Co robisz, gdy o 11.30 dolatujesz do Warszawy po ponad 3 tygodniach spędzonych w Tajlandii na jedzeniu smażonego makaronu, curry, ryżu czy chińskich pierożków dim sum? By nie tęsknić za Azją zbyt mocno, my idziemy na azjatycki obiad – zwłaszcza, że ostatnio otworzyło się nowe chińskie – PAŃSKA 85.
Nazwa całkiem nijaka w przeciwieństwie do innych chińskich knajp, które niemal zawsze nazwą jasno wskazują, z jakim jedzeniem będziemy mieć do czynienia… przecież China Town, nieistniejące już China Garden, Pekin Duck, Tian House, Modern China (tam musimy iść!), Canton, Pekin czy Cesarski Pałac raczej nie pozostawiały wątpliwości. Teraz mamy Pańską 85, która zupełnie z Chinami się nie kojarzy, ale menu od razu wygląda na obiecujące…szkoda tylko, że na stronie nie ma cen. Część osób może to niesłusznie odstraszać… My wpadamy tam na niedzielną kolację. Już wiemy, że jest sporo do spróbowania, wiemy też, że na kuchni jest 4 Chińczyków – to zawsze argument ZA.
To, co od razu zachwyca to przyjemny wystrój – nowoczesny, a zarazem ciepły. Elegancki, ale zarazem nie sztywny. Uwagę przyciągają wielkie metalowe lampy. Menu mamy na tablecie – bajer, ale pozwala od razu zorientować się, jak wygląda dana potrawa na ładnie przygotowanych i stylowych zdjęciach.



Przeglądamy przystawki – ja od razu szukam tofu – ostatnio uwielbiam, a w Tajlandii bardzo mi go brakowało. Biorę młode tofu z czarną soją i orzechami ziemnymi (24 zł) – zdjęcie w tabletowym menu od razu przypomina mi świetne tofu, które 2 lata temu zajadaliśmy w chińskiej dzielnicy Dżakarty. Łukasz jak zawsze radykalnie – kwaśna sałatka z meduzy i świeżego ogórka (38 zł). Obie przystawki okazują się rewelacyjne – idealnie doprawione sosy, które aż chce się jeść łyżkami! Meduzy nie tykam, ale ten ogórek umoczony w sosie… mmm… bajka! Dla Łukasza meduza o przyjemnej strukturze, wyraźnym posmakiem kolendry i dobrym poziomem ostrości. Tofu delikatne, rozpływające się w ustach, sos z czarnej fasoli pikantny, chrupiące orzeszki. Takiej kuchni chińskiej chcemy! Gdy dołączają do nas Łukasza rodzice, na stole pojawiają się również krewetki black tiger z grillowanym ananasem i sosem miodowym (26 zł) – niewielkie, ale smaczne i ładnie podane.


Przystawki popijamy chińskimi herbatami – próbujemy różnych – białej, czerwonej, zielonej. Wszystkie są zaparzane zgodnie z ceremonią, tuż przy stoliku, podawane w maleńkich dzbanuszkach i jeszcze mniejszych czarkach. Smakują świetnie – mogłabym pić je w nieskończoność. Omijamy w menu zupy (tylko Łukasza tata próbuje tej z wontonami), omijamy dim sumy, bo po wizycie w Din Tai Fung w Bangkoku na ten weekend dim sumów wystarczy. Z dań głównych zamawiamy nasze ulubione klasyki, od których zawsze zaczynamy chińską przygodę – tofu mapo z siekaną wieprzowiną i pieprzem syczuańskim (36 zł) i kurczaka Gong Bao z orzeszkami nerkowca (38 zł). Tata Łukasza stawia na polędwicę wołową w sosie z czarnego pieprzu (58 zł). W karcie sporo też oryginalnych propozycji – jest prażony kalafior z boczkiem i olejem sezamowym, prażony groszek cukrowy z płatkami czosnku i jagodami goji, smażone pędy czosnku z paskami schabu. Z naszych dań tofu mapo wypada idealnie – pikantnie, aromatycznie, tak jak Łukasz lubi najbardziej. Świetna jest również wołowina. Kurczak Gong Bao jak dla mnie okazuje się nieco zbyt słony, zbyt intensywny i to chyba nie jest w Pańskiej 85 mój typ.



