Spis treści
Nasze podróże to zawsze różnorodność… Z jednej strony fascynują nas wielkie, tętniące życiem metropolie jak Hongkong, Bangkok czy Singapur, z drugiej uwielbiamy małe górskie wioski, puste plaże i cisze polskich jezior na Suwalszczyźnie. W każdym z tych miejsc znajdujemy powody, by być, by wracać, by znów się zachwycać. Ale zawsze szczególne miejsce w naszym sercu zajmujemy małe miasteczka. Znacie je, prawda? Urokliwe, spokojne, z wąskimi uliczkami, maleńkimi sklepikami i placykami, na których aż chcesz się zatrzymać i posiedzieć nad kawą i ciastkiem. Miasteczka, w których każda uliczka, każdy kamień, każdy kąt aż prosi o zdjęcie, a Ty przystajesz co chwila, bo jest tak pięknie i tak uroczo… Uwielbiamy takie miejsca i zawsze mamy je na naszej trasie. Znajdziecie je i na Malcie, i we Włoszech, i w Grecji. Nas ostatnio zachwycają te francuskie. Jest ich sporo! Wybraliśmy nasze ulubione z tych, które zwiedziliśmy w ostatnich latach, ale już dziś wiemy, że czekają na nas kolejne! Jeśli więc macie swoje ulubiony francuskie hity, podrzućcie koniecznie! J a Wy obowiązkowo musicie sprawdzić nasze. Zachwyt gwarantowany!
11 FRANCUSKICH MIASTECZEK, KTÓRE MUSISZ ZOBACZYĆ:
1) HONFLEUR

Musiałam zacząć od Honfleur, bo w naszych sercach ma miejsce szczególne. To chyba pierwsze francuskie miasteczko, które tak nas zachwyciło! To zarazem jedno z pierwszych miejsc, jakie odwiedziliśmy z 2,5 miesięcznym wtedy Maksem. Podczas tej pierwszej wyprawy pogoda nas nie rozpieszczała – chłodno, deszcze, ale Honfleur i tak zachwycało. Malowniczy port, małe uliczki, restauracyjki, w których zjecie mule, naleśniki i owoce morza i sklepy z produkowanym niedaleko calvadosem. W sobotni ranek najlepiej wybrać się na lokalny targ z rybami, owocami morza i francuskimi serami.
Honfleur co roku odwiedza nawet 3,5 miliona turystów. W XIX wieku miasteczko cieszyło się popularnością wśród malarzy impresjonistów, tworzył tu m.in. Claude Monet. Można potraktować je również jako bazę wypadową po okolicy – niedaleko znajduje się choćby Trouville-Sur-Mer czy Deauville.


2) MONT SAINT MICHEL

Mont Saint-Michel w południowo-zachodniej Normandii zachwyca położeniem: piękne opactwo na malowniczej wyspie wygląda jak wyjęte ze średniowiecznej scenerii. Wygląda tajemniczo i nieco mrocznie. Wysepkę z lądem łączy około 2-kilometrowa grobla, a okolica się zmienia w zależności od poziomu wody i pływów morskich. Czasem opactwo wygląda jakby wyrastało prosto z wody.
Po wejściu za bramy miasta nie brakuje restauracji, sklepików z pamiątkami i turystów – w końcu Mont Saint-Michel to jedna z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Francji.

3) DINAN

Gdy w 2011 zwiedzaliśmy północ Francji, Dinan w Bretanii to jedno z miejsc, które najbardziej zapadło nam w pamięć. Znów stare kamienne domy, uliczki wyłożone kocimi łbami, nastrój magiczny, romantyczny, bajkowy. I pomimo, że Dinan jest całkiem spore w porównaniu z innymi miejscami z naszej listy (ok. 11 tys. mieszkańców), to nie brakuje mu klimatu i kameralnego nastroju.
Do dziś wspominamy leniwe spacery tamtejszymi uliczkami, pomimo, że nie było łatwo – mieliśmy ze sobą wózek z gondolą (w końcu podróżowaliśmy z niemowlakiem!), a tu kocie łby i częste wzniesienia 😉 Ale potem zawsze była nagroda – drugie śniadanie w jednej z lokalnych boulangerie i pyszne francuskie słodkości! Zawsze mi się przypominają, gdy teraz zaglądamy do francuskiego PAULa w Warszawie.


