Ledwo dzień minął od artykułu, w którym pisałam CZEGO NIE ROBIĆ w obliczu wojny i tragicznych wydarzeń na Ukrainie. Wydawało mi się, że wymieniłam całkiem sporo rzeczy, które wcale nie pomagają, a jedynie prowadzą do negatywnych emocji, do nakręcania spirali hejtu, z którą przecież większość z nas chce walczyć, do bezsensownego puszenia się, kto da więcej w obliczu ludzkiej tragedii…

 

Ale na to nie wpadłam! Gdy późnym popołudniem zajrzałam na Facebooka w gąszczu informacji o pomocy dla Ukrainy, w gąszczu linków do zbiórek, akcji pomocowych czy wreszcie zwykłych codziennych postów, które czasem gdzieś jednak wyskakują, zobaczyłam TO…

Ta Kobieta to Pani Tamara, która od lat prowadzi w Warszawie totalnie klimatyczny, ciepły i smaczny lokal z kuchnią rosyjską, czy Skamiejkę. Pisałam już o nich na blogu, pokazywałam Wam też ich smakołyki na stories i chociaż rzadko obecnie bywamy w tamtej części Warszawy, Skamiejkę polecę każdemu! Abstrahując od jedzenia i klimatu, Właścicielka jest cudowną, ciepłą Osobą! Tak, pochodzi z Rosji… Tak, karmi kuchnią rosyjską… Mieszka w Polsce od 42 lat! Ciężko pracuje! Zatrudnia również Ukrainców…  Co jej szykujemy w ramach naszej  “pomocy dla Ukrainy”? 1 w Google, wyzwiska i “wypierdalać”…

 

Skamiejka_1

 

Dzisiejszy atak na Skamiejkę to przejaw wszystkiego, co w Internecie najgorsze… hejtu, głupoty, bezmyślności, która stara się zniweczyć wieloletnią pracę dobrych ludzi. To przejaw owczego pędu – ktoś dał 1 i pokazał tutaj jak bardzo nienawidzi Putina, to ja też to zrobię. To absurdalne wypaczenie idei “bojkotujmy produkty od wielkich rosyjskich korporacji”. Wypaczenie, które nie tylko uderza w przemiłą, ciepłą Osobę, ale również w Ukraińców, którzy w Skamiejce pracują. Może nie czytają wypocin w Google… Ale tak – odbierają telefony. Jakbyś Ty się czuł, gdybyś w pracy odebrał telefon i zamiast “Dzień dobry! Czy mogę zarezerwować stolik?” albo “Dzień dobry! Do której dzisiaj czynne?”, usłyszał: WYPIERDALAĆ!!! ?

Źle? Nieprzyjemnie? Zszokowany? To dodaj, że i tak ledwo łapiesz oddech i tak non stop czujesz ucisk w klatce, bo w Twoim kraju być może właśnie Twój Tata / Mama / Brat czy Siostra właśnie potrzebują pomocy…? Naprawdę? To nasz sposób na pomaganie???

 

Telefony to tylko jedna część… Druga to wyzwiska i negatywne oceny w Google – na szczęście część już chyba zniknęła plus powstała też masa pozytywnych…. To, co tu widzicie to trochę przykładów…

 

Skamiejka_2

 

Dajmy jedynkę na Google Maps małej rosyjskiej knajpie w Warszawie prowadzonej przez Rosjankę mieszkającą w Polsce od 42 lat! Kto wierzy, że dzięki temu pomoże Ukrainie? Łapka w górę! Kto wierzy, że w ten sposób obali Putina???

Część osób próbowała tłumaczyć mi te absurdalne działania akcją Anonymous, zachęcającą do “recenzowania” knajp i innych miejsc w Rosji na Google Maps tak, by Rosjanie mogli dowiedzieć się, co tak naprawdę dzieje się  w Ukrainie (tych informacji NIE MA WCALE w podporządkowanych Putinowi mediach!). Akcja natomiast zakłada:

Po pierwsze – dotyczy miejsc W ROSJI (!!!) i ma trafić z informacjami o wojnie w Ukrainie do ROSJAN (!!!) Chyba nie sądzicie, że jest jeszcze ktoś w Warszawie, kto nie wie, co się dzieje? A może sądzicie, że przybywają teraz do nas wycieczki z Moskwy i szukają najlepszych pielmieni w mieście ??

Po drugie – akcja nie zakładała wystawiania ocen 1 nawet knajpom i miejscom w Rosji!! Każde z nich ma Właściciela, Pracowników i bardzo często wcale nie są to osoby popierające Putina.. Chcemy niszczyć ICH pracę? Ich starania?

Odrobinę MYŚLENIA! Odrobinę OPAMIĘTANIA! Nie potrafimy poprawnie wybrać knajpy do oceny w Google Maps! Strzelamy do swoich, nie do wroga… Dobrze, że nie u nas trwają walki, bo jak nic bylibyśmy niebezpieczni sami dla siebie!

Odrobinę OPAMIĘTANIA, bo Rosjanie to nie Putin. Wielu z nich kompletnie nie popiera jego działań, cierpi, przeżywa. Tłumaczenie “Pamiętajmy, że to przywódca ich kraju rozpoczął coś strasznego. Na to nie ma usprawiedliwienia” prowadzi w prosty sposób do znienawidzenia wszystkich Rosjan…. czy o to nam chodzi? Czy tego chcemy uczyć swoje dzieci?

Pani Tamaro, Skamiejko, sto lat urodzinowo i w Warszawie ! Karmcie nas dalej!