Troszkę kuszą mnie desery, ale nie starcza na nie już miejsca.. budyń z dyni i mango oraz mochi nadziewane owocami i lodami do spróbowania na następny raz, bo my na pewno wrócimy! 😉 Już zajadając pierwsze, przystawkowe tofu, wysyłam zdjęcie naszym znajomym, którzy jak my uwielbiają azjatyckie, chińskie i kulinarne podróże. Coś czuję, że nim gdzieś razem wyjedziemy, następna kulinarna podróż będzie właśnie na Pańską 85 i Wam też polecam! 🙂
UPDATE 01.2019: przez długi czas nie wracaliśmy na Pańską – jakoś nie było okazji. Wróciliśmy w listopadzie 2018 roku i zakochaliśmy się jeszcze bardziej niż na początku. W listopadzie i grudniu wracaliśmy tam kilkukrotnie – i na kolacje ze znajomymi i na obiady z dziećmi. Nowe odkrycia? Na pewno kaczka po pekińsku – zdecydowanie warto ją zjeść na Pańskiej. Krojona przy stole, podawana w sposób tradycyjny – plastry kaczki, cienkie naleśniczki, ogórek, dymka i rewelacyjny sos śliwowy. W drugim etapie można poprosić o zupę przygotowaną na bazie kaczych kości. Warto!
Świetny jest bakłażan w sosie ostrygowym, świetne tofu! Uwielbiamy tu wracać, zwłaszcza dużą ekipą na niedzielne obiady, z dzieciakami i znajomymi.



INFORMACJE PRAKTYCZNE:
ul. Pańska 85
tel. 521 617 756
mail: rezerwacja@panska85.com.pl





