Spis treści
Wyspy Kanaryjskie to miejsce, w które prędzej czy później każdy pewnie trafi… Dlaczego? Bo są idealne, gdy u nas zimno, szaro i brzydko lub gdy wiosna dopiero się zaczyna, a my mamy ochotę uciec do ciepła i naładować akumulatory słońcem. Są idealne, bo w zasadzie pogoda przez cały rok jest równie dobra i przyjemna zarówno na leżakowanie na plaży, jak i na zwiedzanie. Brak męczących upałów rodem z Tajlandii czy południa Europy! Brak duchoty i trudności ze złapaniem oddechu! Delikatny wiaterek zamiast potu cieknącego po każdej części ciała, czyli…
1) POGODA!
2) DOSTĘPNOŚĆ

Puerto de Mogan i ulubiony hotel
Kolejny plus to dostępność Wysp Kanaryjskich – znajdziecie je w ofercie większości biur, wystarczy wybrać termin, hotel i zdecydować się na wyspę. Chociaż najlepiej kupić loty tak jak my i zwiedzić 2, 3 lub nawet 4 wyspy! Nam udało się wykupić bilety w Tui z lotem na Teneryfę, a powrotem z Fuerteventury, dzięki czemu mogliśmy pojeździć kolejno po Teneryfie, Gran Canarii i Fuerteventurze. Co do ceny – nie ma się co do niej przywiązywać, bo lecieliśmy na przełomie 2010 i 2011 (daaaaawno przed blogiem i trochę przed Maksem) i za osobę za lot w 2 strony płaciliśmy 1400 zł, więc całkiem przyjemnie jak na lot w jedno miejsce, a powrót z drugiego… Nie udało się znaleźć tak korzystnej oferty, szukając na stronach z biletami, więc pamiętajcie, że biuro podróży to czasem świetne miejsce na zakup lotów, jeśli nie lubicie (jak my) wycieczek zorganizowanych.
3) MOŻNA OBJECHAĆ WSZYSTKIE WYSPY!

okolice Artenary słynącej z domów wykutych w skałach
Podczas naszej podróży na początku 2011 objechaliśmy 3 wyspy mając na to niewiele ponad 2 tygodnie urlopu. Bez problemu na Kanarach wynajmiecie samochód, a odległości nie są zbyt duże. Np. na Gran Canaria ze stolicy Las Palmas de Gran Canaria do uroczego Puerto de Mógan na drugim końcu wyspy mamy jakieś 80 km. Jedyna “wada” Gran Canarii i Teneryfy to dużo terenów górzystych, które z jednej strony zapierają dech w piersiach, z drugiej mogą dać się we znak zarówno kierowcy, jak i pasażerowi (zwłaszcza z chorobą lokomocyjną ;)). Mimo to, warto wyposażyć się w cierpliwość i Aviomarin i jechać! 🙂 Bo dopiero, gdy opuścimy kurorty i plaże możemy znaleźć na Kanarach takie perełki jak Artenara, Fataga czy Masca na Teneryfie…
Co do samochodu, my musieliśmy na każdą wyspę wypożyczać samochód oddzielnie, bo nie można było ich przewozić i nie sądzę, by w tym zakresie coś się zmieniło. Na początku trochę nam się to nie podobało, ale na Fuerteventurze doceniłam zalety – na wycieczkę poświęciliśmy tylko jeden dzień i za 30 euro wypożyczyliśmy sobie kabriolet! 🙂 Wiatr we włosach, piękne widoki – super!
4) HISZPAŃSKIE JEDZENIE Z KANARYJSKĄ NUTĄ

