Dziś nasz ostatni dzień. Obudziliśmy się na 54 piętrze w hotelu, w jednym z bardziej znanych budynków Bangkoku. Napawamy się widokiem na jedno z naszych ulubionych miast. Zapamiętujemy zapach na kolejny rok, a może więcej? Zjadamy ostatniego pad thaia, ostatnie mango sticky rice, ostatnią Singhę. Bangkok to zawsze skrajne emocje. Zwykle jesteśmy tu na początku podróży – pełni nadziei, podekscytowania, pełni planów, pomysłów. Jak wariaci pijemy wtedy sok z kokosa i rozkoszujemy się tutejszymi smakami. Chłoniemy zapach, duszny, specyficzny, ale po tylu przyjazdach tutaj swojski. Bangkok dzień przed wyjazdem jest inny – trochę smutny, trochę nostalgiczny, bo wiesz, że coś się kończy, że czas wracać, że kolejna przygoda za nami. Jaka była Tajlandia po raz pierwszy z dwójką? Jaka była ponad 3 tygodniowa wyprawa z 3-miesięcznym bobasem?
Tajlandia to nasza pierwsza podróż z dwójką dzieciaków, poza małym wypadem do Zakopanego i jeszcze krótszym wyskokiem nad polskie morze. Jak było? Na co zwrócić uwagę? Co jest ważne? O tym jeszcze pewnie napiszę, dziś kilka słów na szybko: o tym, że się da, że można i że jest jeszcze lepiej niż z jednym!
Podsumowanie podróży:
26 dni
2 wielkie miasta – Dubaj i Bangkok
7 różnej wielkości wysp i wysepek – na 5 mieszkaliśmy (Koh Phangan, Koh Samui, Koh Lanta, Kon Ngai, Koh Lipe), na 2 plażowaliśmy – Koh Kradan, Koh Rawi
8 różnych plaż – ulubiona na Koh Ngai
6 dni deszczu i ulewy – ale dzięki nim w Tajlandii spędziliśmy 25 dni, a nie 19 😉
1 powódź – na Koh Samui, z którego turyści w popłochu uciekali i my też
jakieś 10 różnych środków transportu – samoloty, taksówki, tuk tuk różnego rodzaju, promy, longboaty, speedboaty, autobus, pick-up
1 mężczyzna mojego życia
1 energiczny 5-latek
kilkadziesiąt fochów energicznego 5 latka – wcześniej wspólne podróże były prostsze!
1 trzymiesięczna dziewczynka, której uśmiech niesie słońce nawet w najbardziej deszczowy dzień
kilkadziesiąt głośnych pisków, które nauczyła się wydawa
1 rozcięta pięta – uratowana dzięki plasterkom chirurgicznym – zabierajcie je zawsze!
kilka małych bóli brzuszka – Maks – leczone Coca Colą, ryżem i Enterolem – szybko mijały
milion uśmiechów
masa radosnych chwil
1 Łukasza kolega z klasy, z którym spędziliśmy czas na Koh Lancie
kilku fajnych ludzi, z którymi mogliśmy spędzić choć trochę czasu – z pozdrowieniami dl Asi, Tomka i Helenki, ekipy Our Little Adventures oraz poznanych przypadkowo w knajpie na Koh Lipe – Gosi, Łukasza i Natalki – mam nadzieję, że jeszcze się gdzieś kiedyś spotkamy!:)
niezliczona ilość zjedzonych pad thaiów
niezliczona ilość wypitych soków z kokosa
kilkadziesiąt ugryzień przez komary (Koh Lipe!) i kilkadziesiąt ubitych potworów
2 silne zauroczenia – pysznym panang curry i sałatką z papai – więcej o nim napiszę w kulinarnym poście 🙂
Mango Sticky Rice niemal codziennie przez pierwsze 7 dni
2 przeczytane książki – “Lampiony” Bondy pomagały przetrwać długie godziny na promie, a “Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar’ Ani Janowskiej sprawił, że już myślę o kolejnych podróżach, a tęsknota za Indiami wzrosła 🙂
12 artykułów napisanych na bloga
1 pięciolatek, który nauczył się snurkować
zero problemów z Jagódką
4 “pierwsze” loty Jagódki i jeszcze dwa przed nami
kilkaset zrobionych zdjęć
1 zniszczone japonki
1 bluza zgubiona podczas ucieczki przed deszczem
strasznie dużo radości i silne przekonanie, że z dwójką podróży będzie więcej i więcej!
