To miejsce budzi masę emocji!!! Ląduje na listach najbardziej popularnych hoteli na świecie, a już na pewno jest jednym z symboli Dubaju. Tak jak Burj Khalifa, hotel żagiel Burj Al Arab czy niesamowita wyspa-palma, na której końcu Atlantis się znajduje. Z oddali wygląda trochę jak wielki, majestatyczny pałac i chyba to również sprawia, że przypisujemy mu kosmiczne ceny… Pamiętam, że gdy byliśmy w Dubaju w 2013, tylko spoglądaliśmy na niego z okien taksówki, gdy wybraliśmy się na przejażdżkę zobaczyć Palm Jumeirah 😉 Teraz wcale nie planowaliśmy nocować w Atlantis, ale… chcieliśmy zabrać dzieciaki do jakiegoś fajnego aquaparku! W Dubaju polecane są dwa – Wild Wadi oraz Atlantis Aquaventure. Wybraliśmy Aquaventure, a gdy sprawdzaliśmy ceny biletów, okazało się, że jeśli nocujesz w hotelu, całodzienne wejście do parku wodnego masz w cenie.. postanowiliśmy zatem zbadać temat! 🙂 Poniżej znajdziecie również informacje na temat kosztów noclegu oraz cen biletów to aquaparku, o które sporo osób pytało… ale najpierw kilka słów o Palm Jumeirah i o samym Atlantis.

 

WYSPA THE PALM JUMEIRAH

 

aerial-view-of-dubai-palm-jumeirah-island--united-arab-emirates-1097789900-b6c44835cb3945f481427a612f2cdd0b

 

To już pewnie wiecie, ale jeśli nie, podrzucam kilka informacji 🙂 The Palm Jumeirah to jedna ze sztucznych wysp (a może raczej archipelagów), które od 2001 roku były usypywane u wybrzeży Dubaju. Wyspy teoretycznie są trzy, ale tylko The Palm Jumeirah jest skończona (usypywana w latach 2001-2008), zabudowana i normalnie toczy się na niej życie 🙂 Możecie ją zobaczyć na zdjęciu powyżej 😉

Hotel Atlantis znajduje się na jej końcu, na falochronie, który otacza “liście” palmy i odgradza je od wód Zatoki Perskiej.  Na wyspie znajduje się sporo apartamentowców, hotele, niewielkie, zlokalizowane przy plażach domy mieszkalne, centra handlowe, restauracje. Śmiało można powiedzieć, że jest tu wszystko i normalnie toczy się tu życie.

Przez środek Palm Jumeirah przejeżdża kolejka Monorail – jej trasa ma ok. 5,5 km, łączy wyspę z lądem, zaczyna się przy Gateway Towers i dociera aż do hotelu Atlantis.

 

Atlantis_11

ATLANTIS – DLACZEGO WYBRALIŚMY TEN HOTEL?

 

Odpowiedź na to pytanie jest prosta 🙂 Chcieliśmy zabrać dzieci do jednego z aquaparków Dubaju. Jest ich tu kilka, ale te najbardziej polecane to Wild Wadi oraz Aquaventure położone tuż przy hotelu Atlantis. Po przeczytaniu opinii w Internecie, po dopytaniu osób, które były lub które w Dubaju mieszkają i korzystały z tych miejsc nie raz, finalnie wybraliśmy wizytę w parku wodnym Aquaventure… A gdy sprawdzaliśmy ceny biletów, okazało się, że całkiem dobry pomysł to nocleg w hotelu Atlantis, bo w ramach noclegu jest wejściówka do aquaparku dla całej rodziny. Tak właśnie trafiliśmy na 2 noce do hotelu Atlantis, który raczej nie był na naszej liście miejsc do zobaczenia / odwiedzenia w Dubaju… 1539 pokojów w 1 hotelu? To raczej nie dla nas 😉 Ale argument szczęśliwych bombelków w aquaparku wygrał, a my postanowiliśmy sprawdzić, jak tam jest 🙂

