Jak Wasz początek września? U nas zdecydowanie intensywnie! Kto śledzi nasze stories, ten pewnie już to wie 😉 Ba! I coś czuję, że wiele z Was czuje się podobnie… Prawda? 🙂 U nas wrzesień zaczął się z grubej rury pod każdym względem! I zawodowo, i blogowo, i nowe projekty, i nowe pomysły, do tego szkolno – przedszkolna codzienność, czyli wożenie dzieciaków, zajęcia dodatkowe, urodziny kolegów, co na prezent, nowe korki, wycieczka, ciągle coś, itd., itp. – DZIEJE SIĘ!

 

Początek września na blogu to powrót do naszych stałych serii. Wróciłyśmy z ogromną radością do 5 miejsc na…! Było już 5 miejsc na pizzę neapolitańską (a już za momencik kolejne smaczne 5 miejsc na…..- stay tuned!), były wpisy z cyklu Poznaj lepiej polskie marki o cudownych ubraniach Sama Słodycz i kosmetykach Resibo. Dzisiaj wracamy do lubianych przez Was zabawkowych i szkolnych polecajek Maksa i Jagody. Chociaż mam wrażenie, że dopiero co przygotowywałyśmy dla Was nasz wakacyjny zabawkowy niezbędnik, to dzisiaj już pora na wszystkie czasoumilacze  do szkoły, do przedszkola i do domu na długie jesienne wieczory 😉

 

Jak zawsze zabawkowe niezbędniki szykujemy we współpracy z Kają z Moi-Mili.pl, która najlepiej wie, co i kiedy dzieciom jest potrzebne 😛

 

Wyprawka do szkoły i… przedszkola!

 

Czy są tu Rodzice dzieciaków, które wprost nie mogą doczekać się pójścia do szkoły? U nas Jagoda już przebiera nogami na myśl o pierwszej klasie. Coś czuję, że to mocny wpływ starszego brata 🙂 Żeby umilić Jagodzie czas w zerówce i dać jej namiastkę szkoły to na początek roku dostała kilka szkolnych gadżetów: piórnik, plecak i oczywiście obowiązkowo….śniadaniówkę. Jeżeli zastanawia Was, po co do przedszkola, w którym serwują 4 posiłki dziennie brać śniadaniówkę to już jest pytanie do mojej córki – ja odpowiedzi nie znam 🙂

 

Plecak do szkoły i w sam raz dla podróżników

 

Naszym największym hitem tej jesieni jest prawdziwy szkolny plecak! Koniecznie chce Wam go pokazać, bo sama jestem nim zachwycona! Plecak to firma Lassig, a podobne wzory pojawiają się również na śniadaniówkach. To nie tyko plecak, ale i walizka 🙂 Takie 2 w 1! Czuję, że będzie towarzyszył Jagodzie nie tylko w szkole, ale też podczas podróży.

 

Już przetestowaliśmy go podczas weekendowej wyprawy pociągiem do Sopotu. Plecak w formie walizki posiada stelaż z kółkami z wysuwaną rączkę z regulacją wysokości, dzięki czemu można go łatwo dopasować nawet do wzrostu małego dziecka. Bez problemu nawet kilkulatek może tak ciągnąć swój dobytek 😉 ALE!!! Stelaż ten w kilku prostych krokach można zdemontować i wtedy otrzymujemy klasyczny plecak do noszenia na plecach. Można zatem zmieniać go w zależności od tego, ile dziecko ma do niesienia.  Ma on wygodne szerokie i miękkie ramiona z regulacją długości i odblaskami, a oprócz pojemnej kieszeni głównej ma także zapinaną na suwak mniejszą, zewnętrzną kieszonkę oraz dwie boczne kieszenie z siatki. Plecak ma piękny pastelowy kolor i uroczą… różową szynszylę! 🙂

 

Plecak_3.

Plecak_1.j

 

Lunchbox dla głodomorków

 

Zestaw lun box niemieckiej firmy Lassig jest przeuroczy i będzie nam służył jeszcze dłuższy czas. Przyda się za rok w szkole czy podczas spacerów i wycieczek. Pudełko jest podzielone na części, w tym jedną część wyjmowaną, więc można skomponować cały zestaw przekąsek. Box można wygodnie zamknąć i otworzyć za pomocą szerokiego klipsa, który nie otworzy się samoistnie np. w plecaku.

 

Lunchbox

 

Ulubione gadżety małych artystów

 

Kredki, farby, kolorowe długopisy czy flamastry. To, coś czego w naszym domu nigdy nie brakuje. Zawsze jakieś przybory plastyczne zabieramy ze sobą w podróż czy na wyjście do restauracji. Przedstawiam Wam rzeczy, z których korzystamy teraz i to zarówno Maks, jak i Jagoda. Ba, ile to awantur było czyje są te małe flamasterki! 😉 Najbardziej pożądane są u nas  mini flamastry o neonowych kolorach w kształcie potworków. Dzięki małym rozmiarom opakowania można je wrzucić do torebki i wyciągnąć dzieciakom, kiedy potrzeba jest chwila spokoju 🙂 Jak macie dwójkę, polecam od razu brać dwa opakowania 😛 

 

flamastry_1

flamastry_2

 

W temacie zabawek, które zajmują mało miejsca, zobaczcie też genialną przekładaną kredkę w kształcie serca, to jedna kredka, a aż dwanaście kolorów. Super! Bo przecież nie zawsze możemy brać ze sobą cały piórnik, a tę lekką kredkę możemy mieć przy sobie niezależnie od okoliczności. Na przykład podczas wyjścia do restauracji 😉 Kredkę można też rozłożyć i używać oddzielnie jako pojedyncze pisaki. 

