Praga. Byliście? Dla nas Praga to podróż trochę sentymentalna, bo właśnie tam wyruszyliśmy na pierwszy wyjazd we dwoje – podróż samochodem, spanie w aucie na stacji benzynowej, imprezy i powrót uliczkami Starego Miasta przy dźwiękach śpiewanego przez nas “Kiedy tańczę, ziemia tańczy razem ze mną… kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr, zamknę oczy, liście więdną, kiedy milknę, milczy świaaaaat”. Teraz z uwagi na Maksa bardziej rodzinnie i bardziej spokojnie. Krótko, bo od piątku do niedzieli, a na dodatek w piątek strugi deszczu, nawet pomimo zakupu parasola, utrudniały zwiedzanie i czyniły je średnio przyjemnym. Jak z transportem? Polecamy szukać biletów, korzystając z tzw. Szalonej Środy w Locie. Za osobę dorosłą zapłaciliśmy niecałe 400 z w obie strony! 🙂

 

Dziś Praga po naszemu, czyli 10 rzeczy, które musisz zrobić, gdy już dotrzesz do czeskiej stolicy! 🙂

 

Ready, steady? GO!!

Z uwagi na nasze “spaczenie” kulinarne (kocham spaczenia!) zaczynamy oczywiście od obowiązków kulinarnych:

 

1) ZJEDZ SMAZENY SYR, NAJLEPIEJ Z HRANOLKAMI I TATARSKĄ OMACKĄ I POPIJ CZESKIM PIWEM!

Nie ma. Nie ma wyprawy do Czech… JAKIEJKOLWIEK.. bez chociaż jednej porcji smażonego sera. To się po prostu nie może zdarzyć. O mojej miłości do tej prostej i dość kalorycznej potrawy pisałam już wcześniej. Łukasz uwielbia ser z sosem tatarskim (czyli “omacką“), ja wolę po prostu z frytkami (hranolky).

Do innych “mustów” kulinarnych w Pradze zaliczamy knedliczki (np. z gulaszem), czekoladę Studentską, Lentilky, adla chętnych Kofolę – mnie nie przekonuje, ale zawsze, gdy jestem w Czechach wracam z minimum litrową butlą, bo znam jednego kofolowego fana 🙂 … Tym razem smazeny syr jedliśmy w jednej z restauracji należącej do sieci Lokal, o której również już pisałam. Warto tę nazwę zapamiętać, bo w Pradze Lokali jest sporo, a jedzenie przednie…

 

smazeny syr, Lokal, Praga

absolutny must have!

piwo czeskie, Praga, Czechy

smazeny syr najlepszy z piwkiem

 

2) SPACERUJĄC PO STARYM MIEŚCIE, KUP NA DESER TRDELNIK!

 

Znacie? W Polsce również czasem można je spotkać, zwykle na festynach, jarmarkach czy w miejscach obleganych przez turystów. My po raz pierwszy jedliśmy trdelnik na Węgrzech, w Egerze, podczas festynu na tamtejszym zamku. Już z daleka czuć zwykle rozkoszny zapach… słodki, waniliowy, strasznie apetyczny, jak z wymarzonej piekarni. Ciasto na trdelniki owijane jest wokół kija, grillowane, a następnie posypywane cukrem, cynamonem, orzechami, wiórkami kokosowymi … Najlepiej smakuje na ciepło, od razu po upieczeniu, gdy rwie się je palcami… Pychota!

 

Do czasu wizyty w Pradze byłam przekonana, że jest to specjał węgierski, jednak liczba miejsc, w których można spotkać trdelnik na praskiej starówce zdaje się temu przeczyć! Wikipedia również nie podaje jednoznacznej odpowiedzi i jako miejsce pochodzenia podaje Węgry, Słowację lub Czechy. Ale w sumie czy to takie ważne, skąd pochodzi,  jeśli ciastko jest  tak pyszne i taaaaak pachnie?