 

ATLANTIS – NASZE WRAŻENIA NA TEMAT HOTELU

 

Atlantis_5

 

Cóż, nie ma co się oszukiwać 😉 Ten hotel to prawie PAŁAC 😉 Jak pałac wygląda z daleka, gdy dojeżdżasz do niego od strony Palmy lub gdy spoglądasz w tę stronę z Aquaventure. Pałacowe jest wejście, przestronne, bogate korytarze i pełne przepychu lobby. Myślę, że dla wielu wręcz zbyt pełne przepychu 😉

Po wejściu wita nas baaardzo wysokie lobby, pałacowe kolumny, a pośrodku niesamowita rzeźba, którą nasze dzieci nazwały wężami, a dopiero jedna z naszych Czytelniczek uświadomiła mi, że to dzieło Dale’a Chihuly, amerykańskiego rzeźbiarza, który tworzy niesamowite i bardzo charakterystyczne rzeźby ze szkła artystycznego.

Z lobby odchodzą dwie drogi – jedna w stronę East Tower, druga w stronę West Tower. Niezależnie, gdzie dostaniecie pokój, po przyjeździe zróbcie sobie spacer w kierunku East Tower, bo tam czeka wielkie zaskoczenie i wielkie wow, czyli oceanarium Lost Chambers, którego ogromny zbiornik widać już idąc korytarzem, ale również idąc w kierunku znajdujących się w tej części restauracji czy też w kierunku aquaparku. Mało tego – Atlantis ma restaurację z widokiem na oceanarium, ma też pokoje hotelowe, z których można podglądać ryby w oceanarium 😉 Nawet, jeśli takich miejsc nie lubicie, takie rozwiązanie pewnie dla większości z nas będzie wow! Hoteli z takimi rozwiązaniami na świecie pewnie jest najwyżej kilka!

 

Atlantis_lobby

Atlantis_Lost Chambers

Lost Chambers_nurkowanie

 

My zanim jeszcze ruszymy do pokoju, idziemy obejrzeć okolicę i przyznam, że okolica podoba mi się bardzo! Wnętrze hotelu nieco mnie przytłacza stylem, za którym nie przepadam, ale na zewnątrz jest cudnie i mam ochotę non stop robić zdjęcia! Duży wpływ na to ma wszechobecna zieleń, która sprawia, że zarówno alejki, jak i okolice obu basenów są niezwykle przyjemne. Pierwszy dzień w hotelu postanowiliśmy spędzić na spokojnie, więc z basenu również udało nam się skorzystać.  Baseny w Atlantis znajdziecie dwa, przy jednym z nich jest również siatka do gry w siatkówkę w wodzie i kosze do koszykówki.

 

Atlantis_12

Atlantis_baseny

Atlantis_8

Atlantis_7

Atlantis_basen

 

POKOJE I CENY

Atlantis_pokój

 

O to pytaliście najczęściej 🙂 Opcji jest cała masa – najlepiej zajrzeć na Booking.com i samemu wyliczyć, ile to może Cię kosztować w potencjalnie interesującym Cię terminie, bo inaczej dla dwójki, inaczej dla 2+2, ale z małymi dziećmi, inaczej dla 2+2, ale z dużymi dziećmi, dla których potrzebujesz osobnego łóżka.

Tak, w Atlantisie są apartamenty za 40 czy 75 000 zł za dobę!!! To gigantyczne mieszkania – kilkaset metrów kwadratowych z całą masą udogodnień i bajerów – możecie poczytać o nich, przeglądając różne opcje na Booking.com, ale… Nie jest tak, że musisz za dobę zapłacić kilka tysięcy złotych czy tym bardziej kilka tysięcy dolarów, jeśli wybierasz jedną z podstawowych opcji.

