Spis treści
- 20 RZECZY, ZA KTÓRE KOCHAMY FRANCJĘ:
- 1) PARYŻ
- 2) PROWANSJA
- 3) BAGIETKI
- 4) FRANCUSKIE DESERY
- 5) MULE NA WIELE SPOSOBÓW
- 6) CUDOWNE MIASTECZKA NA PÓŁNOCY
- 7) WINO!!!
- 8) WINNICE W OKOLICACH SAINT-EMILION
- 9) MUZYKA
- 10) SERY I…. MARMOLADA Z CALVADOSU
- 11) MALARSTWO
- 12) CREPES I CREPERIE
- 13) TARGI Z OWOCAMI MORZA
- 14) BOULANGERIE
- 15) CUKIERNIE PARYŻA
- 16) EKLERKI
- 17) FRANCUSKI KRAJ BASKÓW
- 18) OSTRYGI
- 20) A TY? MASZ SWOJE POWODY? 🙂
- Podobne wpisy
Chrupiące bagietki, powiew wiosennego powietrza i szerokie aleje Paryża to pierwsze, co widzę, gdy słyszę „Francja”. Gdybym miała ją narysować, na moim obrazku zobaczylibyście Wieżę Eiffla, francuski ser, długie bagietki, miejski rower i granatowy beret na głowie. Gdy dłużej o niej myślę widzę urokliwe miasteczka w Normandii i Bretanii, puste plaże na wiosnę i garnek muli. Czuję jak pachną morzem. Palcami rozrywam croissanta i maczam go w marmoladzie. Wspominam świeże pieczywo, z kremowym serem i charakterystyczną marmoladą z calvadosu, którymi jeszcze w maju zajadaliśmy się w malowniczym Honfleur.
Francja. Nie darzę jej miłością nieskończoną jak Hiszpanii. Nie mam z nią tylu wspomnień i nie wdycham z zachwytem jej zapachu za każdym razem, gdy wyląduję na lotnisku gdzieś we Francji. Tak, już wiecie, tak robię w Hiszpanii! 🙂 Gdybym miała zostawić sobie tylko jedną kuchnię świata i jeść ją do końca moich dni, nie wybrałabym francuskiej – za bardzo kocham pizzę, makarony, ravioli, gnocchi i mozzarellę di bufala z soczystymi pomidorami. Nie jest moim TOP, ale zawsze wracamy tam z ogromną radością, zawsze spędzamy tam świetny czas, zawsze nas zachwyca. Zakochaliśmy się! Bo w niej się łatwo zakochać…:)
20 RZECZY, ZA KTÓRE KOCHAMY FRANCJĘ:
1) PARYŻ

Marzenie. Romantyzm. Sztuka. Centrum życia. Uwielbiamy! Za piękne aleje, za pełne ludzi trawniki pod Wieżą Eiffla, za imponujące kościoły, za spacery po Champs-Elysees, za niewielkie knajpki z fondue, za rowery, za małe piekarnie, bagietki na śniadanie i suflet czekoladowy na deser. Za różnorodność, za moc wrażeń. Byliśmy już kilkukrotnie i niezmiennie zachwyca tak samo!:) Ostatnio wpadliśmy zdecydowanie na zbyt krótko!

2) PROWANSJA

Cudna, zachwycająca, zwłaszcza na wiosnę. Kamienne domy, zieleń i urokliwe ławeczki. Bajkowe Średniowieczne Les Baux-de-Provence zachwyca położeniem wśród skał i malowniczymi uliczkami. W Arles możemy urządzić sobie wycieczkę śladami Vincenta Van Gogha, który spędził tam ostanie lata życia. Niesamowite wrażenie robią tablice z reprodukcjami obrazów ukazujących konkretne miejsce właśnie na obrazie. Więcej o Prowansji znajdziecie TU.
3) BAGIETKI

