Smazeny syr! Potrawa kultowa. Jak Kofola i Lentilky. I czekolada Studentska. Tego nie można nie znać. Nie wierzę, że nie znasz. Nie ufam, jeśli nie lubisz. Dla mnie czeski smazeny syr to maaasa wspomnień – obiadów zjadanych na stoku gdzieś w Czechach lub na Słowacji, obozów gdzieś w okolicach Popradu i szybkiego wypadu do Czech, gdy służbowo wyjechałyśmy do Bielska-Białej. Bo nie można być w Czechach i smażonego sera nie jeść. To zawsze było kluczowe danie, dla którego jechało się do Czech. Po gorący, ciągnący ser z frytkami i sosem tatarskim.
I nagle okazuje się, że już jechać nie trzeba. Smazeny syr i inne czeskie smakołyki zagościły w samym centrum Warszawy na rogu Chmielnej i Pasażu Wiecha. Restauracja Česká.
Spora restauracja, drewniane stoły, a na ścianie wielkie logo Pilsnera. Obsługa w tradycyjnych strojach, sztućce w kuflach do piwa. Czy jest w niej czeski klimat? W dzień, podczas lunchu, raczej nie stwierdzono. Bierzemy się za menu.

patrząc na menu, można poczuć się jak w Czechach!
Menu na pewno zadowoli każdego fana czeskiej kuchni. Wśród przystawek / przekąsek do piwa znajdziemy i hermelin, i utopenci i prazska sunke, czyli wszystko to, co zajadaliśmy w Pradze. Podobnie wśród dań głównych – obowiązkowo smazeny syr, gulasz z knedlikami i svickova na smetane, czyli pieczeń wołowa szpikowana słoniną w sosie warzywno-śmietanowym z knedlikiem i żurawiną. Jest też Pilsner Urquell nalewany na wiele sposobów – hladinka, sznyt czy mliko to sposoby nalewania, które poznaliśmy podczas wyjazdu na festiwal piwa Pilsnera i tutaj możemy sobie ten smak przypomnieć. Z minusów poza Pilsnerem i Książęcym innych piw brak.
Jak recenzja, to nie ma przecież, że zjemy tylko smazeny syr, trzeba sprawdzić i przystawki. Ja zaczynam od “nakladany hermelin” – to marynowany ser camembert na ostro w zalewie (15 zł). Znam go z Pragi, z naszej ulubionej restauracji Lokal, którą polecamy każdemu, kto do Pragi się wybiera. Warszawski sprawdza się nieźle, jest napakowany cebulą, papryką i czosnkiem, dobrze smakuje ze świeżym pieczywem. Łukasz wybiera prazska sunka, czyli czeską szynkę z chrzanową śmietaną (12 zł). Szynka jest delikatna, plasterki cieniutkie, chociaż chyba nie różni się szczególnie od naszej polskiej szynki – zresztą z tego, co pamięta ta w Pradze również się nie różni. Śmietana jest puszysta i lekka, chociaż dla Łukasza zdecydowanie za mało chrzanowa.

nakladany hermelin – 15 zł

prazska sunka – 12 zł
Z dań głównych musi być smazeny syr, hranolky i tatarska omacka (24 zł). Jak wypada? Cóż.. nie tak dobrze jak w Lokalu w Pradze. Nie jest to ideał, ale w dość dobry sposób przenosi myślami gdzieś do czeskich knajpek. Smaczne frytki, ser miękki i ciągnący, panierka chrupiąca, choć trochę toporna. Ale prawdę mówiąc taka jest w większości czeskich knajp, jakie odwiedziliśmy. To Lokal wyróżnia się na plus i pokazuje serowy ideał. Łukasz wybiera sznycel cielęcy z sałatką ziemniaczaną (39 zł) – jest trochę zawiedziony do miał ochotę na Wiener Schnitzel, a ten go nie przypomina. Ale cóż.. w karcie nikt nie deklaruje, że to wiener. Sznycel jest cienki, delikatny, smaczny. Nasz znajomy zamawia hovezi gulas, czyli gulasz wołowy ze świeżą cebulą i knedlikiem (29 zł). Na początek zalicza małą wpadkę – chociaż sos jest ciepły, mięso jest zimne.. Kelner natychmiast proponuje wymianę dania, ale finalnie zostaje – chyba jest dobrze, bo wyjada wszystko, łącznie z knedlikami z bułki.

