[Łukasz]
Zaskoczę dziś Was i opowiem Wam o czymś, o czym pewnie nigdy nie myśleliście…
Szwecja. Nie ma się co oszukiwać. Większość z nas patrzy na nią dość… stereotypowo. Piękne czerwone domki, lasy, jeziora i kanelbulle. Sztokholm, Olandia, łowienie ryb, może jeszcze łosoś wędzony i dla tych, co bardziej zainteresowani podróżami kulinarnymi… rackmacka? Niewiele osób w Polsce interesuje Szwecja jako kraj, a już prawdopodobnie nikogo nie interesuje… szwedzka polityka. Prawda?
Mnie niespodziewanie na trochę zainteresowała. Przyczyny są dwie. Rok 2022 w Szwecji to rok wyborczy, a ja właśnie w 2022 wyjątkowo spędziłem w Szwecji aż 40 dni. Kiedy wyjeżdżasz z Polski na 1-2 tygodniowy urlop, przestajesz odbierać otaczającą Cię rzeczywistość w sposób racjonalny. Wszystko wydaje Ci się piękniejsze, smaczniejsze, lepiej zorganizowane, słońce świeci jaśniej, wiatr wieje przyjemniej, a woda staje się cieplejsza. Przecież jesteś na wakacjach! Wyczekany urlop! Chcesz, żeby było idealnie! Wreszcie wakacje, odpoczynek od roboty, irytującego szefa i klientów, których musisz znosić. Urlop, drinki z palemką, winko albo proseczjo albo aperolek i …. sielanka. W Grecji kalmary smakują najlepiej, Włosi są najbardziej sympatyczni ever, Hiszpanie mają boskie tapas, a Szwedzi cudowny szwedzki spokój. Wracasz do Polski. Od razu lekko podirytowany, bo przecież wracasz do szarej rzeczywistości. Wracasz zazwyczaj z wyidealizowanym obrazem kraju, w którym spędziłeś wakacje i nagle kontrastujesz ten piękny obrazek z szarą rzeczywistością, która czeka na Ciebie w Twojej ojczyźnie. To tu czeka robota, problemy, sytuacja podbramkowe, milion obowiązków, zasmarkane dzieci, wirusy jesienią, wymagania i to wszystko, o czym na wakacjach zapomniałeś.
Sytuacja ulega jednak zmianie, kiedy podróżujesz częściej i na dłużej. Przynajmniej tak to się dzieje w moim przypadku. Zauważyłem, że punktem zwrotnym jest koniec trzeciego tygodnia. Statystycznie większość turystów nie dociera do tego punktu, bo organizuje sobie krótsze urlopy. Po 3 tygodniach wszystko zaczyna szarzeć. Nie rajcuje Cię już tak bardzo kolejne urocze miasteczko, świątynia, plaża, widoczek, pizza, a nawet najlepszy ramen, na który tak czekałeś! Przestajesz też patrzeć na rzeczywistość przez różowe okulary. Stan ten osiągasz albo często podróżując do danego kraju albo odwiedzając go na dłużej. Ja stan ten osiągnąłem z większością krajów, w których byłem. A to sprawia, że jestem zdecydowanie mniej krytyczny wobec Polski i tego, co w naszym kraju się dzieje i bardziej krytycznie podchodzę do krajów, które odwiedzam. Krytycznie nie oznacza, że widzę same negatywy. Nadal się zachwycam, nadal kocham podróże, ale już zdjąłem różowe okulary. Widzę więcej, też tych złych rzeczy.
