Spis treści
Tym razem Tajlandii nie mieliśmy w planach. Nawet, gdy ktoś powiedział na początku naszej podróży, że pewnie i tak trafimy do Tajlandii, zarzekałam się, że nie, nie, nie, że już wystarczy, że są inne miejsca. Przecież w Tajlandii spędziliśmy cały styczeń 2017, przecież znów byliśmy w Bangkoku (TU znajdziecie nasz przewodnik po pad thaiach, który wtedy zrobiliśmy!) i na Koh Chang w październiku. Ile można??? Plażowanie planowaliśmy w Wietnamie, ale zdecydowanie nas rozczarowało (pisałam o tym TU). Może to pech, może zły wybór miejsca, może nie ten hotel, może niebo zbyt pochmurne. Może… Wiedzieliśmy natomiast, że i tak musimy przemieścić się z Hoi An do Colombo, a loty z Da Nang na Sri Lankę oznaczały dłuuugie przesiadki. Nie chcieliśmy lecieć znów do Sajgonu, bo właśnie tam byliśmy. Wybór był oczywisty – lećmy przez Bangkok. A jeśli Bangkok, to może jednak jakieś plażowanie w Tajlandii?

Zależało nam na miejscu, w które przemieścimy się z Bangkoku dość szybko. Odpadały dzikie i piękne wyspy. Najlepiej lot, taksówka i już. Ale jakoś ani na Krabi, ani na Phuket nie mogliśmy nic ciekawego znaleźć. Hotele albo nie takie jak chcieliśmy albo zdecydowanie za drogie. Aż wreszcie Łukasz znalazł hotel na Koh Phi Phi. Nie rozważaliśmy tej wyspy wcześniej. Koh Phi Phi ze swoim imprezowym PRem jakoś nie wydawała się nam miejscem dla rodziny z dwójką dzieci. Do tego dochodziły doniesienia znajomych, że ciasno, stonka, że tłok. Ale okazało się, że to właśnie na Koh Phi Phi Łukasz znalazł RAJ!!!



Phi Phi Island Village Beach Resort to miejsce, w którym kompletnie nie czujesz tłoku Koh Phi Phi. Docierasz tam łodzią do prywatnej plaży, a widok od razu rzuca Cię na kolana. Hotel jest duży, ale nie jest to jeden wielki moloch (nie lubimy takich!), tylko urocze domki położone w cudownym ogrodzie, pełnym obfitej zieleni! Są tak malownicze, że zrobiłam tam zdecydowanie za dużo zdjęć i teraz nie wiem, jakie wybrać do posta! 🙂 Mam nadzieję, że dobrze pokażą Wam klimat tego miejsca – udało się też zrobić jedno foto wewnątrz domku, zanim zapanował tam typowy przy dwójce dzieci bałagan – wrzucam, bo wiem, że któraś z Was pytała 🙂








POŁOŻENIE
Tak jak wspominałam – z dala od tłumów, od centrum wyspy, z dala od promów. Spokój, cisza, relaks, RAJ.

PLAŻE / BASENY

Rajska plaża, turkusowa woda, palmy – czyli to wszystko, co widzisz, gdy słyszysz Tajlandia. Rano zwykle jest odpływ, więc jeśli chcemy się wykąpać, trzeba przejść spory kawałek. Popołudniu przypływ, plaża robi się niewielka, ale za to turkus wody wynagradza wszystko! W resorcie są dwa spore baseny i wcale nie czuć, że w hotelu jest dużo ludzi – nie ma walki o leżaki, nie ma problemu, by leżak znaleźć nawet, gdy na basen się wcale nie śpieszysz. Przy basenie bar, ale też zjeżdżalnia dla dzieciaków. My stale chodziliśmy na jeden, bo Maks odkąd go sobie upodobał, o drugim nie chciał słyszeć. Tam też zwykle było sporo innych dzieciaków, więc miał towarzystwo do zabawy, a my chwilę relaksu – najlepiej z książką (Musso!) lub czasopismem w ręku (Twój Styl obowiązkowo!), kokosem do picia i ulubioną muzyką – przenośny, wodoodporny głośnik Ultimate Ears sprawdził się idealnie – ani dzieci, ani woda mu nie straszna 😉





JAK Z JEDZENIEM?

