Spis treści
- TRÓJMIASTO – GDZIE NOCOWAĆ?
- TRÓJMIASTO – PLAN NA WEEKEND
- Gdzie zjeść w Sopocie? – nasze ulubione miejscówki
- Sztuczka Bistro i Wino
- Seafood Station
- Bar Przystań
- Fisherman – finest food & wine by Rafał Koziorzemski
- Sopot – gdzie na deser?
- TRÓJMIASTO: niedziela w Gdańsku – co robić?
- GDAŃSK – gdzie zjeść?
- Podobne wpisy
Trójmiasto! Wiecie, że uwielbiamy tu wracać od dawna i zaaaawsze bardzo sobie chwaliliśmy weekendy w Trójmieście! Czasem zaglądaliśmy we dwoje, czasem z dzieciakami, bardzo często również ze znajomymi. Pociągiem lub samochodem. Z bazą zwykle w Sopocie, chociaż zdarzyło się też w Gdańsku. Wielokrotnie poza sezonem, bo Trójmiasto, chociażby jesienią, ma cudowny klimat, zdecydowanie bardziej leniwy i spokojny niż latem, gdy czasem trudno przebić się przez tłumy…
Wniosek jest jeden – właśnie zaczyna się idealny czas, by zaplanować Trójmiasto na weekend – za tydzień lub dwa, w październiku albo listopadzie! 🙂 Ja mam dla Was gotowy przepis z masą pysznych polecajek. Bilety w łapki i lecimy! 🙂 Trójmiasto czeka!
TRÓJMIASTO – GDZIE NOCOWAĆ?

Testowaliśmy różne opcje, ale najbardziej kochamy nocować w Sopocie! Sopot ma swój urok małego miasteczka, spokojnych uliczek, spokojnych poranków, gdy nawet na Monciaku nie ma prawie nikogo! Już nawet nie zliczę, ile razy właśnie w Sopocie nocowaliśmy! Od jesieni 2016 roku jesteśmy wierni Imperial Apartments i tę opcję wielokrotnie polecałam Wam na blogu, Facebooku czy w relacjach na Instagramie.
Apartamentów mają bardzo dużo – przeróżne konfiguracje! Znajdziecie u nich i fajną miejscówkę dla dwojga, i dla czteroosobowej rodziny, i na wyjazd w dwie rodzinki 2+2, a nawet na mały wyjazd firmowy (to też testowaliśmy!).
Nasz ostatni wypad do Sopotu to ekipa 2 dorosłych + 2 dzieci, ale nieco inaczej niż zwykle – tym razem zabraliśmy dzieciaki i moją Mamę, a miejscówkę mieliśmy świetną – i blisko Monte Cassino, i blisko Dworca w Sopocie. Nocowaliśmy w apartamencie Sopocki Style i jest to kolejny apartament, który możemy Wam polecić – znajdziecie go TUTAJ. Apartament znajduje się na uroczej uliczce Jagiełły, w klimatycznej kamienicy – to zdecydowanie miejsce, w którym czujesz ten dawny sopocki vibe! 3 sypialnie, więc możecie wybrać się tutaj w dwie rodziny (zależnie od liczby i wieku dzieci;)) lub w 3 pary na dorosły city break. Warunki, jak sami widzicie, królewskie!


TRÓJMIASTO – PLAN NA WEEKEND
Nasze Trójmiasto zwykle zaczynamy od wieczoru w Sopocie lub.. od poranka w Sopocie, jeśli pociąg dociera bardzo późno (ostatnio dotarliśmy na miejsce po 22.00). Na śniadanie bardzo polecam Wam 1911, o którym pisałam w zeszłym roku! O TUTAJ!
Gdy tylko możemy, wracamy właśnie tam. Mają rewelacyjne śniadania! Reszta karty też wygląda bardzo obiecująco, ale przyznaję, że jeszcze nie próbowaliśmy. Za to śniadania jedliśmy tam kilka razy, próbując różnych opcji i zawsze było świetnie! Ba! Gdy podczas ostatniego pobytu w Sopocie, okazało się, że właśnie mają mały powakacyjny remont i lokal jest zamknięty, moje dzieci prawie się popłakały 😛
Menu śniadaniowe zmienia się, ale z naszego doświadczenia, nie musicie się tym martwić – i tak będzie pysznie! Nasze obecne HITY to brioche z łososiem gravlax, jajko sadzone, placek ziemniaczany, majonez wasabi, brioche z jajkiem sadzonym, chrupiącym bekonem, serem mimolette, kimchi i majonezem albo tost na maśle z burratą, pomidor, majonezem bazyliowym, czerwoną cebulą z balsamico. Menu śniadaniowe znajdziecie TUTAJ.

