Jesteśmy! Od poniedziałku 28 grudnia jesteśmy w Meksyku! Za nami 2 dni spędzone w stolicy kraju, czyli w Mexico City! To mój trzeci raz w Meksyku. Pewnie nie wiecie, ale Meksyk był moją pierwszą egzotyczną podróżą ever! Jeszcze wtedy z wycieczką, z biurem podróży! W 2008 ruszyłam z Mamą na wycieczkę objazdową po Meksyku – zachwyt! Wróciliśmy potem już razem, na własną rękę, z bobasem pod pachą, pod koniec 2011 roku! Celowo wybraliśmy wtedy Meksyk jako cel pierwszej  egzotycznej podróży z Maksem – zawsze Wam to mówię: na pierwszą daleką wyprawę wybierzcie miejsce, w którym czujecie się dobrze i komfortowo. Może je już znacie, może znacie język? Tak właśnie było z Meksykiem i nigdy tej decyzji nie żałowałam! Teraz po 12 latach od pierwszej wizyty i po 8 latach od zwiedzania Meksyku na własną rękę,  niezmiennie mnie zachwyca. Przez ostatnie lata zwiedziliśmy masę miejsc, zjedliśmy tysiące potraw, zachwycaliśmy się wieloma miejscami, ale Mexico City to jedno z tych miejsc, do których ja mogłabym wracać.. różnorodne, pełne miejsc do odkrycia, pełne zieleni, pełne pysznego jedzenia.. rozbrzmiewające moim ulubionym językiem świata i latynoską muzyką, o smaku ulicznych tacos z pikantną salsą.
 
 
Paseo de la Reforma
 
tacos lover
 
Plaza de San Juan
 
tacos_Mexico City
 
 

Jak wygląda Mexico City w dobie covid???

 
Opowiem Wam, jak wrażenia po tych 2 dniach w stolicy Meksyku. Wiem, ze ten temat interesuje Was najbardziej! Jak jest? Jak tutaj to wszystko wyglada? Już Wam wspominalam, ze Meksyk jako kraj z uwagi na sytuację covidową został podzielony na 4 różne strefy – czerwona, pomarańczowa, żółta i zielona. Na chwilę obecną (koniec grudnia 2020) Mexico City znajduje się w tej najgorszej -czerwonej – strefie.
 
Co to w praktyce oznacza?? Dla turysty przede wszystkim to, ze wiele atrakcji jest zamkniętych. jeśli to zatem Twoja wymarzona podróż i nastawiasz się na zwiedzanie wszystkich ważnych punktów w mieście, teraz na pewno nie jest to dobry moment. Czy nam To przeszkadza? Nie bardzo – ja już sporo w Mexico City widziałam, wiec skupiliśmy się na klimacie i na miejscach, które ogląda się z zewnątrz, na placach, parkach, ale tez targach, które działają normalnie.
 

Gastronomia działa tylko na wynos

 
Nieczynne są również restauracje, knajpki, bary – wszystko działa jedynie na wynos („solo para llevar”) tak jak w ostatnich tygodniach, i tak jak w marcu i kwietniu w Polsce.  Nadal funkcjonują jednak stragany z lokalnym street foodem. Nadal na ulicy kupisz tacos i cała masę innych meksykańskich smakołyków. Tylko zjadasz je szybko i mniej ostentacyjne. Dodatkowo jedzenie na murku czy ławce na słoneczku w temperaturze 20 plus jakoś nie przeszkadza, prawda ?:)
Restauracje często maja całkowicie złożone stoliki i krzesła, a na ich miejsce wyznaczone strefy – do odbioru zamówionych dań, dla Dostawców Ubera czy innej aplikacji dowozowej Rappi. Wiele straganów z kuchnią uliczną też ma wywieszoną karteczkę „Solo para llevar” (tylko na wynos) i tacos, które zamawiasz na ulicy, podają na tacce owinięte foliową siatką.
 
 
solo para llevar_tylko na wynos
 
 
 
restauracje Mexico City
 
 

Obostrzenia w przestrzeni publicznej

 
 
