Do fanów Uki Uki należymy od dawna. Co prawda, nie bywamy tam ostatnio często, ale za każdym razem, gdy jesteśmy, wychodzimy zadowoleni. Ja niezmiennie kocham ich udon, nasze dzieci również. Łukasz, który udonów nie lubi, zamawia zwykle ramen i też wychodzi szczęśliwy. Gdy zatem usłyszeliśmy, że twórcy Uki Uki otwierają nowe miejsce z ramenami, od razu zanotowaliśmy to na naszą listę miejsc do odwiedzenia.

Uki Green nie ma jednak udonów i co najważniejsze –  jest tylko wege. Jak wskazuje Green 🙂 Jedziemy spróbować wkrótce po otwarciu. Lokal znajdziecie przy pl. Konstytucji – nie na samym placu, tylko trochę z tyłu – wejście i adres to Koszykowa 49a. Gdy przychodzimy w środę (to chyba pierwszy dzień oficjalnej działalności), jest dość spokojnie. Klimatem miejsce przypomina starszego brata – też jest minimalistycznie, prosto, dużo drewna.

uki-greenuki-green-wnetrze

Bierzemy się za studiowanie menu. W karcie mamy 3 rodzaje ramenu – VEGE PAITAN RAMEN (kremowy bulion wegański), TOKYO NEXT SHOYU RAMEN (klarowny bulion wegański na bazie specjalnego sosu sojowego) oraz GINGER SHIO RAMEN (klarowny imbirowy bulion wegański). Do każdego z ramenów są dodatki, podawane w małych, drewnianych pudełeczkach. Do shio oraz shouy dostacie warzywa sezonowe, do paitan jest kilka opcji do wyboru – warzywa sezonowe z sosem na bazie czosnku i czarnego sezamu, z sosem pomidorowym lub z sosem na bazie trawy cytrynowej i kolendry. Jest też opcja „mięsna” – warzywa sezonowe z ostrym mięsem sojowym i prażonymi orzeszkami. Wszystkie rameny są w cenie 30 zł. Trochę brakuje mi tych pikantnych, gęstych, zawiesistych – te najbardziej mi smakowały w Japonii, te kocham w ulubionym Yatta Ramen. Ale klarowne i delikatniejsze też jadałam i też lubiłam. Ja idę w shio – przekonuje mnie imbir. Łukasz wybiera shoyu.

Oglądamy też przystawki  i małe dania z ryżem – mnie kusi wegański „węgorz” z ryżem (18 zł). Węgorz zrobiony jest na bazie japońskiego ziemniaka, tofu i korzenia lotosu. Skórka to nori. Możecie go zobaczyć na zdjęciu poniżej. Jest też Mabo Don – tofu z ryżem (15 zł).  W przystawkach znajdziecie wegańskiego „kurczaka”, pierożki gyoza, tofu, edamame, grzybki.

weganski-wegorz

My decydujemy się na ramen oraz na tofu i wegańskiego węgorza. Obsługa doradza opcję lunch – dostępną od 12.00 do 16.00. W zestawie jest mniejsza porcja ramenu i do tego małe danie – np. właśnie mabo-don, wegański węgorz czy wegańskie karaage.

Wszystko dostajemy jako set. Bardzo smakuje mi tofu, fajnie wypada „węgorz”. Bierzemy się za ramen. Obsługa znów doradza, że najlepiej zjeść najpierw kilka łyżek samego bulionu, by rozkoszować się jego smakiem, a dopiero potem dorzucić warzywa, z którymi bulion zyskuje nowy, inny smak. Tak robimy! Z dwóch ramenów, które zamawiamy, mój zdecydowanie bardziej im odpowiada – imbirowy posmak jest rewelacyjny! Po kilku łyżkach i spróbowaniu makaronu, dorzucamy resztę. 

ramenzestawy-lunchowe

Mój chyba smakuje mi bardziej niż Łukasza jego 🙂 Zjadam ze smakiem z dużym smakiem. Wszystko fajnie ze sobą współgra, a zarazem po zjedzeniu czuję się lekko i przyjemnie. Łukasz prosi jeszcze o malutką miseczkę Paitan, by jednoznacznie stwierdzić, co jest jego faworytem…  W kategorii wegański ramen jednak zostaje przy grzybowym z Yatta Ramen 😉 W kategorii Uki, jednak wybiera Uki Uki. A ja? U mnie nadal Yatta zostaje numerem 1 w kategorii ramen, ale ten z Uki Green bardzo mi smakuje – jest lżejszy, delikatniejszy, a zarazem ma ciekawy, uzależniający smak. Ja pewnie wrócę. Łukasz pewnie nie. Teraz na Was kolej: #teamnatalia czy #teamlukasz? 🙂

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

UKI GREEN

ul. Koszykowa 49a
 
godziny otwarcia:
 
pon – wt  ZAMKNIĘTE
środa – piątek   12-15.30 oraz 17-21.00
sobota    12-21.00
niedziela 12-20.00