To zdecydowanie mocny punkt Phi Phi Island Village Beach Resort! Jeszcze zanim zabraliśmy się za jedzenie dostałam kilka wiadomości na Instagramie o tym, że śniadania pyszne, że kolacje świetne, że powinniśmy być zadowoleni. Śniadania rzeczywiście bardzo smaczne i różnorodne – my najczęściej zajadaliśmy pad see ew, Jagoda dim sumy z krewetkami, Maks pancakes – dla każdego coś dobrego! 🙂 Wreszcie po latach wróciłam do swojej rozpusty z Phuket, czyli naleśników z nutellą i dżemem kokosowym – OMG!
Na kolację opcji jest kilka. Codziennie jest bufet z inną myślą przewodnią – czasem nawet ku uciesze Maksa z sushi! Na bufecie wybór jest naprawdę spory i jedzenie bardzo smaczne – rzadko nam się zdarza wybierać opcję bufet, a tu z niej czesto korzystaliśmy i byliśmy zadowoleni.Można zamawiać z karty w restauracji przy plaży (tej samej, w której jest bufet). Można też wybrać się do klimatycznej, tajskiej restauracji Ruan Thai otwartej tylko wieczorami. Miejsce niesamowite, jedzenie smaczne, chociaż przyznam, że liczyłam na więcej 🙂




OKOLICA

Dobra informacja jest też taka, że w przeciwieństwie do niektórych resortów oddalonych od świata, gdzie wokół nie ma NIC, tutaj są też knajpki poza resortem, wystarczy wyjść za bramę i macie do wyboru kilka miejsc z jedzeniem, kilka sklepików, ze dwie agencje organizujące wycieczki i możliwość uprania ciuchów (my skorzystaliśmy :)).


DZIECI

To nie jest typowy hotel pod dzieci, ale bez problemu zamówiliśmy łóżeczko dla Jagódki, w basenach są płytkie miejsca do zabawy i kąpieli, w restauracji bez problemu dostaniecie fotelik do karmienia. A obsługa, jak to Tajowie, do dzieci nastawiona jest mega pozytywnie. Podczas naszego pobytu dzieci było całkiem sporo – nawet Maks znalazł sobie koleżankę do nocnych tańców – byli niewątpliwie gwiazdami parkietu 🙂

KOMARY
Podczas naszego pobytu napisałam tekst o komarach w Tajlandii – przeczytajcie koniecznie w ramach przygotowań do wyjazdu 🙂 Bynajmniej nie był on inspirowany wydarzeniami w Koh Phi Phi Island Village Beach Resort – przez 4 dni nie spotkaliśmy niemal żadnych komarów. Liczba ugryzień na Ciebie od 1 do max. 5 sztuk. Liczba ugryzień u Jagody – 0. Wieczorami w ramach ostrożności stosowaliśmy Muggę 9,5 % DEET.
OPINIA O KOH PHI PHI

Zdziwicie się, ale o Koh Phi Phi nadal nic nie wiemy 🙂 Wiemy tyle, ile usłyszeliśmy od znajomych i od Was 🙂 Po miesiącu w podróży i zmienie hoteli średnio co 2 noce, potrzebowaliśmy przede wszystkim lenistwa, beztroskiego relaksu, zimnej wody z kokosa, słońca i dobrego jedzenia. To wszystko znaleźliśmy w Phi Phi Island Village Beach Resort. Nie potrzebowaliśmy się dalej ruszać 🙂 To miejsce jest absolutnie IDEALNE, jedno z najlepszych, w jakich byliśmy, jeśli nie numer 1! 🙂 Można korzystać i nie wychodzić! 🙂 Ale można też inaczej – Jak najbardziej jednak można uczynić hotel bazą i wybierać się na wycieczki, snurkowanie i inne tajskie atrakcje.
Więcej informacji o hotelu znajdziecie TU. Będzie nam też miło, jeśli skorzystacie właśnie z tego linku przy potencjalnej rezerwacji – wtedy Booking podzieli się z nami swoją prowizją – jak to działa, możecie przeczytać TU 🙂
A jeśli szukacie więcej fajnych hoteli w Tajlandii, informacji, co zobaczyć, jak się przemieszczać, co i GDZIE zjeść, koniecznie zajrzyjcie do naszego THAIBOOKA. Thaibook to kompleksowy ebook o Tajlandii stworzony na podstawie naszych wielu powrotów do Bangkoku, na tajskie wyspy i w inne tajskie miejsca! Dodatkowo dla każdej wyspy przygotowałam w nim inspiracje hotelowe w różnych przedziałach cenowych, ale wszystkie w pięknych i klimatycznych miejscach. Thaibooka znajdziecie TU.
PS. Zdjęcie na okładce pochodzi właśnie z Phi Phi Island Village Beach Resort 🙂





