Spis treści
- 1) Mamma Marietta – ul. Wołoska 74 A
- 2) Basil & Lime – ul. Puławska 27
- 3) Mezze – ul. Różana 1
- 4) Jednorożec Lody tradycyjne – ul. Narbutta 38
- 5) Gofiarnia – ul. Puławska 11 (wejście od Goworka)
- 6) Różana – ul. Chocimska 7
- 7) Śniadaniownia – ul. Dąbrowskiego 38
- 8) Ciao a Tutti Due – ul. Dąbrowskiego 27
- 9) Gringo Bar – ul. Odolańska 15
- 10) Milanovo Bread Wine Cafe – ul. Puławska 142, róg Woronicza
- 11) Befsztyk – ul. Puławska 178/179
- 12) Efes – ul. Al. Niepodległości 80
- 13) Mielżyński – ul. Czerska 12
- 14) Locale – ul. Jana Bytnara 23/25
- 15) Mokotowski Bar Mleczny – ul. Puławska 63
- 16) Dzik – ul.Belwederska 44A
- 17) Mała Polana Smaków – ul. Belwederska 13/44
- 18) Po Prostu Art Bistro – ul. Czerniowiecka 9
- 19) China Town – Al. Lotników 28
- 20) Winiarnia ŻUŻU – ul. Kazimierzowska 43
- Podobne wpisy
Mokotów. Chyba jedna z najbliższych mi dzielnic. Wydeptana jeszcze w dzieciństwie, bo na Mokotowie mieszkała i mieszka moja babcia, a latem bardzo często ją odwiedzaliśmy zwłaszcza, gdy ze Stanów przylatywała moja siostra cioteczna. Były wyprawy do sklepów na Puławską albo do Zielonej Budki na Pl. Unii. Był plac zabaw przy szkole, do której chodziła moja mama, stare ulice, tajemnicze zakątki. Dziś zawsze, gdy wracam na Mokotów, zwłaszcza w okolice Kazimierzowskiej, Narbutta czy Madalińskiego mam wrażenie, że cofam się w czasie… Lubię tam wracać z Maksem na plac zabaw przy Odyńca albo na lody na Narbutta… albo na tajskie przy pl. Unii czy ostatnio na śniadanie, dwa kroki od mojej babci, na Dąbrowskiego. I wiecie co? Mokotów to chyba jedna z najlepiej znanych nam dzielnic kulinarnie i ta, która ma naprawdę sporo do zaoferowania! Sprawdźcie czy znacie te wszystkie miejsca, a jeśli o czymś zapomniałam, koniecznie dorzućcie do listy!
Jak smakuje Mokotów? Przede wszystkim bardzo różnorodnie – my znajdujemy tu przeróżne kuchnie w bardzo dobrym wydaniu i przeróżne miejsca, każde na inną okazję! Kolejność miejsc trochę przypadkowa, trochę zależna od tego, gdzie bywamy najczęściej 🙂
1) Mamma Marietta – ul. Wołoska 74 A

Nasz mokotowski nr 1, jeśli chodzi o włoskie jedzenie – świetne makarony, pyszne gnocchi, bardzo smaczna pizza i wg Łukasza jedno z najlepszych tiramisu w mieście, wygrywające nawet z niektórymi, próbowanymi ostatnio we Włoszech. Niewielki lokal, bardzo przyjemny latem, bo ma stoliki na zewnątrz. Jedno z ulubionych miejsc naszego Maksa, bo mają też małą pizzę, a na deser dzieciaki (za pozwoleniem rodziców) mogą dostać lizaka.
2) Basil & Lime – ul. Puławska 27

O Basil& Lime nie muszę Wam chyba pisać. Wraca systematycznie w naszych zestawieniach miejsc z kuchnią tajską, azjatycką czy ulubionych miejsc Maksa. Wraca systematycznie w naszych facebookowych postach, bo zaglądamy tam bardzo często. Z naszych faworytów polecamy klasykę, czyli pad thaia i tom kha gai oraz moją miłość – pad kee mao z wołowiną! Na dole mają kącik dla dzieci, w zimie bywały też animatorki – teraz do sprawdzenia!
3) Mezze – ul. Różana 1

Zdecydowanie częściej można tam spotkać mnie niż Łukasza. Uwielbiam ich hummus, chrupiące falafele, shakshukę, a na deser pudding z tapioki z mango – boski! Przyjemne miejsce na szybki lunch (zwłaszcza, że mają też ofertę lunchową) albo na spotkanie z przyjaciółką na ploty. Weźcie Talerz Arabski – zakochacie się na bank! Ja Mezze zaraziłam nawet moją mamę! 🙂
4) Jednorożec Lody tradycyjne – ul. Narbutta 38

