Hongkong za nami. Wczesnym rankiem, w Sylwestra, po ostatniej porcji dim sumów na śniadanie, opuściliśmy wielkie, tętniące życiem miasto w imię beztroskiego relaksu na filipińskiej plaży z białym piaskiem, ciepłą wodą i całą gromadą idealnie wakacyjnych palm. Miasto, które zachwyca, imponuje, rzuca na kolana. Jest marzeniem do spełnienia, zawsze egzotycznym, totalnie niespodziewanym. Wyjątkowe, nietypowe, inne. Gdy przylecieliśmy do Hongkongu 25 grudnia i ledwo przytomni po długiej podróży, jechaliśmy taksówką przez budzące się do życia ulice, nie mogliśmy się napatrzeć na gigantyczne wieżowce wznoszące się wysoko w niebo. Wielkie, czasem intrygujące, czasem przytłaczające. Są wszędzie! Nie tylko te szklane architektoniczne dzieła w Dystrykcie Centralnym czy Wan Chai, ale też te z dzielnic bez twarzy, troszkę przerażające z tysiącami maleńkich okienek, troszkę depresyjne, w których wcale nie chciałabym zamieszkać.

 

Trochę pomimo to, trochę dlatego Hongkong nas zauroczył. Wiem, że będziemy nieco tęsknić i wiem, że kiedyś chciałabym tu wrócić. Do zatłoczonych ulic, tysiąca kolorów, do chińskich neonów, do metra, które zawiezie Cię wszędzie, do dim sumów na każdym kroku i o każdej porze, do noodle soup z wontonami w niewielkich, pełnych lokalsów knajpkach, do deserów z taro, mleczkiem kokosowym i czerwoną fasolą, do cudownych, zapierających dech krajobrazów, do ciągnących się ponad ulicami napowietrznych kładek. Do spaceru wokół Victoria Peak i tego widoku, którego nigdy nie zapomnisz, do pełnej ludzi Nathan Road i do centrów handlowych, w których możesz naprawdę pysznie zjeść, do spokojnych, cichych świątyń ukrytych gdzieś w codziennym biegu i pośpiechu.  Wiem, że Hongkong będzie nie tylko wśród naszych ulubionych azjatyckich miast, ale również wśród ulubionych miast świata! Wiem, że musicie się tam wybrać! 🙂

 

O tym, co zobaczyć, co i gdzie jeść, jak ogarnąć podróż, czy wybrać się do Makau –  wkrótce, a tymczasem prosto z filipińskiego raju, lecą do Was nasze ulubione ujęcia nocnego Hongkongu!:)

 

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

 

Niesamowite jest to, że te cudne widoki można spotkać w przeróżnych miejscach, niekoniecznie w tych, które zawsze oblega tłum turystów. My mieszkaliśmy dość daleko od centrum miasta, tuż obok stacji metra Ngau Tau Kok, a nocny Hongkong, z naszego L’hotel Elan, zwłaszcza z 35. piętra, zachwycał! Zdjęcia powyżej zostały zrobione właśnie tam! 🙂 

 

Nie można jednak być w Hongkongu i nie zrobić nocnych zdjęć tam, gdzie robią to wszyscy! 🙂 Pierwsze miejsce to Victoria Peak, czyli najwyższe wzniesienie na wyspie Hongkong. By się tam dostać można skorzystać z kolejki Peak Tram (początkowy przystanek w okolicy Hong Kong Park, przy Garden Road). Kolejka wozi turystów na szczyt wzgórza od 1888 roku! Trzeba jednak mieć sporo cierpliwości, by do niej wsiąść, bo czasem trzeba odstać nawet 3 godziny! My zdecydowanie nie należymy do cierpliwych i trochę przypadkiem wybraliśmy inną drogę – najpierw niekończącymi się schodami ruchomymi Mid-Levels Escalators przemieściliśmy się w górę, do dzielnicy Mid-Levels, potem trochę przeszliśmy pieszo i nie widząc żadnych szans na kolejkę, złapaliśmy taksówkę na szczyt. Widoki zachwycały i za dnia (możecie je zobaczyć TU), i wieczorem, nawet pomimo stosunkowo słabej widoczności i lekkiej mgły!

 

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu, panorama Hongkongu, Victoria Peak, widok z Victoria Peak

 

Kolejny obowiązkowy widok to ten, który roztacza się na Dystrykt Centralny, Wan Chai i Causeway Bay z promenady w Kowloon, tuż obok stacji metra Tsim Sha Tsui i przystanku promów przepływających z Kowloon na wyspę Hongkong. To tam znajdziecie Avenue of Stars, a o 20.00 codziennie można tam zobaczyć kolorowy light show. Panorama Hongkongu o każdej porze sprawia, że serce bije mocniej – i za dnia, i nocą, gdy sławne budynki na czele z wybudowanym zgodnie z zasadami feng shui HSBC oraz ostrym Bank of China.  I chociaż wieczorami promenada bywa mocno zatłoczona od tłumów pragnących ustrzelić swoją najlepszą fotkę (kto by nie chciał???) albo najlepsze selfie, to i tak koniecznie trzeba tam być! Nie ma wizyty w HK bez tego widoku!

 

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu, panorama Hongkongu, Dystrykt Centralny, Kowloon

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu, panorama Hongkongu, Dystrykt Centralny, Kowloon

 

Gdy spacerowaliśmy po Hongkongu, co chwilę przystawaliśmy, by zrobić zdjęcie.  Kolorowe ulice, pełne świateł, tłumów i chińskich znaków to coś, co chyba zapamiętam najbardziej. Ulice, które żyją nawet późnym wieczorem, gdzie o 22.00 zaczynasz kolację z 3-letnim dzieckiem, a o 23.00 ledwo wciskasz się w metro, gdzie masz ochotę dać się porwać przez ten przelewający się wszędzie tłum. I chociaż Hongkong może męczyć i sprawiać, że potrzebujesz ciszy, przestrzeni i pustki wokół, równie mocno uzależnia i przywiązuje do siebie! Sami zresztą widzicie!

 

(fotki poniżej zrobiliśmy w okolicy stacji metra Causeway Bay – tam też znajdziecie absolutnie pyszne dim sumy, wontony i zupy w Din Tai Fung – obiecuję, że jak tylko je zobaczycie, to ślinka pocieknie!:) o TU )

 

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu

Hongkong, Hongkong nocą, Hongkong by night, zdjęcia z Hongkongu, panorama Hongkongu, Causeway Bay