My nocowaliśmy w pokoju z dwoma podwójnymi łóżkami, widokiem na Palmę i śniadaniem w cenie.  Noclegu bez śniadania chyba sobie tutaj nie wyobrażam, bo za bardzo nie masz opcji, by gdzieś na szybko wyskoczyć 😉 Jeśli ktoś z Was taką opcję testował, dajcie znać, jak rozwiązywaliście temat śniadania 🙂 Podczas naszego pobytu codziennie działały 2 bufety śniadaniowe – w restauracji Kaleidoscope oraz Saffron. Oba z ogromnym wyborem i naprawdę smacznymi potrawami! Śniadanie polecamy bardzo – z tych dwóch Saffron podczas naszego pobytu oferował szerszy wybór, bardziej nam również pasował wystrój w restauracji Saffron. Więcej info o jedzeniu w Atlantis znajdziecie poniżej, a tymczasem zobaczcie na ten widok z okna – na basen, Palmę i Dubaj w tle <3.  Za dnia i nocą.

 

widok z okna

Atlantis_widok z okna

Atlantis widok nocą

 

Ile zapłaciliśmy za nocleg w Atlantis? Za naszą czwórkę za dobę ze śniadaniem płaciliśmy ok. 1500-1700 zł. Kluczowe jest jednak to, że w tej cenie mieliśmy wejście do parku wodnego Aquaventure oraz (mniej ważne, ale zawsze atrakcja) wejście do oceanarium Lost Chambers (wejście dla rodziny 2+2 do oceanarium – ok. 350 zł).

Jeszcze raz, pisząc ten post, sprawdziłam, ile musielibyśmy zapłacić za naszą czwórkę TYLKO za wejściówkę do waterparku Aquaventure. Bez noclegu dla 4 osób, bez wyśmienitego śniadania i z koniecznością dojazdu do parku i powrotu. Cenę sprawdzałam TU. Oto, co wyskoczyło! 9 latek traktowany jest już jak dorosły (tak są liczone dzieci powyżej 8 lat), więc dla nas (2 dorosłych, dziecko 9 lat, dziecko 4 lata) wejściówka to 1152 AED, czyli 1191 zł… te wyliczenia chyba mówią same za siebie, co się bardziej opłaca 😉  Od razu też napiszę, że 1 nocleg równa się 1 wejściówka do aquaparku. Jeśli macie w Atlantis 2 noclegi tak ja my, w Aquaventure możecie spędzić 2 dni:) My nocowaliśmy poniedziałek – środa, a w parku wodnym spędziliśmy wtorek i środę 😉

 

Nie wiem czy zawsze tak jest / będzie, czy ceny w Atlantis nie zmienią się w znaczącym stopniu, ale uwaga: zamiast mówić to nie dla mnie, mnie na to nie stać, wykupię tylko aquapark, a prześpimy się gdzieś indziej i dojedziemy… Sprawdź! Bo a nuż przeżyjesz miłe zaskoczenie!!! 🙂

 

Aquaventure Day Pass_dla 4 osób

 

ATRAKCJE W ATLANTIS  THE PALM

 

aquaventure dzieci

 

Niewątpliwie, jeśli podróżujesz z dziećmi, największa atrakcja to park wodny Aquaventure, bardzo często wymieniany wśród najfajniejszych parków wodnych na świecie. Myślę, że nawet, jeśli jesteś w dorosłym gronie, warto się wybrać chociaż na 1 dzień 🙂 (i na 1 noc w Atlantis!). O parku nie będę Wam teraz pisać, bo Aquaventure poświęcę osobny post – sporo osób dopytywało, co i jak, więc relacja będzie obszerna 🙂

Co poza tym? 🙂

Oceanarium Lost Chambers, do którego również możecie wejść w cenie noclegu. A poza tym, że możecie do niego wejść, to możecie podziwiać ryby, idąc na śniadanie, obiad czy ot tak. Dla dzieciaków jest też Kids Club (nie mieliśmy czasu skorzystać;)) i place zabaw na dworze. Dla wszystkich dwa duże baseny i plaża.

