Znaleźć hotel idealny i dla rodziców, i dla dziecka wcale nie jest łatwo. Jeśli jeszcze mamy ochotę na odrobinę luksusu, przyjemne pokoje i pyszne jedzenie, jest coraz trudniej i wybranie właściwego hotelu staje się nie lada wyzwaniem. Wiem to z własnego doświadczenia, wiem z opowieści znajomych. My zwykle odpuszczamy część dziecięcą, bo Maks jest już zaprawiony w hotelowych bojach i niewiele wymaga (basen wystarczy!:)), a i my zwykle planujemy w hotelu bywać mało, jeździć, zwiedzać, przemieszczać się. Czasem jednak chce się wybrać hotel “pod dziecko”, hotel przyjazny dzieciom i zabrać je do małego dziecięcego raju – z basenem, placem zabaw, zjeżdżalniami i całą masą atrakcji, które sprawiają, że maluch aż piszczy. I zaczynają się schody… Bo jak atrakcje dla dzieci obecne, to hotel słaby. A jak hotel niczym perełka, to dla dzieci nie ma nic lub co gorsza, jest dostępny tylko w opcji „adults only”. I niezależnie, gdzie szukasz, czy na Majorce czy w Turcji czy na Cyprze, spełnienie naraz wszystkich oczekiwań proste nie będzie…

 

Gdybym zatem dawała medale hotelom przyjaznym dzieciom, Hotel SPA dr Irena Eris w Krynicy Zdrój na pewno, by na taki medal zasłużył! Mam nieodparte wrażenie, że to jedno z najbardziej pro dziecięcych miejsc, jakie odwiedziliśmy przez ostatnie trzy lata! Miejsce idealne, miejsce, które zapewnia atrakcje Twojemu dziecku, cudowny rodzinny czas, ale również daje Ci czas i chwilę oddechu dla Ciebie. Myślałam długo, czego brakuje, co jeszcze mogliby zmienić, ale nie wymyśliłam nic… Jest tak jak być powinno. To miejsce, które w odróżnieniu od innych nie traktuje dzieci jako zawalidrogi, jako gości drugiej kategorii, tylko wręcz jako gości VIP. O nie się dba, zapewnia im rozrywki, dedykowane menu i ciepłe kakao lub owocową herbatkę na śniadanie.

 

Otwartość na dzieci widać już w pierwszym kontakcie. Na powitanie dzieciaki dostają maskotkę – puchatą owieczkę z ręcznikiem w łapkach, która najprawdopodobniej właśnie zmierza na basen lub do SPA. W pokoju czeka malutki szlafrok z kapturem i malutkie hotelowe papucie z misiami. Miniaturka tego, co mają dorośli. A wszyscy wiemy, że dzieci uwielbiają być jak mama czy tata. Bez żadnych problemów w pokoju ląduje w pełni posłane i wyposażone łóżeczko, które codziennie obsługa ścieli i układa przytulanki Maksa na poduszce.

 

W strefie basenowej jest nie tylko spory basen dla dorosłych (głębokość max. 1,6 m), ale również mały basenik dla dzieci o głębokości 35 cm, który Maks uwielbia.  Są deski, rękawki do pływania, piłka, jest parasol wodny. Basenik dziecięcy jest tak umieszczony, że nawet w przypadku trzylatka, ja mogę pływać w basenie i mieć Maksa bawiącego się z dziećmi stale na oku. Mogę poleżeć na leżaku obok i poczytać gazetę, nie obawiając się co chwila, że Maks utopi się w 35 cm wody. Czasem na basenie odbywa się też nauka pływania dla dzieci, ale nie starczyło nam już czasu, by ją przetestować.

 

basen dla dzieci, hotel przyjazny dzieciom, Hotel SPA dr Irena Eris Krynica Zdrój, wakacje z dzieckiem

kąpię się sam!

 

Jeśli maluchowi znudzi się basen, jest plac zabaw na powietrzu, w pięknym górskim otoczeniu, ze sporą polaną, po której można biegać i szaleć. A wieczorem w okolice placu zabaw czasem zaglądają sarenki (jak wczoraj!), wiec przy kolacji miejcie oczy szeroko otwarte.

 

A jeśli pada (lub jeśli jesteście w Krynicy Zdrój zimą), jest też sala zabaw, w której i figurki, i samochody, i puzzle, i gry planszowe, i dla starszych interaktywny ekran z grami. Niby nic specjalnego? W wielu hotelach jest sala zabaw? Ano może i tak, ale tu w sali zabaw od 10.00 do 18.00 jest opiekunka, która bawi się z dziećmi, wykleja, maluje, pilnuje. Zaraz się ktoś obruszy, że jak to tak z dzieckiem na wakacje i opiekunce je oddawać! Skandal! Można tak mówić i wieczorem warczeć na dziecko, by już spać poszło, bo odpocząć musimy. Można mieć już dość, ale się nie przyznawać. Można też zrobić sobie godzinkę relaksu, na basenie, w saunie, na leżaku, z mężem lub z książką, gdy maluch świetnie się bawi z innymi dziećmi, wykleja samochody, a nawet… uczy się angielskiego. Bo angielski dla dzieci też jest. Zależnie od dnia: czasem raz dziennie, czasem dwa razy. Podczas naszego pobytu angielski był o 10.00 lub o 17.00 i Maks, pomimo, że był młodszych od większości “uczniów”,  nawet raz się wybrał! Namawiałam go na więcej, bo pięknie nazywał kredkę yellow po wyjściu z każdej lekcji i dopytywał o inne słówka, ale jednak zabawa była bardziej kusząca 🙂

 

