Oj marzyła nam się ta Prowansja, marzyła! Czy Wam również Prowansja kojarzy się tak idyllicznie – z cudownymi widokami, zielenią, fioletem lawendy i kamiennymi, pamiętającymi średniowiecze domami? Ze spokojem i sielankowym życiem? „Mieszka gdzieś w Prowansji” słyszę i widzę, jak na tarasie pięknego domu pije kawę i chrupie crossainta, podziwiając skąpaną w słońcu okolicę. To takie wymarzone miejsce, by np. pisać książkę, prawda? Tak właśnie ja widzę Prowansję, gdy myślę o niej oczami wyobraźni.

 

Taka mi się marzyła, gdy zostaliśmy zaproszeni razem z grupą dziennikarzy na wyjazd prasowy właśnie tam. Poznawanie Francji i odkrywanie jej uroków to dla mnie nadal pewna nowość. To nie Hiszpania, w której byłam wiele razy i w której czuję się jak w domu. To nie Włochy, w których choć tyle razy nie byłam, to i tak czuję się jak w domu… bo jak ma się tam czuć ktoś, kto kocha pizzę i makaron, a kiedyś nawet włoskiego się trochę uczył i parla italiano un po’? Jasne, że dobrze! 🙂 Z Francją jest inaczej. Francja przez długi czas nie wzbudzała u mnie pozytywnych uczuć…  bo Francuzi mają zadarte nosy, bo nie uznają innych języków niż tylko swój, jedyny słuszny, a gdy mówisz do nich po angielsku, tylko na Ciebie fukają. Bo w wielu restauracjach mają menu tylko po francusku i nawet nie próbują Ci pomóc z wyborem, bo Paryż drogi, bo nie uśmiechają się tak często jak Hiszpanie i nie są tak easy-going. Ale pomimo tych opinii, mniej lub bardziej prawdziwych, spodobały mi się spacery po Paryżu i nieodkryty francuski Kraj Basków (idealny dla surferów!), a jeszcze później zachwyciła nas Normandia i Bretania. Teraz jednak zachwyty zostawiłam Łukaszowi, bo niespodziewane kaszle, katary i gorączka zatrzymały mnie z Maksem w domu. Więc co mogłam zrobić? Posłuchałam opowieści Łukasza i jak kronikarz, zabieram Was dziś na chwilę do urokliwej Prowansji. I tak, wiem, co czujecie – ja też tam niestety nie byłam!!! 🙂 I zazdroszczę mu jak się masz! 😉

 

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji

 

W Prowansji to, co urzeka to przede wszystkim krajobrazy i te urokliwe małe miasteczka, które uwielbiamy i oboje szukamy ich zawsze podczas naszych podróży. Od zawsze nic nie zachwyca nas tak jak spacery po wąskich uliczkach i gubienie się w zaułkach. Tym razem Łukasz mógł się zgubić w Les Baux-de-Provence, a potem w Arles, miejscu, które zachwyciło nawet Vincenta Van Gogha! Mnie zawsze fascynują takie miejsca i wyobrażanie sobie, jak wyglądały i jak się tam żyło lata temu.

 

LES BAUX DE PROVENCE

 Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence

 

Średniowieczne Les Baux-de-Provence zachwyca położeniem. Miasteczko jest maleńkie (kilkaset mieszkańców), umiejscowione wśród skał, wokół piękne widoki i oczywiście kamienne uliczki. Nie bez powodu uznawane jest za jedno z najbardziej malowniczych miasteczek we Francji! Najpiękniej wygląda chyba z oddali, chociaż spacerem również bym nie pogardziła! Nad miasteczkiem górują ruiny zamku Chateau des Baux z X w.

Okolica słynie również z wina, ale to już temat na osobny post, następnym razem…  W urokliwych sklepikach w Les Baux-de-Provence można kupić pamiątki i obowiązkowo… lawendowe mydło! U nas robi furorę – w łazience od razu pachnie lawendą, a ja mam swoją namiastkę Prowansji 😉  A teraz, co ja będę Wam gadać, to po prostu trzeba zobaczyć! 🙂

 

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji

 

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji, mydło

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji

Dla fanów malarstwa Les Baux-de-Provence ma coś wyjątkowego – Carrières de Lumières, gdzie można w niesamowitym miejscu (kamieniołomy, które od lat drążono, wydobywając wapień), w niesamowitej formie obejrzeć dzieła takich mistrzów jak choćby Leonardo da Vinci, Michał Anioł czy Rafael. Wszystkie obrazy wyświetlane są w dużym rozmiarze na kamiennych ścianach, a samo miejsce jest obecnie największą stałą instalacją multimedialną we Francji. Tematyka pokazów się zmienia, ale chyba dość rzadko. Dzieła wielkich twórców Renesansu można tam oglądać aż do 6 stycznia 2016 roku. Już same zdjęcia robią wrażenie!

