Oj dawno nie było tu żadnej recenzji, co? Aż zajrzałam na blogowe posty w ostatnich kilku miesiącach! W październiku, gdy jeszcze cieszyliśmy się normalnie działającymi restauracjami, na blogu pojawiło się weekendowe śniadanie w Bibendzie, pizza z Włoskiego Strajku, recenzja Asian Town Bakalarska, lunch w Izumi Sushi i rewelacyjny rodzinny obiad w Koneser Grill! Było o czym pisać, a Wy mogliście spokojnie z tych inspiracji korzystać. Potem nadszedł drugi lockdown.. NOWA recenzja pojawiła się JEDNA! Z Pizzaiolo… Nie chciałam oceniać nowych miejsc tylko na podstawie tego, co oferują na wynos. Mogliście jednak dwukrotnie poczytać, o tym co, skąd i jak zamawiać na wynos. W grudniu nie było ŻADNEJ recenzji – lockdown + masa pracy sprawiły, że chodziliśmy tylko utartymi ścieżkami. A potem wyjechaliśmy do Meksyku i Kostaryki i zaraz będą 3 miesiące bez nowej recenzji!!!

 

Tak być nie może! Oczywiście, że wolę oceniać restauracje na podstawie ich normalnej działalności na miejscu, ale uznałam, że o fajnych odkryciach przecież muszę Wam napisać!!! Takim odkryciem jest dla nas wietnamskie TRAN TRAN. Spróbowaliśmy ich już w grudniu, ale nie było czasu pisać… Po powrocie z podróży zamawialiśmy ich jedzenie już chyba 3 razy!!! (jesteśmy w Warszawie nieco ponad tydzień) i zdecydowanie jest co polecać!!

 

Na co dzień Tran Tran stacjonuje na Wilczej 20. Ich kuchnia to trochę azjatycki miks i zwykle do takich miejsc podchodzimy z rezerwą, ale wietnamskie dania sprawdziliśmy i jest kilka super sztosów! I co ważne – one nawet w dostawie są wow! Totalnie zachwyciły nas PRZYSTAWKI! Nasi ulubieńcy to:

 

sajgonki wieprzowe z makaronem ryżowym  (18 zł) – po prostu idealne! Chrupiące, delikatne, rozpływające się w ustach!

springs rolls z kaczką (roladki z parzonego ciasta ryżowego z warzywami i świeżymi ziołami), których, przyznam szczerze, w takim wydaniu jeszcze nigdy nie jedliśmy – ciasto ryżowe jest tutaj miękkie i dość grube, wypełnione kaczką i dodatkami – robotę robią też zioła, które nas zawsze teleportują do Azji – wersja z kaczką 20 zł, jest też wersja z tofu (18 zł), z wołowiną (20 zł) i z krewetkami (24 zł)

sakiewki Thung Thong (19 zł)  – to bardziej tajska propozycja, z tego co wiem, ale w Tran Tran wypada bardzo smacznie! Ciasto ryżowe przyjemnie chrupie, a do tego świetny sos!

 

sajgonki

sakiewki

spring rolls z kaczką

 

Polecamy też bardzo ich zupę pho – Łukasz najbardziej lubi ze smażoną wołowiną – do wyboru opcja średnia za 30 zł i duża za 34 zł. W menu znajdziecie też pho z wołowiną gotowaną, kurczakiem, tofu czy krewetkami. Niestety zdjęć brak, ale już 3 czy 4 razy pho u nas gościło – zawsze przyjeżdża w dwóch wiaderkach – w jednym bulion, w drugim mięso, makaron, dodatki.

Przed nami jeszcze spróbowanie innych wietnamskich np. ryżu kleistego z boczkiem duszonym w karmelu z sosu rybnego oraz ryżu kleistego z chrupiącym tofu oraz redukcją z sosu sojowego.

Czego nie polecamy?  Dla nas słabo wypada udon – próbowaliśmy wersji z wołowiną. Jak dla nas jest dość nijaki i jest takim azjatyckim misz maszem, którego nie lubimy – ni to Japonia, ni to Wietnam, ni Tajlandia. Z drugiej strony, gdy zamawialiśmy udon do biura, tym, którzy nie są azjatycko nastawieni, udon z wołowiną smakował 😉 My jednak stawiamy na wietnamskie klasyki w Tran Tran i to Wam polecamy 🙂

 

udon

 

Możecie zamówić  z Tran Tran telefonicznie pod numerem (690 008 999), znajdziecie ich też na Roomservice, Uber Eats, Pyszne i Bolt Food.

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Tran Tran

ul. Wilcza 20

tel. 690 008 999