Wiem, wiem – gluten jest niemodny i zły… Ale co poradzę, jak kocham świeże bagietki miłością nieskończoną???? A najlepiej smakują właśnie we Francji! Choćby z serem i szynką…. Banalne, a przepyszne! Albo tylko z masłem, chrupane od niechcenia podczas kolacji! Albo rwane palcami od razu po wyjściu z piekarni. Idealne w każdej formie!
4) FRANCUSKIE DESERY

Zawsze mówiłam, że to najsłabszy punkt mojej ukochanej Hiszpanii – nigdy nie fascynowały mnie ich desery! A Francja? Nigdy nie wiesz, co powinnaś wybrać: crème brulee, suflet czekoladowy z płynącą po talerzu aksamitną czekoladą czy jabłkową tarta tatin??? A może po prostu zwykła brioszka załatwi sprawę??? Albo kolorowe macarons?
5) MULE NA WIELE SPOSOBÓW
Co prawda najlepsze i największe mule zajadaliśmy w Belgii, ale te na północy Francji, w uroczych miasteczkach Bretanii czy Normandii, wspominamy równie dobrze. Wielkie garnki z charakterystycznym napisem Moules i z niepowtarzalnym zapachem morza. W przeróżnych wydaniach – w sosie winnym, śmietanowym, prowansalskim, ale również w połączeniu z serem Camembert czy Roquefort! Albo z Calvadosem. Czasem z frytkami, ale we Francji zdecydowanie wolę w połączeniu z punktem 3).
6) CUDOWNE MIASTECZKA NA PÓŁNOCY

Zakochaliśmy się w nich podczas naszej pierwszej wyprawy na północ Francji. Stare domy i kamienne uliczki Dinan. Przecudny port w Honfleur, którego po prostu nie możecie pominąć. Urokliwe Lyos-La-Foret. Tyle do zobaczenia, że dla pobudzenia apetytu, zajrzyjcie koniecznie TUTAJ.
7) WINO!!!

Czy jest coś lepszego niż wieczór z przyjaciółmi przy dobrym winie i dobrym jedzeniu??? A jeśli wino, to Francja obowiązkowo! Pod względem powierzchni, jaką zajmuje uprawa winorośli to drugi kraj świata (po Hiszpanii). Pod względem produkcji – lider. Winiarskich regionów nie brakuje – my kochamy Bordeaux. A Wy???? 🙂
8) WINNICE W OKOLICACH SAINT-EMILION

Okolice Saint-Emilion zachwyciły nas totalnie. Ciągnące się kilometrami winnice, stare, klimatyczne chateau. Nie ma nic lepszego niż pojeździć po okolicy, wybrać najlepsze wina i zabrać je do domu, a noc spędzić właśnie w takim stuletnim chateau. Widok o poranku na winnice robi niesamowite wrażenie! 🙂
9) MUZYKA
Francuska muzyka zdecydowanie nie jest moją mocną stroną, ale uwielbiamy Zaz. Stanowiła idealne tło dźwiękowe dla naszej podróży po Francji w 2011!:)
10) SERY I…. MARMOLADA Z CALVADOSU

Francuskie sery można kochać albo nienawidzić. Niektórzy powiedzą, nie owijając w bawełnę, że śmierdzą i nie pozwolą Ci ich trzymać we wspólnej lodówce. Inni zachwycają się każdym kęsem. My zdecydowanie należymy do drugiej grupy. Często spotkacie u nas francuskie sery, a w Paryżu skoczymy na fondue czy raclette… W Normandii przekonaliśmy się, że idealne śniadanie to chrupiąca, świeża bagietka, ser i odrobina marmolady, np. tej z Calvadosu.
Zdjęcie pochodzi z targu w Rouen, na szczęście świetne francuskie sery można upolować również u nas! 🙂
11) MALARSTWO

Zwiedzanie Francji śladami wielkich malarzy to świetny plan! Nas zachwyciło Giverny z domem Claude’a Moneta i cudownym ogrodem, w którym powstawały najpiękniejsze z jego dzieł. Fascynuje również Arles w Prowansji i dramatyczna historia Vincenta Van Gogha. Moulin Rouge i paryskie kabarety na obrazach Toulouse-Lautreca. Aż wreszcie Paryż i Luwr.
Zdjęcie pochodzi z domu Moneta w Giverny – więcej możecie zobaczyć TU.
12) CREPES I CREPERIE