 

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji

 

Jeśli planujemy zostać w okolicy dłużej, warto zajrzeć choćby do Baumanière. To kompleks hotelowy z basenem, SPA, pięknym terenem i dwiema, podobno wyśmienitymi, restauracjami. Położenie wśród skał zachwyca! Tam właśnie ten cwaniak Łukasz jadł obiad i cieszył się słońcem, gdy ja podawałam syropek i robiłam nebulizację Maksowi – ach losie niesprawiedliwy!;) Uwaga, teraz wszyscy wzdychamy i głośno mu zazdrościmy! 🙂

 

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji, hotele Prowansja, Baumaniere

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji, hotele Prowansja, Baumaniere

Prowansja, Francja, Les Baux-de-Provence, co zobaczyć w Prowansji, hotele Prowansja, Baumaniere

 

ARLES

 

Zazdroszczę Łukaszowi całego pobytu w Prowansji, ale chyba najbardziej żal mi wizyty w Arles. Zazdrościła mu nawet moja mama, która od lat interesuje się malarstwem i malarzami. Dlaczego? Bo Arles słynie przede wszystkim z dwóch powodów:

1) nazywane niegdyś małym Rzymem może pochwalić się imponującym antycznym amfiteatrem z I wieku p.n.e.

2) to miasto, które wiele lat temu urzekło Picassa czy Paula Gauguina, a  Vincent Van Gogh spędził tu ostatnie lata życia i podobno to właśnie w Arles w pełni rozwinął swój charakterystyczny styl i stworzył wiele dzieł, które wszyscy znamy.

 

W Arles zatem koniecznie zaglądamy do amfiteatru, gdzie na Wielkanoc i we wrześniu odbywają się… corridy, a w lecie liczne spektakle. Warto też pospacerować się po mieście śladami Vincenta Van Gogha, zwłaszcza, że w różnych miejscach możemy zobaczyć tablice z reprodukcjami obrazów, które przedstawiają konkretny budynek, kawiarnię czy szpital. Widzimy te miejsca na obrazach Van Gogha, widzimy je dziś. Trochę jak wycieczka w przeszłość.

 

Przed podróżą warto poczytać więcej o czasie, który Van Gogh spędził w Arles – wtedy właśnie powstały tak znane obrazy jak “Słoneczniki” czy “Nocna kawiarnia” i pomimo, że początkowo Arles wydawało mu się dziwne i brzydkie, z czasem to tu odnalazł piękne pejzaże i niesamowite światło. Patrząc na zdjęcia, chyba mu się nie dziwię! Poniżej możecie zobaczyć niektóre miejsca dziś i na obrazach Van Gogha jak choćby “Taras kawiarni nocą” czy “Dziedziniec szpitala w Arles”, który pokazuje dawny szpital Hotel-Dieu, w którym malarz leczył się psychiatrycznie. Obecnie w budynku mieści się fundacja imienia Van Gogha.

 

A po spacerze najlepiej usiąść w jednej z kawiarenek na kieliszek francuskiego wina… 🙂

 

Prowansja, Francja, co zobaczyć w Prowansji, Arles, Amfiteatr, Van Gogh

 

 

Prowansja, Francja, co zobaczyć w Prowansji, Arles, Amfiteatr, Van Gogh

Prowansja, Francja, co zobaczyć w Prowansji, Arles, Amfiteatr, Van Gogh

Prowansja, Francja, co zobaczyć w Prowansji, Arles, Amfiteatr, Van Gogh

Prowansja, Francja, co zobaczyć w Prowansji, Arles, Amfiteatr, Van Gogh

Prowansja, Francja, co zobaczyć w Prowansji, Arles, Amfiteatr, Van Gogh

 

 

Les Baux-de-Provence i Arles to na pewno najbardziej urokliwe miejsca, które Łukasz miał szansę zobaczyć w Prowansji. Może ja też kiedyś tam dotrę, ale najpierw, już pod koniec maja, będziemy oglądać Francję z drugiej strony – pokażemy Wam najpiękniejsze miejsca Normandii! 🙂

 

 

* do malowniczej Prowansji zaprosił nas Regionalny Komitet Turystyki Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże wspólnie z Atout France – Francuska Agencja Rozwoju Turystyki.

 

Pobyt we Francji wspierały również Visit Provence oraz Alpes de Haute-Provence.