4) EZE

Èze to nasz najnowszy francuski zachwyt!!! Po 3 dniach spędzonych w Nicei i okolicy, w czwartek przed samym wylotem zajrzeliśmy do Eze. Na początek odwiedziliśmy fabrykę perfum i mydeł Fragonard (robi niesamowite wrażenie, zwłaszcza, gdy możesz sam skomponować swoje perfumy!), a potem udaliśmy się do miasteczka. I znów te wąskie uliczki, te urocze zaułki, te stare domy, ale to, co najlepsze jest na samej górze Eze – piękny egzotyczny ogród (Jardin botanique d’Èze), z którego rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na Lazurowe Wybrzeże – spójrzcie tylko na zdjęcie tytułowe!
Cudne Èze składa się z dwóch części – na dole Èze-sur-Mer, gdzie dochodzi pociąg z Nicei, a jakieś 430 metrów wyżej właśnie Èze-Village, które wywarło na nas takie wrażenie! Z jednego do drugiego prowadzi tzw. Ścieżka Nietzschego. Jeśli będziecie na Lazurowym Wybrzeżu, koniecznie!


5) SAINT PAUL DE VENCE

Kolejny zachwyt podczas naszej wyprawy do Nicei sprzed 2 tygodni! Znów miasteczko z piękną panoramą… warto najpierw podziwiać je z daleka, by potem pochodzić po uliczkach, usiąść w restauracji z widokiem na okolicę czy pograć na placu w typową tu petanque (zwaną inaczej grą w bule) – podobno to gra dla seniorów, ale Łukasz świetnie się bawił.
Po Saint Paul de Vence najlepiej spacerować wczesnym wieczorem – po 19.00 znikają tłumy turystów, a w uliczkach spotykasz tylko pojedyncze osoby i przechadzające się leniwie koty.


6) LYONS-LA-FORET

Maleńkie Lyons-la-Foret znajdziecie w regionie Górna Normandia. Charakterystyczne, XVII-wieczne budynki z drewnianymi wstawkami oraz stylowe zadaszenie na rynku sprawiają, że miasteczko ma niepowtarzalny klimat.
Jeśli zajrzycie tu po obiedzie, w miasteczku będzie pusto, cicho i spokojnie. Świetne miejsce na spacer i krótki relaks podczas zwiedzania Normandii.

7) LES BAUX-DE-PROVENCE

Jedyne z miasteczek na tej liście, w którym nie byłam!!! Był tylko Łukasz. Pechowo, zeszłej wiosny, nie dotarłam do Prowansji, ani do tamtejszej perełki, czyli Les Baux-de-Provence. Miasteczko liczy kilkaset mieszkańców, umiejscowione jest wśród skał, wokół piękne widoki i znów kamienne uliczki. Nie bez powodu uznawane jest za jedno z najbardziej malowniczych miasteczek we Francji! Podobnie jak Saint Paul de Vence trzeba je zobaczyć zarówno z oddali, jak i z bliska – pospacerować po uliczkach, zajrzeć do sklepików i kupić lawendowe mydło 🙂


8) AINHOA

Ainhoa to już francuski Kraj Basków. Uwielbiam go całym sercem, bo kilka miesięcy studiów spędziłam w Bilbao i San Sebastian, czyli w hiszpańskim Kraju Basków. Ainhoa często określana jest mianem najpiękniejszej baskijskiej wioski, przynajmniej po francuskiej stronie. Charakterystyczne białe domy, czerwone okiennice i zieleń okolicznych wzgórz sprawia, że najchętniej zostałbyś tam na dłużej.
Ainhoa położona jest tylko 3 km od hiszpańskiej granicy, więc jest idealnym miejscem na przystanek, jeśli tak jak my podróżujecie wybrzeżem Francji w stronę Hiszpanii.