Jeśli macie jakieś konkretne pytania o Tajlandię z dziećmi, napiszcie w komentarzach – postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystko w naszym poście podsumowującym już bardziej szczegółowo 🙂




53 Comments
Karolina
Wybieramy sie w marcu z 3 letnia córka do Tajandi sami planujemy nasza podróż. Czy jesli chodzi o komary i zabezpieczanie przed nimi dziecka mieliście jakies specjalne preparaty lub sposoby? Duzo sie słyszy o rożnych chorobach związanych z komarami. Jak to dokładnie z nimi jest ?
Natalia
Hey Karolina 🙂 na pewno środku antykomary, Mugga z DEET dla dorosłych i dzieci powyżej 2 roku życia, lokalna Citronella naturalna dla maluchów… do spania najlepiej moskitiery… ale przyznam szczerze, że nam się całkiem przed komarami uchronić nie udało :/ mam nadzieję, że nic złego to nam nie przyniesie :/
Kątem Ucha
Hej Natalia,
A w których miejscach najgorzej było z komarami?
Natalia
Hey 🙂 w styczniu sporo z nimi walczyliśmy na Koh Lipe… ale odpukać bez żadnych negatywnych konsekwencji 😉
Kasia
Ile trzeba mieć pieniędzy na taką wyprawę?
Monika
Też jestem ciekawa ceny. Czy da rade tak wyjechać mając średnią polską pensję czy raczej pozostawić taka wyprawę w sferze marzeń?
Natalia
Hey Kasia, Hey Monika,
wrzucam przykładowe kwoty 🙂
za
bilety dla 3 osób zapłaciliśmy ok.8,5 tys w 2 strony, ale znajomi
lecieli za 5500 za 3 osoby (ukraińskie linie, a my Emirates)
-nocleg
dla 2 osób + dziecko to może być 100 zł – np. w Bangkoku, bez śniadania,
ale taki już domek przy plaży dla 2 dorosłuych i 1-2 dzieci to koszt
400-600 zł – ze śniadaniem… można znaleźć coś taniej oczywiście, jeśli
np. nie jest blisko plaży, nie ma basenu – 200-250 zł na nocleg dla
trójki da radę, ale wiadomo już trochę inny standard 🙂
jedzenie:
w restauracjach danie głównie to 100-150 bahtów -czyli jakieś 12-17 zł
na ulicy pad thai zwykle jakieś 50 bahtów, czyli ok 7 zł 😉
kokos do picia podobnie:)
mój ukochany deser mango sticky rice – 100-120 bahtów – około 100 też różne owocowe smoothies i shake’i
dość drogi transport, jeśli chodzi o łódki – 3 h z wyspy na wyspę dla naszej trójki (Jagoda nie płaci) około 450 zł/…
samoloty wewnętrzne stosunkowo tanie – np. 400-500 zł dla nas wszystkich z Bangkoku gdzieś na wyspy 🙂
wiadomo, że cena też zależy od tego jak dużo się przemieszczasz – my trochę za dużo się przemieszczaliśmy z uwagi na deszcz, przed którym uciekaliśmy;)
niwdew
Interesują mnie plastry chirurgiczne, które polecacie… Można prosić o jakiś link?
