Długo o tym myśleliśmy i chyba najwyższa pora na takie posty J Dlaczego? Bo w każdym tygodniu jest sporo rzeczy, które chcielibyśmy Wam przekazać, ale nie zawsze jest to materiał na nowy post. Czasem chcę Wam powiedzieć, że odkryłam super miejsce na lunch – rewelacyjne jedzenie i dobre ceny. Czasem chcę Wam podrzucić info, że dane miejsce trzyma poziom i jest tak samo pysznie jak rok teamu, a czasem, że niestety nie i już nie warto.

Czasem idziemy gdzieś i w pamięć zapada nam jedno danie albo jemy zbyt mało, by zrobić całościową recenzję tego miejsca. Czasem coś rozczarowuje i chcę Wam o tym powiedzieć, ale szczerze… strasznie nie lubię tych negatywnych postów 🙂 Dlatego wprowadzamy PODSUMOWANIA TYGODNIA. Zobaczymy czy Wam się spodobają 🙂 Zobaczymy jak nam będą szły, bo trochę inaczej się podsumowuje tydzień w Warszawie, a inaczej gdzieś daleko w podróży. Ale spróbujemy!

Ten pierwszy post będzie dłuuuugim tygodniem – wrzucę do niego również miejsca, które odwiedziłam w ostatnich 2 czy 3 tygodniach, ale nie miałam Wam okazji o nich powiedzieć !

Lecimy?  Będzie trochę podróżniczo, trochę kulinarnie 🙂

 

ZACHWYTY PODRÓŻNICZE:

 

LUBLIN

 

podsumowanie tygodnia, tydzień wg Tasteaway, największe zachwyty, weekend, weekendowe inspiracje

 

Magiczne, piękne miasto. Masa miejsc do zobaczenia. Masa rzeczy do zrobienia. Problem jest jeden – weekend jest za krótki. Więcej pisać nie będę – czekajcie na posta o Lublinie – będzie wkrótce!

 

ZACHWYTY KULINARNE:

TACOS W MARIA KOLENDRA

tacos, Maria Kolendra

 

Patrz niżej. Te tacosy to kwintesencja Meksyku!

 

PAROBURGER W PERŁOWA PIJALNIA PIWA

 

zachwyty, co zjeść, lublin, Perłowa Pijalnia Piwa, paroburger

Burger podany w bułce na parze. Niby banał, ale smakuje świetnie i nocą do piwa, i w niedzielę na obiad.

 

MUS Z BURAKA I WĘDZONEGO TWAROGU W 16 STOŁÓW

zachwyty, podsumowanie tygodnia, co zjeść, co zjeść w Lublinie, 16 stołów

Coś absolutnie rewelacyjnego! Niby tylko czekadełko, a oboje byliśmy totalnie zachwyceni! J Delikatna konsystencja i połączenie smaku buraka z aromatem wędzonego twarogu. Mega początek bardzo smacznego obiadu!

BIRAMISU

zachwyty, co zjeść, lublin, Perłowa Pijalnia Piwa, paroburger, Biramisu

Ostatnio rzadzko zachwycają nas desery. Nasi cukiernicy robią cuda, które ciężko przebić restauracjom, zwłaszcza, że zwykle nie ma tam cukiernika, a deserami zajmuje się kucharz / szef kuchni, nie zawsze widzący się w słodkościach. Nie wiem jak robi to PERŁOWA, ale piwna wariacja na temat tiramisu to BAJKA! Idealnie kremowy, uzależniający smak, biszkopty moczone w ciemnym piwie, wymrażany porter, a na górze chrupie popcorn z kaszy gryczanej. Wow!

LODY KARMELIZOWANA FIGA W ANABILIS w LUBLINIE

 

zachwyty, gdzie zjeść, kulinarne odkrycia, lody, Anabilis

 

POWROTY

MARIA KOLENDRA

Po prawie 2 latach wreszcie dotarłam ponownie do Marii Kolendry – małej meksykańskiej budki na bazarze przy Wałbrzyskiej. Powiem jedno to nadal SZTOS. Wzięłam tacos pastor, ale już marzę o powrocie po więcej! Tacos z chorizo, quesadilla czy guacamole biorę wszystko!

ŻUROWNIA

zachwyty, tydzień z Tasteaway, co zjeść w Katowicach, Katowice,kulebele, Żurownia

Służbowy wyjazd do Gliwic dał mi szansę, by sprawdzić jak po roku od naszego posta trzyma się Żurownia w Katowicach. Okazało się, że ma się świetnie- nie dość, że nadal jest pysznie, to zamiast wąskiej, ciemnej, jest przyjemne i ciekawie urządzone miejsce! Idźcie koniecznie na kulebele i inne smakołyki!