W Mexico City niemal wszyscy noszą maseczki, czyli tzw. cubrebocas – strasznie mnie bawi ta nazwa, bo dokładnie oznacza “zakrywacze buzi” – cubrir + boca. Na ulicach zobaczycie sporo plakatów i informacji podkreślających, jak ważne jest noszenie maseczek i zachowanie dystansu społecznego. W wielu miejscach sprawdzana jest temperatura – np. przy wejściu do słynnej Catedral Metropolitana na pięknym placu Zócalo, gdy wchodzisz do hotelu albo gdy chcesz wejść do restauracji i zamówić jedzenie na wynos (tego jeszcze w Warszawie nie widziałam!!!). Temperaturę sprawdzają również na lotnisku. Co ciekawe, termometr tutaj strzela nie w czoło jak u nas, ale w szyję lub w nadgarstek. Czasem zatem w pakiecie dostajesz płyn do dezynfekcji na rękę i od razu ciach- mierzenie temperatury. Kolejna różnica to dopuszczalny wynik – nie wszędzie jest informacja na temat, ile stopni możesz mieć, ale np. w Katedrze można mieć do 37,5 😉 To już temperatura, przy której w Pl zdecydowanie każą zabierać Ci dziecko z przedszkola.. NOW;)
Pozostałe zasady są podobne jak u nas – zakrywanie buzi, częste mycie / dezynfekowanie rak, dystans, zakrywanie buzi przy kichaniu. Z utrzymywaniem tego dystansu różnie bywa, chociaż na pewno da się znaleźć spokojne miejsca w Mexico City i rozkoszować się czasem bez tłumów – my właśnie  tak robiliśmy:)
 
 
Kampania społeczna_maseczki
 
zasady na czasy Covid_Mexico CIty
 
wszyscy noszą CUBREBOCAS
 
wejście do Catedral przy Zocalo
 

Zamknięte muzea i atrakcje turystyczne

 
Covid zamknął w Mexico City muzea, ale zamknął również dojście do niektórych atrakcji turystycznych, chociażby do Palacio de Bellas Artes – tam nawet nie można podejść! W każdym razie tak było podczas naszej wizyty. Udało nam się natomiast odwiedzić Zocalo i znajdującą się przy głównym placu Katedrę. Bez problemu natomiast można odwiedzać parki, a dzieci mogą się bawić na placach zabaw – dodatkowo np. w ogromnym Bosque de Chapultepec jadłodajnie działały stacjonarnie i można tam normalnie usiąść przy stoliku 🙂 
 
Palacio de Bellas Artes
 
ograniczenia_covid_Mexico City
 
wejście do Bosque de Chapultepec
 
wiewiórki Bosque de Chapultepec

Bezpieczeństwo w Mexico City

 
Mexico CIty_z dziećmi
 
 
Mexico City to jedno z tych miast, o których pod tym względem krążą legendy!!! Że bardzo niebezpiecznie, że porwania, że strach wyjść na ulicę, że lepiej nie jechać. Dla nas dwa dni spędzone w Mexico City były wręcz sielankowe – pełne zieleni, długich spacerów, zadbanych, pięknych parków, placów zabaw, przyjemnych placyków, kolorowych targów. Ani przez moment nie czuliśmy się źle, nie czuliśmy się zagrożeni czy zaniepokojeni. Zeszliśmy we czwórkę na piechotę pewnie ok. 25 km po Mexico City –  poruszaliśmy się po tych głównych punktach, po których pewnie większość z Was będzie się poruszać, jeśli dotrze do Mexico City na 2-3 dni.
 
Nie testowaliśmy natomiast włóczenia się po mieście nocą. Po pierwsze: jet lag – o 20.00, czyli polskiej 3.00 w nocy byliśmy już ledwo żywi 😉 Po drugie – dzieci. Życia nocnego w podróżach z dziećmi nie testujemy. Na pewno w temacie nocnych wyjść byłabym bardziej ostrożna w Mexico City niż w Warszawie, ale wszyscy wiemy, że można wyjść nocą w sposób bardziej rozsądny, a można w mniej 😉 Picie do odcinki, wracanie na piechotę, przyjmowanie drinków od nieznajomych i zabieranie całego dobytku ze sobą zawsze może nas wkopać na minę – również we własnym mieście… a na cudzym terenie na pewno większa ostrożność wskazana.
 