nasze ulubione boquerones en vinagre

mix tapas = lunch idealny
Wyspy Kanaryjskie to oczywiście hiszpańskie tapasy. Kalmary, małe rybki boquerones, croquetas, które uwielbiam, tortilla de patatas (omlet z ziemniakami) czy kartofelki z ostrym sosem, czyli patatas bravas. Jeśli nie jedliście spróbujcie klasycznej paelli z dodatkiem kurczaka i owoców morza.
Ale z drugiej strony kuchnia Wysp Kanaryjskich ma swoje charakterystyczne potrawy i smaki, których na pewno warto spróbować właśnie tam:
– papas arrugadas – czyli małe ziemniaczki gotowane i spożywane ze skórką, podawane niemal zawsze do posiłku, zwłaszcza do ryb. Najlepiej smakują z produktem, który chyba mogę nazwać symbolem kulinarnym Kanarów i który najbardziej mi się z nimi kojarzy, czyli z…
– mojo – mojo to sosy. Jeden czerwony, dość ostry, na bazie oliwy z czosnkiem, papryką i pieprzem, czyli po hiszpańsku mojo rojo, a drugi zielony na bazie oliwy, czosnku i ziół, czyli mojo verde.
– gofio – to dość specyficzna rzecz: mączka wytwarzana ze zbóż i ziaren kukurydzy. Kiedyś stanowiła podstawę wyżywienia Guanczów, zamieszkujących Wyspy Kanaryjskie. Wypiekano z niej chleb i placki. Obecnie można posmakować gofio w wersji słodkiej, bo w niektórych miejscach znajdziecie mousse de gofio, czyli mus. Pyszny i będący fajną alternatywą do deserów czekoladowych czy typowo hiszpańskiego flanu czy crema catalana, za którymi ja osobiście nie przepadam pomimo całej mojej miłości do Hiszpanii.
Dla nas wielką radością na Wyspach Kanaryjskich były również śniadanka, które same sobie organizowaliśmy ze świeżych bagietek, szynki jamon serrano, pysznych hiszpańskich serów, soczystych pomidorów i wyciskanych soków z pomarańczy. Takie śniadanie, jedzone na balkonie w styczniowy czy lutowy dzień to coś pięknego! 🙂

ryby, dwa rodzaje mojo i papas arrugadas, czyli typowy kanaryjski obiadek

mniam!

śniadanko na początku stycznia? 🙂
5) IDEALNE MIEJSCE NA WYPRAWĘ W CIĄŻY LUB Z MALUSZKIEM

zachód słońca na Maspalomas
Jak to mówią Anglicy: last but not least, Wyspy Kanaryjskie to idealne miejsce, jeśli chcecie podróżować w ciąży lub z maluchem (nawet 2-3 miesięcznym), ale boicie się dalszych destynacji.
Z jednej strony wszystkie powody powyżej mówią same za siebie. Pogoda, która nie zmęczy ani ciążówki, ani malucha – to nie duchota Tajlandii, gdzie o przegrzanie dziecka (nawet dwuletniego wcale nie trudno!). Bliskie odległości, więc nawet jeśli chcemy zobaczyć coś więcej niż plaża czy hotel z basenem, nie umęczymy się wyprawami po kilkaset kilometrów. Kuchnia, która nie jest ani orientalna, ani mocno przyprawiona, z dużą ilością ryb i warzyw. Stosunkowo krótkie loty w porównaniu do wypraw do Azji czy Ameryki Południowej.
My byliśmy na Wyspach Kanaryjskich właśnie w ciąży, w połowie. Nie chciałam jechać nigdzie dalej, bo obawiałam się zarówno lotu 10 godzin, jak i problemów żołądkowych gdzieś daleko… Oczywiście może nic by się nie stało, ale jakoś uznaliśmy, że np. biegunka przez 5 czy 7 dni, na jaką cierpieliśmy w Indiach w ciąży nie byłaby wskazana. Obawiałabym się też problemów z dostępem do lekarza, gdyby coś mnie zaniepokoiło – zresztą więcej pisałam o tym w poście o podróżowaniu w ciąży.
Podobnie z maluszkiem – wielu naszych znajomych, jeśli decydowało się na podróż z niemowlakiem, wybierało właśnie Wyspy. Kierunek bezpieczny, przyjemny, bliski. Taki, gdzie nie ma się czego obawiać i który nie powoduje u znajomych i rodziny pytań: “jedziecie z dzieckiem???? zwariowaliście???” (jak np. Kambodża czy Meksyk), a zarazem możemy pozwiedzać, zjeść coś nowego i mieć 100% gwarancję słońca i pogody w przeciwieństwie do wyjazdów nad nasze morze…
Wyspy Kanaryjskie są po prostu “wygodne”. Tam się wygodnie podróżuje, spędza czas, je, a to ważne i w ciąży, i w maluchem. Dla nas nie są szczytem podróżniczych marzeń, bo kochamy się w egzotycznych, dalekich kierunkach, ale właśnie w takim szczególnym czasie jak np. ciąża są idealnym rozwiązaniem 🙂
Kto nie był, jechać 🙂