28 Comments
Piotr Gadzinowski
Naprawdę dobra chińska knajpa, bo dobrzy chińscy kucharze, no i dwie kumate “menadżerki”. Każdy szanujący się kraj na świecie ma własną “oryginalną kuchnię chińską”. Ta jest i chińska, i oryginalna czasami, i nieco pod polskie smaki. Następnym razem spróbujcie koniecznie pieroszków , mogą przebić te tajskie.
Natalia
Na pewno tak zrobimy! 🙂 dim sumy kusiły, ale jako, że sobotę na obiad były tylko dim sumy w przeróżnych odsłonach, trzeba było odrobinę odpocząć.. na pewno wrócimy spróbować więcej 🙂
Magda
Podzielam zdanie Pana Piotra – obsługa ogarnięta, wiedzą jak ma funkcjonować sala. Kaczka zrobiona wyśmienicie, a do tego mają bardzo różnorodne menu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.
Edyta Żywiecka
Moje ulubiona restauracja! < 3 Polecam bardzo serdecznie! Szczególnie kaczkę po pekińsku 🙂
Anna Kaczorowska
Kochani, koniecznie, ale to koniecznie spróbujcie kaczki! Nie dość, że jest po prostu fenomenalna (nie przesadzam!), to samo jej podanie jest bardzo efektowne i to przez samego Szefa Kuchni 🙂 biegnijcie tam szybko, ja biorę męża i lecimy po kaczuchę!
Tomek Jastek
Najlepsza kanapa z chińską kuchnią w warszawie zdecydowanie. Smacznie, ciekawie, fajne zwykłe wnętrze. Bardzo na tak !
Marcin Jeten
Przez opinie zasięgnięte na internecie udałem się tam ostatnio ze znajomymi na obiad i byłem pod wrażeniem tego co tam spróbowałem. Bardzo ciekawa kuchnia – połączenie tradycji z nowoczesnością jest genialną decyzją. Widać, że każde danie zrobione jest z pasją.
smakosz
Zawsze jak jestem w Pańskiej 85 obiecuję sobie, że spróbuję deserów a kończy się tak, że nigdy nie mam na nie miejsca ahhaha . Zazwyczaj jadam tam krewetki i makarony czarne 😉 jest pysznie 😉
Agata Matyska
no przyznam szczerze, że Pańska 85 zaskoczyła mnie smakiem – to jak łączą tradycję z nowoczesnością jest genialne
Ilona Poniatowiak
Pańska 85 to moja ulubiona knajpka na Woli, tu wszystko smakuje dobrze.Najchętniej jadam ich tradycyjne pierożki, są doskonałe w smaku.
Kasia
Jak dla mnie mają bardzo uczciwe ceny co do jakości podawanych potraw. Wiadomo kilka razy w tygodniu nie chodzę tam bo mnie nie stać, ale dwa razy w miesiącu jestem u nich 🙂 Uwielbiana przeze mnie kaczka po pekińsku jest zdecydowanie godna polecenia!
pola kubaczek
Przepyszne jedzenie! Jestem fanką królewskich krewetek ale również cotygodniowego menu lunchowego 😀
Bogumił Zapalczewski
Dobry orient w Warszawie! Menu jest bardzo smaczne ale nie można zapominać o lunchach dnia 🙂
Ewelina
Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, wyjatkowe miejsce z wyjatkowymi daniami. Pokochałam kuchnie chińska dzieki Pańska 85 i mogłabym tu jesć codziennie 😀
Ela
Wyśmienita chińska kuchnia z klasą. Próbowałam wielu dań i mogę potwierdzić, że kaczka po pekińsku jest jednym z najlepszych dań z menu, ale inne pyszne dania to jak dla mnie tofu mapo, prażone krewetki, gulasz rybny i stek z halibuta.
Sami
W pełni popieram, jestem pod wrażeniem obsługi. Gdy byliśmy sala była pełna, a nie nie widziałam by ktokolwiek się pomylił. Jedzenie przepyszne. Super by przyjść z przyjaciółmi zamówić kilka dań i próbować każdego z nich jak w azji.
Tomek
Tutaj też kupujecie pozytywne opinie, podobnie jak Google czy Zomato?
Natalia
Hey Tomek! jeśli chodzi Ci o nasz wpis, to naszych opinii kupić się nie da:) Nie współpracujemy z restauracjami. Jesteśmy fanami kuchni w Pańskiej 85 🙂 Co do komentarzy… hm… mam wrażenie, że niektóre to marketing szeptany i części nie puszczam, ale nie mam czasu śledzić po IP..
Anita
Szybko dzięki tej restauracji stałam się fanką kuchni chińskiej, zakochałam się w tych smakach i przyprawach, a Pańska 85 dodatkowo tak serwuje dania, że nie sposób przejść obok nich obojętnie 🙂 Moim zdaniem jedna z ciekawszych restauracji w Warszawie, bardzo ich cenię i za kuchnię i za niezwykłą atmosferę i za wystrój restauracji 🙂
Karola
Moja ulubiona restauracja w Warszawie, cenię ich za przepyszne jedzenie i za piękną restaurację z niesamowitym klimatem.
Beata
Dołączam do zwolenników tej restauracji 🙂 Piękne wnętrze i bardzo przyjemna atmosfera, dania przepyszne, uwielbiam ich dania główne i desery, koktajle też pyszne.
nata
Potwierdzam, miejsce wyjątkowe i z przepysznym jedzeniem.
Natalia
Oj tak!
Adela
Dla mnie Pańska 85 to jedna z najlepszych restauracji w warszawie 🙂
Natalia
Niezmiennie uwielbiam!!! 🙂