Weekend w Malmö. Rowery, puste ulice, kawa i szwedzkie wypieki. Brak pośpiechu, leniwe zwiedzanie i odkrywanie miasta, do którego kilka osób trochę nieświadomie próbowało nas zniechęcić. Kilka dobrych restauracji, jedna ulubiona piekarnia, dalekie wycieczki i leniwe spacery po okolicy. Malmö ma wszystko to, co sprawia, że można tu wpaść na weekend we dwoje, z dzieciakami lub ze znajomymi. A jeśli weekend to za mało, to pomyślcie o dłuższym wypadzie i np. połączcie Malmö z Lund lub z Kopenhagą. Dziś pokażę Wam, jak dotrzeć, co zobaczyć i gdzie jeść 🙂

 

MALMÖ – JAK DOTRZEĆ?

 

rzeka-malmo-szwecja-1

 

Bardzo prosto. Lot do Kopenhagi – z Warszawy można LOTem, a potem od razu na lotnisku przesiadasz się w pociąg, który wiezie Cię w 20 minut z Kopenhagi do Malmo sławnym mostem nad Sundem. Robi wrażenia! Nim się obejrzycie, jesteście już w Malmo. Bilety na pociąg można kupić w maszynach na lotnisku.

Po samym Malmö najlepiej przemieszczać się na piechotę lub rowerem. Rowerów w Malmö od groma, my wypożyczaliśmy z Donkey Republic obok dworca Central Station. Wszystko robiliśmy przez telefon 🙂

 

rowery-malmo-szwecja-2öõ

 

 

GDZIE MIESZKAĆ?

 

ulice-malmo-szwecja

 

Mieszkaliśmy w Elite Hotel Adlon i był to idealny wybór, jeśli chodzi o lokalizację hotelu. Dwa kroki od nas, co najmniej 2 świetne restauracje – Bastard i Namu – o tym później 🙂 Przyjemne pokoje, smaczne śniadanie (koniecznie z wędzonym łososiem), bardzo blisko do najbardziej tętniącego życiem placu w mieście, czyli Lila Torg, dwa kroki nad rzekę i do naszej ulubionej kulinarnej hali – Malmo Saluhall. To tam zmierzaliśmy rowerami na słodkie drugie śniadanie.

Hotel jest też bardzo blisko Malmo Central Station, więc jak już dojedziecie do miasta, bez problemu dojdziecie do hotelu na piechotę, bez konieczności zamawiania taksówki czy Ubera.

 

CO ZOBACZYĆ W MALMÖ?

 

Lilla Torg

 

lilla-torg-malmo-szwecja

 

Jeśli zamieszkacie w Elite Hotel Adlon, Lila Torg to Wasze najbliższe sąsiedztwo. Nazwa „lilla torg” oznacza mały plac i rzeczywiście to niewielki plac, przy którym znajdziecie jeden z najstarszych budynków w Malmo. Plac jest urokliwy i tętni życiem przez cały dzień, ale najbardziej wieczorami! To właśnie wtedy w knajpkach przy placu są tłumy, jest gwarnie, głośno i to tu warto wybrać się wieczorem na drinka czy kolację ze znajomymi.

lilla-torg-malmo-szwecja-2

 

RATUSZ – MALMO RADHUS

malmo-city-hall-malmo-szwecja

 

Ratusz Malmo powstał w XVI wieku, gdy Malmo było jednym z największych miast Skandynawii. Plac przy którym się znajduje, Stortorget, również robi wrażenie, a jeśli pójdziecie dalej szerokim deptakiem odchodzącym od placu, traficie na nietypową rzeźbę.

 

malmo-szwecja

 

MALMÖ CASTLE

malmo-castle-malmo-szwecja-1

 

Pierwotny zamek powstał w tym miejscu w XV wieku, potem jednak został zniszczony i ten, który możemy oglądać teraz wybudowano w 1530 roku. Wtedy była to jedna z najbardziej znaczących fortec w ówczesnej Danii. W latach 1828-1909 zamek pełnił rolę więzienia.  Więcej o zamku znajdziecie TU.

