Spis treści
Międzynarodowy Dzień Pizzy już jutro! 🙂 W taki dzień po prostu TRZEBA 🙂 Nie ma, że dieta, że no gluten, że pizza zła. W taki dzień pizza rozgrzesza wszystkich. Prawie co roku przed tym dniem publikujemy listę naszych ulubionych miejsc na pizzę. Ta lista się zmienia, chociaż pewne pozycje od kilku lat nadal są niezmienne. Zmiany zwykle związane są z otwarciem nowego lokalu, ze zmianami na kuchni, a czasem po prostu z tym, że danego miejsca nie odkryliśmy w odpowiednim czasie 🙂
Pizza niejedno ma imię – to pewne. Nawet we Włoszech smakuje różnie, ciasto jest różne.. Raz wilgotna “szmata”, raz chrupiąca i sucha. Po latach zajadania pizzy my już wiemy, że najbardziej kochamy pizzę neapolitańską. Jedliśmy ją w Neapolu (co prawda dawno temu i zdecydowanie musimy wrócić!), nią zajadaliśmy się we innych miejscach Włoch w knajpach prowadzonych przez neapolitańczyków, nią zajadamy się w Warszawie!
Na niej skupiliśmy się w tegorocznym poście 🙂 Dałam też jedno miejsce dodatkowo – to chyba nie do końca pizza neapolitańska (poprosimy o ocenę jakiegoś Włocha z Neapolu!), ale miejsce urocze i pizza świetna, więc musiałam się nim z Wami podzielić 🙂
1) DWA OSIEM – bulwar B. Grzymały-Siedleckiego (nad Wisłą)

To niewątpliwie jeden z największych kulinarnych zachwytów zeszłego roku i zdecydowanie największa niespodzianka. Kto by przypuszczał, że w baraku nad Wisłą można znaleźć jedną z najlepszych pizzy w Warszawie???? Zdjęcie dostałam od jednego z naszych czytelników i po prostu wiedziałam – muszę spróbować czy smakuje tak rewelacyjnie jak wygląda! Idealne ciasto, wilgotne z miękkimi brzegami, bardzo fajne kompozycje smakowe, idealny sos pomidorowy! Bajka!
W menu tylko 7 rodzajów pizzy, ale wystarczy! Każdy świetny! Dla dzieci Margherita, dla mnie Piccante – pomidory, salami, mozzarella, chilli, bazylia, parmezan, dla Łukasza pizza bianca Spinaci – szpinak, pancetta, czosnek, mozzarella i parmezan. Fajne rozwiązanie to focca (mała pizza), idealna dla dzieciaków.
Wracaliśmy tam wielokrotnie w zeszłe lato i czekamy niecierpliwie na maj, bo od końca września Dwa Osiem zamyka się na jesień i zimę. Znajdziecie ich tuż przy torze dla rowerów. Gdy nie ma rowerów, świetne miejsce do zabawy dla dzieciaków 🙂 Więcej pisałam TU.

2) CIAO A TUTTI DUE – ul. Dąbrowskiego 27

Kochamy miłością nieustająco od pierwszego kęsa chyba w 2015 – wtedy jeszcze w pierwszym Ciao a Tutti. Uwielbiam ich za idealną pizzę, za przyjemne miejsce, w którym po prostu aż chce się być, za pasję właścicieli. To właśnie tam my zamierzamy świętować Międzynarodowy Dzień Pizzy wspólnie ze znajomymi i … piątką dzieci 😉 Wiem, że nawet to nie wystraszy fanów i na pewno jutro będą pękać w szwach. W weekendy rezerwacja obowiązkowa!
Co jedna, to lepsza. Ja zwykle nie m0gę się zdecydować i biorę pół na pół Piccante (z salame piccante i suszonymi pomidorami) i Quattro Formaggi (ach ta gorgonzola!). Uwielbiam też Salsiccia e Patate, która czasem budzi zdziwienie – ziemniaki na pizzy??? Dla mnie ich połączenie z włoską kiełbasą i rozmarynem jest super i przypomina pizze z ziemniakami zajadane w Rzymie. Więcej o Ciao a Tutti Due pisałam TU. Ich drugi (pierwszy) lokal Ciao a Tutti znajdziecie przy skrzyżowaniu Wawelskiej i Niepodległości (adres: al. Niepodległości 217).
3) PISELLI – ul. Olszynki Grochowskiej 21/ lok u3