sznycel cielęcy z sałatką ziemniaczaną – 39 zł

gulasz wołowy ze świeżą cebulą i knedlikiem – 29 zł
Niestety miejsca na desery już nie mamy, chociaż słyszę, że są smażone lody, a je zdecydowanie lubię testować. Może kiedyś… Restauracja Ceska niewątpliwie pozwala przypomnieć sobie czeskie smaki. To rzeczywiście czeska klasyka, której wcześniej w Warszawie chyba nie było. Klasyka przygotowana poprawnie, ale nie idealnie (jak w Lokal – wiem, jestem nudna;)). Czy w tej restauracji można się zakochać? Chyba nie.. Ale można się wybrać i powspominać czeskie czy słowackie przygody 🙂 Przecież ten smazeny syr lata temu gdzieś na stoku w Słowacji smakował właśnie tak!
PS. UPDATE 09.2015 – Donosy od zaufanych fanów smażonego sera głoszą, że niestety z serem jest coraz gorzej 🙁 Idziecie na własną odpowiedzialność 😉
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
ul Chmielna 35
email: ceska@ceska.pl
godziny otwarcia:
pn-czw 11:00-23:00
pt-sb 11:00-24:00
nd 12:00-22:00

obfity obiad dla 3 osób




9 Comments
Chris
Nie wiem czy zauważyliście, że w menu nie ma nic na słodko (lody, ciasta, itp) – a gdy poprosicie o menu deserów to…sami się przekonajcie następnym razem 🙂
Natalia - tasteaway.pl
To, że nie ma oczywiście zauważyliśmy 🙂 nie prosiliśmy, bo już brzuchy nam pękały! słyszałam tylko, że ktoś prosił o smażone lody 🙂 zaintrygowałeś mnie! ale nie wiem, kiedy znów mnie najdzie ochota na smazeny syr – obfity ten posiłek był 😉
Stefan
Sorry, ale to co tam podają to nie jest smażony ser, a mrożonka z czeskiego supermarketu podgrzana we frytownicy. Może i zjemy taki w czechach, ale w podrzędnych lokalach i spelunach. Nie jadłem tam innych dań poza serem ponieważ tak mocno mnie to zniechęciło, że dalsza degustacja potraw równała by się z wyrzuceniem pieniędzy w kanalizację. Wolę te pieniądze przeznaczyć na wyjazd do Czech i zjedzenie prawdziwego smażonego sera lub na zrobienie go we własnym zakresie w domowym zaciszu i zostanie mi jeszcze na dobre czeskie piwo.
Natalia - tasteaway.pl
Hmm, przyznam, że wiele razy jadłam ser w Czechach i niestety w większości przypadków był taki jak ten… niekoniecznie w spelunach 😉 Oczywiście w Lokalu jest lepszy, ma delikatną panierkę, ale że tutaj mrożonka?? Nie będę bronić, bo nie wiem.. mi przypomniał tę czeską większość serów. Z Pragi, z okolic granicy, z narciarskich stoków w Czechach czy na Słowacji. Chociaż przyznaję, że mógłby być lepszy.. jak w Lokalu 😉
Stefan
To dziwne, bo ja mam inne wspomnienia. Zachęcam w takim razie do odwiedzenia innych, zdecydowanie bardziej kameralnych czeskich knajpek w Warszawie typu Czeska Piviarnia na Żoliborzu, Warszawa-Praha przy Rondzie Wiatraczna, czy Baszta pod Poniatowskim. Smażaki w tych miejscach są ręcznie robione, dokładnie takie jak powinny być. Mając takie porównanie ciężko powiedzieć, że ser na Chmielnej jest dobry.
Natalia - tasteaway.pl
Słyszałam już o Baszcie – musimy się wybrać! A na Żoliborzu gdzie ta Czeska Piviarnia? To też dość nowe miejsce czy mi się wydaje?
marta
Zapraszam do kuchni w Ceskiej, będziesz miał okazje się przekonać, ze ser nie jest żadna mrozonka tylko swiezym produktem 🙂 Takie uwagi należy zglaszac od razu na miejscu, wtedy obsluga zaprasza gości do kuchni i pokazuje brak mikrofali oraz, ze wszystko jest robione na miejscu ze swiezych produktów 🙂
Marta Szatylowicz
Za Waszą “namową” z miłą chęcią udałam się wraz z mężem i znajomymi do Ceskiej. Niestety przeżyłam ogromne rozczarowanie! Poza bardzo miłą obsługą, nie ma powodu, dla którego odwiedzilibyśmy ten lokal raz jeszcze. Gumowy ser, niedobre frytki, niedoprawione dania, suche, nieco surowe knedliki… to wszystko niczym nie przypominało mi smaków znanych z podróży do Czech. A szkoda, bo miałam nadzieję, że będzie smacznie i blisko.. ale jest tylko pełne rozczarowanie. Zdecydowanie NIE POLECAM!
Natalia - tasteaway.pl
buuu, szkoda Kochana 🙁 my byliśmy tam pół roku temu, niedługo po otwarciu, więc może bardziej się starali?? muszę chyba zrobić update recenzji o takie donosy 🙁 szkoda, że się rozczarowaliście :((