9) ETRETAT
Etretat to kolejne miejsce warte odwiedzenia w Normandii. Wybierzcie się kolejką turystyczną na krótką przejażdżkę, by z punktu widokowego podziwiać wspaniały widok na miasteczko, plażę i nadmorskie klify. A po zwiedzaniu zatrzymajcie się w jednej z tamtejszych restauracji i zamówcie koniecznie garnek muli w sosie prowansalskim, winnym lub camembert! Na deser obowiązkowo francuski przysmak, czyli crepes z czekoladą. Są nieco inne niż nasze naleśniki – większe, cieńsze – tych francuskich możecie w Warszawie spróbować w PAULu na Świętokrzyskiej. Dajcie znać czy smakują Wam tak jak we Francji! 😉

10) SAINT – EMILION

Słyszysz Saint-Emilion, myślisz WINO!!! 🙂 Tym razem nie chodzi tylko o miasteczko (swoją drogą urokliwe jak wszystkie pozostałe!), ale również o okolicę. Saint-Emilion to kilometry winnic, malownicze stare mury i szansa na nocleg w jednym ze starych chateau. Tam właśnie zatrzymaliśmy się na jedną noc podczas naszej podróży po Francji – do dziś wspominamy poranek z widokiem na zielone winorośle!
Od 1999 roku miasteczko i cała okolica zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

11) ILE D’OLERON

Miejsce inne niż wszystkie. W odróżnieniu od wszystkich miasteczek powyżej, tu nie ma starych murów, uroczych zaułków czy pięknych placów. Są za to kolorowe domki rodem z Meksyku i dużo ostryg, bo Ile d’Oleron to właśnie ostrygowa wyspa!
Jeśli je lubicie, musicie tu zajechać! To tutaj dostaniecie ostrygi prosto z małych stawików, na plastikowym talerzu, przy prowizorycznym stoliku i wierzcie – będą smakowały wybornie!


W których byliście? I co polecacie?? Jakie francuskie perełki Was oczarowały?? Dajcie koniecznie znać!:) My na pewno na liście do odwiedzenia mamy kilka miejsc w okolicach Tuluzy.. może na wiosnę przyszłego roku ?:)
*post powstał we współpracy z marką PAUL