Maks w brzuchu i Artenara

Maspalomas – nie miałam okazji testować w praktyce, ale już wyobrażam sobie tam Maksa!
PS. Planowałam pokazać Wam dziś kilka naszych ulubionych miejsc na Gran Canarii, ale sam post o zaletach Kanarów wyszedł na tyle długi, że nie będę zadręczać dłuuuugą epopeją 🙂 Pamiętajcie, że na każdej z wysp warto pojechać w głąb wyspy i tam możemy znaleźć naprawdę interesujące miejsca 🙂




43 Comments
Sasza
Maspalomas – sama chętnie bym się w tej dużej piaskownicy pobawiła 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Oj taaaaaak!!!! 🙂
Agnieszka R.
kurde tak fajnie opisane aż się zastanawiam czy nie odłożyć trochę pieniędzy w miarę możliwości i na boże narodzenie czy coś w zimie sobie nie pojechać jak mój ma wtedy zastój w robocie i zimno na dworze a bilet z Madrytu na kanary zapewne nie byłby jakoś strasznie drogi;) (chociaż ostatnio tez myśleliśmy nad Majorka lub Minorka) a poza tym zadziwiające jak podobny gust kulinarny mamy 😀 tez uwielbiam croquetas i nienawidzę flanu ;D i pewnie jeszcze dużo by się znalazło podobieństw 😉 tak jak i nie lubię planowanych podroży, niby zawsze sobie rozpisuje gdzie mamy zajrzeć kiedy i co zobaczyć ale jakoś zawsze wychodzi inaczej hehehe 😀 gdybym miała jechać na wycieczkę planowana przez biuro podroży to pewnie żadnej przyjemności bym nie miała z życia ,,na czas´´;)
Natalia - tasteaway.pl
🙂 co do tych gustów kulinarnych, jednym słowem musimy kiedyś skoczyć razem na tapasy ;)) fajne te Kanary!:) ja bym je określiła jako przyjemne i niezobowiązujące 😉 choć Majorkę też lubię, ale sto lat nie byłam już 😉
asiaya
My też byliśmy tam na własną rękę, obskoczyliśmy 3 wyspy za jednym zamachem, tyle, że loty mieliśmy z Madrytu i zamiast Fuertaventury – Lanzarote :))
Natalia - tasteaway.pl
Hahaha, widzę, że podobnie!:) A z Madrytu bliżej przynajmniej!:) My planowaliśmy obskoczyć 4 wyspy, ale jak już zjechaliśmy na Fuerte to zachciało się leżakowania i czytania książek, więc chociaż mieliśmy już bilet zrezygnowaliśmy z promu na Lanzarote 😉 Do nadrobienia! Zgodnie z moim postem – pewnie najlepiej w drugiej ciąży, jeśli kiedyś zajdę 😉 pozdr z Torunia do Delhi!:)
Maria
Czekam nie cierpliwie na wpis o Feurtaventurze – za tydzień wybieramy się tam z maluszkiem
Natalia - tasteaway.pl
Aaa, to mało czasu mi zostało! 🙂 Chociaż ja na Fuerte to jeszcze w ciąży byłam, więc szczególnych porad dziecięcych nie mam 😉 ale może uda mi się napisać, gdzie warto zajrzeć 😉
maria
Zwlaszcza czekam na miejsca godne wizyty 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Właśnie zobaczyłam Twojego maila z wczoraj 🙂 Nie wiem, czemu ale wylądował u mnie w spamie! A Wysp nie było dotąd u nas na blogu, bo jeszcze wtedy blog się nie narodził 😉 Ani Tasteaway, ani jego wcześniejsza wersja, czyli widelcemprzezświat 😉 A ostatnio naszło mnie na wspomnienia i uzupełniam;) Będziecie na Fuerte tylko czy na inne wyspy też się wybieracie?:)
Maria
chyba nie zdazymy- niestety mamy tylko tydzien urlopu 🙁 może popłyniemy na Lanzarote ale to chyba wszystko
Natalia - tasteaway.pl
No to idealnie byłoby wypożyczyć samochód na 1 dzień i objechać Fuerte 🙂 My tak zrobiliśmy, a najwyżej inny Lanzarote 🙂 Nas tam nie było i żałuję tych czarnych plaż ;)… Na Gran Canarię czy Teneryfę to faktycznie nie ma sensu się wybierać.. No to mnie zmobilizowałaś, by wziąć “na tapetę” Fuerteventurę 🙂 na razie zamieściłam Gran Canarię 🙂
