Spis treści
Oaga Art Resort? Malediwy? Jak to? Kiedy byliście? Kto jest z nami długo, ten wie, że na ponad 1000 czy nawet więcej blogowych postów, recenzji czy relacji z podróży, 99 % wyszło spod moich rąk. To ja, Natalia, opisuję Wam nasze doświadczenia! Ale zdarzały się też posty pisane przez Kogoś Innego! Znajdziecie pewnie kilka – kilkanaście postów napisanych przez tajemniczą M., która ze mną współpracowała. Znajdziecie też posty Jadzi. Tym razem post napisany przez Osobę, którą znam już prawie 25 lat! Aż dziwnie to brzmi, co? Ale w końcu chodziłyśmy razem do liceum, więc siłą rzeczy 25 lat minęło! Justyna o Malediwach napisała nawet doktorat! A Wam donosi o jednym z tamtejszych rajskich hoteli. Enjoy!
Malediwy – jak dotrzeć?
Loty na Malediwy odbywają się obecnie głównie przez Dubaj z liniami Emirates lub FlyDubai. Nie jest to zła opcja, bo zamiast być w jednym samolocie przez 11 godzin, podróż jest rozbita na dwie części po 4-5 i ok. 6 godzin. Malediwy to państwo wyspiarskie, dlatego po wylądowaniu trzeba się przygotować na dalszą podróż z lotniska na wybraną przez siebie wyspę. Można też przenocować w The Greater Male Region, czyli w stolicy wraz z wyspami ościennymi (Hulhumale i Vilingili).
Malediwy – podstawowe informacje
Wysp na Malediwach jest ponad 1200, a okolo 100 jest zamieszkałych przez lokalnych mieszkańców – mówi się o nich „lokalne wyspy” albo po prostu wyspy. Dodatkowo około 200 wysp to w całości luksusowymi hotelami – resorts. Turyści wybierający się na rajskie Malediwy zazwyczaj wybierają jeden z tych dwóch dostępnych modeli wypoczynku.
Trzeba pamiętać, że Malediwy to kraj muzułmański, gdzie – zakazany jest alkohol, wieprzowina i obowiązuje skromny strój (zakrywający ramiona i kolana – również w wodzie!). Te zasady nie obowiązują jednak na wyspach-resortach. Lokalne wyspy, na których od kilku lat bardzo intensywnie również rozwija się turystyka również szukają rozwiązań, które pozwolą przyjezdnym spędzać czas podobnie jak w resortach. Na wielu powstały tzw. bikini beach, na których można się opalać w strojach kąpielowych i na które nie zaglądają mieszkańcy. Dla nich przeznaczone są inne plaże, na które turyści również mogą przychodzić, ale muszą tam dopasować strój do lokalnych obyczajów.
Jeśli tylko portfel nam na to pozwoli, najlepiej jest popłynąć na kilka dni na lokalną wyspę, żeby zasmakować prawdziwego malediwskiego życia (oraz zaoszczędzić) i na koniec wyjazdu zafundować sobie „odrobinę luksusu” wybierając się do resortu. Ich ceny są zawrotne, a i jakość nie zawsze zadowalająca (a o tym często dowiadujemy się dopiero na miejscu). Resortem, który jest zupełnie nowy, bardzo przyjazny rodzinom, a jednocześnie jest w idealnej lokalizacji 45 minut motorówką od Male jest Oaga Art Resort. Chodźcie – pokażę Wam co i jak!


Przedstawiciele hotelu odbierają gości o umówionej porze z lotniska i zawożą tam motorówką. Zatem, niezależnie od tego, czy wybierasz się tam od razu po przylocie na Malediwy, czy po wyprawie na lokalną wyspę – tak jak tutaj polecamy – transfer do resortu będzie z lotniska.
Oaga Art Resort – czym mnie urzekł?
Przy wyborze resortu na pewno ważna jest cena – większość z nich jest totalnie poza zasięgiem dla zwykłych zjadaczy chleba. W Oaga Art Resort ceny się wahają w zależności od sezonu oraz od rodzaju willi od około 2 do 5 tysięcy zł za noc za pakiet all-inclusive. Można wybierać od willi pięknie położonych na wodzie (w Oadze mają one własne zjeżdżalnie do morza!) przez wille przy plaży aż po te, które nie mają prywatnego wejścia na plażę i są najtańsze.