Natalia
Hey, ja po prostu w aptece prosiłam o plasterki chirurgiczne 🙂 coś takiego – https://www.google.pl/search?q=plastry+chirurgiczne&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjNxbqm7drRAhUFbBoKHYW2Cc0Q_AUICCgB&biw=1067&bih=509#imgrc=6H-zkqLRw_Y7yM%3A
albo te miałam kiedyś 🙂
https://www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fdlapacjenta.pl%2Fsklep%2Fimages%2Fimg_bg%2Fsteri-strip-3m-d.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fdlapacjenta.pl%2Fsklep%2Fproduct_info.php%2Fproducts_id%2F335&docid=9qzfQW6a_-W5kM&tbnid=2Js_vYO1jGjp-M%3A&vet=1&w=375&h=500&client=firefox-b&bih=509&biw=1067&ved=0ahUKEwj5vN-v7drRAhWGPRoKHUEUCssQxiAIBCgC&iact=c&ictx=1
Ag Rodzanica Ur
właśnie ile wydaliście jak rezerwowaliście , gdzie szukać tanich połączeń
( ogólnie jak szukasz lotów bo jestem w tym ciemna do tej pory po Europie to własne auto lub pociągi)
Natalia
Hey 🙂 to po kolei od najłatwiejszych kwestii:
1) noclegi zawsze rezerwujemy przez Booking.com – http://www.booking.com/index.html?aid=1219514 🙂 zwykle mamy tylko początkowe 2-3 noce, a potem na bieżąco 🙂 gdy podróżowaliśmy po Tajlandii samochodem w 2012, zdarzało się nam też po prostu podjeżdżać pod hotel, ale wiadomo z dwójką i bez samochodu – nierealne 😉
2) co do lotów – zwykle Łukasz wyszukuje przez https://www.skyscanner.pl/ 🙂
3) co do tego ile wydaliśmy, to sporo byliśmy 26 dni…
może lepiej podam orientacyjne kwoty 😉
za bilety dla 3 osób zapłaciliśmy ok.8,5 tys w 2 strony, ale znajomi lecieli za 5500 za 3 osoby (ukraińskie linie, a my Emirates)
nocleg dla 2 osób + dziecko to może być 100 zł – np. w Bangkoku, bez śniadania, ale taki już domek przy plaży dla 2 dorosłuych i 1-2 dzieci to koszt 400-600 zł – ze śniadaniem… można znaleźć coś taniej oczywiście, jeśli np. nie jest blisko plaży, nie ma basenu – 200-250 zł na nocleg dla trójki da radę, ale wiadomo już trochę inny standard 🙂
jedzenie:
w restauracjach danie głównie to 100-150 bahtów -czyli jakieś 12-17 zł
na ulicy pad thai zwykle jakieś 50 bahtów, czyli ok 7 zł 😉
kokos do picia podobnie:)
mój ukochany deser mango sticky rice – 100-120 bahtów – około 100 też różne owocowe smoothies i shake’i
dość drogi transport, jeśli chodzi o łódki – 3 h z wyspy na wyspę dla naszej trójki (Jagoda nie pładi) około 450 zł/…
to tyle dla przykładu 🙂 jakbyś miała jakieś konkretne pytania, pisz:)
Jak tam Twój bobas? 🙂
Weronika
Chyba to będzie nasza podróż poślubna z 1 dzieckiem *.*
Natalia
idealny plan!!!:)
Tasty Way of Life
Fantastyczny przykład dajecie, że można! Z tych miejsc, w których byliście, czy ze względu na Jagódkę, któregoś byście nie polecali na podróż z niemowlakiem?
Natalia
Chyba nie, wszędzie było OK 🙂 żałuję, że nie dotarliśmy jeszcze na Koh Yao Yai – Grzesiek mówił, że byliście tam i fajnie było? planujecie Tajlandię z maluszkiem? 🙂
Tasty Way of Life
Z Koh Yao Yai pamietam, ze:
– wiekszosc mieszkancow to muzułmanie co bylo dostc egzotyczne w Tajlandii
– to byla wtedy czyli z 6 lat temu zupelnie nieturystyczna wyspa. Ktos nam polecil a my chetnie sie wybralismy bo nic o niej nie bylo w Lonely Planet
– na wyspie byly dwa ekskluzywne osrodki i w zasadzie zadnych innych opcji posrednich. My wybralismy ten blizej portu.