Marysia
czekam i czekam na wpis 🙂 plan na samochód mamy nawet na 3 dni 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Hey Marysia!!:) Wiem, wiem, myślałam o Tobie w tym tygodniu i o tej Fuerte, ale tak mnie sprawy zawodowe zaatakowały, że spałam po 3-4 godziny i nie zauważałam jak dni mijały… a to taki bardziej wymagający wpis jak każdy przewodnikowy 😉 Kiedy lecisz?? Zobaczę, co się da zrobić 😉
Alicja
Ja sie musze przyznac ze Fuerta mnie nie zachwycila:( Fakt ze Caletta de Fuste gdzie stacjonowalismy jest nie za specjalna ale tez jezdzilismy troche (mlodsza corka miala niecale pol roku wiec zrezygnowalismy z gorzystego i wietrznego zachodniego wybrzeza a czuje ze tam by mi sie podobalo najbardziej). Fajne plaze sa na pewno na poludniu, w Costa Calma i Morro Hable, ale ze mnie taki typ ze dwa tyg na plazy to koszmar… robie sie nerwowa;) Na pewno warto zabrac dzieciaka do tego parku ze zwierzaczkami ktorego nazwy zapomnialam… miejscowosc chyba La Lajita
Natalia - tasteaway.pl
Alicja, ja chyba 2 tyg też bym tam oszalała 😉 dlatego połączyliśmy Fuerte z Gran Canarią i Teneryfą 🙂 objazdówka na własną rękę, a potem leżakowanie na Fuerte i jeden dzień zwiedzania – było idealnie:)
Marysia
Wróciłam. Fuerta nie umywa się do naszej ukochanej Madery, ale kilka miejsc było naprawde fajnych – wydmy w Dunas de Corralejo, czy górskie widoki w okolicach Bentancurii były zachwycające. Pozatym dobre jedzenie i niezawodna pogoda – miejsce dobre na pierwszy dalszy wyjazd z rocznym maluchem. Najbliższy wyjazd planujemy na Azory, ale może kolejna będzie Gran Canria – jest inna niż Fuerta?
Natalia - tasteaway.pl
Hey Marysia!!:) Dunas de Corralejo i Betancuria to miejsca obowiązkowe na Fuerte – też byliśmy i też nam się podobały!:) mam nadzieję, że wreszcie znajdę chwilkę, by wrzucić je na bloga – może jeszcze komuś się przydadzą 😉 ja też myślę, że Kanary są idealne z maluchem lub tak jak pisałam w ciąży 😉 Na Maderze my nie byliśmy – chyba zostawię ją na potencjalną drugą ciążę- chyba się nadaje, co? 🙂 Gran Canaria z tych 3 (Fuerte, GC, Teneryfa) nam najbardziej się podobała, bo najbardziej różnorodna i najwięcej do roboty 😉 – https://www.tasteaway.pl/2014/02/21/wydmy-rzezby-z-piasku-i-urocze-wioski-czyli-gran-canaria/ 🙂
Piotr
Genialne w swojej prostocie, zebysmy i my mieli taki klimat przez cały rok ;] google glass to worka, jakis scyzoryk, talerzyki plastikowe i mozna jechac na podboj kanarów 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Z jednej strony to ciepełko i błekitne niebo przez cały rok kusi, ale ja w sumie lubię i jak prószy śnieg, i jak wiosna się budzi do życia 😉 im nie jest to dane!:) Ale podbój Kanarów wskazany!! 🙂
Malina
Hej czy ten post o Teneryfie powstał, bo coś nie mogę go namierzyć
Natalia - tasteaway.pl
hey Malina! słusznie, że nie możesz.. bo jak widać Teneryfa w planach była, ale musiało wtedy mnie coś innego odciągnąć i już jej nie napisałam :/ potrzebujesz coś konkretnego? My co prawda byliśmy już dość dawno – przełom 2010/2011, ale może pomogę jak będę potrafiła 😉
Malina
Lecimy w przyszlym tygodniu i szukam jakiejs wyprawy pieszej, szlakiem, najlepiej na końcu wioski w górach. Tak by np dojść do jakiegoś punktu widokowego i z powrotem. Będziemy z dwójką dzieci – 5 latnią piechurką i 1,5 roczną corką w wózku lub nosidle. Trasa więc nie może być za dluga. Coś polecasz?