Hotel SPA Dr Irena Eris Krynica Zdrój, plac zabaw, hotel przyjazny dzieciom, góry, wakacje z dzieckiem, Małopolska

plac zabaw i duża ilość pięknych widoków na zamówienie

Hotel SPA dr Irena Eris, Krynica Zdrój, hotel przyjazny dzieciom, sala zabaw, dla dzieci

“Chcę najpierw do sali zabaw po śniadanku!” – i już nie podyskutujesz 🙂

 

Punkt ostatni, ale chyba najważniejszy dla większości rodziców: JEDZENIE! Od zawsze mówię, że niewiele znam dzieciaków, które grzecznie zjadają wszystko, co trafi na ich talerz. Częściej za to, gdy jesteśmy w hotelu czy restauracji, słychać: „Nie, nie będzie zielonego”, „Sam makaron, bez sosu, bez żadnego masełka”, „Jak nie zjesz zupy, to na basen nie idziemy”. O tym czy to ładnie tak mówić i pedagogicznie dyskutować nie zamierzam, bo każdy, kto ma dziecko drobne, szczupłe, z małym apetytem lub wręcz niejadka, wie, że czasem od takich wypowiedzi nie można się powstrzymać. Jedzenie na wyjazdach z dzieckiem to często temat stresujący – a czy będzie to, co lubi? A co będzie tam jadł? A co jak kupię mu posiłek, a jemu nie posmakuje?

 

Menu dziecięce zwykle jest bardzo krótkie i ma 2-3 standardowe pozycje. W Krynicy menu dla dzieciaków to osobna karta, niewielka czerwona książeczka, a tam i makaron, pierogi,  i ryba (łosoś!), i kotleciki, i klopsiki (w sosie pomidorowym lub koperkowym), i naleśniki, i zupki (pomidorowa obowiązkowo!),i desery. Chyba każdy niejadek znajdzie tam coś dla siebie… a jeśli dodamy do tego śniadanie, na którym są nawet gofry (co tam dziecko, ja się nimi objadam!!!), o jedzenie możemy być spokojni. Jest to też pierwsze chyba miejsce, w którym na śniadaniu poza pytaniem: “Kawa czy herbata?”, słyszymy również: “A może kakao dla dziecka? Albo herbatka owocowa?”. Wielkie brawa!

 

Hotel SPA dr Irena Eris Krynica Zdrój, hotel przyjazny dzieciom, wakacje z dzieckiem, menu dziecięce

smakują jak u Babci, tylko sposób podania bardziej wykwintny 🙂

Hotel SPA dr Irena Eris Krynica Zdrój, hotel przyjazny dzieciom, wakacje z dzieckiem, śniadanie,gofry

przyznaję się: to moje śniadanie, Maks wybrał naleśniki

 

Poniedziałek to nasz ostatni dzień w Hotel SPA dr Irena Eris w Krynicy. Maks obudzi się o 8.00, wyjrzy przez wielkie okno, przez które widać gondolkę z kierunkiem Jaworzyna Krynicka i sprawdzi czy już działa. Jeśli będzie słońce, otworzę balkon i pobiega po trawie uważając na „pszczoły zbierające nektar”. Potem pójdzie na śniadanie , wybierze parówki i naleśnika z czekoladą, mówiąc, że jest „głodny jak stary goryl”.. i popije sokiem “jabłuszkowym”. Na 10.00 pobiegnie na angielski, bo przecież pół wieczora pytał „Mama, a jak jest łóżko? A komputer? A jak jest rower po angielsku?”, a może jednak wygra sala zabaw? Wtedy ja pójdę popływać…lub popracować (?). Liczę, że jednak popływać! 0 11.00 zabierzemy maksa z zajęć i ruszymy na basen razem. Będzie pływał w rękawach lub organizował rejsy dla swoich dinozaurów. Na pewno wskoczy do jacuzzi, tylko musi wyłączyć bąbelki, bo nie lubi. Na obiad zje klopsiki z ryżem, skoczy na plac zabaw, a potem pojedziemy na wycieczkę.. by martwić się tylko tym czy zdążymy przez zamknięciem basenu. Rodzinny raj? A proszę!

 

Hotel SPA dr Irena Eris Krynica Zdrój, hotel przyjazny dzieciom, wakacje z dzieckiem, góry, Beskid Sądecki, Krynica

piękny dzień w pięknym miejscu

Hotel SPA dr Irena Eris Krynica Zdrój, hotel przyjazny dzieciom, cerkie, szlak architektury drewnianej

zwiedzanie zaczęliśmy już wczoraj – uwielbiamy takie miejsca!

 

 

PS. Powiem Wam jeszcze jedno. Gdy przyjechaliśmy do Krynicy po 6 h podróży z Warszawy (korki, tłok, piątek popołudniu, sami wiecie), po licznych zakrętach i dynamicznej jeździe Łukasza (dynamiczna to taki eufemizm ;)), Maks w lobby nie wytrzymał… zwymiotował. Na podłogę tuż obok recepcji, na korytarz, w łazience. Zachowanie personelu, uśmiech i zrozumienie to kolejny plus, na który nie każdego w takiej sytuacji stać. Wielkie brawa po raz drugi!

 

PS2. Przyjechaliśmy do Krynicy Zdrój na zaproszenie Hotel SPA dr Irena Eris, ale chętnie wróciłabym tu ponownie, bez żadnych zaproszeń, bo wiem, że mało jest lepszych miejsc dla rodziców z dzieckiem. I wiem, że to miejsce doradzę naszym przyjaciołom i znajomym, jeśli tylko będą szukać hotelu kids friendly. Doradzam zatem również i Wam 🙂