Mój najnowszy zachwyt! Byłam przekonana, że to nowa knajpa, bo ja zaczęłam się na nią czaić kilka miesięcy temu, a okazuje się, że działa już chyba 2 lata! Przepraszam Piselli! Dla nas to totalnie nie nasze rejony i pewnie nie będziemy częstymi gośćmi, ale jeśli mieszkacie na Pradze, Gocławiu, Saskiej Kępie, Grochowie – jestem pewna, że będzie to Wasz stały punkt na gastro mapie Warszawy! 🙂
Jeśli jak my mieszkacie daleko, wybierzcie się chociaż od czasu do czasu. Uroczy, niewielki lokal, idealne ciasto, świetny sos, fajne połączenia smaków. U nas przetestowane Salsiccia e Cipolla (sos pomidorowy / mozzarella / kiełbasa salsicccia / czerwona cebula) oraz wybiera Spinaci (sos pomidorowy / mozzarella / blanszowany szpinak z czosnkiem/ ser gorgonzola). Kusi bardzo Bianca Prosciutto z mozarellą, prosciutto di Parma i oliwą z trufli – jeśli znów tam dotrę, biorę na bank! 🙂 Recenzję i więcej zdjęć znajdziecie TU.
4) MĄKA I WODA – ul. Chmielna 13A

Klasyk, który budzi jednak skrajne opinie. Niektórzy kochają, niektórzy nienawidzą. My kiedyś kochaliśmy i bywaliśmy bardzo często. W 2015 obsesyjnie jadaliśmy ich lunche składające się wtedy z zupy (boskie!) i pizzy. Potem Chmielna nie była nam po drodze i raczej chodzenie do Mąki odpuściliśmy. Wróciliśmy w zeszłym tygodniu, by zobaczyć co i jak.
Znów wzięliśmy lunch, bo jeśli mają dobrą pizzę, musi być dobra również w ofercie lunchowej. Nie pomyliliśmy się – nadal pizza w Mące to nasz warszawski TOP! Od zawsze czuć, że pracują na świetnych składnikach – pomidory San Marzano, mozzarella di bufala, włoskie wędliny. Jeśli do tego dodacie jedne z najlepszych zup w mieście i naprawdę smaczne makarony, Mąka nadal pozostaje mocnym kandydatem na listę najlepszych włoskich restauracji w Warszawie i mocnym punktem na liście najlepszych miejsc na lunch! (zestaw zupa / sałatka i piza / makaron za 29 zł, woda stołowa w cenie).
5) SPACCA NAPOLI – ul. Świętokrzyska 30

Długo nie chcieliśmy tam wracać, bo pierwsza wizyta w 2015 nie była zbyt udana. Wtedy uznaliśmy – OK, kolejne włoskie, nic specjalnego. Można skoczyć na lunch jak pracujesz w okolicy, ale szału nie ma. Minęły prawie 4 lata – najwyższa pora, by dać drugą szansę. Z Maksem, moją koleżanką i jej maluchem poszliśmy testować pizzę. Już jedno spojrzenie na pizzę i na zdjęcie pizzy sprzed lat wystarczyło, by stwierdzić, że się zmieniło! (zdjęcie z 2015 możecie zobaczyć TU)
Jeśli kochacie miękkie, osmolone brzegi pizzy maczane w oliwie, tutaj je znajdziecie! Przyznam, że miałam wielką ochotę na Napoletanę z sosem pomidorowam i anchois albo na pizza bianca Tartufo – z sosem truflowym, mozzarellą fiordilatte, szynką parmeńską, pieczarkami i płatkami grana padano, ale musiałam się dostosować do Maksa – stanęło na Capricciosie. To nie jest mój pierwszy wybór, jeśli chodzi o pizzę, ale smakowała świetnie!
I w menu jest Carbonara z GUANCIALE i bez śmietany 😉 Zdecydowanie wrócimy sprawdzić makarony 🙂
6) QUATTRO PIATTI – ul. Stępińska 2