27 Comments
Iza
Pamiętam, że na mnie ogromne wrażenie zrobiło Moustiers Sainte-Marie w drodze powrotnej z Kanionu Verdon, polecam serdecznie i jedno i drugie 🙂
Natalia
WOW!!! tylko tyle mogę powiedzieć po wygooglaniu tego cuda!!! 🙂 ach ta Francja – tych perełek to tam od groma!!! 😉 Muszę to obowiązkowo zapisać na przyszłość!! 🙂
Kora
Właśnie zaplanowaliście mi wakacje! I kolejne, i jeszcze następne… Cudowny przewodnik i wszędzie strasznie chcę zajrzeć. 🙂 Na dobry początek zajrzałam do Paul’a na te naleśniki… Bardzo francuskie. Pycha! Pozdrawiam. 🙂
Natalia
:)) Cieszę się bardzo!! 🙂 i że przewodnik się podobał, i że naleśniki smakowały!!! 🙂 Oj tak, te miasteczka są idealnym planem na wakacje:) trzeba tylko sprytnie podzielić – raz Normandia i Bretania, raz Lazurowe Wybrzeże, itd 🙂 my już ostrzymy pazurki na kolejne, bo na Facebooku jeszcze sporo fajnych propozycji padło jak choćby Riquewihr:) więc będziemy kontynuować eksplorowanie francuskich perełek jak czas pozwoli ;)) pozdrowienia! 🙂
Anna
Ja niezmiennie od 15 lat jestem zakochana w Lazurowym Wybrzeżu i w tamtejszych miastach, miasteczkach oraz cudownych i klimatycznych wioskach!!! Podzielam zachwyt, Eze i St. Paul de Vence. Piękne jest również Villefranche-sur-Mer czy Grasse. Natomiast Cannes i Saint-Tropez – moim zdaniem przereklamowane i rozczarowujące, choć jako wielka wielbicielka “Żandarma” polecam tam pojechać choćby po to, by zobaczyć słynną Gendarmerie :). A na mojej “francuskiej” liście marzeń jest jeszcze wiele pięknych miejsc, jak chociażby Mont Saint Michel czy Etretat oraz koniecznie Il de Re. Ale póki co, już za tydzień czeka na mnie Francja zamorska 🙂 🙂 :).
Natalia
Słyszeliśmy o Grasse, że też pięknie!:) I chyba mają tam fabrykę perfum Fragonard, prawda?? Byliśmy w Saint-Tropez i przyznam, że też nie trafiło na naszą TOP listę francuską 🙂 za to Nicea mi się podoba, Łukaszowi mniej 😉 Mont Saint Michel i Etretat super, w okolicy też koniecznie Honfleur;) Francja zamorska, czyli gdzie dokładnie?? 😉
Anna
Tak, w Grasse też jest Fragonard. Polecam, jeśli będziecie “w okolicy” ;). Niceę również uwielbiam! A teraz kierunek piękna Gwadelupa :).
Justyna
Jak ktoś jedzie zobaczyć St Tropez (wg mnie tez nic specjalnego) polecam w poblizu zajrzeć do Grimaud i Port Grimaud (2 osobne miejscowości, obie warte odwiedzenia)
LazurowyPrzewodnik.pl
Moje ulubione Saint-Paul de Vence na Waszej liście, mega! 😉 A co do petanque to grają wszyscy, także młodzież! 😉
Natalia
🙂 pewnie tak, chociaż my głównie widzieliśmy starszych panów… i naszą dziennikarsko – blogerską ekipę 😉 Saint-Paul de Vence super 🙂 bardzo mi się podobało, zwłaszcza wieczorkiem:)
Michal Czaplicki
Bardzo fajny zestaw miasteczek, ale daje niepelny obraz bogactwa i roznorodnosci Francji. Nadreprezentowana jest Normandia i Prowansja, a brakuje na nim bardzo urokliwych miasteczek Alzacji (Riquewihr, Hunawihr, Ribeauville, Eguisheim, Gueberschwihr czy Kayserberg), Burgundii (Vezelay, Beaune czy Autun), Dolnej Bretanii (Quimper) czy Doliny Loary, w ktorej kazde miasteczko ma jakis wspanialy zamek. Moznaby bylo dolozyc cos z Pikardii (chociazby Coucy-le-Chateau-Auffrique czy Gerberoy) z okolic Lyonu (np Perrouges), a nawet na wykletym i zapomnianym Nord mozna znalezc cos do wspomnienia jak chociazby Bergues. Francuzi nie mogli by Wam podarowac zachwalenia Dinan przy jednoczesnym pominieciu Saint Malo. Noi jest jeszcze Owernia, Limousin, Korsyka…
Natalia
Hey Michał 🙂 mam świadomość, że Francja ma jeszcze wiele do zaoferowania i jak zawsze zaznaczam – to nasze subiektywne zestawienie 🙂 jako, że każdy post piszemy tylko o miejscach, które odwiedziliśmy osobiście, nie zawsze mamy możliwość pokazania 50 najpiękniejszych miejsc w danym kraju 😉 ale uważam, że lepiej pokazać ich 11 i zachęcić wszystkich, by tam pojechali niż nie pokazywać nic 🙂 a jak widać w komentarzach, można jeszcze o wielu fajnych miejscach doczytać :)) Na pewno wiele z tych, o których napisałeś mamy na liście od odwiedzenia w przyszłości 🙂 A Tobie udało się już wszystkie zobaczyć? 🙂 jeśli tak, to chyba masz francję w 1 palcu 🙂 pozdrowienia!
