Spis treści
Nicea to jedno z tych miast, które pomimo to, że są całkiem spore (ok. 350 tys. mieszkańców), mają swój uzależniający, wakacyjny klimat. Z jednej strony to zasługa plaży, z drugiej ciągnącej się wzdłuż niej Promenady Anglików, z trzeciej chyba tych wszystkich knajpek i kafejek, które sprawiają, że właśnie tutaj, na południu Francji, chce Ci się celebrować chwile, życie, każdy wieczór. A jeśli dodasz do tego cudownie błękitne niebo przez większą część roku, wiesz, że będzie pięknie!
Pierwszy raz trafiliśmy do Nicei podczas naszej dłuuuugiej podróży po Europie, w którą ruszyliśmy, gdy Maks miał 2,5 miesiąca. Byliśmy już po przejechaniu północy Francji, Hiszpanii, po wizycie w Portugalii, relaksie na południu Hiszpanii, gdy zajechaliśmy na Lazurowe Wybrzeże. W Nicei spędziliśmy jedną noc, ale właśnie stąd pochodzi jedno z moich ulubionych zdjęć z tamtej podróży.. Zapamiętałam Promenadę Anglików i cudne widoki, kafejki, knajpki i restauracyjki gwarne do nocy i wąskie uliczki Starego Miasta. Teraz po 5 latach niemal przypadkiem trafiliśmy na restaurację, w której wtedy zajadaliśmy sałatkę nicejską, trzymając małego Maksa na kolanach.

Teraz pobyliśmy w Nicei nieco dłużej, zobaczyliśmy okoliczne miasteczka, nasyciliśmy się spacerami, zajadaliśmy lokalne przysmaki aż zakochaliśmy się w pan bagnat czy w cebulowej pissaladiere. Znacie? 🙂 Jak nie, koniecznie zajrzyjcie na nasz wpis o nicejskiej kuchni – nie pożałujecie – TU! Jeśli wybieracie się na Lazurowe Wybrzeże, to lektura obowiązkowa!

Co robić w Nicei? Co robić w okolicy? Czy warto?
Sama Nicea to z jednej strony idealny punkt, jeśli zwiedzacie Lazurowe Wybrzeże lub plażujecie gdzieś w okolicy. To też idealne miejsce na krótki weekendowy wypad, chociażby na jakiś długi weekend – zwłaszcza, że od niedawna LOT oferuje bezpośrednie loty i można tam polecieć bez przesiadek!






Promenade des Anglais (Promenada Anglików) to początek i punkt obowiązkowy! Można się nią przechadzać, można biegać, można usiąść na plaży z kieliszkiem wina i cieszyć się leniwym, południowym stylem. Przy promenadzie znajduje się sporo eleganckich budynków, hoteli z tradycją, ale nas najbardziej fascynują wąskie uliczki starówki. Uwielbiam też przestronny, pełen życia Plac Massena w centrum miasta – podobał mi się 5 lat temu, podoba mi się nadal. Plac otaczają charakterystyczne, czerwone kamienice, a latarnie mają nietypową formę siedzących lub klęczących sylwetek, które wieczorami często świecą się na różne kolory.
Idziemy promenadą aż do targu kwiatowo-warzywnego w dzielnicy Cours Saleya. Tam zatrzymujemy się na dłużej, a potem skręcamy w ulicy starówki.Targ zachwyca kolorami… warzyw, owoców, kolorowych mydełek, lawendowych pamiątek. Zostawcie sobie chwilę, by pokręcić się między straganami i coś przekąsić.


W zależności od siły w nogach, wchodzimy albo wjeżdżamy do Parc Du Chateau, skąd rozpościera się piękny widok i na miasto, i na port. Trochę się kręcimy, by znów zejść kolorowymi uliczkami z rozwieszonym w oknem praniem. Uwielbiam takie widoki!



Dla entuzjastów sztuki obowiązkowo chociażby – Musée national Marc Chagall – największa w świecie kolekcja dzieł Chagalla – ponad 400 obrazów, rysunków, szkiców, litografii, rzeźb, mozaik i witraży. Jest co oglądać! Moja mama od razu mi zazdrościła, że tam się wybieramy!