Natalia - tasteaway.pl
Hey Malina! No niestety, nie pomogę jakoś szczegółowo, bo ja byłam w 5 miesiącu ciąży, więc nie robiłam dalekich wypraw, ale myślę, że w okolicy Pico del Teide jest sporo fajnych terenów na wędrówki.. sprawdzałaś może? 🙂 nie wiem tylko czy nie jest zbyt męczące dla dzieciaków?
Maria Skrzeczowska
Hej Natalia!
Możesz napisać w jakim hotelu zatrzymaliście się na Gran Canarii w Puerto del Mogan i w Las Palmas?
Znowu wybieramy się na wyjazd waszym śledem 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Hey Maria!:) Gran Canaria jest super 🙂
W Puerto de Mogan – nocowaliśmy chyba tu – http://www.booking.com/hotel/es/apartamentos-puerto-de-moga-n.pl.html?aid=311264;label=la-playa-de-mogan-ZxvHNt*HZl8G4oc1j8Hy2AS31636901683%3Apl%3Ata%3Ap15%3Ap2%3Aac%3Aap1t1%3Aneg;sid=81c5d8b72bfdce85830035775ec1d5ea;dcid=1;src=clp;openedLpRecProp=1;ccpi=1 🙂
A w Gran Canaria to chyba nie pamiętam..:/ jakiś dość dobry sieciowy hotel blisko promenady, ale tam jest tego sporo 🙂 myślę, że właśnie koło promenady (i plaży) najlepiej zamieszkać 🙂 kiedy się chcecie wybrać? 🙂
Maria Skrzeczowska
Dzieki Natalia! Kupilismy bilety na pierwszy tydzien pazdziernika, mam nadzieję ze pogoda bedzie ladna 🙂 bo to naez pierwszy qyjazd bez dziecka od 3 lat
Natalia - tasteaway.pl
Na pewno 🙂 pogoda na Kanarach jest zawsze ładna 😉 uuuu, pierwszy bez dziecka od 3 lat?!? nieźle!!:) objazdowo planujecie?
Izabela Słomińska-Gurbiel
Szkoda, że nie pojawił się post o Fuertaventurze,, może jeszcze coś pamiętacie? 🙂 My lecimy na przełomie sierpnia i września z czteromiesięczniakiem i szaloną trzylatką, chcemy wynająć samochód i zwiedzić wyspę. Może pamiętacie jakieś super miejsca, knajpki(hiszpania=mniam!).
Pozdrawiam!
Natalia - tasteaway.pl
Cześć Iza!:) Wybacz, że dopiero teraz ale ostatnie kilka dni to jakieś szaleństwo. Barcelona, Gdynia, prowadzenie części blogerskiej konferencji i dopiero odgrzebuję się z zaległości.. niestety obawiam sie, że nie podpowiem CI żadnych konkretów – może tylko to, że zwiedzenie wyspy to jakiś 1-2 dni – my w jeden dzień prawie wszystko objechaliśmy 🙂 przeglądałam fotki czy nie mam w nich namiarów na jakąś knajpkę, ale niestety nie mam żadnych zdjęć z nazwą a już nic nie pamiętam – po to właśnie blog – wszystko można zapamiętać 🙂 Fuerte to dobry pomysł na jesień 🙂
Jusia
Ja z mężem planuję wybrać się z naszym już wtedy rocznym malcem na Teneryfę. Będzie wtedy październik. Jakie hotele polecacie? Zależy nam głównie na plażowaniu, bliskości do barów, sklepików, portu…może wynajmiemy samochód…to się zobaczy na miejscu 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Oj chyba nie damy rady polecić hoteli na Teneryfie.. byliśmy w 2010, jeszcze przed blogiem i nie robiliśmy skrupulatnych notatek:/ zależy też czego szukacie.. np. dla nas kompleksy w okolicy Playa de las Americas czy Los Cristianos (https://pl.wikipedia.org/wiki/Playa_de_Las_Americas) były zdecydowanie zbyt turystyczne, nawet w styczniu… ale jeśli tylko na plażowanie, to może to niegłupi pomysł ;)Zachwyciło nas za to Puerto de Mogan na Gran Canarii 🙂 macie już bilety? z biurem lecicie czy samodzielnie?
Monika W