Nawet jeśli za zamkami nie przepadacie, warto się wybrać, bo zamek znajduje się w pięknym, zielonym otoczeniu.

malmo-castle-malmo-szwecja

TURNING TORSO

 

turning-torso-malmo-szwecja

 

Gdy będziecie przemieszczać się po mieście na piechotę czy rowerem, na pewno szybko dojrzycie sławne Turning Torso. Budynek został zaprojektowany oraz wybudowany przez  hiszpańskiego architekta Santiango Calatravę. Jeśli byliście w Walencji, jego rodzinnym mieście, być może kojarzycie charakterystyczne, kosmiczne Ciudad de las Artes y las Ciencias? Ja zawsze to miejsce uwielbiałam! Podobnie jak lotnisko jego autorstwa w Bilbao.

Wracając jednak do Turning Torso, budowa wieżowca zaczęła się w 2001 i zakończyła w 2005 roku. Budynek ma 54 piętra i co ciekawe rzeczywiście jest „zakręcony” – cała budowla przekręca się w górę co 10 stopni, co oznacza, że skręt budynku od podstawy do szczytu wynosi 90 stopni. W budynku znajdują się mieszkania i biura. Nie ma punktu widokowego, z którego mogliby skorzystać turyści. Grupy podobno mogą wynajmować sale konferencyjne znajdujące się na 53. i 54. piętrze wieżowca.

 

turning-torso-malmo-szwecja

 

Västra hamnen

 

vastra-hamnen-malmo-szwecja

 

To dzielnica w okolicy Turning Torso. To stąd można podziwiać i sławny budynek, i jeszcze bardziej sławny most nad Sundem. Sama dzielnica ma przyjemny, spokojny klimat. Warto usiąść na kawę w jednej z knajpek na wybrzeżu, chociażby w okolicy zapełnionej małymi łódeczkami przystani.

 

Most nad Sundem (Øresundsbron)

 

most-nad-sundem-malmo-szwecja-2

 

 

Widzicie ten most w oddali? 🙂 To właśnie on most drogowo – kolejowy łączący Kopenhagę z Malmö. To dzięki niemu tak wygodnie było nam tu dotrzeć 🙂

Most ma prawie 8 km długości i gdy patrzysz na niego z daleka, robi mega wrażenie! To najdłuższy most na świecie łączący ze sobą 2 państwa, otwarty od 2000 roku. Ale, ale… most to niejedyny element prawie 16-kilometrowej przeprawy nad cieśniną między Kopenhagą, a Malmo. Na całość oprócz most składa się jeszcze sztuczna wyspa i tunel. Jednak tylko most leży zarówno w granicach Danii, jak i Szwecji – wyspa i tunel należą wyłącznie do Danii.

Malmo Saluhall

 

malmo-saluhall-malmo-szwecja (2)

 

Zastanawiałam się, czy Malmo Saluhall wrzucić na listę GDZIE JEŚĆ czy CO ZOBACZYĆ i wrzucam je i tu i tu 🙂 Malmo Saluhall to kulinarna hala, w której można zrobić zakupy i zjeść na miejscu przeróżne rzeczy – jest pizza, azjatyckie zupy, szwedzkie kanapki z krewetkami (rackmacka), obowiązkowo kanelbulle i kardamummabullar, są falafele, bowle i kanapki reuben. Mega przyjemne miejsce – koniecznie zaplanujecie tam lunch lub drugie śniadanie. Przyznam – my byliśmy tam CODZIENNIE podczas naszych 4 dni w Malmo. Po więcej informacji zajrzyjcie TU.

 

malmo-saluhall-malmo-szwecja (3)rackmacka-malmo-szwecjaszwedzkie-wypieki-malmo-szwecja

 

PARKI

 

park-malmo-szwecja

W Malmo parków nie brakuje. Przyznam, że gdy patrzyłam na te wszystkie parki, place zabaw i spacerujące w jednym z nich gęsi, trochę żałowałam, że nie ma z nami dzieci… Tak przez 5 minut 🙂 Potem cieszyłam się wolnością i leniwym wygrzewaniem się na ławce 🙂 Na pewno zajrzyjcie do:

Pildammsparken

To najstarszy park w Malmo i bardzo lubiane miejsce przez mieszkańców. W ciepłą październikową sobotę było naprawdę tłoczno! Podobno w lecie sporo się tu dzieje – są koncerty albo projekcje filmów na świeżym powietrzu. Park znajdziecie TU.