– to byl wypas, fajna czysta, sprzatana plaza, dobre jedzenie i super domki. Troche nie klimat dla dwoch facetow hetero 🙂 ale menedzerka Finka, dala nam taka cene bo nikogo nie bylo ze nie moglismy odmowic.
Wybieramy sie gdzies dalej w kwietniu i wolelibysmy do kraju w ktorym nas nie bilo ale moze dla Toski Tajlandia bylaby fajna 🙂 Zobaczymy
Natalia
:)brzmi urokliwie, chociaż już pewnie też się nieco zmieniło – jak Koh Lipe …ale chyba nadal nie jest zbyt popularne.. Koh Lanta też w dużej mierze muzułmańska – nam przypominała Indonezję 🙂
Anna HoHo
To ja jeszcze raz wrzucę swoje zapytanie. Kupiliśmy bilety na Phuket na październik/ listopad. 10 dorosłych, 8 dzieci. Tym razem duuża ekipa jak na nasze wcześniejsze doświadczenia. Do dyspozycji ponad 2 tygodnie. Zastanawiam się żeby zostać na Phuket pierwsze 5 dni a potem na jedną z wysp w “okolicy”. Po waszej wyprawie, którą byście nam polecili? Koh Lipe wydaje się trochę za daleko (prawie 6 h promem) jak na bezpośrednią destynację z Phuket. Stracimy 2 dni na transfery. Trochę nam szkoda 😛
Macie jakieś konkretne rekomendacje? Może jakieś polecone noclegi?
Dzięki za inspiracje – patrząc na wasze relacje nie mogliśmy się powstrzymać przed kupnem biletów. Wracamy do Tajowa po 2 letniej przerwie.
Natalia
Hey 🙂 ja bym na pewno wybrała się na Koh Ngai – https://www.tasteaway.pl/2017/01/12/magiczne-miejsca-na-swiecie-koh-ngai/ 🙂 albo na okoliczne Koh Mook czy Koh Kradan – spokojne i mało turystyczne… jeszcze 😉 bo przykład Koh Lipe wskazuje, że to się dość szybko zmienia…
we wpisie o Koh Ngai jest też hotel, w którym nocowaliśmy – bardzo przyjemny 🙂
PS. jej, ale super, że macie taką wielką ekipę – to się nazywa wyjazd!!! u nas zdecydowanie pod koniec Maksowi brakowało dzieci!
Anna HoHo
Dzięki 🙂
Ekipa właśnie się powiększyła o kolejne 2 dzieci i 2 dorosłych (10 dzieci w zbliżonym wieku, to jest to!). Czeka nas więc niezłe logistyczne wyzwanie. W zamian liczymy na hordę polskich dzieci która opanuje plaże i rodzice nie będą im potrzebni przez większość dnia 😉
Zapraszamy z nami na przełomie października i listopada. Qatar to jednak ma czasem fajne promocje 🙂
Natalia
:))) taka sytuacja jest idealna 🙂 nasz Maks zdecydowanie cierpiał na brak dzieci 🙂 wyjazd wakacyjny planujemy ze znajomymi z trójką dzieciaków:)
Nancy Irving
Bardzo pozytywnie! Kibicuje Wam mocno! Jestescie moja nadzieją, że jak kiedyś będe miała dzieci, wcale nie przestaniemy podrózowac:) Ps. Podsyłam Waszego bloga wszystkim przyszłym mamą jako nadzieje, że istnieje życie “po drugiej stronie”. Pozdrawiam ciepło! i Kibicuje!
Natalia
ale fajnie !!!:) mega się cieszę!!! 🙂 zdecydowanie jest życie po drugiej stronie i jest suuuuper!:)
Okiem Alexa
Bardzo dobre podsumowanie. Podróże z niemowlakiem choć nieco bliższe niż do Tajlandii wspominamy super! Wybraliśmy się samochodem do Hiszpanii z 5 miesięcznym bobasem i było niesamowicie!