 

Kredkaserc

 

 

Dzieciakom, które kochają zabawę kolorami, polecamy zestaw markerów! Można nimi i rysować, i kolorować, i stemplować! Jedną końcówką można rysować lub pisać, a drugą ozdobić swoją pracę pieczątkami w kształcie konfetti: kropkami, serduszkami i gwiazdkami! Efekt WOW gwarantowany 🙂 O te flamastry moje dzieciaki też walczą 😛 W zestawie dziewięć dwustronnych mazaków w pięknych, soczystych kolorach. 

 

Dla dzieci, które jeszcze są za małe na markery idealnie sprawdzą się te farby w kredce, którymi można malować na sucho, jak i na mokro. Bardzo łatwe w użyciu, szybko schną oraz nie brudzą, więc spokojnie można malować nimi w domu czy w podróży. Zestaw zawiera 6 kolorów w grubej oprawce łatwej do trzymania przez małe rączki. 

 

Potrzebne do szkoły

 

Piornik_1.

 

Starszym dzieciakom, które na co dzień korzystają z długopisów i potrzebują ich w szkole, możecie sprezentować te super urocze długopisy z pieskami i kotkami. Zawsze, kiedy widzę takie gadżety żałuje, że za naszych czasów nie było takich śliczności 😉 Przynajmniej były pachnące gumki 😛 Do dziś pamiętam jak jedna z moich koleżanek zjadła swoją 😛

 

A żeby utrzymać względny porządek w kredkach i długopisach niezbędny jest oczywiście piórnik. U nas Maks zakochał się w tym śmiesznym piórniku z wyszywanymi dużymi oczami i puszystym futerkiem. Czy to kolejny gadżet, który chętnie zabrałabym moim dzieciom… 😉

 

CZAS PO SZKOLE

 

A co robić po szkole i przedszkolu? Jeżeli macie ochotę na “wygonienie” dzieciaków na chwilę na dwór kreda to zawsze dobry pomysł. Dla młodszych dzieci polecam Wam oczywiście tradycyjną, ale niepylącą kredę w 12 kolorach do pisania i rysowania.

 

Dla starszych dzieciaków rzućcie okiem kredę w sprayu, która nadaje się do tworzenia kolorowych dzieł na szkle, asfalcie, drewnie czy trawie. Co ważne dla rodziców kreda łatwo się zmywa za pomocą wody czy deszczu 😉 Kredę możecie kupić w  4 intensywnych, neonowych kolorach (niebieskim, żółtym, zielonym i różowym). Uwaga: niektórzy patrzą się zdziwieni, co to za nowe pokolenie grafficiarzy ;), inni dopytują, gdzie takie cudo kupić! 🙂

 

Kreda_1.

Kreda_2

Kreda_3.

 

U nas zawsze dobrym pomysłem na wspólne spędzanie czasu są gry. Kapitan Nauka zawsze ogarnia gry, które również uczą. W ostatni weekend razem z Jagódką grałyśmy w „Alfabet na 3 sposoby”. To gra dla dzieci w wieku 3–7 lat, która wspomaga naukę czytania w języku polskim i angielskim w trzech krokach: od poznawania liter, przez łączenie ich z znaczeniem słów, aż do tworzenia własnych wyrazów. To połączenie trzech gier: puzzle, memory, układanki wyrazowe, więc możemy sami dobrać wariant gry do wieku i umiejętności naszych dzieci. 

 

Gra_1.

Gra_2

 

A dla trochę starszych dzieciaków, które chcemy zaznajomić już z pojęciem pieniędzy powstały ciekawe książki do nauki pojęć związanych z obrotem gotówką. Dzięki nim dzieci mają możliwość zapoznania się z polskimi monetami i banknotami. Znajdziemy w niej ćwiczenia rozwijające umiejętność liczenia i logicznego myślenia. Dołączone do książki tekturowe monety i banknoty można wykorzystać do ćwiczeń lub w zabawie. Książki dostępne są z postaciami ze świata Disneya – Kraina Lodu lub Buzz Astral. 

 

NA WIECZÓR… SENTYMENTALNY POWRÓT DO DZIECIŃSTWA

 

Wszyscy wiemy, że Bullerbyn to maleńka wioska, w której nigdy  nie jest  nudno, a każdy dzień staje się świetną przygodą. Kto tej książki nie kocha? Kto nie wracał do przygód Lasse, Bosse, Lisy, Ollego, Britty i Anny?

Ta książka to specjalne kolekcjonerskie z zachwycającymi kolorowymi ilustracjami Magdaleny Kozieł-Nowak, w dużym formacie, idealne na prezent czy do wspólnego czytania w domu.  A po naszej wizycie w wiosce Astrid Lindgren mam do tej autorki jeszcze większy sentyment 🙂 

 

bullernyn_1.

 

bullerbyn_2

 

A u Was co sprawdza się  w pierwszych tygodniach szkoły i przedszkola?