Dzięki temu wiem, że Japończycy to bardzo często nacjonaliści, brzydzący się nawet dotknąć… białego przybysza z Zachodu;) Tak, tak… nie jest wcale takie proste pójść do fryzjera w Japonii, bo część fryzjerów nie dotknie Waszych blond włosów 😉 Wiem, że nie każda pizza i nie każdy makaron we Włoszech jest boski, tylko dlatego, że to Włochy. Tak, da się znaleźć rewelacyjne miejsca, ale często, zwłaszcza w miejscach popularnych wśród turystów, zjesz naprawdę źle! Słaby makaron i słaba pizza w stolicy makaronu i pizzy? Tak, to też możliwe! Wiem też, że wielu Francuzów nie powita Cię radośnie i z otwartymi ramionami, bo nie znasz ich języka, a oni nie będą nawet próbować rozmawiać po angielsku, bo po prostu go nie znają. Nie będę patrzeć przychylnie na podróżujących z małym dzieckiem, a Twoją próbę wejścia do restauracji z wózkiem powitają skrzywioną miną. Nie inaczej było w Szwecji! Tak, to tutaj w pięknej Szwecji, przypadkowo spotkany całkiem młody Szwed potrafi Ci powiedzieć, że Finowie to przecież brudasy, więc w tej zabytkowej chatce łazienkę wybudowali dopiero Szwedzi. I tu gładko przechodzimy do wyborów w Szwecji…
Mam wrażenie, że w statystycznej polskiej głowie widnieje obraz Szweda wykreowany przez media. To zamożny, kreatywny, blond jegomość, który zna języki, jest tolerancyjny i otwarty chociażby na imigrantów z Syrii i Kurdystanu. To generalnie kraj otwarty, tolerancyjny, witający z otwartymi ramionami wszystkich podróżujących. Kraina mlekiem i miodem płynąca. Czyż nie? Nie myślimy tak? 😉
Otóż po tegorocznych wakacjach w Szwecji, na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń, przewidziałem wynik wyborów. Co Ty pierd*** Smoliński? – tak pewnie pomyślicie. Tak, tak rzeczywiście pomyślałem sobie w lipcu, że jedną z wiodących partii w Szwecji będzie skrajna prawica, bo aż czuć to było w powietrzu.
Tak drugą siłę polityczną w Szwecji opisuje Katarzyna Tubylewicz w artykule dla Oko.press, komentując wyniki wyborów w Szwecji: „Dziś Szwedzcy Demokraci trochę się ucywilizowali, ale nadal są partią ksenofobiczną, głoszącą potrzebę powrotu do tradycyjnych wartości, krytyczną względem mediów liberalnych, naśmiewającą się z takich tematów jak niebinarność i feminizm, pragnącą wspierać „tradycyjną kulturę” szwedzką, najlepiej koncerty dla ludu w Skansenie. To sympatycy Trumpa i Orbána, a Jimmi Åkesson przed wojną w Ukrainie powiedział w jednym z wywiadów , że nie jest taki pewny, czy z przywódców bliższy mu jest Biden czy Putin.”
Co piąty Szwed wyraża powyższe poglądy, a ja jestem przekonany, że drugie tyle też tak myśli, ale poprawność polityczna nakazuje im nie przyznawać się do tego. Niech to będzie 40% społeczeństwa. Niestety w tym roku doświadczyliśmy tego na własnej skórze, bo trudno ominąć szerokim łukiem blisko połowę z 10 mln obywateli Szwecji.
Co ciekawe, odwrotnie, czyli pozytywnie zaskakują mnie podczas naszych podróży nacje, bądź wyznawcy religii, które są oczerniane w mediach. W Kurdystanie (południowo-wschodnia Turcja i północ Iraku), rok temu, doświadczyliśmy zdecydowanie więcej ciepła i serdeczności niż w Szwecji. Omańczycy zauroczyli nas swoją serdecznością, ale i bezinteresowną chęcią pomocy. Czuliśmy się wielokrotnie bezpieczniej w stanie Chiapas (Meksyk) niż w Rzymie czy Barcelonie. Co więcej, coraz częściej odnoszę wrażenie, że czym bardziej zamknięty, ksenofobiczny i nacjonalistyczny naród, tym więcej w mediach kreuje się na otwarty, tolerancyjny. Czym gorszą reputację mają inne narody, tym bardziej okazują się ciepłe, serdeczne i ludzkie.







1 Comments
Polakzeuropy
Wniosek jest taki, że Szwedzi mają już dość problemów związanych z przesadnym mieszaniem narodowości w ich kraju. Jakie to problemy chyba wszyscy wiedzą. Kurdowie i Omańczycy są na pewno bardzo mili i pomocni ale najlepiej jak każdy rozwija swoją kulturę w swoim regionie gdzie żyją od wieków. Wszystko jest dobre z umiarem. Jak chce się podziwiać Azję to się leci do Azji a nie do Szwecji.