Wracam do Was z podsumowaniem tygodnia! 🙂 Tak coś czułam, że systematyczne pisanie podsumowania co tydzień może mi się nie udać… ale zakładam, że Wam też szybko czas leci, więc może nawet nie zauważyliście? 🙂 Od naszego powrotu z Hiszpanii minęły już dwa tygodnie. Dwa tygodnie spędzone głównie w Warszawie – przeze mnie i dzieciaki 🙂 Chociaż nie byłabym sobą, gdybym po drodze nie miała na koncie szybkich zawodowych wypadów do Łowicza, Skierniewic i dwukrotnie do Łodzi. Uff! Śmieję się, że właśnie teraz – od soboty 8.09 spędzę pierwsze dwa tygodnie w 2018 roku, podczas których NIGDZIE się nie ruszam z Warszawy! Brzmi niewiarygodnie, ale tak to wygląda – jak nie podróżujemy razem, to jeżdżę zawodowo i ciężko znaleźć chociaż 5 czy 10 dni bez pociągów, samolotów i wjazdów do innych miast. Ale do rzeczy! 🙂 Leci podsumowanie warszawskie – sporo zachwytów i kilka inspiracji na śniadania i obiady 🙂 Zaczynamy z grubej rury – od zachwytów of kors!

 

ZACHWYTY:

LAS – LOKALNA ATRAKCJA STOLICY

 

podsumowanie tygodnia, tydzień z Tasteaway, Las, Lokalna Atrakcja Stolicy, Powiśle, gdzie na rodzinny obiad

O tym miejscu sporo osób mówiło, a my jesteśmy trochę na przekór. Gdy wszyscy mówią, my nie idziemy. Tu jednak przekonało nas menu i nie pożałowaliśmy! Piękne wnętrze, ciekawe menu, kącik dla dzieci, animatorka w weekend. Dawno nic mnie tak nie zachwyciło w kategorii „weekendowy obiad z dziećmi”. Z potraw koniecznie spróbujcie klusek śląskich z dynią i serem Bursztyn! Więcej TU!

 

KOH PHANGAN THAI ISLAND

 

kuchnia tajska, gdzie na tajskie, pad thai, gdzie na pad thaia, Koh Phangan Thai Island

Tajskie, które teleportowało mnie na plaże Koh Lipe lub Koh Phangan…a może na ulice Bangkoku? Cały czas za mną chodzi! Rewelacyjny pad thai, green curry, herbata tajska taka jak gdzieś na tajskiej plaży. Idealnie pikantna som tam. Wracam po więcej! Teraz plan na pad krapow!! Kto już próbował? Więcej TU!

 

DWA OSIEM

 

pizza, gdzie na pizzę, Warszawa, Dwa Osiem

 

Nie nowe, bo już o tym pisałam, ale jestem totalnie zakochana w ich pizzy! W ostatnich 2 tygodniach byłam dwa razy – raz rodzinnie ze znajomymi, raz z koleżanką. Za każdym razem pizza znika niemal do ostatniego okruszka. Idealne miejsce na pizzę z dziećmi – na dworze, więc biegające i krzyczące dzieciaki nikomu nie przeszkadzają. Więcej TU!

Aha, w tygodniu po 15.00! Nie zróbcie fallstartu jak ja ostatnio! 🙂

 

CIAO A TUTTI DUE

 

pizza, gdzie na pizzę, Warszawa, Ciao a Tutii, Ciao a Tutti Due

Mam dwie pizza-miłości i obie po powrocie z Hiszpanii odwiedzić musiałam! Ciao zawsze daje radę! Ulubione pizze? Piccante pół na pół z Quattro Formaggi albo salsiccia e patate, czyli z włoską kiełbasą, ziemniakami i rozmarynem. Koniecznie! Moja mama to fanka Vegetariany, która ostatnio wyglądała taaaak, że muszę ją zjeść! (patrz: foto!). Więcej TU!

 

POWROTY:

BASIL & LIME

 

gdzie na tajskie, najlepsze tajskie restauracje w Warszawie, Basil & Lime, tydzień z tasteaway

To miejsce, które kiedyś było naszym nr 1 w kategorii tajskie w Warszawie. Dawno nie byliśmy, ale pad thai i green curry zdecydowanie nadal dają radę. Jeśli macie ochotę na tajskie z dzieciakami, poproście o zarezerwowanie stolika.. w piwnicy. Wiem, że brzmi dziwnie, ale gwarantuję, że zjecie w spokoju, a dzieciaki pobawią się w kąciku. Mój dawn

 

GRINGO BAR

podsumowanie tygodnia, tydzień z Tasteaway, meksykańskie, tex - mex, Grigo Bar

 

Na meksykańskim czy tex-mex bywam stosunkowo rzadko, bo Łukasz nie jest fanem. Ale gdy chodzę jeść z koleżankami, why not? Gringo w ostatnim miesiącu było grane i na Odolańskiej i w Koszykach. Nadal daje radę. Nadal ma cudowną salsę mango. Jedyny problem: wieczorami nie wszystko dostępne. Ale u nas w DESEO ciastka też się kończą, więc rozumiem i akceptuję 🙂  Mocno wierzę, że takie sytuacje wynikają z troski o świeżość i najlepszą jakość.

