Już wiem, że gdy jesteśmy w Warszawie, a nie w podróży tydzień to dwa tygodnie 🙂 Ostatnio mam tyle pracy, że w jednym tygodniu rzeczy, które chcę Wam przekazać, jest za mało, by zawracać Wam głowę nowym potem! Dlatego nasze tygodnie będą trwać dwa tygodnie 🙂 Wracamy z warszawskimi inspiracjami i cudownym miejscem na jesienny wypad – we dwoje, rodzinnie, lub ze znajomymi.

 

INSPIRACJE NA WEEKEND:

PENSJONAT UROCZYSKO ZABOREK

 

Pensjonat Uroczysko Zaborek, inspiracje na jesień, gdzie na weekend, rodzinny weekend, weekend ze znajomymi

 

 

Do Zaborka na weekend wróciliśmy po ponad roku. Tym razem większą ekipą – 10 dorosłych, 11 dzieci. Jesienny Zaborek zachwyca widokami, kolorami, rozrzuconymi na polu dyniami. Jest cudnie! 🙂 Najedliśmy się placków ziemniaczanych, racuchców, parowańców, pierogów, gołąbków i innych cudów. Był spacer, ognisko, czas razem, szalone zabawy dzieciaków i długie wieczory. Jeśli szukacie miejsca na wyjazd we dwoje, rodzinnie lub w wielką ekipą, już macie pomysł!

 

Pensjonat Uroczysko Zaborek, inspiracje na jesień, gdzie na weekend, rodzinny weekend, weekend ze znajomymi

 

 

Pensjonat Uroczysko Zaborek, inspiracje na jesień, gdzie na weekend, rodzinny weekend, weekend ze znajomymi, racuchy

 

 

ODKRYCIA KULINARNE:ODKRYCIA KULINARNE:

MUGI

W piątkowy wieczór zajrzeliśmy do Mugi i przenieśliśmy się do Japonii. Były onigiri, gyoza i ramen. Maks zajadał się onigiri z łososiem – pycha! My ramenem – bardzo smaczny! Na przystawkę wzięliśmy pierożki gyoza – może nie były idealne, ale całkiem dobrze przypomniały te zajadane jako przystawka do ramenu w barach Kioto.

 

PHO MAI HIEN

 

Pho Mai Hien, Bakalarska, gdzie jeść na Bakalarskiej, gdzie na pho, gdzie na bun cha, kuchnia wietnamska w Warszawie, pho bo, kawa po wietnamsku

 

 

O tym odkryciu już pisałam, ale wreszcie dołączyłam do Łukasza i też zostałam fanką tego miejsca. Wietnamska knajpka przy Targowisku na Bakalarskiej. Świetna bun cha, czyli makaron ryżowy z wieprzowiną, ziołami i charakterystycznym sosem. Po raz pierwszy okazało się, że w wietnamskim może zakochać się również nasz syn – Maks wciąga bun chę jak szalony! Świetna kawa po wietnamsku. I uwaga! Można tam upolować ryżowe naleśniczki banh cuon, stosunkowo rzadko spotykane w Warszawie.

 

Na zdjęciu pho, ale zdecydowanie częściej jemy i bardziej polecamy BUN CHA 🙂 Więcej TU!

 

POWROTY

TUK TUK

 

tuk tuk, tajskie, gdzie na tajskie w Warszawie, pad thai

 

Od lat nie jadłam w Tuk Tuku. Nawet nie wiem czemu – chyba kiedyś trafiłam na słabego pad thaia i to mnie zniechęciło. Tym razem zajrzałam z koleżanką na lunch w Tuk Tuku w Koszykach. Pad thai smaczny i bardzo tajski! Tym samym w ostatnich tygodniach sprawdziliśmy jak się ma tajskie w kilku miejscach: Basil & Lime, Naam Thai, Koh Phangan, Tuk Tuk… w planie na pewno Thaisty 🙂 Coś jeszcze polecacie?

 

YATTA RAMEN

 

Yatta Ramen, gdzie na ramen, ramen w Warszawie, gdzie na ramen w Warszawie, Yatta Ramen, spicy miso ramen

Niezmiennie uwielbiam. Ulubiony ramen, dla mnie zwłaszcza pikantne, zawiesiste spicy miso. Dla Łukasza – shoyu. Wreszcie spróbowaliśmy też wersji wege – grzybowy, kremowy ramen smakuje wyśmienicie! I pamiętajcie – jesień ramen smakuje jeszcze lepiej! 🙂 Więcej TU!

 

KOH PHANGAN

Wróciłam na wysepkę po 2 tygodniach i zmiany trochę mnie zszokowały! Na miejscu zjecie już tylko w tygodniu pad thaia i czerwone curry –  podobno w weekend jest więcej opcji! Podobno tez reszta dań wraz z tajską szefową przeniosła się do lokalu na Koszykową 54 – muszę to koniecznie sprawdzić!

Na miejscu, na wysepce Koh Phangan, został chłopak – Taj. Pad thai nadal jest tajski, ale już nie tak pyszny jak za pierwszym razem… czyżby szefowa zabrała ze sobą efekt wow? 🙂 Linkuję Wam pierwotną recenzję – update jak dotrę na Koszykową 54 – oby soon! A może ktoś już był ? 🙂

 

SAKANA BURAKOWSKA

 

sakana, sushi, gdzie na sushi, Mariusz Melcer

Do Sakany wracamy systematycznie, ale teraz był zachwyt 🙂 Zajrzyjcie tam koniecznie – zwłaszcza, gdy jest szef – Mariusz Melcer – który to, zobaczcie TU. Te zdjęcia powyżej to zrzuty z Instatory – stąd takie „pomazane” – napisami i lokalizacją 🙂 Jeśli jeszcze nie  śledzicie nas na insta, zapraszamy – blogtasteaway 🙂

 

LUNCH:

MEZZE

 

Mezze, gdzie na lunch, hummus, falafel, najlepsze lunche w Warszawie

Nudna jestem, wiem. Ostatnio jednak zamiast klasyka wzięłam zestaw lunchowy. Krem z pieczonej dyn z daktylem i płatkami migdałów, kasza bulgur z harissą, hummus curry, pieczony bakłażan, granat, sos mango, falafel. Takie cuda za 23 zł! Mając Mezze pod ręką, gotować nie trzeba 😉

 

To tyle na dziś. Dziś idziemy wreszcie na ramen, którego wszyscy zachwalają, a my jeszcze nie jedliśmy 🙂 Kto wie gdzie? 🙂 Podzielcie się swoimi odkryciami z ostatniego tygodnia czy dwóch 🙂