Naleśniki! Najprostszy z francuskich przysmaków! Na śniadanie, na obiad, na kolację, na szybką przekąskę. Całkiem przydatne, gdy zwiedzasz Francję z dzieckiem. Gdy w karcie są crepes, masz pewność, że maluch zje je mlaszcząc z zadowolenia. A jeśli do crepes, dorzucimy przeurocze Creperie to mamy piękny element francuskiego krajobrazu.
13) TARGI Z OWOCAMI MORZA

Francuzi kochają dobre jedzenie i potrafią to celebrować. Targi ze świeżą żywnością zawsze kuszą krążkami serów, przeróżnymi wędlinami i apetycznymi warzywami i owocami, ale to, co nas zachwyca najbardziej to targi z rybami i owocami morza. Nasz ideał znaleźliśmy w niewielkim Trouville-Sur-Mer! A najlepsze jest to, że nie tylko możesz kupić tam zapasy do domu, ale możesz dostać świeże przysmaki, z cytryną i sosem aioli i zjeść je od razu, popijając białym winem! Smakują wybornie!
14) BOULANGERIE

We francuskich piekarniach kocham się od lat! Od pierwszej wizyty w Paryżu, od pierwszej bagietki z szynką i z serem, której prostota i smak na zawsze pozostały w pamięci. Francuskie boulangerie (piekarnie) zawsze kuszą mnie różnorodnymi słodkimi wypiekami. Dlatego od razu się ucieszyłam, gdy tylko usłyszeliśmy, że w Warszawie pojawi się francuski PAUL – sieć piekarni i restauracji, która rozpoczęła swoją działalność w 1889 roku!!! Znacie??? 🙂 My od dawna byliśmy fanami PAULA i odwiedzaliśmy go zawsze jak tylko byliśmy we Francji czy Belgii. Możecie tylko się domyślać, jak bardzo ucieszyła nas współpraca z nimi, której w najbliższych tygodniach będziecie świadkami 😉
Teraz mamy francuską boulangerie całkiem blisko! 🙂

15) CUKIERNIE PARYŻA

Paryż to raj dla każdego łasucha! Nie brakuje to cukierni z wieloletnią tradycją, nie brakuje wielkich nazwisk, które kształtują trendy w światowym cukiernictwie. Tradycja i nowoczesność, klasyka i azjatyckie nowości. W Paryżu jest wszystko i smakuje cudownie!
16) EKLERKI
Z tych wszystkich słodkości każdy ma swoich faworytów – my zakochaliśmy się w eklerach! W dzieciństwie jadałam polskie eklerki – z czekoladą i bitą śmietaną, ale te francuskie to zupełnie inna bajka! Delikatne, ot na kilka kęsów. Z przeróżnymi nadzieniami, pięknie dekorowane, idealne w smaku i tekturze. Uwielbiam!
17) FRANCUSKI KRAJ BASKÓW

Kraj Basków niezmiennie od 10 lat zachwyca mnie i intryguje. Gdy w 2006 roku przyleciałam na Erasmusa do baskijskiego Bilbao w Hiszpanii, jeszcze nie wiedziałam, że o Baskach przeczytam masę książkę, napiszę 2 prace magisterskie i zwiążę się z tym tematem na jakiś czas. Francuski Kraj Basków – spokojniejszy, mniej kontrowersyjny niż ten hiszpański, to charakterystyczne białe domki na tle zielonych wzgórz i niewielkie miasteczka jak choćby Ainhoa. We francuskim Kraju Basków znajdziecie też świetne miejsca na surfing!
18) OSTRYGI

Miłość Łukasza. Świeże, pachnące morzem. Najlepsze właśnie we Francji. Gdy go zapytacie o ostrygi, zawsze opowiem Wam swoją przygodę na małej wysepce Ille d’Oleron, skąd pochodzi zdjęcie powyżej. Rybacka chatka, plastikowy talerz i rybak w kaloszach otwierający ostrygi i podający je z kieliszkiem wina.
19) ILE D’OLERON

