tym samym wieku,więc jesteście na bieżąco 🙂

    • Hey Kasia 🙂 pewnie już za późno? przepraszam, ale ostatnio w podróży wracamy późno i ledwo wyrabiam.. ja kiedyś dla Maksa brałam w pudełeczku i wodę albo kupowałam takie kaszki w kartonikach (chyba od 4 miesiąca) – jako baby food to przejdzie 😉 ja własnie z Jagodą mam średnie doświadczenie, bo karmię ją piersią.. i nawet nie brałam nic na lot. Wiem natomiast, że jakbyś prosiła jest też chyba opcja na słoiczek.. daj znać jak to rozwiązaliście:)

  • Agaa

    Super przydatna ja zawsze 2 tygodnie przed wyjazdem robię listę ale to dobry pomysł aby ja zapisać. Skorzystam 😉 co do nebulizatora to też się bez niego nie ruszamy (sprawdzcie sobie Omrona jest taki mały jak ręka i cichy ze bajki można oglądać ;)) Nasze dzieciaki zawsze jakieś medyczne niespodzianki nam sprawiały 😉 także wakacje musiały być blisko szpitala.. Ale zeszłym roku zaliczyliśmy Włochy i obyło się bez wizyty u lekarza także pomału się rozpedzamy ale z uwagi na alergie pokarmowe corki Azja odpada na ten moment a z Waszym Maksem są w tym samym wieku. Pozdrawiamy AA

    • 🙂 My właśnie teraz we Włoszech 🙂 ja też zawsze robiłam osobne listy na karteczkach, potem Excel, a teraz sama sobie mój post otwieram 😉 poza Azją też dużo super miejsc, więc inne na pewno na Was czekają :))) jakieś plany na wakacje? 🙂

  • Lanka

    Ja zawsze jeszcze pakuje probiotyki.

    • też przydatne, do Azji bierzemy zwykle Enterol, na bliższe raczej nie, ale masz rację – nie zaszkodzi mieć w apteczce 🙂

  • Dominika

    My zawsze podróżujemy własnym samochodem, więc spokojnie możemy zabrać ze sobą wózek, a bez niego wyjazdy byłyby dużo cięższe. Bardzo odciąża naspodczas zwiedzania, gdy musimy zabrać najpotrzebniejsze rzeczy i gdy Michałek jest śpiący i grymasi, bo on wtedy spokojnie może się zdrzemnąć, a my dalej możemy zwiedzać albo spacerować. Do tego nasza Barletta od Adamexu ma świetne amortyzatory, więc żadna nawierzchnia i przeszkody jej nie straszne, a dzięki pięciopunktowym pasom bezpieczeństwa dziecko siedzi w spacerówce bardzo stabilnie. Nic tylko podróżować. 🙂

    • u nas też wózek jest zawsze – bardzo się przydaje przy zwiedzaniu, bo my z tych, co lubią dużo chodzić 🙂

      • Basia

        U nas dokładnie tak samo. 😀 Vicco od adamexu to nasz stały towarzysz podróży. Nie wiem jakim cudem ludzie radzą sobie na wakacjach bez wózka. Chyba tylko chodzą od hotelu na plażę. 😛

        • Natalia Zet

          ja też nie wyobrażam sobie wyjazdu z dzieckiem bez wózka…w zeszłym roku mieliśmy jeszcze gondolę..bo córka była maleńka, problem był z jej przewożeniem, pakowaniem, wyciąganiem, składaniem..ale wiadomo, potrzebna i już, w tym roku już spacerówka, z myślą o wyjazdach właśnie kupiliśmy niedawno minima easygo, właśnie ze względu na gabaryty i wagę, jest na prawdę mega lekki, idealny wózek w podróże, zwłaszcza kiedy jest mało miejsca w bagażniku. Na wszelki wypadek zabieram jeszcze chustę, w trudniejszym terenie może się przydać 😉

          • u nas teraz zestaw wózek i nosidło 😉

  • Kami

    My zabieraliśmy jeszcze basenik-wanienkę turystyczną do hotelu. Ponieważ nasze urwisy 2 i 4 lubią siedzieć w wannie, a nie w każdym pokoju są dostępne. Wygodniej i higieniczniej jest wykąpać maluchy w baseniku.

    • to też dobry pomysł jak dzieciaki lubią 🙂 u nas w domu oczywiście też lubią, ale w podróży przyzwyczajone do szybkiego prysznica 😉

  • DagmaraS

    Świetna lista! Niedługo wybieramy się na wakacje i właśnie takiego poradnika szukałam. Dorzuciłabym jeszcze książeczki do działu „Zabawki”. Zajmują niewiele miejsca, a potrafią zająć dziecko na dłuższy czas 🙂 No i może banalne ale butelka wody to podstawa. Nie wiem czy tylko nasz maluch tak ma, ale na ostatniej wyprawie byłam w szoku ile takie małe dziecko może wypić 😉 Bardzo fajne są też musy owocowe w tubkach, idealne na przekąskę. No i dla mnie jako chustomamy chusta to must have, bez którego nie wyobrażam sobie wakacji. Bez wózka przeżyję, ale bez chusty – nigdy 😉

    • 🙂 Tak, woda zdecydowanie dobry plan – ja przyjmuję, że zawsze można zakupić 🙂 tubki teraz też kupuję dla młodszej, bo Maks za nimi nie przepada – a szkoda – ja bardzo lubię! 🙂 książeczki i kolorowanki u nas teraz w cenie i ostatnio doszły gry planszowe 🙂

  • Karolina Zimińska

    A ja dodam jeszcze trochę przesypanego proszku do prania / mydełko na plamy (wiadomo jak jest z dziećmi i plamami, chodzą parami) i może własną gąbkę do mycia naczyń i ściereczkę jeśli będziecie w kilku miejscach jak my, gdzie nie wiadomo co będzie dostępne i jakiej świeżości 😉

    • Słusznie! 🙂 proszek też kiedyś na dłuższe wyprawy woziłam 🙂