Nie testowaliśmy również metra w Mexico City, bo akurat na nasze potrzeby idealne było spacerowanie +  Uber, gdy dzieciaki były już zmęczone. Ubera zamówicie w Mexico City bez problemu – pod względem samochodów, kultury kierowców, itd. myślę, że poziom usługi wyższy niż w Polsce 😉 Co do metra, dziewczyny na naszym Insta pisały wręcz o skrajnych wrażeniach – bardzo przyjaznych lub o czuciu się nieswojo, więc zakładam, że zależy to i od człowieka, i być może od sytuacji, która danej osobie się przydarzy. Jazda metrem natomiast nie jest niezbędna przy zwiedzaniu Mexico City i  jeśli masz się tym metrem stresować, lepiej podjechać gdzieś Uberem / taxi lub po prostu przetestować jeden raz, jak Ty metro tutaj odbierasz:)
 

Stosunek Meksykanów do turystów

Mexico City

 
To pytanie pojawiło się na naszym Insta: “Czy nie mamy poczucia, że tubylcy są niezadowoleni z obecności turystów?”. Zdecydowanie nie mieliśmy żadnych negatywnych wrażeń związanych ze stosunkiem Meksykanów do nas jako turystów. Pod tym względem nie widzę żadnych różnic teraz, w czasach covid, versus to, co było kiedyś. Jest miło, przyjaźnie, a jeśli jeszcze znasz hiszpański, to żadnych problemów się nie spodziewaj 🙂
 

Jak wygląda sytuacja na lotnisku w Mexico City??

 
Jak jest na lotnisku? Na lotnisku to jest Meksyk;)) ten z polskich powiedzonek – Ale Meksyk! I powiem szczerze  – byliśmy nim lekko przerażeni! Nie tyle z uwagi na covid, co z uwagi na to, czy w tym chaosie w ogóle gdzieś polecimy??? Tłok, przekrzykiwanie się, kto gdzie, błaganie obsługi o przepuszczanie w kolejce i moje ulubione – brak lotu na tablicy odlotów, skwitowany –  “nie ma? to pojawi się później, przecież leci” . Przy setkach naszych podróży chyba pierwszy raz spotkałam się z brakiem lotu na tablicy odlotów ;)) jak się potem okazało – był na tablicy, ale wpisany godzinę później niż w rzeczywistości miał lecieć ;))) luuuuz! 😉 Nasz samolot z Mexico City do Puerto Escondido też był zapchany! Natomiast zarówno na lotnisku, jak i w samolocie wszyscy mieli maseczki lub przyłbice albo i to, i to 🙂
Jeśli macie więcej pytań związanych z Mexico City lub naszą obecną podróżą, dawajcie znać  🙂
 
 
magic Mexico
 
 
5 Comments
  • Edyta

    Odpowiedz

    Hej 🙂 mega przydatny artykuł! Za miesiąc wybieram się do Los Cabos i mam przesiadkę w Mexico City , 11h :/ jak oceniacie bezpieczeństwo na lotnisku?:)

    • Natalia

      Hey 🙂 Zamierzasz czekać na lotnisku czy wybrać się na miasto? Lotnisko jak to lotnisko – full bezpieczne 🙂 A miasto, jeśli w dzień, mega przyjemne 🙂

  • Monika

    Odpowiedz

    Hej🙂 będę miała przesiadkę w Mexico City tylko 45 min ( niestety zmieniły nam się godziny lotów 🤨) , czy jest to ogarnięcia ?

    • Natalia

      Hey Monika! Oj ciężko mi to stwierdzić :/ pewnie wiele zależy, jak szybko wszystko pójdzie, jak blisko będzie wysiadka od Gate’a, z którego masz następny lot itd.. Ciężko zawyrokować, tym bardziej teraz w covidowych czasach :/ Masz możliwość zmiany czy po prostu musisz podjąć ryzyko?

Leave a Comment