 

zachwyty, tydzień z Tasteaway, co zjeść w Katowicach, Katowice,kulebele, Żurownia

 

NA LUNCH:

KUMIN

 

Kumin, gdzie na lunch, kulinarne zachwyty, gdzie zjeść lunch, gdzie zjeść w Warszawie

 

Lunche w Kuminie odkryłam kilka miesięcy temu, ale ostatnio zdecydowanie jest to jedno z moich ulunionych miejsc na lunch. Jedzenie jest tak dobre, że nawet to, czego teoretycznie nie lubisz lub nie przepadasz okazuje się absolutnie rewelacyjne! Zupa z soczewicy bajka, jagnięce kofty z ziemniakami bajka, soczewica z bakłażanem i papryką bajka. Lunch z mięsem 25 zł, lunch wege 20 zł. Lunch jest tak dobry, że nadal nie spróbowałam nic z karty. Muszę tam iść w weekend jak lunchy nie będzie 🙂

 

FALA

 

gdzie zjeść, gdzie na lunch, Falla, Warszawa

Stosunkowo nowe miejsce w Warszawie – wcześniej mogliście znać je z Gdyni. Teraz zagościło niedaleko UW. Sporo falafeli, hummusów i szakszuki, więc klimat podobny jak moje ulubione Mezze i Shuk. Do tego fajne wrapy (mój to 2 fallafele,hummus, warzywa, pikle, szpinak i sos orzechowy), oryginalne połączenia smaków i menu letnie. Na zdrowy lunch jak najbardziej!

 

JASKÓŁKA

 

lunch, gdzie na lunch, gdzie zjeść, gdzie zjeść na Żoliborzu, Jaskółka

 

Systematycznie zwiedzamy kulinarnie Żoliborz. Jaskółka była już grana na śniadanie, ostatnio w babskim gronie z Mamą i Jagodą testowałyśmy obiady. Co prawda nie wzięłyśmy lunchu, ale dania z karty smaczne i zdrowe. Codziennie mają też ofertę lunchową .. i widać, że masę chętnych. Dla mnie chyba nadal wege nr 1 na Żoliborzu to Ósma Kolonia, ale zajrzę jeszcze przetestować lunch albo zróbcie to Wy 🙂

ALTRO LOCALE

 

gdzie zjeść, gdzie na lunch, Mokotów, kuchnia włoska, Altro Locale

 

Nowa miejscówka na Mokotowie, przy Willowej, dwa kroki od Puławskiej. Jak zawsze nowe włoskie budzi moje nadzieje na to, że wreszcie zjemy jakiś rewelacyjny makaron w Warszawie (takich miejsc stale mi brakuje – co Wy polecacie???). Bardzo przyjemny ogródek w spokojnym miejscu, są lunche, ale znów idziemy w kartę. Cenowo raczej wysoko – przystawki 26-40 zł, sałatki 32-35 zł, makarony 32-50 zł, dania główne 55-75 zł. Jak na zwykły lunch z koleżanką, sporo.  Trochę rozczarowuje mnie mały wybór makaronów – 2 pasty, 1 ravioli, 1 risotto. Ravioli szpinakowe z ricottą (36 zł) są jednak rewelacyjne, a sałatka z arbuzem i fetą (wymienioną na burratę) imponująca i smaczna. Plus też za boski chleb z suszonymi pomidorami do maczania w oliwie! Klimatyczny ogródek, więc fajne też na wieczorną randkę 🙂

 

gdzie zjeść, gdzie na lunch, Mokotów, kuchnia włoska, Altro Locale

 

STREET FOOD:

BANH MI OD FAT DADDY

 

gdzie zjeść,street food, Nocny Market, co zjeść na Nocnym Markecie, banh mi

Wietnamskie kanapki kochamy od dawna i stale nam ich mało w Warszawie. Na Nocnym Markecie możecie upolować banh mi od Fat Daddy. Dla mięsożerców – specjal z duuuuużą ilością mięsa, ja zwykle idę w tofu. Obowiązkowo z dużą ilością Srirachy i z kolendrą. Sprawdzajcie na profilu Nocnego Marketu, kiedy znów będą, bo trzeba na nich polować 🙂

 

WARSZAWA NOCĄ:

WuWu

 

Warszawa nocą, gdzie zjeść w nocy, restauracje otwarte 24 h, wódka

 

Gdy na zegarku wybija 2 w nocy coraz mniej opcji, gdzie można usiąść, wypić i zjeść coś dobrego. Ostatnio Jaja w Kuchni zabrał nas na nocny posiłek do WuWu w Fabryce Wódki Koneser na Pradze. Fajne wnętrze, przeróżne rodzaje wózki, drinki i smaczne jedzenie – testowany tatar, ziemniaki z gzikiem i mielonka w puszce własnej roboty. Klimatyczne miejsce i czynne całą dobę!

 

Warszawa nocą, gdzie zjeść w nocy, restauracje otwarte 24 h, wódka

 

ROZCZAROWANIA:

PUMPUI THAI FOOD

 

tajskie, Pumpui thai food, tajska kuchnia

Wypatrzone na instastory. Skusiliśmy się na nowe tajskie na Mokotowie. Tajskie kochamy miłością nieskończoną. Mokotów blisko i bardzo lubimy. Miałam nadzieję na strzał w dziesiątkę. Niestety rozczarowanie. Już sam wygląda green curry nie przypominał tego, do czego się przyzwyczailiśmy w Tajlanii. Pad thai i Tom Kha też smakowały inaczej… na domiar złego Tom Kha była mocno kwaśna. Nie wracamy. Nie polecamy. Co więcej, chyba we wrześniu zrobimy przegląd tajskich miejsc w Warszawie 🙂