Moje tegoroczne odkrycie. Niewielka lodziarnia na rogu Narbutta i Kazimierzowskiej przyciąga latem tłumy! Pyszne lody gianduja, pyszna pistacja i orzech laskowy. Dla dzieciaków atrakcja, bo każdy lód ma też swój mały rożek jednorożca 🙂
5) Gofiarnia – ul. Puławska 11 (wejście od Goworka)

Na gofry słodkie i na gofry wytrawne, które świetnie sprawdzają się na późne śniadanie czy mały lunch. Ze słodkich do moich ulubieńców należą np. te piernikowe z mascarpone i karmelem, z wytrawnych spróbujcie tego z pomidorami, mozzarellą i pesto. Ostatnio otworzyli drugą lokalizację – również na Mokotowie, na ul. Modzelewskiego 83.
6) Różana – ul. Chocimska 7

Różana to klasyka, jeśli chcecie zabrać kogoś na tradycyjne polskie jedzenie w pięknym miejscu i z obsługą na 5+. Miejsce, do którego powinniście zaprosić babcię czy dziadka, bo będą zachwyceni!:) Albo gości z zagranicy! Latem totalnie rzuca na kolana ich piękny, bajkowy ogród, w którym kompletnie nie czujesz, że kilka kroków dalej jest jedna z najbardziej ruchliwych ulic w Warszawie. Do spróbowania kaczka z ziemniakami i jabłkami.
7) Śniadaniownia – ul. Dąbrowskiego 38

Jak sama nazwa wskazuje, idealne miejsce na śniadanie. Zimą przytulne, ciepłe, trochę ukryte, latem z kilkoma stolikami przy ulicy. Menu śniadaniowe chyba jedno z najszerszych w mieście. Są przeróżne zestawy, jajka, omlety, granole, jaglanki, koktajle, bajgle. Czego dusza zapragnie! Ja zaliczyłam świetny bajgiel z awokado, twarożkiem i ostrą salsą. Dobry na początek tygodnia! Uwaga, Śniadaniownia otwiera się tylko śniadaniowo – po 14.00 w tygodniu i po 15.00 w weekendy nie ma tam czego szukać. Za to karmią już od 8.00 w dni powszednie i od 9.00 w weekend.
8) Ciao a Tutti Due – ul. Dąbrowskiego 27

Jeśli posiedzicie w Śniadaniowni nieco dłużej i najdzie Was chęć na obiad, nic prostszego. Wystarczy przejść na drugą stronę ulicy, a tam otworzyło się stosunkowo niedawno Ciao a Tutti Due, czyli jedno z najlepszych miejsc na pizzę w Warszawie! 🙂 Jeśli znaliście już Ciao a Tutti przy Wawelskiej, wiecie, że warto! Jeśli nie, zajrzycie koniecznie – tutejsza pizza rządzi!
9) Gringo Bar – ul. Odolańska 15

Jeśli pójdziecie natomiast Dąbrowskiego w stronę Puławskiej i odbijecie w stronę Odolańskiej, znajdziecie mekkę meksykańskich smaków, czyli Gringo Bar. Krótkie, nieskomplikowane menu, zamawianie przy barze, a potem super świeże tacos, quesadille czy burritos. Zdecydowane smaki, świeże warzywa i świetne salsy – zwłaszcza ta z mango!
10) Milanovo Bread Wine Cafe – ul. Puławska 142, róg Woronicza

Jak na razie dotarłam tam tylko raz, ale śniadania w Milanovo Bread Wine Cafe przy Puławskiej totalnie mnie zauroczyły podobnie jak miejsce – dopracowane w każdym szczególe, przytulne, w pastelowych barwach. Mają świetne śniadaniowe gofry i bardzo dobre smoothies. Mają też szeroki wybór smarowideł do pieczywa, których muszę chyba spróbować następnym razem. Możecie wpadać na śniadanie, ale również obiadowo (są też gofry obiadowe, ale nie tylko!) czy na kolację.
11) Befsztyk – ul. Puławska 178/179
Znów rozglądając się po okolicy, stosunkowo niedaleko Milanovo wpadniecie na Befsztyk. Idealne miejsce, by wyposażyć się, gdy planujecie grilla, steki czy burgery. My robimy tam zapasy właśnie na takie okazje, stąd zdjęcia brak. Świetnej jakości mięso – kiełbasy, kiełbaski jagnięce, a przede wszystkim wołowina – z tego, co mówi Łukasz, zadowoli każdego, nawet bardzo wymagającego fana steków! Na miejscu można za to zjeść kanapkę z pastrami.
12) Efes – ul. Al. Niepodległości 80