W cenie – poza wypasioną willą jest jedzenie, przekąski i atrakcje takie jak np. snorkelling z instruktorem, możliwość udziału w sesji jogi, itp. Tom co mnie najbardziej urzekło w Oadze to luźna atmosfera, która tam panuje. Tak jak wiele malediwskich hoteli, Oaga Art Resort ma pięć gwiazdek, ale nie czuć tam nadęcia obecnego w wielu topowych resortach. Koncepcja tego resortu jest taka, że ma oddawać charakterystyczny dla Malediwów wyspiarski luz i promować lokalnych artystów – dlatego dużo tu kolorów, graffiti i designerskich gadżetów w wystrojach wnętrz. Poza rajskimi widokami, czystymi plażami i świetnym barem z dużym basenem, niewątpliwym atutem Oagi jest też… jedzenie.


Kuchnia w Oaga Art Resort
Lokalna kuchnia na Malediwach jest raczej mało zróżnicowana – bazuje na kokosach, rybach i dużych ilościach pasty chilli, natomiast przy stole w resorcie można się poczuć naprawdę królewsko. Dlatego, żeby w pełni poznać całe spektrum tego, co oferują Malediwy, warto spędzić większość czasu na lokalnej wyspie, a na koniec podarować sobie odrobinę luksusu i skoczyć chociaż na jedną noc do resortu. Większość z nich funkcjonuje jak małe miasta, ma własne piekarnie i ogródki, gdzie uprawiane są owoce, warzywa i zioła. Zatrudniają najlepszych szefów kuchni, którzy każdą potrawę potrafią zamienić w małe dzieło sztuki.
Tym, co odróżnia jedzenie w resorcie na Malediwach, od jedzenia na lokalnej wyspie to przede wszystkim różnorodność. Przyjeżdżają tu goście z Chin, Indii, Korei Południowej, USA czy Arabii Saudyjskiej i wszyscy oczekują, że na wakacjach odnajdą znajome smaki. Królują kuchnia włoska, indyjska i fusion. Poniżej znajdziecie kilka przykładów tego, co można zjeść w luksusowym resorcie na Malediwach. W wyspiarskim kraju grzechem byłoby nie zajadać się owocami morza. Krewetki i warzywa w tempurze z dodatkiem pysznego słodkiego sosu chili rozpływają się w ustach.

Wegetarianie zdecydowanie nie umrą tutaj z głodu. Resorty często oferują całe stoisko z daniami z grilla, ale poza stekiem można poprosić o kolorowy zestaw grillowanych warzyw. Na lokalnych wyspach rzadko kiedy można zjeść sałatkę, a warzywa w ogóle nie są popularne. Będąc na Malediwach warto się najeść świeżych owoców tropikalnych, takich jak mango, papaja, ananas, marakuja. To właśnie w tej części świata smakują najlepiej.

Jeśli chcemy skosztować lokalnej kuchni w najlepszym wydaniu, można zamówić malediwskie thali – w Polsce nazwalibyśmy je talerzem przystawek. Ale nie dajcie się zwieść – thali spokojnie wystarczy za cały lunch. Wędzony tuńczyk, mieszanka mleczka kokosowego, cebuli i startego tuńczyka, smażone listki moringi z chilli – to typowe dania kuchni malediwskiej. Obowiązkowym dodatkiem są placki ciapati i ryż.

Jeśli zgłodniejemy, ale wcale nie mamy ochoty wychodzić z basenu, można zamówić do pokoju pływającą tacę z przekąskami – uwaga! ona jest w cenie all inclusive!

Kultura w Oaga Art Resort
Dla wielbicieli kultury wysokiej również się coś znajdzie. W niektórych resortach urządzane są pokazy gotowania, które łączą sztukę performatywną i kulinarną w jedno niezapomniane doświadczenie. Składająca się z pięciu dań kolacja jest jednocześnie opowieścią o kochankach walczących z przeciwnościami losu lub mitycznych bestiach. Na deser – oczywiście lody. Ale nie byle jakie. Tutaj z rozpływającym się w ustach brownie.

Co robić w Oaga Art Resort?
Cieszyć się życiem – poza jedzeniem, pływać w oceanie, odkrywając rafę koralową lub moczyć się w basenie z kolorowym drinkiem. Jeśli dzieci przypadkiem znudzą się plażą i basenem, jest tu dla nich specjalne miasteczko. Mebelki są w nim miniaturowe, jest zagroda ze kózkami i królikami, jest też specjalny klimatyzowany i przyciemniony domek dla maluchów na drzemki. Dzieci można spokojnie zostawić pod opieką opiekunek albo na zajęciach malarskich i wybrać się do SPA na masaż albo inne zapachowe i dźwiękowe rytuały relaksacyjne.
Więcej informacji o hotelu Oaga Art Resort znajdziecie oczywiście na Booking.com.













0 Comments