Co po śniadaniu? 🙂 Oczywiście spacer i Sopot vibes 😉
Gdy jesteśmy z dzieciakami, zaglądamy na jeden z tutejszych placów zabaw – najbardziej lubią ten w Parku Północnym, z zamkiem, blisko plaży. Mijacie Grand Hotel i zaraz jesteście na miejscu. Dla maluchów fajnie sprawdza się też niewielki, ale kreatywny plac zabaw Gród Milusia w Parku Południowym, inspirowany Kajko i Kokosz.
Moi natomiast na place zabaw chętnie, ale główna atrakcja jest całkiem inna – to Park Linowy! Jeśli tylko pogoda jest odpowiednia i park działa, to nie ma wizyty w Sopocie bez Parku Linowego! Do wyboru dwie trasa – łatwiejsza i trudniejsza. U mnie już oboje korzystają z trudnej, więc spokojnie od 6 roku życia można szaleć. Na łatwej trasie, Jagoda chodziła, gdy miała około 4,5 lat. Koszt obecnie to 35 zł za dziecko (za jedną trasę). Park znajdziecie pod adresem Bitwy pod Płowcami 45 – 51. Najlepiej wybierzcie się na spacer po plaży lub deptakiem wzdłuż plaży i tak dotrzecie do parku linowego.
Moje dzieciaki ten park kochają – ostatnio byliśmy tam dwukrotnie w ciągu.. 2 dni 😉


Jeśli szukacie czegoś bardziej dla dorosłych (chociaż dzieciakom też może się spodobać!), zajrzyjcie do Muzeum Sopotu. Bardzo klimatyczne miejsce i wiele ciekawych informacji o historii miasta.
Po spacerach, parkach i innych rozrywkach, śmigamy na obiad. Tutaj mamy kilku mocnych zawodników, więc przedstawię Wam ich wszystkich, czy to na obiad czy na kolację 🙂
Gdzie zjeść w Sopocie? – nasze ulubione miejscówki
Te miejsca to zdecydowanie nasze ulubione miejscówki, chociaż są one totalnie różne 😉 Już Wam piszę co i jak 🙂
Sztuczka Bistro i Wino

Minimalistyczny, elegancki, ale w przyjemnie niezobowiązujący sposób, lokal w bocznej uliczce odchodzącej od… Monciaka. Wracamy od lat i za każdym razem wychodzimy najedzeni i usatysfakcjonowani. Sztuczka to zdecydowanie “coś więcej!”. Kuchnia z pomysłem, kuchnia, w których produkt i smak są na pierwszym miejscu. Kuchnia sezonowa, więc powrót do Sztuczki to zawsze przeglądanie menu z oczekiwaniem na niespodzianki.
Menu podzielone na przystawki, dania główne i dodatki. Znajdzie się też zupa. Obecnie w przystawkach znajdziecie chociażby wędzonego pstrąga z musem chrzanowym, ogórkiem małosolnym i groszkiem cukrowym (41 zł), rewelacyjnego bakłażana z jogurtem, tahini, miętą, orzechem laskowym i szpinakiem (43 zł) czy tatar wołowy z anchois, oliwkami, lubczykiem i żółtkiem (53 zł). W daniach głównych dość stałą pozycją jest fish & chips na bazie dorsza (69 zł), często znajdziecie też oryginalnie przygotowane… kluski! Obecnie to kopytka z kurkami, maślanką, morelami i serem Bursztyn (59 zł). Nie jadłam, ale brzmi jak sztos!
Na zdjęciu danie, które zajadaliśmy w czerwcu 2022 – podpłomyk z ndują i bobem! Ale to było dobre!
Zdecydowanie propozycja dla osób, które nawet w tak turystycznym miejscu jak Monte Cassino, szukają czegoś więcej! 🙂
Seafood Station

Jeśli Trójmiasto, to również Seafood Station! To już dla nas trochę klasyk! Pamiętam, gdy trafiliśmy tu pierwszy raz, późną jesienią 2019 – TUTAJ znajdziecie relację z tamtej wizyty. Ich fish & chips od razu zachwyciło! Podane tak jak w Wielkiej Brytanii – z sosem tatarskim, puree z groszku i octem słodowym (67 zł). Wracamy na nie nadal i pomimo, że mamy już Seafood Station w Warszawie, to najbardziej lubimy wpaść tu na kolację, prosto z pociągu;)
Co poza fish & chips? Nasz Maks jest wielkim fanem ich burgera z krewetkami i chorizo (69 zł), ja bardzo lubię też tutejszą zupę tajską seafood, ale porcje są na tyle duże, że zawsze muszę wybierać czy zupa czy fish & chips. Obu dań za jednym razem nie dałabym rady zjeść 😉
W menu Seafood Station oczywiście rządzą ryby i seafood 😉 W przystawkach znajdziecie chociażby tatar z przegrzebków, ahi poke tuna, ceviche z dorsza czy śledzie Seafood Station. W House Specials poza wspomnianym burgerem z krewetkami i chorizo oraz fish & chips, do wyboru również chrupiące kalmary ze spicy mayo, mac and cheese z dodatkiem homara i krewetek czy tagliatelle z owocami morza. Możecie wybrać też coś z Grill Specials – a tam ośmiornica z grilla, griloowana kałamarnica czy halibut z grilla. Łukasz często zajada w Seafood Stayoon ostrygi. Totalnie uwielbiam też ich czekadełko – pastę z makreli podawaną z kromkami bagietki. Niby banał, ale ta pasta jest… pyszna!

