Jeśli szukacie pomysłu, gdzie spędzie spędzić niezapomniany, ale i spokojny weekend w Polsce, to zabieram Was dziś do Lanckorony. Miasteczko to, a w zasadzie bardziej tu pasuje określenie “wieś”, znajduje się około 30 minut drogi od Krakowa.

 

Od pierwszego wejrzenia czuć tutaj spokój, ale i artystycznego ducha, stąd niektórzy porównują Lanckoronę do Kazimierza Dolnego. I rzeczywiście znajdziemy tu liczne galerie sztuki oraz pracownie ceramiczne. To, co nas uderzyło i zachwyciło już na początku wizyty, to… spokój. Poczuliśmy się przez chwilę, jakbyśmy cofnęli się w czasie o jakieś 100 lat. Już samo położenie Lanckorony – na zboczu góry – i rozpościerający się z rynku pejzaż robi na nas niesamowite wrażenie.

Trzeba podkreślić, że Lanckorona szczególnie w okresie międzywojennym  była popularną miejscowością letniskową, właśnie z uwagi na swoje wspaniałe krajobrazy. Dodatkowo już wtedy bliskość Krakowa sprawiała, że wielu było chętnych, by skorzystać z tutejszych uroków. Pomimo swoich niewielkich rozmiarów, na pewno  ma do zaoferowania wiele atrakcji i jest idealna do weekendu w stylu „slow”. Sprawdźcie koniecznie nasze polecenia z Lanckorony!

 

 

Co zobaczyć w „Mieście Aniołów”?

 

Nasz spacer zaczynamy od podziwiania rynku  i panoramy otaczających go XIX- wiecznych drewnianych domów. W wielu oknach stoją piękne rzeźbione anioły, z których słynie to miasteczko.  Na rynku znajdziemy też kawiarnie, restauracje i Muzeum Regionalne, w którym możemy podziwiać eksponaty z okolicznych wykopalisk archeologicznych.  Dalej kierujemy się w stronę ruin zamku, zbudowanego w czasach Kazimierza Wielkiego. Z ruin możemy podziwiać panoramę Bramy Krakowskiej i podnóża Beskidów.

 

 

Gdzie wybrać się na najlepszą kawę?

 

Po spacerze nabieramy ochoty na odwiedzenie jednej z najsłynniejszych kawiarni w regionie, prowadzonej przez parę artystów, Ewę i Jacka Budzowskich. Mowa o Arka Cafe. Oprócz wspaniałej kawy i doskonałych naparów, w Arce często odbywają się koncerty i warsztaty. My zaszliśmy tam w sobotę rano i będąc o tej porze zupełnie sami, podziwialiśmy wspaniałe wnętrze. Obok kawiarni mieści się interesująca pracownia ceramiki oraz galeria. Całe miejsce wprawiło nas w wielki zachwyt. Zobaczcie sami na zdjęciach poniżej..

 

Arka Cafe znajdziecie na ul. Świętokrzyskiej 101.

Godziny otwarcia:

poniedziałek – czwartek 10:00 – 19:00 / piątek 10:00-14:00 / sobota- niedziela 09:00-21:00

 

Gdzie nocować, by poczuć  romantyczny urok Lanckorony?

 

 

Na nocleg wybieramy najstarszy pensjonat w Lanckoronie, znajdujący się w otoczeniu gęstego starego lasu.  Przenosimy się tam w czasie o dobre sto lat wstecz. Stary dom, Willa Tadeusz, to prawdziwy przedwojenny pensjonat. Już od wejścia czujemy, że nie pasuje tu walizka na kółkach, a powinniśmy mieć taką starą, skórzaną, a do tego suknię z epoki i kapelusz…  Pokoje urządzone są skromnie, ale tym razem chodzi o zupełnie inne przeżycia estetyczne – niepowtarzalny nastrój miejsca, budynku i jego niesamowitej drewnianej jadalni. Bacznie rozglądamy się, czy nie siedzi gdzieś tutaj naczelnik Piłsudski z fajką. Na terenie posesji znajduje się też kamienny basen wybudowany w latach 50.,  który wygląda jak niemal wzięty z Toskanii.  Na wejściu wita nas przemiła Właścicielka, która mimo dość później pory częstuje nas szarlotką prosto z pieca. Pensjonat Willa Tadeusz gościł niejedno znane nazwisko. Nocleg w tym miejscu dodatkowo spotęgował nasz zachwyt podczas tej podróży.

Więcej informacji o Willi Tadeusz znajdziecie TU.

 

 

A gdzie po najlepsze pieczywo?

Jak już dotrzecie do Lanckorony, koniecznie zajrzyjcie do piekarni Siwek, która działa tu nieprzerwanie od 1925 roku. Śpiewał o niej nawet w swojej piosence o Lanckornie Marek Grechuta.

 

 

 

 

Mam nadzieję, że macie mnóstwo planów podróżniczych na 2022. Tych dalekich, ale też tych bliskich. Dajcie znać, jakie magiczne miejsca w Polsce planujecie odwiedzić w tym roku! Czekamy również na inspiracje dla nas od Was 😊