 

parki-malmo-szwecja-2

 

Slottsträdgården/Slottsparken

Ten park otacza Malmo Castle. Sam zamek pewnie nie rzuci Was na kolana, jeśli już trochę zamków macie na koncie. Nie jest tak bajkowy jak niektóre zamki niemieckie czy tak ponuro imponujący jak te, które spotykaliśmy na północy Szkocji. Ale warto zajrzeć podczas spaceru lub przejażdżki rowerowej, a z zamku udać się właśnie do parku.

Folkets park

Podobno to najbardziej „ludzki” z parków Malmo i to właśnie tam jest najwięcej atrakcji dla mieszkańców – w październiku jednak bardziej przypominał wymarłe miasto niż okolicę tętniącą życiem. Pozostałe parki zdecydowanie przyćmiły Folkets urodą, więc szybko ruszyliśmy dalej. Na miejscu jest jednak plac zabaw, restauracja, bar, a nawet klub, więc jest szansa, że latem jest tu naprawdę co robić – sprawdzicie? 🙂 To ich strona – TU.

Malmö City Library

 

malmo-city-library-malmo-szwecja

 

Co jest specjalnego w Bibliotece Miejskiej w Malmö? Połączenie tego, co stare z tym, co nowoczesne. Z jednej strony to charakterystyczny budynek z czerwonej cegły, tzw. The Castle, który książkowe zbiory Malmö mieści od 1946 roku, z drugiej strony to nowoczesny „The Calendar of Light”, zbudowany w 1997 roku  – przeszklona, bardzo wysoka przestrzeń, która od środka musi robić jeszcze większe wrażenie niż z zewnątrz.

 

malmo-city-library-malmo-szwecja (2)

 

Möllevången – najbardziej „kolorowa” dzielnica

 

mollevangen-malmo-szwecja

 

Kilka razy przed wyjazdem do Malmo słyszeliśmy, że nie ma po co jechać, że to nie Szwecja, że to „czarne miasto”. Czarne, czyli więcej w nim imigrantów niż Szwedów. Nie napiszę Wam jak to jest mieszkać w Malmo, bo takich doświadczeń nie mamy. Napiszę natomiast, że Malmo na weekend to jak najbardziej Szwecja. I tak, WARTO tu przyjechać. Są jednak bardziej kolorowe dzielnice – jedną z nich jest Möllevången (nazywana też przez mieszkańców Möllan). Tu zdecydowanie jest bardziej multikulturowo – sporo tureckich, arabskich, hinduskich restauracji, a gdy w sobotę zajrzycie na plac  Möllevångstorget duża szansa, że traficie na targ owoców i warzyw, na którym klimat jest zdecydowanie bardziej wschodni niż szwedzki. Czy to przeszkadza? Nam nie! To dodatkowy koloryt miasta!

 

GDZIE JEŚĆ W MALMÖ?

 

Ano właśnie – to pytanie kluczowe! 🙂 Wiedzieliśmy, że Malmo bez dzieci to również rozkoszowanie się lokalnymi knajpkami i kuchnią 🙂 Oczywiście z dzieciakami też to robimy, ale tu mieliśmy totalnie wolną wolę. Nie musieliśmy wybierać restauracji pod kątem tego, co lubią dzieci, pod kątem czy jest wystarczająco dużo miejsca na wózek i czy nie za późno, by iść o tej porze na kolację. Wybieraliśmy tylko pod siebie i na pewno kilka miejsc możemy Wam polecić!

 

Malmo Saluhall

 

Nie będę ponownie się rozpisywać, ale to najlepsze miejsce, jeśli chcecie różnorodności i nie do końca wiecie, na co macie dziś ochotę. To świetne miejsce, jeśli jesteście w większej grupie, bo każdy może znaleźć coś dla siebie. My polecamy rackmackę, kanapki Reuben i oczywiście wypieki z…..