A jeśli ostrygi, to też zapadająca w pamięć wysepka Ile d’Oleron. Łatwo ją odwiedzić, bo od lat 60. połączona jest mostem ze stałym lądem. Zaskakująca, bo zupełnie inna. Kolorowe, drewniane domki, senna atmosfera i te ostrygi prosto od rybaków. Jak będziecie w okolicy, zajrzyjcie tam koniecznie!
20) A TY? MASZ SWOJE POWODY? 🙂
Na pewno tak! 🙂 Napisz o nich!:) A tymczasem ja pozdrawiam Was znad cudownego pain au chocolat… to kolejny z powodów do miłości, ale o tym później 🙂
*post powstał we współpracy z siecią piekarni i restauracji PAUL.






18 Comments
Marek
I have been in France in all of regions, in all of departments. There are a lot of beautiful places from north to south and from east to west of France. From Alsace to Bretagne, from Normandie to PACA there are more beautiful places than in all Europe. I love France 🙂
Marek from Poland
Natalia
You are a specialist! 🙂 We love especially Normandie and Bretagne but we have to come back for more! 🙂
Artur
Moja Pani przynosi z Paul’a pieczywo – naprawdę niezłe. Wybieram się tam, ale chyba poczekam na kolejny post, bo ciekaw jestem co polecacie z menu. Pozdrawiam. Świetny blog! 🙂
Natalia
Dzięki Artur! 🙂 Mają pyszne pieczywo i słodkie wypieki 🙂 ale mają też lunchowe dania, chociaż przyznam, że to też jeszcze przed nami 😉 z typowo francuskich smaków mi bardzo pasował quiche z bakłażanem i kozim serem 🙂 na pewno Paul będzie wracał u nas na blogu 🙂
Ewelina Ishtar
Dorzuciłabym kino francuskie. 😉 Na urokliwą Francję namówiliście mnie już dawno temu (i przy okazji jeszcze gdzieś tak na pół świata) i na pewno nie raz tam powrócę. Ale zanim to, nie omieszkam zajrzeć do tego Paul’a, bo kozi ser to ja zawsze, a akurat za dwa tygodnie jestem służbowo w Warszawie i będę go miała po drodze. Przy okazji sprawdzę eklerki, bo koleżanka chwaliła. 😉
Natalia
Ano faktycznie! Przyznam, że nie jestem specjalistką, ale parę francuskich filmów zdarzyło mi się oglądać:)
Cieszę się, że namawiamy na pół świata – taki nasz cel ;)))
No to ciekawa jestem jak eklerki, bo ich akurat jeszcze w Paulu nie jadłam 🙂 Daj koniecznie znać !:) Ja to nawet jutro dzień od Paula chyba zacznę, bo jadę służbowo do Krakowa o 8.00 rano, a na dworcu też się Paul objawił i coś czuję, że się skuszę na jakiegoś pysznego rogalika czy coś 😉 pozdrowienia 🙂
Małgorzata Górnicka
Kocham Francję miłością trudną 😉 przede wszystkim kocham ją za mojego Francuza. Ale oprócz tego również za Normandię (tu mieszkam od 5.5 miesięcy), za mule i krewetki, za piękne normandzkie plaże i pastwiska. Za wolność jaka unosi się w powietrzu. Nie jest to co prawda miłość turystki, bo jako mieszkaniec widzę też dużo wad, ale mojej miłości to nie zmienia 🙂 zapraszam też chętnych do poczytania o moich zmaganiach na http://www.deszczowonanowo.blogspot.com
Natalia
Wow, czyli jesteś na początku swojej francuskiej drogi na poważnie? 🙂 zajrzałam na bloga – jak będę mieć chwilę więcej, to chętnie poczytam, zwłaszcza, że jak widać, uwielbiamy Normandię!!! 🙂 Na pewno mieszkaniec dostrzega więcej wad – moja przyjaciólka rok temu zamieszkała w Paryżu i też obok zachwytów, po pewnym czasie zaczęła dostrzegać te bardziej negatywne elementy, ale z tego, co wiem nie planuje na razie porzucać Paryża 😉 a Ty w Normandii na stałe? 🙂
