Już Wam nie raz nie dwa mówiłam, że  pytania, o to, co dzieci, zwłaszcza te małe, będą jeść w dalekiej, egzotycznej dla nas podróży pojawiają się ZAWSZE! Ba! To jedna z najczęstszych obaw rodziców wstrzymujących ich przed podróżami z maluchami 🙂 Wiem, bo o takich podróżach z Wami rozmawiam od ponad 12 lat! 🙂 Te obawy wielokrotnie podsycają idealne koleżanki, które podają tylko bio organic jarmuż ciasteczka czy zupki z marchewki bez soli albo starsze pokolenie, które niezmiennie zdaje się wierzyć, że jedyny sensowny obiad to zupka pomidorowa i schabowy z ziemniakami 😉
 
 
Ja zawsze Wam mówię: LUZ! Wszędzie żyją dzieci, wszędzie jedzą i ZAWSZE coś dla nich znajdziecie! 🙂 Głodne chodzić nie będą 😉 To samo powiem Wam o Japonii, ale dodatkowo przygotowałam szybki przewodnik po naszych dzieciowych hitach, bo… widzę po Waszych wiadomościach i pytaniach, że przy potencjalnej podróży do Japonii te obawy rosną! Piszecie nawet, że to kierunek na wyprawę, jak dzieci podrosną lub może w ogóle lepiej bez dzieci, bo co one tam zjedzą???
 
 
Już Wam wszystko mówię! 🙂 Teraz nasze dzieci  są już duże – Jagoda ma ponad 7 lat, Maks niedługo skończy 13 i jego gust kulinarny ewoluuje bardziej w kierunku dorosłego niż bobaska 😉 Ale! Byliśmy w Japonii też, gdy miały kilka miesięcy i 6 lat czy niecałe 3 lata i 8 lat 😉 oto, co nasze dzieciaki zajadają w Japonii – na pewno część poleceń przyda się i Wam 🙂
 
 
sushi w Japonii, jakie jest sushi w Japonii, jak smakuje sushi w Japonii, nigiri, inari, Tsukiji, sushi z dzieckiem
 

PODRÓŻ DO JAPONII Z DZIEĆMI? – JEDZENIE

 

ONIGIRI

 
🍙Onigiri to ulubiony ratunek, gdy w trasie czy na spacerze zaczyna się „Mama, głodna!”. Uwielbiam Japonię za to, że te ryżowe kanapki są dostępne we wszystkich tutejszych convenience stores, czyli w Family Mart, Lawson i 7 eleven. Sklepy te są wszędzie i jest to cudowne rozwiązanie! Można kupić dziecku pożywną i wartościową przekąskę, zamiast słodkiego batona 😉
U nas przydają się na spacerach po mieście, gdy towarzystwo już głodne, a do obiadu czy kolacji jeszcze trochę. Korzystamy podczas podróży samochodem, zdarzało się w Tokio kupować onigiri na śniadanie.
 
Dla dzieci polecamy po prostu opcję Salmon – z pieczonym łososiem. Ewentualnie Tuna Mayo. Wiem, że niektóre dzieciaki też lubią. W Family Mart, 7 eleven i Lawson oczywiście są też inne przekąski  – te słodkie to dodatkowa atrakcja , bo sporo jest rzeczy jednak innych niż nasze 😉 Moi bardzo lubia to myszkowanie – fajny deser po onigiri to też dobry plan 😉
 

SUSHI

 
Japończycy to fani prostoty – jak dzieci 😉 polecamy nigiri z łososiem, z tuńczykiem, z węgorzem, hosomaki z tuńczykiem czy ogórkiem. Pamiętajcie, że nigiri prosimy bez wasabi. Czasem dzieciaki lubią też Inari Sushi, czyli ryż zawinięty w słodkie tofu.
Sushi kupicie  też w marketach – jest świetne!
 