Gdy Łukasz najdzie na mięso, czasem zaglądamy też do Efesu na rodu Niepodległości i Odyńca. Jedno z kultowych miejsc z kuchnią turecką, chociaż ja osobiście wolę Maho – mamy bliżej, a i wybór dań szerszy (jeśli nie znacie, polecamy bardzo!). Jeśli jednak zgłodniejemy po szaleństwach na ulubionym placu zabaw przy Odyńca, Efes to najlepszy wybór.
13) Mielżyński – ul. Czerska 12

Wiernymi wyznawcami winiarni Mielżyńskiego jesteśmy od dawien dawna. Łukasz swego czasu bywał w “Mielżu” na Burakowskiej nawet 2-3 razy w tygodniu. Teraz czasu i okazji na winne wieczory mamy mniej, a gdy okazja jest, czasem zamiast Burakowskiej, wybieramy młodszego Mielżyńskiego na Czerskiej, w budynku Agory. Kulinarnie nie jest to nasz numer 1, ale na wino, chleb, sery i wędliny to zawsze dobry pomysł!
14) Locale – ul. Jana Bytnara 23/25

Locale to kolejna mokotowska miejscówka z pizzą. Dość młoda i dość nieduża, a pizza całkiem ciekawa. To, co ich wyróżnia to ciekawe kompozycje smakowe jak choćby pizza z z mozzarellą, szpinakiem, czerwoną cebulą, cebulą czerwoną karmelizowaną i serem kozim albo ta z gruszką, mascarpone, szynką parmeńską i rukolą.
15) Mokotowski Bar Mleczny – ul. Puławska 63

Niewątpliwie najtańsze miejsce z wszystkich wymienionych. Jeśli po tych wszystkich włoskich, meksykańskich czy tajskich smakach, najdzie Was ochota na coś polskiego, tradycyjnego, możecie zajrzeć do Mokotowskiego Baru Mlecznego. Leniwe, pierogi, naleśniki, pomidorowa z ryżem, mielony czy schabowy i zdjęcia ze starych polskich filmów.
16) Dzik – ul.Belwederska 44A

Dzik to miejsce na imprezę, wieczór ze znajomymi lub miejsce, do którego idziesz o 2 czy 3 w nocy w fajny sposób zakończyć wyjście na miasto. W dzień jednak w Dziku można całkiem dobrze zjeść, a w lecie co niedzielę mieli przyjemne brunche – z prostym, ale smacznym grillowym jedzeniem, z leżakami na słońcu i animatorką dla dzieci. Ciekawe czy w przyszłym roku znów tak będzie! Pisałam o tym TU.
17) Mała Polana Smaków – ul. Belwederska 13/44

Uwielbialiśmy kuchnię Andrzeja Polana jeszcze w Soul Kitchen na Noakowskiego. Mała Polana Smaków przy Belwederskiej nie zawsze nas zachwycała tak samo, ale to całkiem dobry pomysł na smaczne, polskie jedzenie – z wysokojakościowych składników i w ciekawym, pomysłowym wydaniu. Menu sezonowe, często się zmienia – teraz można zajrzeć chociażby na pierogi z kurkami, bobem,szpinakiem i bryndzą albo na rydze z patelni.
18) Po Prostu Art Bistro – ul. Czerniowiecka 9

To niewątpliwie najstarsze zdjęcie w tym poście 🙂 zrobiłam je sto lat temu, w 2012 🙂 Jeszcze za czasów naszego dawnego bloga Widelcem przez Świat – wiem, widać po jakości 😉 Do Po Prostu wracam co jakiś czas, ostatnio głównie na śniadanie – mają fajne zestawy i duży wybór, a tamtejszy klimat dobry i na plotki z koleżanką, i na rozmowy biznesowe, i na pracę na laptopie.
19) China Town – Al. Lotników 28

China Town, niedaleko Galerii Mokotów, to miejsce, które jest z nami od lat. Łukasz zagląda do nich od 2002 roku! Zawsze można tam spotkać tłum Chińczyków i dobre jedzenie. Zjedliśmy już sporo pozycji z menu, a do ulubieńców należą na pewno tofu mapo (z mielonym mięsem), kurczak Gong Bao z orzeszkami ziemnymi, ostra wołowina z papryką i fasolą czy bakłażan o smaku rybnym (tak, tak nie przesłyszeliście się!). Jeśli zajrzycie tam kiedyś na kacu, weźcie zupkę pikantno-kwaśną. Pomoże na bank! 🙂
20) Winiarnia ŻUŻU – ul. Kazimierzowska 43