Niedługo i przed nami będą pierwsze podróże z dwójką dzieci. Z tym, że u nas różnica wieku będzie dwa lata. Choć nadal jest spore grono osób, które uważa że z małymi dziećmi podróżować się nie powinno to jednak cieszy bardzo fakt, że jest też coraz większa grupa tych którzy pakują się i wyruszają na wspólne wyprawy!
Natalia
🙂 gdzie się wybieracie z dwójką??? 🙂 Wasza różnica wieku to większe wyzwanie 🙂 chociaż potem będzie lepiej! nas 5,5 latek się już chyba nudził bez koleszków :/
PS. a Hiszpania to zawsze boski pomysł 🙂 też byliśmy z Maksem jak miał tak około 3 miesięcy… piękne wspomnienia 🙂
Okiem Alexa
Na początek na pewno po okolicy, żeby zobaczyć jak druga córka będzie znosić podróże, a żeby starsza też się oswoiła że jest nas więcej 😉 a potem mamy nadzieje, że uda nam się zrealizować plany które mieliśmy na ten rok, ale musieliśmy zrezygnować w dniu wyjazdu czyli Słowenia, Chorwacja i może Czarnogóra.
Natalia
Słowenia też mnie kusi 🙂 udanych podróży dla Was 🙂
Ali
Hej, mnie zawsze przerażają wszystkie szczepienia, które zalecają przed podróżami do dalekiej Azji – jak to jest z dziećmi? Maks rozumiem, że szczepiony? A co z Jagódką? Kiedy pierwszy raz szczepiliście dzieci na typowo dalekowschodnie choroby?
Natalia
Hey 🙂 Maks przed naszą pierwszą Tajlandią miał 1,5 roku i był szczepiony na WZW A i B … Jagoda teraz na to za mała, ale z racji tego, że jest na piersi tylko też ryzyko mniejsze… inne choroby do Tajlandii raczej nie są zalecane… do Kambodży Maks (wtedy 2,5 roku) miał też dur brzuszny ..
Sporo o naszych doświadczeniach i podejściu pisałam tu – https://www.tasteaway.pl/2016/02/02/na-co-szczepic-dziecko-przed-egzotyczna-podroza/ 🙂
Teraz przyznam, że sen trochę spędzają mi ten komary i denga, ale na nią niestety w PL jeszcze szczepionka nie jest dostępna… co do reszty chorób, jeśli się pilnujemy, raczej nie ma realnego zagrożenia.
Karol
Świetny blog. Ja już w Tajlandii raz byłem (niestety krótko, wyjazd z pracy), ale chcielibyśmy się wybrać na dłużej z żoną, która jest w ciąży. Pojechalibyśmy z kilkumiesięcznym niemowlakiem. Zastanawia mnie kwestia flory bakteryjnej. Oczywiście bobo będzie karmione tylko piersią, ale co z mamą? Czego powinna unikać jeśli chodzi o jedzenie? Ja mogę zabezpieczyć żołądek coca colą i alkoholem, ale co z młodą mamą? 🙂
Natalia
Hey Karol 🙂 Dzięki! 🙂 ja jadłam chyba wszystko na co miałam ochotę i nie było żadnych problemów 🙂 więcej jednak na pewno jadłam w knajpkach niz na ulicy 😉 z ulicy Mango Sticky Rice albo pancakes, raczej nie mięso… nie mówię też, że to się musi źle skończyć, wiele osób je i nic, ale ja akurat tego się z dzieckiem wystrzegałam. Jadłam chyba ze 2 razy tam, gdzie był tłum i wyglądało mega świeżo 😉 a Colą się też odkażałam nieco – nie zauważyłam negatywnego wpływu na malucha 🙂 Może też lepiej unikać np. surowych owoców gdzieś krojonych na ulicy? chociaż mango jadłam, bo za bardzo mango sticky rice kocham 😉 na kiedy macie termin ?:)
Karol
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź! Mamy termin w połowie czerwca, a wyjazd chyba w lutym przyszłego roku, jeśli maluszek nie będzie się buntował. 🙂
Natalia
super plan! 🙂 trzymam kciuki 🙂
Michalina Otręba
Colę można pić, i wszystko co świeże również! Pamiętajcie, że dieta matki karmiącej to mit i można jeść praktycznie wszystko na co ma się ochotę, oczywiście w granicach rozsądku 😉
Justa
Ale fajnie wyglądacie na tym zdjęciu 🙂 radość! Super, że Jagódka taka układna, jak chyba większość drugich dzieci. Nasza Mania tez bezproblemowa w tym wieku, gorzej ze starszą…Tak, zdecydowanie 5 lat to wiek “fochów” 😉 12 artykułów to ja pisze w rok 😉 !
