Hala Bakalarska. Asian Town Bakalarska. Sporo o tym pisali, sporo się mówiło, a mi nawet moja Mama przynosiła wycinki bodajże z Gazety Stołecznej, że takie miejsce powstaje. Plany były ambitne.. Gdy wpiszecie w Google “Hala Bakalarska”, wyskoczy strona, która jest spełnieniem marzeń każdego fana street foodu i azjatyckich smaków. Wietnamskie, chińskie, japońskie, tajskie, koreańskie, indyjskie. To zapowiada strona na temat Hali Bakalarskiej. Kusi nazwami, które znamy z podróży i za którymi tęsknimy. Wietnam kusi znanym powszechnie już w Warszawie pho, ale też bun chą, banh cuon i niemal niedostępnym banh xeo. Kusi japońskie yakitori i sashimi, koreański samgyeopsal i bibimbap i tajski tom yum. Gdy patrzysz na tę stronę, widzisz przed sobą food halle prosto z Singapuru, nocne markety Seulu czy chińską dzielnicę Bangkoku. To wrażenie potęgują dodane w galerii zdjęcia – właśnie z takich miejsc. Ale mi się marzy takie miejsce w Warszawie!

 

Niestety jak na razie rzeczywistość nie jest tak różowa 🙁 Większość Asian Town Bakalarska, bo po taką nazwą występuje obecnie hala, to jeszcze pusta i dość przygnębiająca hala. Dość dokładnie zwiedzam ją za każdym razem – na jej końcu, po przejściu zwykle pustego korytarza, znajdziecie plac zabaw dla dzieci i moje dzieciaki, a zwłaszcza Jagoda, zawsze tam biegną. Brakuje lokali, brakuje tu życia. A jednak byliśmy już 3 czy 4 razy! Dlaczego? Czy jeszcze wrócimy? Jakie lokale działają obecnie w Asian Town Bakalarska i co nam smakowało, a co nieco mniej? Już Wam mówię! 🙂

 

Asian Town Bakalarska plac zabaw

 

Spróbowaliśmy dotychczas, jak karmią w trzech różnych miejscach w Hali. Otwartych jest, jeśli dobrze liczę, pięć konceptów, więc nasz wynik nie jest zły. We wrześniu zaczęliśmy od Anami Sushi & Vietnamese Cuisine. Wiecie, że takie nazwy nas zwykle zniechęcają (Wietnam i sushi w jednym worku), ale uznaliśmy, że spróbujemy! W lokalu sporo jest do wyboru dań z bemarów, co nie wróży za dobrze, ale można też zamówić wietnamskie dania. Próbujemy sajgonek, pho, bun cha, ale nawet nie mam dla Was zdjęć. Dwa podejścia do Anami były na tyle średnie, że uznałam, że pisać o nich nie będę i zdjęcia skasowałam 😛

W ostatnim tygodniu jednak daliśmy szansę dwóm innym miejscom w Hali. To Hanoi Grill i China Hotpot. Te na szczęście okazały się bardziej obiecujące.

 

Hanoi Grill

 

Do Hanoi Grill zaglądamy w poniedziałkowy wieczór. W Hali jest raczej pusto (Jagoda korzysta z okazji i szaleje na placu zabaw), chociaż akurat w Hanoi Grill siedzi kilka osób. My również siadamy i jesteśmy miło zaskoczeni krótkim i dopracowanym menu. To menu, w którym jest jeden głównym bohater – jest nim kaczka. Są sajgonki z kaczką, kaczka pieczona, kaczka grillowana. Ale, ale… bez obaw: są też inne rzeczy. Na początek zimne przystawki – tu rządzą świeże spring rolls, czyli nem cuon. Do wyboru z krewetkami, z wołowiną z woka, wegetariańskie lub właśnie z grillowaną kaczką. Cenowo – 16-19 zł. Ja wybieram te z kaczką – okazują się pełne świeżych dodatków, aromatyczne, chrupiące i, co bardzo ważne przy spring rolls, czuć, że dopiero co ktoś je dla nas przyszykował  – zdecydowanie nie lubię zeschniętego papieru ryżowego 😉 Łukasz natomiast wybiera smażone sajgonki z krewetkami i mięsem (3 sztuki za 13 zł) i też mówi, że świetne.. W daniach głównym znajdziecie kaczkę z grilla z makaronem Bun (29 zł) albo pieczoną, również z makaronem Bun (26 zł). Jest też Bun Bo Nam Bo (czyli makaron Bun z wołowiną) i bun cha rodem właśnie z Hanoi. Z ciekawostek jest też świeży sum – z grilla lub smażony. Są też sałatki – głównie na bazie mango – tylko z mango albo mango z krewetkami czy mango z kaczką. Ceny sałatek 18-24 zł.