Co zobaczyć w okolicy???
Tym razem spędziliśmy w Nicei 3 dni, To niedużo, ale z drugiej strony udało nam się zobaczyć coś więcej, poza samym miastem. Na pewno warto zajrzeć do Saint Paul de Vence oraz do Eze. Wspomniałam Wam o nich już TUTAJ, ale są tak urokliwe, że muszę wrzucić więcej zdjęć! Za pierwszym razem z Nicei, w drodze do Włoch, udaliśmy się do Monako, oddalonego o 20 km. Niedaleko Nicei znajdziecie też Cap Ferrat, nazywany przez Francuzów “półwyspem miliarderów”, bo sporo tam posiadłości celebrytów, gwiazd i innych znanych postaci. My oglądaliśmy go tylko z daleka, z drogi do Eze.

SAINT PAUL DE VENCE – 18 km od Nicei

Saint Paul de Vence trzeba najpierw zobaczyć z daleka. Wygląda niesamowicie – średniowieczna osada na wzgórzu. Potem, gdy już dochodzisz do miasteczka najpierw wita Cię niewielki zacieniony placyk, gdzie można usiąść na wino lub pograć w petanque – grę zwaną inaczej bule. Na pewno spotkacie tu starszych panów spędzających czas właśnie na leniwej i spokojnej grze. Dalej warto zagubić się w urokliwych uliczkach i zaułkach, najlepiej wieczorkiem, gdy nie ma już tylu turystów. Na obiad lub kolację wpadnijcie do restauracji Le Tilleul, niedaleko głównego placu. Jeśli będzie ciepło, koniecznie usiądźcie na tarasie z widokiem na okolicę. Na deser obowiązkowo popularna na Lazurowym Wybrzeżu, tarte tropezienne z waniliowym kremem. Pyszna!







EZE – ok. 12 km od Nicei

Do Eze warto podjechać co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze to kolejne, urokliwe średniowieczne miasteczko. Po drugie jest niesamowicie położone, a widok, który rozpościera się z ogrodu botanicznego na szczycie wprost zapiera dech! Po trzecie w miasteczku znajdziecie fabrykę i firmowy sklep marki Fragonard, gdzie znajdziecie całą masę perfum, kosmetyków, mydełek i innych cudów, idealnych na prezent z Lazurowego Wybrzeża. My mieliśmy to szczęście, że mogliśmy się nieco “pobawić” i stworzyć własny zapach! Świetne doświadczenie!



To co? Kto latem na Lazurowe Wybrzeże??? 🙂 I co jeszcze polecacie w okolicach Nicei?? 🙂





7 Comments
LazurowyPrzewodnik.pl
W dodatku tarte tropezienne zrobił na podstawie rodzinnego przepisu Polak Aleksander Micka! ;-). Jak zwykle świetne fotki u Was! <3
Natalia
Tak, tak 🙂 nawet o tym wspominałam tu – https://www.tasteaway.pl/2016/04/23/nicea-5-potraw-ktore-musisz-sprobowac/ 🙂 chociaż na nazwisko chyba nie trafiłam 🙂 w Nicei i na Lazurowym nietrudno o ładne zdjęcia – ach to niebo!!! 🙂
gucio
Jak dojechać do tych miasteczek.
Natalia
Niestety my samochodem / busem jeżdziliśmy, nie testowaliśmy lokalnej komunikacji ..
Amelka
Dzień dobry, z powodu utrudnień w podróżach w tym roku zamierzaliśmy wybrać do Nicei na wakacje autem. Czy droga jest wygodna? Jedziemy przez góry? Czy są jakieś utrudnienia, które trzeba mieć na uwadze? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź 🙂
Natalia
Hey Amelka 🙂 Ciężko mi powiedzieć… my samochodem jechaliśmy tam w 2011, ale wtedy jechaliśmy wybrzeżem od strony Hiszpanii 🙂 kiedy ruszacie? 🙂