 

ST. JAKOBS STENUGNSBAGERI

 

kanelbulle-kardamummabullar-malmo-szwecja

 

To nasza największa miłość w Malmo! Zajadaliśmy wypieki z St. Jakobs codziennie i nie mieliśmy dość. Obowiązkowo spróbujcie ich kanelbulle, bułeczek kardamonowych, czyli kardamummabullar i niesamowitych kokosanek – kokostopp – najlepiej, gdy traficie na takie z kawałkami belgijskie czekolady. Gdy są bardzo świeże, czekolada bajecznie się rozpływa… Niebo! Kardamonowe bułeczki w St. Jakobs można trafić w różnych wersjach – klasyczne, ale również z budyniem i orzechami lub z budyniem i owocami. Bajka! My zabraliśmy też trochę kanelbulle ze sobą do Warszawy – następnego dnia nadal były wilgotne i pyszne!

St. Jakobs znajdziecie wkrótce po wejściu do Malmo Saluhall. Wchodzicie głównym wejściem mijacie pierwszy „lokal” po prawej i kolejny to nasza ulubiona piekarnia. Drugi ich punkt znajdziecie tuż przy dworcu Central Station.

 

szwedzkie-wypieki-malmo-szwecja-2

 

kokosanki-malmo-szwecjaKolejne miejsca, które odwiedzaliśmy to:

BASTARD

bastard-malmo-szwecja

 

Niestety zdjęć dań brak, bo byliśmy tam późnym wieczorem i światło na niewiele pozwalało. Fajny klimat, zwłaszcza wieczorem, gdy restauracja tętni życiem. Może być tłoczno, więc lepiej rezerwujcie stolik wcześniej. My załapaliśmy się na miejsce przy barze i miało to dodatkowy klimat (z takich małych chwil cieszą się rodzice;))). Jedzenie smaczne, raczej mięsne, chociaż najbardziej zachwycił nas… deser! Rewelacyjny, chrupiący Paris Brest z orzechowym kremem. Bajka!

JOHAN P

 

Kolejne miejsce na kolację, z którego brak zdjęć dobrej jakości 🙂 To miejsce dla tych, co kochają ryby i owoce morza. Koniecznie spróbujcie świeżych krewetek ze Smögen z sosem aioli i cytryną i niesamowitych wędzonych krewetek. Jedliście kiedyś? Jak nie, obowiązkowo!! Z przystawek weźcie też śledzie – na kilka sposobów, to jedno z popisowych dań w Johan P, a na główne ryby (idealnie przygotowane!) lub talerz owoców morza!

 

NAMU

Trzeci dzień, trzecia kolacja i największy zachwyt!!! Koreański fine dining… brzmi nietypowo? 🙂 Ale jak pysznie! Rewelacyjne bao, cudowna wołowina „gangam style” z masą dodatków, świetnymi sosami, zawijana w liście sałaty, niesamowite małże św. Jakuba. Do tego oryginalne drinki! Niesamowite miejsce na kolację we dwoje! Znajdziecie ich TU.

 

KAJUTERIET

 

rackmacka-malmo-szwecja-3

 

Jeśli wybierzecie się na dalszą wycieczkę rowerem, być może dotrzecie do Kajuteriet. My trafiliśmy tam przypadkiem, bo planowaliśmy zjeść w pobliskiej Limhamns Fiskrokeri. Okazało się jednak, że nasz pierwszy wybór w sobotę popołudniu był już zamknięty, więc musieliśmy się ratować 🙂 Kajuteriet znajdziecie w portowej okolicy, daleko od centrum, ale ma swój klimat, rackmackę i smaczne fish and chips. To jest strona – TU.

 

fish-and-chips-malmo-szwecja

 

Sporo osób polecało nam restaurację SMAK na lunch. Tam też dotarliśmy, ale o 14.20 już niewiele zostało i przyznam, że opcje wegańskie, które można było zjeść na kolana nas nie rzuciły 🙂 (chociaż ja czasem wegańskie uwielbiam!). Smak ma jednak fajny koncept – zupa, 3 dania do wyboru, a sałatki, chleb, woda, herbata w ramach szwedzkiego stołu – bierzesz, ile chcesz 🙂

 

Uff, sporo tego! 🙂 Ale jak zrobicie sobie 3 dniowy weekend, wszystko dacie radę zobaczyć i zjeść i uwaga: wcale nie musicie się śpieszyć! 🙂 Malmo jest na tyle nieduże, że można i zwiedzać i wypocząć.

 

*Malmö odwiedziliśmy na zaproszenie Malmö Tourism.