 

Lost Chambers_wejście

 

Lost Chambers_oceanarium

Atlantis plac zabaw

 

JEDZENIE W ATLANTIS

 

To zdecydowanie najsłabszy punkt naszego pobytu 😉 Biorąc pod uwagę, jak świetne restauracje i knajpki Dubaj oferuje, Atlantis nie jest raczej celem dla foodies. W hotelu zjedliśmy  jeden lunch i jedną kolację. Powiem szczerze, że przed lunchem byłam pozytywnie nastawiona – dostaliśmy listę restauracji dostępnych w danej porze i zaczęłam wszystkie przeglądać…

Niestety możliwości w porze lunchu w dużej mierze ograniczały się do restauracji przy plaży czy w parku wodnym, a żadna z nich ani oceną w Google, ani zdjęciami czy menu nie zachwycała. Najciekawszym wyborem z tego, co w Atlantis w poniedziałek w porze lunchu było możliwe,  wydawał się Bread Street Kitchen firmowany nazwiskiem Gordona Ramsaya. Zwykle nie wiążemy wielkich nadziei z jedzeniem w restauracjach ze znanym nazwiskiem, ale w Las Vegas właśnie jedzenie “u Gordona Ramsaya” nas zachwyciło – w jednej restauracji jedliśmy rewelacyjne burgery (chyba najlepsze w życiu!!), w drugim, streetfoodowym, koncepcie boskie fish & chips. O obu miejscach pisałam TUTAJ. Postanowiliśmy zatem dać szansę Gordonowi w Dubaju, zwłaszcza, że tak jak pisałam, wydawała się to być najlepsza opcja.

Przejrzeliśmy menu Bread Street Kitchen i poszliśmy w klasyki – burger, fish & chips, sałatka Caesar, a dla dzieciaków skrzydełka z sosem Barbecue i rigatoni z sosem pomidorowym. Cenowo? Przystawki ok. 70 – 90 zł, sałatka Caesar 77 /90 zł (mała / duża), dania główne 115-160 zł. W daniach głównych poza burgerem i fish & chips znajdziecie również m.in. fish pie z porem i puree ziemniaczanym  (150 zł), pieczonego dorsza z ziemniakami, karczochami, kaparami i sosem cytrynowym (171 zł) czy indyjskie Butter Chicken podawane z parathą i kolendrowym ryżem (160 zł).

Jak wypadły nasze dania? Fish & chips  (140 zł) było smaczne – zarówno smażone ziemniaczki, jak i ryba oraz dodatki – sos tatarski i puree z zielonego groszku z miętą – może bez efektu wow, ale zjedliśmy je z przyjemnością. Burger (115 zł) natomiast okazał się całkowicie przeciętny i nie było w nim nic, co sprawiałoby, że chciałbyś tyle za niego zapłacić. Przeciętna bułka, przeciętne dodatki, źle wysmażone mięso (prosiliśmy o medium, dostaliśmy well done). Burgery, które w Warszawie zamawiamy na lunch do biura są znacznie lepsze.. i to z dowozem 😉 Dla dzieciaków wzięliśmy rigatoni z sosem pomidorowym (są ok – ciężko popsuć) i skrzydełka, których … nie dało się zjeść – sama panierka, ledwo można znaleźć mięso – zresztą sami widzicie poniżej 😉 Koszt dań dziecięcych – przystawki 35 zł, dania główne 55 zł. Za obiad u Gordona – 2 dania dla dorosłych, sałatka, 2 dania z kategorii przystawki dla dzieci, woda zapłaciliśmy ok. 500 zł.

Wrażenia z restauracji Bread Street Kitchen były na tyle negatywne, że tego pierwszego dnia postanowiliśmy na kolację opuścić hotel i pojechać taksówką na coś naprawdę pysznego… to już jednak temat na inny post 🙂 A tymczasem w Atlantis zjedliśmy również kolację..