 

trdelnik, Praga, Czechy

trdelnik dla każdego potwora słodyczowego

 

3) ZAJRZYJ NA RYNEK STAROMIEJSKI, A POTEM ZGUB SIĘ W ULICZKACH STAREGO MIASTA

 

Praskie stare miasto (Stare Mesto) zajmuje stosunkowo obszerny teren i jest piękne – nie bez powodu od 1992 roku wpisane jest na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO.  Można godzinami spacerować po okolicy, gubiąc się w uliczkach i zaułkach. Warto oddalić się nieco od głównych atrakcji turystycznych i poszukać bardziej kameralnych, malowniczych zakamarków.

Obowiązkowy punkt zwiedzania to Rynek Staromiejski (Staromestske Namesti). Tam znajdziemy takie zabytki jak XIV-wieczny ratusz Staromestska radnica ze słynnym zegarem astronomicznym Orloj, któreego ruchome figurki przedstawiające 12 apostołów oraz wyobrażenia Śmierci, Turka, Chciwości i Vanitas są popularną atrakcją turystyczną oraz najbardziej charakterystyczny symbol Pragi, czyli gotycki Kościół Tyński, wybudowany w latach 1386 – 1511.

 

Na rynku, nieco z boku, mieści się również barokowy Kościół Św. Mikołaja (XVIII wiek) oraz niesamowity pomnik reformatora religijnego Jana Husa, wzniesiony w 1915 roku, by upamiętnić 500. rocznicę jego egzekucji. Pomnik jest dość niesamowity – wielki, przedstawiający nie jedną postać, lecz całą scenę: widzimy tam husyckich żołnierzy, których zmuszono do emigracji oraz matkę symbolizującą odrodzenie narodowe.

 

Sam rynek to wielka przestrzeń, serce miasta, przy którym możemy podziwiać także liczne  kolorowe kamienice. Latem, w weekendy, Rynek przeżywa prawdziwe oblężenie turystów, zatem, gdy już się napatrzymy, szukamy ukrytych i spokojnych zaułków.

 

Kościół Tyński, Rynek staromiejski, Praga

wieżyce Kościoła Tyńskiego i barokowe kamienice

Praga, zegar astronomiczny

zegar astronomiczny, Staromestskie Radnice

Praga, Rynek Staromiejski

nieco w oddali Pomnik Jana Husa i Kościół Św. Mikołaja

Rynek Staromiejski, Praga

Rynek Staromiejski i ulubiony ostatnio sposób zwiedzania – na barana!

pomnik Jana Husa, Rynek Staromiejski, Praga

pomnik Jana Husa

 

4) PRZESPACERUJ SIĘ MOSTEM KAROLA!

 

Most Karola to kolejny “must” w Pradze. Zatłoczony tak samo jak Rynek Staromiejski, ale nie można wyobrazić sobie pobytu w Pradze bez minimum jednego spaceru Mostem Karola i podziwiania widoków po obu stronach Wełtawy. Most łączy Stare Mesto z dzielnicą Mala Strana. Jest niewątpliwie jednym z najpiękniejszych średniowiecznych mostów w Europie, oparty na 16 łukach, długi na 500 metrów. Most zdobią również liczne barokowe figury, chociaż w tłumie czasem ciężko je dojrzeć 🙂  Zbudowany w latach 1357 – 1402 aż do 1741 roku wieku był jedynym mostem łączącym tereny po obu stronach Wełtawy. Pewnie z tego względu wcześniej nazywano go po prostu Praskim lub Kamiennym. Nazwa Most Karola przyjęła się od 1870 roku.

