Spis treści
Kolejny bardzo hiszpański tydzień za nami. Tym razem nie będzie to długi post, bo z uwagi na cudne galicyjskie okoliczności troszkę się leniliśmy. Mamy jednak dla Was kilka cudnych miejsc, w tym zapierającą dech w piersiach plażę i kilka kulinarnych inspiracji – też takich do zrobienia sobie samemu w domu 🙂
ZACHWYTY PODRÓŻNICZE:
LASTRES

Jedna z niewielkich rybackich wiosek w Asturias, całkiem niedaleko od Gijon. Jest port, niewielka plaża z widokiem na położone na wzgórzu domy i oczywiście dużo ryb i owoców morza do zjedzenia. Warto powłóczyć się w porcie, zgubić w niewielkich uliczkach i zatrzymać na obiad. Co ciekawe, w tutejszym Bar Del Puerto zjedliśmy najlepszą przystawkę podczas całej tej podróży. Opowiem Wam o niej zaraz 🙂 A Lastres koniecznie wrzućcie na listę miejsc do zobaczenia, gdy dotrzecie na północ Hiszpanii 🙂


OVIEDO

Oviedo to stosunkowo spore miasto – historyczna i obecna stolica Asturias. My podczas podróżowania zwykle szukamy tych mniejszych miasteczek, tych uroczych wiosek i zwykle miasta zachwycają nas mniej. Oviedo nie okazało się wyjątkiem. Było przyjemnie, ale jednak wolimy te małe asturyjskie wioski…:) Na pewno jednak warto tu zajrzeć, gdy będziecie zwiedzać północ Hiszpanii. Warto na pewno zobaczyć imponującą katedrę, powłóczyć się okolicznymi uliczkami, napić się sidry (najlepiej na uliczce z całą masą sidrerii -tzw. El Boulevard de la Sidra), zajrzeć na plac przy Casa Consistorial de Oviedo.
Dzieciaki zabierzcie do sporego parku w centrum miasta – Campo de San Francisco i poszukajcie figurki Mafaldy.


BAJKOWY DOM W GALICJI

Nasz ulubiony nocleg podczas podróży po północy Hiszpanii i jeden z naszych najlepszych noclegów ever. Nie będę się rozpisywać – zajrzyjcie po prostu TU.
PLAYA DE LAS CATEDRALES

Niesamowite miejsce! Znajdziecie ją w prowincji Lugo, niedaleko Ribadeo.. i również niedaleko naszej galicyjskiej miejscówki – jakieś 5-10 minut samochodem. Plaża z robiącymi niesamowite wrażenie skałami to tzw. monumento natural. By być pewnym, że ją zobaczycie najlepiej sprawdzić tabelę przypływów i odpływów dla tej okolicy. Tylko przy odpływie można podziwiać wspaniały widok. I uwaga: jeśli chcecie ją nie tylko zobaczyć, ale również tam plażować, wcześniej trzeba zrobić rezerwację – zwłaszcza, jeśli jesteście w weekend, w sezonie lub podczas hiszpańskich świąt 🙂 Tak Hiszpanie dbają o swoje cudo! Jak nie ma zbyt dużo chętnych, wejdziecie bez rezerwacji. Nam się wczoraj nie udało 😉
Jeśli znacie hiszpański, więcej poczytacie np. TU.

ZACHWYTY KULINARNE:
ANCHOIS Z SEREM KOZIM I KARMELIZOWANĄ CEBULĄ

Zupełnie niespodziewanie nasz największy zachwyt kulinarny to przystawka zamówiona w Bar del Puerto w maleńkim Lastres. Brzmi trochę dziwnie, ale smakuje bosko! 🙂 Twardy kozi ser, dobrej jakości anchois (tu zwykle kantabryjskie), marmolada z pomidorów i karmelizowana cebula. Zobaczymy czy uda się to powtórzyć w domu.
PULPO A LA GALLEGA

Marzyłam o niej i jest. Pulpo a la gallega najlepiej smakuje oczywiście w Galicji. Gotowane ziemniaki, plasterki gotowanej ośmiornicy, oliwa i słodka lub ostra papryka. W Galicji znajdziecie ją albo pod taką nazwą albo pod nazwą pulpo a feira. Porcja kosztuje 15-17 euro, ale jest jej tyle, że w pojedynkę ciężko przejeść! Bierzcie przykład z Hiszpanów i zamawiajcie kilka różnych dań para picar!
PAN CON TOMATE Z BOQUERONES LUB ANCHOIS

To nie jest nowe odkrycie. Zajadaliśmy się tym już w Andaluzji. Najpierw typowy w Katalonii pan con tomate, czyli chleb posmarowany pomidorami. Najlepiej robią tu ugniecione pomidory z oliwą, można dodać trochę czosnku. Na to hiszpańskie boquerones en vinagre lub właśnie anchois. Spróbujcie! Pycha!:) Boquerones czasem można upolować podczas tygodni tematycznych w Lidlu.
O i już 🙂 Krótki był to tydzień – jeden dzień zabrał mi podły wirus. I trochę leniwy – ale jak nie być leniwym, jak się zamieszka w tak pięknym domu? 🙂 Przed nami ostatnie 5 dni w Hiszpanii i pora wracać 🙂




0 Comments