RAMEN

 

Asahikawa Ramen Village-shoyu ramen

 
Ramen to oczywiście MUST EAT w Japonii i na pewno będzie na Waszej kulinarnej liście. Japońskie ramen bary to totalnie niezobowiązujące miejsca, do których wpada się na szybki posiłek i nie przesiaduje w  nich zbyt długo 😉 Znajdziecie też takie, w których obsługa jest ograniczona do zera, a ramen zamawia się w automacie przy wejściu. Wybierasz tam rodzaj, dodatki, wielkość porcji plus inne dodatkowe dania, które chcesz zamówić – np. pierożki gyoza.
 
U nas dla dzieci świetnie sprawdza się Shoyu, czyli bulion z posmakiem sosu sojowego. Porcje są spore, a dla malucha zwykle dostaniecie miseczkę, do której możecie odłożyć makaron i bulion od siebie. Zwłaszcza, gdy nie lubi, jak coś w zupie pływa 😉 Gdy Jagoda miała niecałe 3 latka, a Maks 8 lat zawsze zamawialiśmy dla nich jeden ramen i rozdzielaliśmy do miseczek – tak jak na zdjęciu powyżej 🙂  W ramen barach dobrym wyborem są też pierożki gyoza. Jagoda kocha – zarówno teraz, jak i wtedy, gdy była młodsza 🙂

 

UDON

 
Tu również wygrywa kochana przez dzieci prostota! 🙂 Bulion i makaron udon – taki nasz rosołek 🙂 A obok tempura z warzyw lub krewetek. Ale jak maluch nie lubi, to można zjeść za niego 🙂
 

YAKINIKU

 

yakiniku maru

 
Japońskie restauracje serwujące🥩 yakiniku to jedno z naszych odkryć podczas wyprawy do Japonii w 2019 roku. Yakiniku to po japońsku grillowanie mięsa, ale z naszego doświadczenia najczęściej na yakiniku czeka Was wołowina (różne części) plus dodatki – przede wszystkim ryż plus różne rodzaje kimchi czy sałatek.
 
Jeśli lubicie wołowinę i dzieciaki też, macie pomysły nie tylko na smaczny obiad czy kolację, ale również na fajną atrakcję. Yakiniku to, podobnie jak koreański grill w Korei, zawsze grillowanie na stole na małym grillu. U nas wcześniej specjalizował się w tym Maks, obecnie również Jagoda 😉 A wiadomo, że jak się samemu ugotuje, to… jeszcze lepiej smakuje 🙂
 

TONKATSU

 
 
 
🇯🇵
Tonkatsu to danie, które łączy Japonię z … tradycyjną kuchnią polską 😉 Przynajmniej możemy sobie tak zażartować, chociaż być może purystów będzie to razić 😉 Japońskie tonkatsu to kotlet wieprzowy w baaaardzo chrupiącej panierce 😉  Można zatem znaleźć analogie między tonkatsu, a klasycznym polskim schabowym, którego przecież wiele dzieciaków lubi 😉
 
Jako dodatek do tonkatsu w Japonii pojawia się poszatkowana kapusta oraz charakterystyczny gęsty sos przypominający nieco sos Worcestershire, ale większość dzieciaków pewnie wybierze wersję bez sosu i bez kapusty 😉
 
 

Pierożki GYOZA

 
 
Jedna z ukochanych w Japonii pozycji Jagody 😉 Była ukochana, gdy miała niecałe 3 lata i teraz, gdy ma ponad 7 lat również 🙂 Hiperdelikatne ciasto plus podsmażone tak, że są przyjemnie chrupiące 🙂 Zwykle z wieprzowiną. Znajdziecie je najczęściej jako “side dish” w ramen barach 🙂
 
 
U nas Maks najbardziej kocha sushi i ramen, a Jagoda sushi, udon i gyozę 🙂 Pamiętajcie, że wszędzie żyją dzieciaki, a Wasze mogą Was zaskoczyć swoimi smakami! ❤️SMACZNEGO! 🙂