Bar Przystań
Klasyczek totalny! Legenda, którą kochasz albo nienawidzisz! Na rybę z frytkami, surówką i piwo z sokiem malinowym jak za dawnych czasów nad morzem, wpadamy i czekamy w tradycyjnych tutaj kolejkach 😉 Na szczęście poza sezonem nieco spokojniej;) Generalnie Trójmiasto poza sezonem jest spokojne.. i za to je kochamy!

Fisherman – finest food & wine by Rafał Koziorzemski
Fisherman to zachwyt totalny, ale to już raczej miejsce na kolację czy obiad we dwoje lub wieczór ze znajomymi niż na szybki obiad z bombelkami. Tutaj po prostu dzieją się cuda! Fisherman to niesamowita zabawa polską kuchnią. Tutaj nic nie będzie oczywiste, a smakowo wszystko będzie zachwycające!
Podczas pierwszej wizyty mówiliśmy “wow!”, zajadając kultowego tatara z pstrąga tęczowego (solony pstrąg / żółtko / kapary / gorczyca / piklowana cebulka) i wyjątkowy paprykarz sopocki by Fisherman (to właśnie paprykarz widzicie na zdjęciu poniżej!). Chyba tylko tutaj paprykarz powstaje z… przegrzebków i foie gras! Genialna była również zupa kurkowa z kurkami, foie gras i polskim parmezanem! Więcej o naszych wrażeniach po “zjedzeniu” Fishermana przeczytacie TU.
Zajrzyjcie na ich FB, by zobaczyć, co obecnie w menu – nadal jest turbo ciekawie – czy nie brzmią tak tatar z jelenia z majonezem z rukoli, metka z suma z kawiorem z kiszonego ogórka czy stek z kapusty z siemię lnianym, prażonymi nasionami i wędzonymi ziemniakami? Moim zdaniem bardzo brzmią! Nadal jednak zjecie ich klasyki jak tatar z pstrąga tęczowego z suszonym żółtkiem, zabielany rosół rybny czy wspomniany wcześniej paprykarz :).

Sopot – gdzie na deser?
Na to pytanie od niedawna mogę Wam 0dpowiedzieć! 🙂 Chodźcie do nas do DESEO! 🙂 Znajdziecie nas w cudnym miejscu, w Państwowej Galerii Sztuki z tarasem z widokiem na molo i na morze! Tak jak na zdjęciu poniżej! Idealna miejscówka na kawę i drugie śniadanie, na deser po obiedzie lub na słodką kolację.
Co zjeść? 🙂 W Sopocie czekają na Was nasze monoporcje na czele z takimi hitami jak egzotyczna Azia 2.0 (teleportuje na tajskie plaże – obiecuję!), Coconut z sercem z praliny migdałowo – kokosowej, orzechowe Tesoro czy sernik pistacjowy Pistachio Cheesecake. Mamy lody – koniecznie pistacja, wanilia Bourbon z Madagaskaru, karmel z solą, brownie, cookie dough & krówka i… moje ukochane- czekolada & śliwka! Spróbujcie też desery lodowe – jestem pewna, że gdzie indziej takich nie znajdziecie! Obecnie w ofercie znajdziecie trzy różne – w każdym głównym bohaterem jest jeden z orzechów – Pistachio Foodporn, Crazy Hazelnut i Peanut Lover. Desery bazują oczywiście na naszych lodach, a do tego takie dodatki jak orzechowe praliny naszej produkcji, karmel, prażone i karmelizowane orzechy czy chrupiące crumble. Bajka – mówię Wam!
Wiem, że zapytacie, kiedy croissanty w Sopocie?? Mam nadzieję, że późniejszą jesienią dołączą do oferty, a ja przerzucę wtedy DESEO do działu: Gdzie na śniadanie w Sopocie?


Jeśli sobotę spędziliśmy w Sopocie, to na niedzielę zapraszamy do Gdańska! 🙂
TRÓJMIASTO: niedziela w Gdańsku – co robić?