Mam pytanie odnośnie podróży z maluchem – w lutym, max marcu chcielibyśmy wybrać się gdzieś z naszym synkiem, który będzie miał wtedy skończone 3 miesiące. Zależy nam na lotach bezpośrednich z naszego miasta (Wroc), dlatego pod uwagę bierzemy Maltę, Alicante albo właśnie Kanary. Czy możecie coś polecić, zależy nam na jak najpewniejszej pogodzie (niekoniecznie upały, ale żeby nie padało) i fajnych miejscach do spacerowania. Wydaje mi się, że Kanary pod tym wzg. wygrywają, z 2 str – to najdłuższa, bo ok 5 h, podróż samolotem, czego się trochę obawiamy, zwłaszcza, że byłby to 1 lot..
Natalia
Hey Monika 🙂 myślę, że i Kanary, i Malta to dobry pomysł 🙂 Alicante pewnie też, chociaż samego Alicante nie znam, raczej pobliską Walencję… na Malcie można znaleźć miejsce pod spacery, można też pojeździć, bo odległości niewielkie, ale chyba pogoda będzie pewniejsza na Wyspach Kanaryjskich 🙂 którą wyspę rozważacie ?:)
Monika W
Jednak zdecydujemy się na Maltę, tyle że pod koniec marca (z uwagi na krótszy lot). Kanary – może kolejny lot bliżej maja, gdy już “przetestujemy”, jak synek zachowuje się w samolocie;) Bierzemy pod uwagę Teneryfę (Ryanair) lub Fuerteventura (czarter) – sama nie wiem, która będzie lepsza na pobyt z maluchem.
Natalia
Malta to też super plan 🙂 niedaleko, ładna pogoda, a mała, więc można też coś zobaczyć za bardzo się nie męcząc 🙂 co do wysp, na Teneryfie chyba więcej się dzieje, a Fuerte to spokój – w każdym razie ja je tak zapamiętałam 🙂
Marek
Hej. Z jakiego hotelu w Puerto de Mogan korzystaliście? Chodzi mi o ten “ulubiony” z drugiego zdjęcia.
pozdrawiam
Natalia
Hey 🙂 nie pamiętałam nazwy, ale nie trudno go znależć, bo to chyba główny hotel w Puerto de Mogan -http://www.booking.com/hotel/es/apartamentos-puerto-de-moga-n.pl.html?aid=311097;label=puerto-de-mogan-Uxb_cEFVwuxb9vw5aA_xnwS161696234323%3Apl%3Ata%3Ap1%3Ap2%3Aac%3Aap1t1%3Aneg%3Afi%3Atikwd-5442370684%3Alp9061061%3Ali%3Adec%3Adm;sid=128ed4b00c626baa50d5de834298df99;dest_id=-387820;dest_type=city;dist=0;hpos=2;room1=A%2CA;sb_price_type=total;srfid=b921b7b8d6ab94b8f73046df4ec3185c23964689X2;type=total;ucfs=1& 🙂
magda
Cześć! Wybieramy się po raz pierwszy w podróż z 2-letnim maluchem. Wasz blog nas zainspirował, odważyliśmy się w końcu spróbować:)
Jaki kierunek polecacie na pierwszy raz? Myśleliśmy o jakichś ciepłych wyspach….albo o Chorwacji/Grecji..może Kreta/wyspy Kanaryjskie..? Nie mamy pojęcia:) Doradzicie jaki kierunek wybrać, jak zabrać się za organizację, żeby było bezpiecznie i stosunkowo tanio?;)
Pozdrawiam serdecznie
Magda
Natalia
Hey Magda 🙂 Jeśli latem to ja bym celowała właśnie w jakąś wysepkę jak Kreta, Malta czy Majorka – niezbyt długi lot, stosunkowo spokojna wyspa (tutaj też kwestia konkretnej okolicy, ale myślę, że wszędzie się znajdzie coś spokojniejszego)… Chorwacja pewnie nieco taniej, ale to już chyba lepiej samochodem. A Kanary idealnie, ale lot dłuższy i lepiej jesienią / zimą 🙂 kiedy chcecie jechać?:)
Aneta
Na Teneryfie byliśmy w podróży po ślubnej ? było super, wypożyczyliśmy samochód i zwiedziliśmy cała a dolina Maski obłędna ? teraz marzy nam się Ameryka Południowa ?
Natalia Sitarska
Najlepiej własnie tak pojeździć – u nas też tak było 🙂 Mi się Ameryka też marzy, ale cierpimy na ciężkie uzależnienie od Azji ;)))
Agata
Haha, ja mogę wymienić 100 powodów dlaczego warto pojechać w Bieszczady 😀