29 Comments
Jacek
Ale cena powala. 1400 zł za noc. Mam obecnie na filipinach, na uroczej wyspie, wynajęty nie gorszy domek za te pieniądze. Na dwa miesiące !!!!!!
Natalia Sitarska
Chyba trochę mniej niż 1400 za noc, ale fakt nie jest to tanie miejsce. Twój domek brzmi super, podrzucisz jakiś link na przyszłość? 🙂
Jacek
Ja sprawdzalem 1-2 marca i bylo 1400 zl.
Domek na wyspie Bantayan mam wynajety na “mieście” i nie ma go na bookingach itp. , Ale taka cena 10 000 PHP to tutaj norma . Znam takich co wynajmują za 4 000 PHP, ale mieszkają tu na stałe.
Natalia Sitarska
Wyspa wygląda bosko! Muszę sobie zapisać nazwę jak będziemy wracać na Filipiny 🙂
Sebastian Kamiński
Podczas czytania wziąłem pod uwagę spędzenie nocy w tym hotelu, ale stanowczo za drogo jak za jedną noc …
Marta
My będziemy tam w marcu. ? a jak wygląda sprawa z moskitierą nad łóżeczkiem dziecięcym i łóżkiem rodziców?
I jakie knajpki polecacie z tych za hotelem? ?
Natalia Sitarska
Hey Marta 🙂 Super 🙂 Mam nadzieję, że spodoba Wam się tak jak nam:) Nie było tu moskitier wcale, ale też nie widziałam w pokoju ani jednego komara!
Co do knajpek, finalnie raz jedliśmy poza hotelem – mówiłam, że lenistwo pełną parą 😉 Knajpka to Patlung Bar – smacznie, ale bez szału 😉 i wcale nie jakoś tanio… kokos do picia 10 zł, w hotelu 14….w Bangkoku 3-5 zł 😉 Kilka osób polecało mi knajpkę OASIS i załuję, że tam nie poszliśmy, bo coś musi w tym być, jeśli tyle osób poleca 🙂 (polecali czytelnicy, którzy tam byli, nie lokalsi;))… gdzie jeszcze planujecie być w Tajlandii? 🙂
Marta
Najpierw Bangkok a potem właśnie lot do Krabi i stamtąd na Koh Phi Phi. Planujemy poplywac po okolicznych wyspach. Polecacie jakaś niedaleko od Phi Phi? 🙂 Jedziemy pierwszy raz do Tajlandii z prawie już 3 latka i będziemy badać teren. Myślę, że następnym razem spróbujemy zwiedzić okolice Koh lipe bo teraz trochę przerazila nas długa przeprawa promem.
Oczywiście według dziadków upadlismy na głowę i spełniamy swoje zachcianki męcząc przy tym dziecko… 😉
O to ceny widzę dość wysokie jak na Tajlandie, ale tak czytałam że na Phi Phi są wyższe.
Mam nadzieję, że w marcu też nie będzie komarów. 🙂
Natalia
Hey Marta 🙂 Na pewno tajskie wysepki są warte popływania 🙂 względnie blisko masz Koh Jum (nie byliśmy, ale podobno dość dzika), niedaleko Koh Lanta, z Koh Lanty już blisko na Koh Ngai.. 🙂 generalnie Tajlandia, zwłaszcza wyspy, już nie jest tak tania jak kiedyś, ale trzeba korzystać teraz 🙂 pewnie na północy nadal ceny się utrzymują niższe:)
Joasia Enviro
cena powala…. jaki był budzet na całą wyprawę?
Natalia Sitarska
Cały budżet był spory – 40 dni, 5 krajów, 4 osoby i jeszcze wszyscy lubią jeść 🙂 A co do ceny hotelu… myślę, że powoli dla tej klasy hotelu w Tajlandii czy w okolicznych krajach taki przedział cenowy staje się standardem, ale oczywiście można znaleźć opcje i znacznie tańsze, i znacznie droższe:)
Marta
W komentarzach na booking.com piszą o hałasujących traktorach i głośnych łodziach. Rzeczywiście tak przeszkadza? Hotel kusi, ale to byłby dealbreaker 😉
Natalia
Kurczę nie mam pojęcia skąd te traktory? Bo tam nie ma gdzie nimi jeździć 😉 chyba, że na drodze poza resortem, ale ja żadnego nie słyszałam 🙂 Co do łodzi podpływają tylko te hotelowe, bo nic innego nie ma, więc ja też nie zauważyłam, by przeszkadzały… zwłaszcza jak plażowaliśmy na bardziej oddalonym od wejścia do hotelu basenie 🙂 kompletnie nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do hałasów;)
Lil
My byliśmy w tym hotelu początek lutego 2018 i mieliśmy domek zaraz przy plazy ( blisko tez „wejścia do hotelu”), nie chodziliśmy na basen tylko na plażę. Traktorki 2 -3 razy dziennie podwożą turystów do i z łódki która podpływa do kurortu. Traktorki nie są uciążliwe a hotel super, rewelacja! Woda i widoki bajka ! Polecam