Żużu przy Kazimierzowskiej znamy przede wszystkim z muli, ale za to jakie mule! Aromatyczne, w klasycznym francuskim stylu marinara. Świetnie przygotowane i świetna jakość produktu. Żużu to zatem nasze mokotowskie miejsce na mule, chyba, że Wy próbowaliście innych pozycji? 🙂
Uff, sporo tego! Dajcie znać, co Wy lubicie na Mokotowie, gdzie wracacie, gdzie zaglądacie! 🙂 Może o czymś zapomnieliśmy? 🙂




33 Comments
Aldona
Witam, na śniadanie bardzo polecam Bułkę przez Bibułkę, na niedzielny obiad (i nie tylko) restaurację Stary Dom (obok mieści się cukiernia z pysznymi ciastami) oraz restaurację Halka. Wszystkie lokale znajdują się przy ul. Puławskiej
Natalia
Wszystkie kojarzę! 🙂 Chociaż przyznam, że nie byliśmy ani w Starym Domu, ani w Halce! Słyszałam, że w Halce mają rewelacyjną babkę ziemniaczaną – prawda to?
W Bułce byłam ze 2 razy, już dość dawno, ale przyznam, że trochę mnie zniechęciła mało ogarnięta obsługa i dłuuuugie czekanie… ale może od tego czasu sytuacja się polepszyła 😉 Stary Dom musimy kiedyś wreszcie odwiedzić, bo wiele osób poleca 😉
ja
Nigdy tak się nie pochorowałam jak po wizycie w Basil&lime; niestety była to kolacja randkowa, ale noc spędziłam całkiem inaczej niż zakładałam. Nie mam odwagi na drugą szansę……
Natalia
oj:((( niemiła sytuacja… jesteś pewna, że to Basil winny? my byliśmy dziesiątki razy.. jedliśmy i my, i znajomi, i rodzice, i nawet dziadkowie lat 85+, i dzieciaki lat 3-5… i nigdy nic nikomu nie było.. przykro mi, że taka sytuacja Ciebie spotkała, może to jednak nie to?
weronika
A ja byłem miesiąc temu w Blue Cactus na Mokotowie. Trafiłam na sporo ludzi ale obsługa dawała radę. Fajny smak, dobry burger i to w cenie ok 20 zł. Drinki też były dobre. Dziwne, że nie ma Blue Cactusa w zestawieniu.
Kasia Wiśniewska
Jeśli o mnie chodzi to jakiś czas temu jadłam w Bubbles na Piłsudskiego i bardzo mi się tam podobało. Zarówno menu jak i wystrój lokalu bardzo przypadły mi do gustu. Na pochwałę zasługuje również uprzejma obsługa. 🙂
Natalia
to raczej nie Mokotów;)
Sara28
Ja ostatnio miałam mega ochote na pizze a jako że znam dość dużo knajp w Warszawie to postawiłam na klasyk. Poszłam do mojej starej i chyba najbardziej ulubionej pizzerii na ul. Złotej w zasadzie niedaleko od Mokotowa. Nazywa się Złota 65 (było wiele nazw) i z tego co pamietam jest tam już od wielu lat. Właściciele się zmieniali ale odkąd przyszłam tam pierwszy raz to smak się nie zmienił ani troche. No i teraz znów było PYSZNIUTKO <3
Karolina Cyran
Ja polecam też restaurację “Akademia”. Do tej restauracji zawitaliśmy już drugi raz w przeciągu 2 tygodni, próbowaliśmy zarówno deserów jak i dań głównych. W obu wariantach dania były przepięknie podane oraz bardzo smaczne, jednak mistrzostwem okazały się desery. Obsługa kelnerska na najwyższym poziomie, bardzo miła i pomocna. Polecam
Kasia Stańczyk
ja byłam kilka razy sprawdziłam i każda restauracja ma swoich zwolenników i przeciwników, aczkolwiek mnie się tam podoba i na pewno tam wrócę .Pozdrawiam
Matylda Makowska
Bardzo smacznie można zjeść w Restauracji Klimczok. Często tam chodzę z rodziną i zawsze wychodzimy najedzeni i zadowoleni. Mają bardzo smaczne dania kuchni polskiej i góralskiej 🙂
Go sia
Polecam Cafe Wafel na Różanej.
Mają przepyszne gofry 🙂
Natalia Sitarska
Nie słyszałam o tym!!! mają gofry na słodko czy wytrawne też? 🙂
Go sia