Natalia
:)))) hahaha, końcówka najlepsza 🙂 no właśnie te starszaki już się robią zbyt niezależne i na wszystko mają swój plan 🙂 pamiętam jak się widzieliśmy jakie to maluchy jeszcze były :)))
Monia I MamaInspiruje
Super pomysł z takim zestawieniem w punktach ??? Jak dla mnie to Tajlandia należy do najlepszych krajów,do których polecałabym poleciec z takim niemowlęciem właśnie ?
Natalia
Generalnie jest super przyjazna dla podróżujących rodzin 🙂 i dobra na pierwszą przygodę z egzotyką 🙂
Evita Pie
Witam,
Ekstra blog – ekstra rodzinka! Czerpię od Was inspiracje!
a co na komary dla Jagódki i dla mamy karmiacej?
Natalia
Dzięki 🙂 dla Jagódki używałam na komary lokalnych środków naturalnych – np. Citronella 🙂 ja sobie też głównie Citronellę i Jagódka obowiązkowo z moskitierą w nocy,a wieczorami długi rękaw i spodenki 🙂
Evita Pie
dzięki wielkie za odpowiedź!
Kasia
Hey wszytskim!
Planujemy wyjazd do Tajlandi w lutym na około 3 tygodnie.. Mały będzie miał wtedy 8 miesięcy. Mamy już za sobą wakacje w Chorwacji i było super. Usłyszeliśmy od znajomej, ktora w Tajlnadi była wiele razy i jest babcia 2 dzieci, ze jednak LUTY jest strasznie gorący i “nie pojechałaby z takim maluszkiem” że w domkach jest ukrop i ogólnie, że będzie to dla niego męczarnia temperatura jest za wysoka itd…. Czy to prawda? Jakie miesiące polecacie najbardziej? Czy faktycznie sugerować się jej opinią?
Pozdrawiam
Kasia
olaszka
Hehe, czytam sobie wlasnie i szperam, bo my kupilismy bilety na druga polowe stycznia, lecimy z naszym szkrabem, ktory na miejscu skonczy 6 miesiecy 🙂
Natalia
Hey Kasia 🙂 ja to mam wrażenie przede wszystkim, że pogoda w Tajlandii powariowała :/ my w styczniu natknęliśmy się na deszcze, teraz mi czytelniczka pisze, że od 2 dni leje, a listopad to niby sezon jak się patrzy!
Co do tego upału, ciężko mi powiedzieć – jest gorąco chyba zawsze jak byliśmy było, ale dla nas do przeżycia, dla naszych dzieci też 🙂 mam wrażene, że to trochę indywidualny próg wrażliwości 🙂 a domki / hotele zawsze braliśmy z klimatyzacją i chyba większość to oferuje 🙂
Aga
Cześć, w połowie stycznia lecimy do Tajlandii z naszą trójką – 8 lat, 6 lat i 9 miesięcy. Na początek Bangkok, potem okolice Chiang Mai i na koniec Koh Chang. Zastanawiam się jak najlepiej zabezpieczyć się przed komarami. Plan mam taki – mąż i starsze dzieci Mugga + piżamki z długimi rękawkami i długą nogawką. Maluszek i ja (karmiąca) Citronella o której pisałaś, długa piżamka + moskitiera dla dzidzi. Co myślicie?