Natalia
Super 🙂 cieszę się, że i Wy mieliście podobne wrażenia 🙂 to jeden z takich hoteli, do których chętnie bym kiedyś wróciła:)
Zosia
@tasteaway:disqus dziękuję za ten wpis bo właśnie planuję Tajlandię (pierwszy raz) i ten hotel jest mój top3 na plażowanie. Pytanie – czy jechaliście z Phuket czy z Krabi? widzę że z Phuket hotel ma bezpośredni transfer a z Krabi trzeba się przesiadać na longboata? Przeczytałam już wszystkie twoje wpisy o Tajlandii i dalej nie wiem którą wyspę wybrać (ratunku!), a że mamy mało czasu to musi być w miarę łatwo dotrzeć z Bangkoku. I czy z hotelu da się dojść do miasteczka czy też trzeba płynąć łódką – nie mogę znaleźć tego info na tripadvisorze, wszyscy piszą tylko o małej wiosce.
Natalia
Hey :))) już Ci piszę co i jak 🙂 my lecieliśmy z Bangkoku na Phuket, potem jechaliśmy busikiem do takiej przystani i z przystani łódką – taką raczej na wypasie (wygodnie, cień, mało ludzi, zimne napoje), prosto na hotelową plażę 🙂 transport był po stronie hotelu – pamiętam, że kosztowało to dość drogo, ale przynajmniej wszystko masz gdzieś i wiozą Cię od A do Z 🙂 dla nas z dwójką dzieci, po Tajwanie i Wietnamie, było to dość wygodne 🙂
Zaraz za hotelem jest taka wioska jakby, a tam masz 2-4 sklepiki, jakąś agencję turystyczną jak chcesz wykupić wycieczkę, kilka barów i knajpek 🙂 to chyba tyle, gdzie się samemu dość 🙂 my byliśmy tam od 24.01 do 28.01 i było WARTO 🙂
Zosia
Dzięki wielkie – zarezerwowane! Robimy Tajlandię 100% z twoich poleceń, najpierw ko phi phi village a potem eastin w Bangkokou;)
Natalia
Super 🙂 oba te hotele są naprawdę TOP naszym zdaniem 🙂 rajskie wakacje na Koh Phi Phi nadal wspominam, zresztą podobnie jak boski basen i jedzenie z room service w Eastin… eh, aż mi się zachciało Tajlandii!!:) Kiedy lecicie? 🙂 Czy pisałaś wcześniej, a mi umknęło? 🙂
Zosia
W listopadzie! Juz nie możemy się doczekać. Twoje wpisy o najlepszych pad taiach i jedzeniu w Eastinie też już przeczytałam i tylko czekam na to jedzenie!
Natalia
Już zazdroszczę! 🙂 jak nadchodzi jesień, zawsze tęsknię za Tajlandią 🙂 a tajskie KOOOOCHAM! 🙂
Łukasz Grzybowski
Czy mogę prosić o więcej informacji na temat cen jedzenia/napojów w hotelowych restauracjach? Na stronie hotelu nie ma Menu a na Tripadvisor itp. jest dość mało informacji.
Dziekuję!
Natalia
Hey Łukasz! Przepraszam, że dopiero teraz, ale wróciliśmy w pon i rzeczywistość nas pochłonęła.. Szczegółów nie pamiętam, ale były to raczej takie standardowe ceny restauracyjno – hotelowe. Na nasze chyba danie 20-30 zł, Napoje 5-6 zł, kokos do picia pewnie za jakieś 100-120 bahtów, czyli ok 10-12 zł 🙂 Nie dam sobie ręki uciąć, ale pamiętam, że ceny w knajpach poza hotelem może były po kilka złotych niższe niż w hotelu, a rok temu hotel miał super jedzenie:)
Gabriela
A jak to jest, jeśli chcemy dostać się z tego hotelu w bardziej imprezową część wyspy ? Czyli raczej porą nocną ? Czy to w ogóle jest możliwe ? Z tego co słyszałam, to miejsce, w którym położony jest hotel, jest dostępne tylko drogą morską ? Czy żeby dostać się do “centrum” wyspy można wziąć long tale boat ? Będę wdziędzna za pomoc!
Natalia
Myślę, ze to nie jest możliwe 🙁 bo pewnie w godzinach nocnych nie wypływają.. za hotelem jest kilka barów, ale nie jest to jakiś imprezowy szał.. ale jakby co może spróbuj jeszcze do nich na jakiegoś maila napisać i się dopytać? 🙂
Dominika
Byliśmy w tym roku, tez zupełnie przypadkiem i tez z powodu tego jak było cudownie nie dane nam było poznać innych uroków Phi Phi ❤️
Natalia
Najlepiej!!! 🙂 Dlatego mówię – w Tajlandii często nie chodzi o wyspę, ale o konkretne miejsce na tej wyspie 🙂