Na słodko na pewno 🙂 Wytrawnych chyba nie mają.
Natalia Sitarska
Muszę zajrzeć 🙂
TWW Apartamenty
No, takie mule z Żużu, oczywiście z dopasowanym winem zdecydowanie są zachęcające! Mokotów hura!
kamil tylka
Czy znasz restaurację Merliniego? Najlepsze steki w mieście! Do tego świetnie ludzie, którzy absolutnie do wszystkiego potrafią dopasować najlepsze wino. Polecam!
emiliatalka
Ja polecam restaurację Rozdroże przy Parku Łazienkowskim – pyszne, tradycyjne jedzenie w dobrych cenach 😉
Iwona Bielska
Ja mogę polecić Bubbles. Zerknijcie na stronkę jak chcecie http://bubbles.com.pl. To jedno z moich lubionych miejsc w Warszawie. Bardzo dobry wybór win. A ten kawior… MNIAM. Pyszka
restauracja na mokotowie
Ja szczerze polecam restauracje Akademia na Mokotowie 🙂 https://restauracjaakademia.pl/ warto wybrać się tam w większym gronie żeby popróbować jak najwięcej rzeczy! 🙂 Dla mnie ostatnim tam absolutnym hitem jest królik z kopytkami. Polecam go wszystkim i szczerze mówiąc nie udało mi sie nigdzie zjeść lepszego 🙂 Pozdrawiam
najlepsze piwo w warszawie
Hej! 🙂 Ostatnio byłam w Warszawie i jedno miejsce jakie mnie zachwyciło to Pianka http://piankaztanka.pl/ na Zgody. Nie pomyślałabym, że całodobowa restauracja może fundować tak świetne i świeże dania!
Byłam zachwycona, że o 3 w nocy mogę zjeść świetnie przyrządzonego steka:P Wielkie brawa dla kucharzy!
Monika
u mnie to różnie jest tym wychodzeniem z domu na obiad nie zawsze mi się chce. te wymienione restauracje znam. od jakiegoś czasu to ja strasznie się rozleniwiłam i zamiast wychodzić to zamawiam jedzonko przez roomservice do domu.
hefrey Wood
ja się najbardziej ostatnio łakomo najadłam w folk gospoda bez kitu, dojadałm deser i myślałam że pęknę ale wszystko było świeżutkie i smaczne, no i chciałam po próbować
Marta Janowska
Ciekawe miejsca, a śniadaniową uwielbiam!
Ja od siebie mogłabym jeszcze z ciekawych miejsc dodać Piankę Drink and Food na Zgoda 12. Mają smaczne jedzenie, ale to co mnie do nich przekonało, to połączenie smaków. Ostatnio zajadałam się pizzoburgerem, tak serio… połączenie burgera z pizzą.Ale pycha! Dla miłośników burgerów albo pizzy pozycja warta spróbowania! Dodatkowo w dzień jest tam spokojnie więc miejsce jak znalazł na jakieś spotkania biznesowe, a wieczorem na uczczenie sukcesów ich piwko!
ola
hmm ja nie jestem wielką fanką deserów ale te w restauracji Instalacje Art Bistro są przepyszne i zawsze zamawiam jak przychodzę na obiad 🙂
Kasia
a co z przepiękną Żywą Kuchnią w Forcie Mokotów? Zdecydowanie najlepsze miejsce na lunch, kolację czy spotkanie ze znajomymi. Potwierdzam wszystkie “ochy i achy” o tym miejscu.
Natalia
Hey 🙂 Kurczę, nie znam tego miejsca!!! jaki to dokładnie adres??
Ewelina
Ja nie mówię ostatnio o niczym innym niż Retauracja Literatka. Nie wiem dlaczego nie byłam w niej wcześniej. Może to przez położenie w turystycznym miejscu, a może po prostu było mi nie podrodze. Zakochałam się. Przepyszne jedzenie i miła obsługa. Nic tylko zabierać znajomych na kolację
Agata
Ja mogę dodać do tej listy jeszcze Instalacje Art Bistro. Bardzo dobre jedzenie, które można zjeść w Zamku Ujazdowskim. Polecam
kamil
Gringo Bar – super miejscówka. Do zestawienia dodałbym Quattro Canti z pysznymi zestawami obiadowymi, które można zamówić m.in na Mokotów: https://www.quattrocanti.pl/
Natalia
Dzięki, zobaczymy co i jak 🙂