Małgorzata Górnicka
Z Normandia znam się od 2014 r. Kiedy to po raz pierwszy przyjechałam do mojego ukochanego 🙂 ale wtedy jeszcze nie było miłości do tego miejsca 😉 dopiero niedawno, kilka miesięcy po przeprowadzce zachwycam się nim bezmiernie 😉 raczej zostane tu na zawsze, chociaż teraz wiem, że nigdy nie można mówić nigdy i zawsze 😉
Pozdrawiam
Natalia
Racja, nigdy nic nie wiadomo 🙂 Nas zachwyciła od pierwszego wejrzenia 🙂 Życzę Ci zatem, by jak najwięcej było tych zachwycających elementów, a jak najmniej tych irytujących w Normandii, i we Francji 😉 pozdrowienia!!:)
Natalia Kotuniak
Bordeaux? nie tylko najlepsze wino ale i najpiękniejsze miasto:) zakochałam się w nim już w 1-szy dzień po zamieszkaniu tam;) musicie koniecznie wpsiac je na listę miejsc do odwiedzenia 😉
Natalia
Na pewno!!! 🙂 ile już czasu tam mieszkasz? 🙂
Natalia Kotuniak
1,5 roku dopiero 🙂 Ale kocham to miasto całym sercem 🙂
Natalia
super 🙂
Detu
Za Etretat i Mont Saint Michel, za język, kulturę i Debussy’ego, za najwybitniejszą literaturę na świecie na czele z Molierem
ULa
Kocham Francję miloscią bezwarunkową. Zaraziłam nią córkę a ona pozwoliła ją swojemu synowi wyssać z mlekiem matki.
Uwielbiam francuską prowincję. W ostatnich latach odwiedzam co roku Picardię i Normandię. Nie mogę się nia przestać zachwycać.
Pierefonds z majestatycznym zamkiem, czy Compiegne z ciekawym muzeum i pięknym parkiem.
Chateau de Vaux-le-Vicomte,bajkowa posiadłośc z ciekawą historią.
Bajecznie ukwiecona ,rózana miejscowość Greberoy.
Amiens ze swoja najwiekszą katedrą Notre Dame,
A Roun z cudowną architekturą ,ze sladami Joanny d`Arc, G.Flauberta, miasto z obrazów Moneta? Cudowne.
Za kilkanaście dni wybieram się znowu. Zawsze mam przemyslany plan .Tym razem będzie to Giverny i Auvres`sur-Ois, czyli sladami Wielkich…Moneta i Van Gogha. Już czuję dreszczyk emocji.
Lubię też, i co roku tam jestem ,morze na północy Francji. Klimatyczne St-Valery-sur -Somme albo le Treport., oj można by tak dlugo wymieniać…
Co roku przywożę tonę zdjęc,bo jakze tu oprzeć się przecudnej architekturze,klimatycznym zakamarkom,oknom /uwielbiam je fotografować/, ogrodom i pejzażom?
Paryż jest zachwycający ale i męczący więc wolę się szwendać po malych ale jakże ciekawych miejscowościach. Myslę ,ze mi ich do końca życia nie zabraknie,choć moze mi życia nie starczyć ,bo tak dużo mi do setki nie brakuje…..
Ja już na dżwiek języka z charakterystyczny rrrrrrrrrr reaguję czułością. Taka jestem frankofilka.
A zatem ….milośnicy Francji łączcie się!
Natalia
Piękny opis 🙂 i Ile inspiracji, co jeszcze w tamtych okolicach zobaczyć! 🙂
Tomasz
wszyscy , co zapomnieli, to kochają Francja , za pocałunki .
muzykę, (od roku 2006 w każdej klasie polskich szkół jest Amelia)
a Ja kocham, za bezpretensjonalność i dobry PR.
z wierzchu Elegancja, ale pare kroków dalej czuć Bałkany, albo nawet Algierię