Druga rzecz to bezpieczeństwo pełzającego malucha, który uwielbia “wolność” i oczywiście bierze wszystko do buzi. Czy Wy pozwalaliście Jagódce raczkować po podłodze w hotelu? Czy bardzo pilnowaliście żeby nie brała nic do buzi?
Natalia Sitarska
Hey 🙂 co do komarów myślę, że to dobry plan 🙂 ja Jagodę po roku też już trochę Muggą traktowałam – zobaczysz jeszcze czy te komary będą, bo ja w październiku chyba żadnego nie widziałam 😉
tak, jagoda (i maks kiedyś też) raczkowali w różnych dziwnych miejscach, ale staram się, by nie jadła rzeczy z podłogi;) chociaż wiesz – teraz już chodzi, wlasnie jestesmy w hotelu na tajwanie i przed chwilą jadła ciasto, ktore sobie rozsypala na podłodze;))) ale hotel przyzwoity ;))) oby 🙂 Tajlandii już zazdroszczę – zawsze mam na nią ochotę:) pozdrawiamy z Tajwanu 🙂
Mikolasiowa
Witam wybieramy się 3 raz do Tajlandii , tym razem z czteromiesięcznym synkiem i dwoma starszymi chłopakami będziemy na Koh Chang i Koh Kut jakieś hotele do polecenia? Z waszej rekomendacji spaliśmy na Jawie w Dżogdżakarcie było super pozdrawiam
Natalia
O super, fajnie, że się przydało!!! 🙂 Na Koh Kut nas nie było, ale na Koh Chang mieliśmy piękne miejsce – https://www.tasteaway.pl/2017/10/25/tajlandia-koh-chang-informacje-wrazenia-hotel/ 🙂 trochę jednak zastanawiam się czy z maluszkiem to będzie dobra miejscówka…kulinarnie było słabo i my sporo jeździliśmy skuterem, a z trójką może być ciężko 😉 chyba, że będziecie mieć samochód do dyspozycji? 🙂
Ewela
Hey,Już długo śledzę Pani bloga? . Zadziwia mnie bardziej z każdym czytanym zadaniem ,nie mówiąc o ilości różnorakich informacji jakże bardzo bardzo pożytecznych ?
Owszem mam i ja pytanie. Wybieramy się na ok 3 tygodnie w styczniu z rocznym dzieckiem. Boję się podróży i trochę chorób. Czy szczepila Pani dodatkowo dzieci?czy infekcje pokarmowe zdarzają się często? Najbardziej obawiam się zatruć pokarmowych. Zwłaszcza roczne dziecko ? zaczyna mieć bogatszą dietę, sika w pampersa i je mleko. (Czy sklepy są zaopatrzone w pampersy?)jak Pani radzila sobie z córką w tej kwestii.
Serdecznie pozdrawiam E.K
Natalia
Hey Ewela 🙂 możemy na TY? 🙂 Jeśli chodzi o Tajlandię, nasze dzieci nigdy nie miały żadnych problemów czy dolegliwości pokarmowych, a byliśmy wiele razy – z synem, gdy miał 1,5 roku, potem znów 2,5 roku, potem jakoś na trochę, gdy miał niecałe 4 lata i dalej już z dwójką, gdy młodsza miała 3 miesiące, rok, rok i 3 miesiące. Jedli z nami – najlepiej oczywiście wybierać bezpieczne potrawy – u nas przeważały szaszłyki z kurczaka (tzw. sataye), ryż smażony z kurczakiem, pad thai, pad see ew (smażone makarony), ryż gotowany, jakieś naleśniki na śniadania, w hotelach też sporo bardziej europejskiego jedzenia – jajecznica, parówki. Z owoców banany, arbuzy, pili wodę z kokosa, wodę butelkowaną. Raczej unikamy owoców krojonych na ulicy (owoce raczej na bufecie w hotelu) lub banany kupowane w sklepie.
Jeśli chodzi o pampersy, w tajlandii łatwiej kupić pieluchy niż w Polsce:) na każdym kroku znajdziesz 7 eleven, a tam zwykle są 🙂
Maks ma szczepienie na WZW A, zaszczepiliśmy przed pierwszą podróżą do Taj.