 

Most Karola, Praga

widok z Mostu Karola

Most Karola, Mala Strana, Praga

most widoczny od strony Mala Strana – stąd można podziwiać górujące nad mostem barokowe figury

Most Karola, Praga

karmienie łabędzi

 

5) ZWIEDŹ ULICZKI MALA STRANA I ZABYTKI HRADCZANÓW

 

Jak już przejdziemy przez Most Karola, możemy nieco odetchnąć 🙂 Urokliwe uliczki Mala Strana są nieco spokojniejsze niż te na Starym Mieście. Warto powłóczyć się po okolicy, zajrzeć na rynek, obejrzeć okoliczne kościoły, a w przerwie usiąść na winko w jednej z malutkich piwniczek, których całkiem sporo można spotkać na trasie.  Jeśli wolicie piwo, można również zajrzeć do jednego z najstarszych browarów przy klasztorze św. Tomasza. Mnisi jak widać wiedzą, co robią!

 

Mala Strana, Praga, Lokal

uliczki Malej Strany i tamtejszy Lokal, czyli miejsce, gdzie warto skusić się na smazeny syr

Mala Strana, Praga

malowniczo w Mala Strana

 

Warto również zagłębić się dalej w ulice Hradczanów i odwiedzić imponujący Zamek na Hradczanach. Podobno wg księgi rekordów Guinnessa jest to największy pod względem powierzchni zamek na świecie! Nam niestety tym razem nie starczyło czasu, by tam zajrzeć…

Gdy przeznaczymy cały dzień na lewy brzeg Wełtawy, na koniec spaceru warto zrelaksować się w parkach i ogrodach na Wzgórzu Petrin.

 

Zamek Praski, Hradczany, Praga

w tle Zamek na Hradczanach, widok z Mostu Karola

 

6) ZNAJDŹ JAK NAJWIĘCEJ MIEJSC ZWIĄZANYCH Z FRANZEM KAFKĄ!

 

Spacerując po Pradze, można mieć wrażenie, że non stop natykamy się na niepokojące spojrzenie Franza Kafki. Poczynając od Muzeum Kafki w dzielnicy Mala Strana, przez rzeźby, ulice czy kawiarnie… Nie bez powodu – Kafka urodził się w Pradze w 1883 roku i przez całe życie związany był z miastem…

 

Muzeum Franza Kafki, Praga

Kafka i Maks

Praga

tablice na domu, w którym urodził się Kafka

Kafka, praga

kawka z Kafką?

 

7) ZANURZ SIĘ W MAGICZNY ŚWIAT ALCHEMIKÓW W SPECULUM ALCHEMIAE

 

Zwykle podróżując z Maksem, nie zaglądamy do muzeów. Niecierpliwość + energia dwulatka + muzeum to nie najlepszy zestaw 🙂 Zawsze jest ryzyko, że coś zniszczy, coś zrzuci, będzie chciał biegać lub skakać lub po prostu rozryczy się i zdenerwuje innych zwiedzających…

Tym razem jednak postanowiliśmy spróbować, bo Łukasz wypatrzył na Trip Advisorze Speculum AlchemiaeMuzeum Alchemii. Muzeum znajduje się na ulicy Hastalskiej 1, stosunkowo niedaleko od Rynku Staromiejskiego. Szczerze mówiąc byłam nieco sceptyczna co do pomysłu, ale okazało się, żenaprawdę warto!

 

Muzeum znajduje się w dość niepozornym miejscu, w jednym z najstarszych budynków Pragi. Początkowo wchodzimy do niewielkiego pomieszczenia, które wygląda trochę jak sklep, trochę jak galeria. Można tam zobaczyć liczne naczynia i fiolki z przeróżnymi płynami. Potem przechodzimy do ukrytego za drzwiami gabinetu, przewodnik opowiada o dawnych alchemikach, dawnej Pradze… A dalej? Przewodnik naciska jeden z elementów stojącego w gabinecie regału z książkami, półki się odsuwają i wchodzimy do podziemi. Brzmi tajemniczo? Właśnie tak było!