 

Hanoi Grill_springrolls

Hanoi Grill pieczona kaczka i makaron Bun

 

Co jeszcze można upolować w Asian Town Bakalarska? Nasz drugi wybór to China Hotpot. Chińskie kociołki i inne koncepty związane z gotowaniem na stole od lat towarzyszą naszym podróżom do Azji. Zaczęło się chyba w 2012 od sukiyaki w Texas Suki w Chinatown w Bangkoku (wiem, że całkiem sporo osób tam wysłaliśmy:)). Potem był Cambodian BBQ, Korean BBQ, yakiniku w Japonii, hot poty na Tajwanie. Zawsze lubiliśmy takie miejsca, bo poza smakiem zwykle oferują ciekawe przeżycie kulinarne – fajne na wyjście ze znajomymi, ale również fajne na obiad z dzieciakami – zawsze coś się dzieje! 🙂 W Warszawie takich miejsc nadal zbyt wiele nie ma – na chińskie kociołki możecie się wybrać do Tang Hotpot na Wilanowie (pisałam o nich TU!), a teraz również właśnie do China Hotpot w Asian Town Bakalarska. Jeśli nigdy na kociołkach nie byliście, na pewno warto zajrzeć, chociaż gdybym miała wybierać, który chiński hotpot w Warszawie, wybrałabym Tang Hotpot na Wilanowie.

W China Hotpot wybierasz bulion (łagodny, piekielny, ostry), zestaw startowy oparty na wołowinie, owocach morza, różnych mięsach czy warzywach, a następnie dobierasz talerzyki z dodatkami – do wyboru do koloru od mięsa (również pulpeciki), przez warzywa, po tofu czy różne rodzaje makaronu. Z bufetu sam wybierasz sałatki (m.in. kimchi) i sosy. Sosy możecie też samemu komponować z dostępnych składników – ja polecam bardzo zmieszanie sosu sojowego, chińskiego vinegar, pociętej papryczki chili i odrobiny szczypiorku – pycha! Jak cenowo? Cena zestawu to 80 zł. U nas zestawy były 2 (2 różne buliony), dodatki i herbata jaśminowa, zapłaciliśmy 215 zł – podejrzewamy, że 40 zł to cena za Maksa 😉

Czy polecamy? Jako przeżycie kulinarne tak. Smakowo? Dla nas są smaczniejsze miejsca na wspólne gotowanie przy jednym stole – czy to w kociołku czy na grillu 😉

 

China Hotpot_gotujemy

China Hotpot_sosy

 

Napisałam, że konceptów 5, a mowa o trzech i już chcę kończyć? 🙂 Jak na razie dominuje kuchnia wietnamska, bo obok Hanoi Grill znajdziecie Banh mi 3T z wietnamskimi kanapkami banh mi i z bubble tea. Dajcie znać, czy już tam byliście – my jeszcze nie 🙂 Piąty koncept to jakiś totalny miszmasz i przyznam, że mnie kompletnie nie zachęca.. gofry, naleśniki i… kebab w jednym:/

Na razie zatem Asian Town Bakalarska to nie jest “must eat” czy “must visit” w Warszawie. My wrócimy na wietnamskie do Hanoi Grill, może wyślemy kogoś, by posmakował chińskich kociołków, ale to mało… Marzy nam się hala tętniąca życiem, z masą pysznych konceptów. Taki food center rodem z Singapuru… ale czy tu jest na to szansa? Na razie raczej nie..

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Asian Town Bakalarska

ul. Bakalarska 11

godziny otwarcia:

codziennie 9.00-22.00

(PS. sprawdźcie na wszelki wypadek godziny otwarcia konkretnego miejsca, do którego się wybieracie)