Jagódka była 3 razy tylko z “polskimi” szczepieniami… najpierw była za mała – szczepienia po roku, a jesienią zeszłego roku trochę chorowała i chodziła z katarem, więc się nie nadawała na szczepienia 😉 Gdzie dokładnie się wybieracie? 🙂
justyna
w styczniu lecimy na 2,5 tyg do Tajlandii na własną rękę z dwójką dzieci 6 i 8 lat. Stąd też mamy mnóstwo wątpliwości. Zamierzenie jest takie, żeby nie siedzieć w jednym miejscu cały czas, żeby zobaczyć conajmniej dwie, trzy wyspy ile generalnie się da i na ile pozwolą dzieci 🙂 I nie wiem czy lepiej od razu polecieć z Warszawy do np Phuket czy Krabi, czy może do Bangkoku i tam się zatrzymać na noc, dwie i stamtąd już dalej. Chodzi o to żeby, nie wydać fortuny. Może poradzicie jak lepiej :)I gdzie najlepiej jechać pierwszy raz? Nie lubimy tłumów, więc takie najbardziej turystyczne miejsca możemy ominąć. Też jeśli chodzi o hotele czy lepiej już mieć wszystko zarezerwowane np przez booking przed wylotem czy lepiej np już tam na miejscu rezerwować w zależności od tego gdzie dalej zadecydujemy jechać?I czy hotele rezerwowane tam na miejscu kosztują taniej niż np bookując wcześniej na bookingu? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie 🙂
kam
czesc,
polecono mi wasz blog w zaczerpnieciu kilku informacji na temat podrozowania z niemolwakiem.
tak wyszlo ze nasza podroz do thai bedziemy realizowac z naszym niemowlakiem, pod koniec sierpnia bedzie mial roczek i tak tez w tej okolicy chcielibvysmy wybrac sie z mlodym do thai. nie nastawiam sie na wielkie podrozowanie. chcialabym zobaczyc bangkok, ayyutaya i cos w niedalekiej okolicy (co polecasz?) w ostatecznosci wyladowac na hua hin. chcialabym tez uniknac samolotow wewnatrz thai. przyznam szczerze ze troche przeraza mnie sama podroz z niemowlakiem, w szczegolnosci samolot (qatar) i jak mlody to zniesie, druga kwestia jest fakt ogormnej wilgotnosci w okresie sierpien/wrzesien/pazdziernik . czy faktycznie jest tak zle, boje sie ze niestety mlody nie da rady, chcialabym wlasnie w tej okolicy wyjechac zeby tez nie bylo zbyt drastycznej zmiany temperatury. co radzisz ?
Natalia
Hey Kamila:) A macie już loty kupione? Jak wypadają godzinowo? Jest szansa na spanie? 🙂 Na chwilę obecną pewnie ciężko przewidzieć, jaki będzie Twój roczniak 🙂 czy np. już będzie chodził / będzie chciał chodzić za rączki po samolocie czy będzie bardziej stacjonarny? Wiadomo – ze stacjonarnym bobasem jeszcze łatwiej 🙂 Karmisz piersią? Będziesz nadal karmić? Niezaleznie czy tak czy nie, pamiętaj, że pierś / butelka / smoczek pomaga na zmiany ciśnienia i potencjalny ból ucha.. ale nie martw się tym zawczasu . my z dzieciakami lecieliśmy setki razy, a może raz były problemy z uchem (bo nasz Maks miał katar)..
Na pewno przyda Wam się zgrabny wózek i może nosidło / chusta?
Co do pogody w tym okresie, to chyba zależy od indywidualnych preferencji 🙂 My nigdy nie mieliśmy wrażenia, że ciężko jest .. chyba bardziej listopad duszny.. w sierpniu natomiast może, ale nie musi 🙂 padać 🙂 jak coś to pisz do mnie na maila natalia@tasteaway.pl 🙂 bo tu mi czasem coś umyka:)