Michal Czaplicki
Hej! Znam nieco Francje, ponieważ mieszkam w Belgii i do Francji mam rzut kamieniem. Często jeździmy do Francji z żona i dziećmi i jak ostatnio policzyłem, byłem już we Francji ponad 90 razy. Z miejscowości, które wymieniłem, nie byłem tylko w Quimper, ale zostały mi jeszcze do odkrycia Owernia, Limousin, Akwitania, Midi-Pirenees i Korsyka. Liczę, ze poznam nieco południowa Langwedocję w te wakacje (Carcassonne, Narbonne, Foix). Bardzo fajny macie blog – muszę jeszcze nieco Waszych wpisów poczytać i pokomentować, bo my tez sporo z rodzina podróżujemy.
Natalia
90 razy!!! wow!!! :)) ale faktycznie z Belgii to bliziutko 🙂 no właśnie nas kuszą Midi -Pirenees, bo tam chyba też masa urokliwych miejsc i miasteczek 🙂
Dzięki za miłe słowa 🙂 ja w takim razie życzę fajnych podróży w te wakacje, a my sobie spiszemy te wszystkie miasteczka na kolejne francuskie wyprawy 🙂
Ewa
Jeśli nie byliście jeszcze w Akwitanii to może akurat się zainspirujecie moją propozycją przy planowaniu kolejnej podróży do Francji 🙂 Polecam Biarritz, Bayonne i widoki w Bidart! Przy okazji blisko do San Sebastian… 😉 Pozdrawiam Was!
P.S. A teraz szykuję się do wylotu do Japonii, więc dziękuję za wszystkie cudowne wpisy stamtąd!!!
Natalia
Biarritz i Bayonne znam, ale nieco przelotem 🙂 a San Sebastian to moja wielka miłość!!! 🙂 Kiedy lecisz do Japonii? 🙂
Isil
A ja zakochana jestem w Burgundii.Malutkie wioseczki pełne winnic.Nie ma morza czy jezior,ale widoki malownicze,ludzie cudowni,genialne wino i sery.Ach.
Natalia
Oj wino, sery, widoki – cała Francja 🙂
Daria
Kocham Francję .praktycznie co roku spędzam w niej dwa tygodnie włócząc się to tu to tam . Widziałam większość z opisywanych przez was miasteczek . Dorzucam Rocamadour, Conques , Spływ kajakiem po L’ardeche zaczynający się w Vallon -Pont-D’arc i zwiedzenie nieopodal Groty Chuvetta.Mogę więcej ,bo co rok to znowu coś nowego ….
Daria
Co roku znajduję coś nowego, każdy region kraju zachwyca większośc wspomnianych przez was znam dorzucam Rocamadour, Conques ,spływ kajakiem rzeką L’ardeche ufff (zaczyna się w Vallon-Pont-d”arc ) i grotę Chauvetta
Natalia
Masz rację 🙂 takich miasteczek we Francji jest sporo 🙂 my już po publikacji tego postu, byliśmy właśnie w Rocamadour i Saint Cirq Lapopie – przepiękne również! 🙂 Podrzucam link, jeśli jeszcze nie byłaś 🙂 – https://www.tasteaway.pl/2017/06/28/francja-5-bajkowych-miasteczek-oksytanii/ 🙂
Łukasz
Francja ma całą masę niesamowitych miejsc. Trochę brakuje mi w tym zestawieniu Alzackich perełek o malowniczo francuskich nazwach: Riquewihr gdzie w sierpniu można zobaczyć małe miasteczko zanurzone w okolicznych zielonych winnicach, Kayserberg gdzie masz wrażenie, że zza kolejnego zakrętu wpadniesz na Jasia i Małgosię 🙂 Z kolei wymieniając Bretanię oprócz Dinan dodałbym również St Malo pełne historii, niesamowitej kuchni i fantastycznych widoków z murów obronnych. Będąc w Dinan koniecznie trzeba zahaczyć o Lehon, gdzie jest piękne opactwo z XVII wieku, Jeśli ktoś się wybierze do Mt St Michel warto sobie zrobić spacer okolicznymi łąkami (wejście obok Auberge de la Baie) i napawać się widokiem na drugą co do popularności atrakcję turystyczną we Francji bez tłumów. Jest to szczególnie atrakcyjne dla rodzin z wózkami – spacer z wózkiem po Mt St Michel to ćwiczenie tylko dla desperatów. Tak wymieniać można by jeszcze w nieskończoność, bo Francja chyba się składa z samych perełek.
Natalia
To prawda 🙂 jestem pewna, że tych miasteczek jest znacznie więcej 🙂 my opisaliśmy te, które znamy – zawsze warto pokazywać je innym 🙂 w St Malo byliśmy kiedyś przejazdem… pamiętam tylko, że strasznie lało, więc tylko kolacja i dalej 😉 za to już po tym poście odkryliśmy Oksytanię – tam też kilka perełek się znajdzie 🙂 https://www.tasteaway.pl/2017/06/28/francja-5-bajkowych-miasteczek-oksytanii/ 🙂
drogawolna.edu.pl
Interesujący artykuł i przepiękne zdjęcia podkreślające piękno francuskich miasteczek.
Natalia
Dzięki wielkie! 🙂
Yukiko
Mnóstwo osób poświęca swoje życie karierze.
Have a look at my site :: NieruchomośCi opole