 

Bread Street Kitchen_burger

Bread Street Kitchen_fish and chips

Gordon Ramsay_Bread Street Kitchen

 

Kolację zjedliśmy kolejnego dnia, gdy po 8 godzinach w aquaparku nie chciało nam się już nigdzie jechać 😉 Wybór opcji kolacyjnych jest większy niż lunchowych. Kuchnia włoska w Ronda Locatelli  nas nie przekonała – ocena w Google 4,3, zdjęcia też jakoś nie zachęcały, libańska w Ayanma  – ocena 4,5 , ale również po zdjęciach uznaliśmy, że na tego typu kuchnię już mamy lepsze miejsca. Po Gordonie odpuściliśmy pozostałe celebrity restaurants (Nobu i Hakkasan) i finalnie wybraliśmy kolacyjny bufet w Saffron. I powiem Wam, że to było naprawdę pozytywne zaskoczenie! Na bufecie wybór był ogromny, wszystko pięknie podane, a dania, które jedliśmy naprawdę smaczne! We wtorek trafiliśmy na Seafood Night, więc do wyboru również sushi, sashimi, ostrygi, mule, homary. Poza tym przeróżne kuchnie świata – od azjatyckich pierożków przez międzynarodowe klasyki po pyszny i piękny kącik z kuchnią indyjską i chlebkami Naan prosto ze specjalnego pieca. A na deser totalny szał… dzieciaki zachwycone fontanną z czekolady i maczaniem pianek (oczywiście pianki macza i wszystko nakłada obecnie obsługa), a ja naprawdę dużym wyborem słodkości i tym, że te co spróbowałam, były naprawdę zacne! Bufet w Atlantis dla 4 osobowej rodziny to koszt ok. 700-800 zł. Biorąc jednak pod uwagę ceny w pozostałych restauracjach w hotelu, myślę, że to rozsądna cena za wszystko, co oferuje..

 

Atlantis bufet Saffron

Seafood Night_Saffron

Atlantis_bufet_Saffron_2

Atlantis_Saffron_bufet

Atlantis_sushi

Saffron

Saffron_bufet

Saffron_bufet_słodkości

Saffron_słodkości

 

Pytaliście też o “podwodną” restaurację – tak, w Atlantis znajdziecie restaurację z widokiem na pływające w akwarium ryby. Nazywa się Ossiano i oferuje kuchnię fine dining. Zdjęcie poniżej pochodzi ze strony hotelu. Nie rozważaliśmy jej, bo zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek była zamknięta 😉 Czy, gdyby była otwarta, chcielibyśmy się do niej wybrać? Nie 🙂 Ani nie mamy obecnie ochoty na fine dining, ani aż tak nie jarają nas oceanaria 😉 W Ossiano z tego, co można przeczytać w menu na stronie, możecie wybrać menu degustacyjne z 15 dań za 650 zł lub 18 dań za 770 zł za osobę.

 

Ossiano-Lifestyle-CoupleByTheAquarium

 

CZY WARTO NOCOWAĆ W ATLANTIS???

 

Dla nas zdecydowanie tak!!! Ale głównym argumentem na pewno jest aquapark, a nie sam hotel jako taki :) Aquaventure zdecydowanie robi robotę i zarówno dzieciaki, jak i my byliśmy bardzo zadowoleni!  Ba, dzieciaki były zachwycone!!! 🙂 Już są pytania, czy przyjedziemy za rok i czy przyjedziemy, jak Jagoda będzie starsza, by mogła korzystać z dużych zjeżdżalni 😉

Jeśli idziecie do Aquaventure, nocowanie w Atlantis nie dość, że się opłaca, to jest po prostu wygodne. Rano zakładasz kostium, kąpielówki, zabierasz kilka podstawowych rzeczy i spacerem idziesz do wodnego parku 😉 A na wycieczkę do parku zabiorę Was wkrótce… 🙂

 

Atlantis_1

 

*Zdjęcie Palm Jumeirah z lotu ptaka  pochodzi ze strony https://www.tripsavvy.com/things-to-do-at-palm-jumeirah-4172289