 

W podziemiach możemy zobaczyć tajemne laboratoria alchemiczne z XVI wieku! W muzeum jest klimatycznie, magicznie, trochę jak w komnacie czarnoksiężnika. Jedynie żal, że nie do końca mogliśmy skupić się na opowieści przewodnika, ponieważ pilnowaliśmy naszego pełnego energii dwulatka… 🙂

 

Muzeum Alchemii, Praga

gabinet alchemika

Muzeum Alchemii, Praga

tajemnicze podziemia

Muzeum Alchemii, Praga

miejsce dla czarownika?

Muzeum Alchemii, Praga, Speculum Alchemiae

eliksir.. młodości?

 

8) ZADBAJ O MIŁOŚĆ!

 

Tzw. mostów czy kładek zakochanych jest ostatnio coraz więcej! Tylko z tych stosunkowo bliskich mamy kłódki zakochanych w Wilnie nad Wilejką, Kładkę Ojca Bernatka w Krakowie, znajdziemy je również we Wrocławiu czy nawet w Warszawie na Wilanowie.

 

Mostek na Mala Strana w Pradze, nad Certovką, przy Starym Młynie,  jednak bardzo nam się spodobał. Troszkę na uboczu i bez tłumów. A kłódek całkiem sporo! Oczywiście najbardziej zafascynowały Maksa, który już kombinował, jakby tu je otworzyć …

 

Praga, kłódki zakochanych, Certovka

nad Certovką, przy Starym Młynie

kłódki zakochanych, Certovka, Praga

co by tu odczepić?

 

9) ZWRÓĆ UWAGĘ NA NIETYPOWE RZEŹBY!

 

Jedną z rzeźb, które spotkaliśmy na swojej trasie tym razem, pamiętaliśmy już z pierwszej wizyty. Znajdziemy ją przed Muzeum Kafki (ul. Cihelni 2b). Rzeźba prezentująca dwóch sikających panów, z ruchomymi zależnie od strumienia wody penisami, budzi zainteresowanie zwłaszcza panów, na czele z tymi małymi. W ich przypadku można to potraktować również jako materiał szkoleniowy 🙂

 

Rzeźba nazywa się Sikający (a to nowość!:)), jest autorstwa Dawida Cernego, a powstała w 2004 roku. Podobno powstała, by uczcić wejście Czech do UE. Bo wejście do Unii jest tak samo przyjemne jak oddawanie moczu. Nie bez powodu stawik, do którego sikają ma kształt Czech. Podobno rzeźba jest multimedialna – można wysłać smsa z tekstem, który następnie zostanie “wysikany” – nie wiem, nie próbowałam, ale tak piszą…

 

Muzeum Kafki, Praga

przed Muzeum Kafki

 

Druga nietypowa rzeźba, która zwróciła naszą uwagę to wielkie raczkujące “bobasy” na Kampie. Kampa to niewielka wyspa czy też półwysep, którą od Malej Strany oddziela wspomniana wcześniej Certovka. Tam właśnie znajdziemy “bobasy”. Kolejna dziwna rzeźba, jak się okazuje to również dzieło Davida Cernego – artysta lubi podobno kontrowersje..  Podobno kody kreskowe zamiast twarzy bobasów mają być protestem przeciw globalizacji… Co sądzicie? Mi jakoś bobasy do gustu nie przypadły, ale w pamięć na pewno zapadają.

 

David Cerny, Kampa, Rzeźba, Praga

kolejne z dzieł Davida Cernego

 

10) PRZYTUL KRECIKA!

Ostatnie zadanie jest proste!:) Krecik w Pradze jest wszędzie – w każdym sklepie z pamiątkami, na lotnisku. Maskotki są drogie. Nawet te malutkie kosztują około 30 zł, maskotka przeciętnego rozmiaru to koszt nawet 100 zł. Dlatego lepiej przytulić 🙂

 

TAK RADZI MAKS! 🙂 Po minie widać, że warto! 🙂

 

symbol Czech, Krecik, Praga

symbol Czech