 

MODERN CHINA

Tu też dawno nas nie było! Nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś tu działało China Garden? Restauracja zmieniła nazwę, ale wystrój, men, obsługa ta sama. To miejsce dla tych, co lubią prawdziwie azjatyckie jedzenie 🙂 Gdy zajrzałyśmy tam w sobotę, poza nami w lokalu były przede wszystkim chińskie rodziny 🙂 Nie zrobiłam żadnej fotki, ale mogliście zobaczyć makaron z wołowiną na instastory! Pyszny!

 

ŚNIADANIE:

SHUK

 

podsumowanie tygodnia, Tasteaway, tydzień z Tasteaway, gdzie na śniadanie, Shuk

Kochamy Shuka nie od dziś i to miejsce, które najczęściej wybieramy na weekendowe śniadania. Ja najczęściej wybieram shakshukę z cukinią i serem feta, Łukasz lubi tamtejszą tofucznicę. Świetna jest też szakszuka z bakłażanem czy śniadanie libańskie. Dziecko, jeśli rodzic zamawia śniadanie chyba je za free lub za 1 zł. Dla dzieciaków też kilka rzeczy do wyboru – nasz Maks najczęściej bierze „pankejki”, a Jagódka jajecznicę. O śniadaniach w SHUK pisałam TU.

Aha, śniadania Shuk podaje tylko w weekend i chętnych jest maaaaasa! Rezerwacja obowiązkowa!

 

I LOVE JUICE

podsumowanie tygodnia, śniadania w Warszawie, gdzie na śniadanie, I love juice

 

Strasznie daaaaawno nie byłam i wreszcie udało się wrócić. To jedno z moich ulubionych miejsc na zdrowe śniadania. Bierzesz 400 ml soku wyciskanego z buraka, jabłek, grejpfruta, jarmużu… i od razu czujesz się rozgrzeszona, że potem zjesz lody ;))) Dzieciaki wyrywały sobie wręcz jajecznicę z szynką. Ja zajadałam świetną kanapkę z pastą z makreli i awokado (w karcie jest do tego też jajko w koszulce). Polecam bardzo! Kiedyś pisałam o I Love juice TU.

 

LUNCH:

KUMIN

 

tydzień z Tasteaway, gdzie na lunch, najlepszy lunch, Kumin

Kocham miłością nieskończoną. Nie wiem czy ktoś przebije te lunche. Przepyszny dwudaniowy lunch za 20 zł (wege) lub 25 zł (opcja mięsna). Uwielbiam ich zupę krem z soczewicy, marchewkę do pochrupania i chyba wszystkie dania główne, które jadłam – np. kofty z kuskusem czy pilav z kaszy bulgur z bakłażanem. Koniecznie! Więcej TU.

Jest tylko jeden problem: lunche są TAK DOBRE, że jeszcze nie spróbowałam nic innego 😉

 

MEZZE

 

Mezze, gdzie na lunch, Warszawa, Mokotów hummus, falafel, gdzie na hummus

Gdy nie mam czasu na lunch, podjeżdżam do Mezze. Jeśli jeszcze nie byliście koniecznie Talerz Arabski lub Szakszuka z falafelami. Ostatnio u mnie Talerz Hummus. Mezze jestem wierna już chyba 4 lata! Pierwszy raz pisałam o nich w 2014 – TU!

 

LIFEMOTIV – GALERIA MOKOTÓW

Cześć Mordor! Co tu dużo mówić – teraz i szkołę, i przedszkole mamy prawie w Mordorze. Siłą rzeczy czasem do GalMoka zaglądać będę. W kategorii „zdrowy lunch” zajrzyjcie do Lifemotiv. Są kasze, wrapy, sałatki, soki wyciskane. Ja wzięłam burgera Awokado & Cieciorka – smaczny i pożywny! Można zamówić w klasycznej bułce, w bułce orkiszowej lub bezglutenowej czy w wersji salad burger.

 

gdzie na lunch, burger, wege burger, Galeria Mokotów

 

Dajcie znać jak tam Wasze odkrycia z ostatnich dni/ tygodni? Gdzie koniecznie iść? Co zjeść? 🙂 A może jakieś podróżnicze odkrycia i inspiracje? 🙂