O tym, co robić w Gdańsku to chyba nie muszę Wam pisać 🙂 Gdańsk jest tak piękny, że najlepiej chodzić i chłonąć! Nasza klasyczna trasa to zwykle Długa, Długi Targ, przepiękna Zielona Brama, a następnie spacer pobrzeżem z pięknymi widokami na Motławę. Uwielbiamy też włóczyć się malowniczymi uliczkami takimi jak Mariacka czy Chlebnicka. Zaglądamy na Wyspę Spichrzów i na Ołowiankę – obowiązkowo przystanek przy napisie GDAŃSK i następnie przejście zwodzoną kładką – dla dzieciaków to zawsze dodatkowa atrakcja!
Jeśli jednak chcecie czegoś więcej od Gdańska, to bardzo Wam polecam Muzeum II Wojny Światowej. Niestety nie mogę Wam podrzucić tutaj moich zdjęć, bo część zdjęć z pobytu w Trójmieście podczas majówki straciłam, ale obiecuję, że warto! Świetnie przygotowane, pełne emocji. Aż żałowałam, że nie mieliśmy na nie więcej czasu – musimy jeszcze kiedyś wrócić.
GDAŃSK – gdzie zjeść?
Gdańsk mamy mniej zjedzony niż Sopot, ale podzielę się z Wami miejscami, w których nam bardzo smakowało 🙂 Pamiętajcie, że Gdańsk jest obecnie bardzo popularny wśród turystów, a w takich miejscach o kulinarne pułapki turystyczne również łatwo… niestety!
Podczas ostatnich podróży do Trójmiasta, tylko raz mieliśmy okazję jeść śniadanie w Gdańsku, ale było BARDZO ZACNE! Wybraliśmy Mariacka 1 Food & Wine w przyjemnie klimatycznym miejscu. Bieżące menu warto sprawdzić 🙂 My zajadaliśmy jajecznicę na maśle z boczkiem oraz brioche z łososiem, awokado i jajkiem. W obecnym menu (sprawdzam na FB) mnie kusi chociażby tostowana bagietka z awokado, makrelą, jajkiem poche i sosem holenderskim czy focaccia ze smażoną bawetą wołową, jajkiem sadzonym, piklami i majonezem z pieczonego czosnku. Do wyboru macie 7 różnych opcji, w tym dwie słodkie. UWAGA: śniadania podają w soboty i niedziele od 9.00 do 13.00. Cena: 35 zł.

Obiadowo czy kolacyjnie ostatnio zboczyliśmy z tych najbardziej popularnych szlaków i trafiliśmy do Hewelke Restaurant w okolicy Galerii Metropolia i stacji kolejowej Gdańsk Wrzeszcz. Miejsce niezwykle ciekawe, z intrygującym menu, chociaż przyznam, że na początku mieliśmy trochę stracha, czy to wszystko dobrze wyjdzie 😉 Sporo tu azjatyckich inspiracji, ale czasem z realizacją bywa różnie.. Tutaj jednak większość pozycji była genialna! W menu znajdziecie np. bao z wieprzowiną BBQ i kimchi albo z chlebowcem i sosem yakitori, tatara wołowego z frytkami i majonezem truflowym albo wegański tatar z pomidora z żółtkiem z batata i karczochami. Jest też kaczka po pekińsku z sosem hoisin i plackami ryżowymi i ona również okazała się świetna! Znajdą się też bardziej klasyczne pozycje – ribeye z frytami i sosem bernaise, schab z prosiaka z puree i nowalijkami, dorada czy burger. Koniecznie spróbujcie też ich Deep Dish Pizza – rozpusta jak się patrzy!
And Last but zdecydowanie NOT LEAST: MUST VISIT dla wszystkich FOODIES! Nowy food hall w niesamowitym otoczeniu, czyli Montownia Food Hall! To kolejne miejsce, w którym mamy przyjemność być również z DESEO i powiem Wam, że food hall w dawnej fabryce u-bootów to jest TO! Miejsce robi ogromne wrażenie.
W Montowni znajdziecie przeróżne kuchnie, wiec jeśli idziecie dużą grupą, każdy znajdzie coś dla siebie. Jest wietnamskie od Madame Pho, jest ramen, fish & chips w Sea You, tajskie od Silk And Spicy, sushi od znanej w Warszawie Sakany, fried chicken z Chix, meksykańskie w Banditos czy włoskie od Fiori. Nie mieliśmy jeszcze okazji wszystkiego popróbować, ale Jadzi bardzo smakował ramen, a pizza na kawałki z Fiori zapowiada się świetnie! Będziemy testować kolejnym razem 🙂 A po obiedzie wpadacie na kawkę i deser znów do nas 😉


Gotowi na weekend w Trójmieście, a ja czekam na Wasze polecajki! Trojmiasto czeka też!










0 Comments