Jak to? Przecież miało być 5 miejsc, a to jest szóste? Bo z Quattro Piatti mam problem – to chyba nie do końca pizza neapolitańska. Ciasto jest mniej wilgotne, bardziej chrupiące na brzegach, ale ale… nadal jest świetnie! Abstrahując od podziałów – tu też znajdziecie super pizzę. A do tego naprawdę urocze wnętrze (chyba nasz nr 1 z tych na liście!), własnej roboty makarony (spróbujcie też gnocchi z pomidorami i serem straciatella). Więcej pisałam o nich TU.

Przed przygotowaniem listy odwiedziliśmy jeszcze Oro Di Napoli w Łomiankach – pomimo jednak, że ciasto do pizzy i sos były świetne, to z uwagi na jakość składników na pizzy i sos czosnkowy w menu, odpuściliśmy jej obecność na tej liście. Tu Wam podrzucamy to, co naszym zdaniem NAJ 🙂
Na liście do spróbowania mamy jeszcze Tutti Santi i I Like Pizza, ale wybaczcie – nasze brzuchy więcej pizzy nie dały rady przyjąć 😉 Nadrobimy! 🙂




24 Comments
Kamil Kołodziński
Czyli Al Capone wypada z czołówki? :p a tak mi się przypomniało byliście kiedyś w Gli Italiani?
Natalia
Hey 🙂 Al Capone to wg mojej wiedzy nie pizza neapolitańska, a faktycznie ostatnio nami zawładnęła… Nie byliśmy! Ale chyba coś słyszalam! mokotów?:)
antekwpodrozy.pl
Dzisiaj jest dzień pizzy. Jadłem pizze w różnych krajach, jednakże faktycznie we Włoszech był najlepsze 🙂
Nie byłem w żadnym z wymienionych lokali, ale zapewne skorzystam, jak tylko będę w warszawie.
Agata
A ja polecę jeszcze coś, bo chyba nie byliście: na bliskim Ursynowie jest malutkie Rosso, gdzie w prawdziwym neapolitańskim piecu robią genialną pizzę! Jedliśmy na miejscu po spacerze, braliśmy już parokrotnie na wynos i ciągle jest super! Pizze mają i te tradycyjne i też dość niecodzienne, warto wypróbować! Świętowaliśmy tam ostatnio. A do wypróbowania carbonara z guanciale i bez śmietany! 😀
Natalia
Brzmi super 🙂 i już mi ktoś polecał 🙂 Nawet mam zanotowane – muszę się wybrać 🙂 z Ursynowa z włoskich mam do odwiedzenia Rosso i Pasta Fresca 🙂 To drugie znasz?> 🙂
Agata
Natalia, nie znam Pasta Fresca, ale oczywiście zaraz sprawdzę! 🙂
A podczas naszego pierwszego razu w Rosso, nasz wtedy 1,5 roczniak zjadł prawie całą swoją dziecięcą porcję gnocchi z sosem pomidorowym, ledwo coś dał nam do spróbowania! 😀 Nie dziwię się, bo pycha. A pizzy też spróbował, bo lubi.
Natalia
Oj gnocchi mnie kuszą, bo uwielbiam, a jednak niewiele restauracji ma – muszę się zatem przejechać na Ursynów 🙂
Trener biznesu
fajne zestawienie, koniecznie muszę odwiedzić te miejsca, szczególnie, że uwielbiam pizzę
Natalia
Smacznego 🙂
Art Man
A gdzie Al Capone?
W północnej części Warszawy (Białołęka, Żoliborz, Bielany) nie ma nic godnego uwagi?
Natalia
Hey 🙂 Al Capone zgodnie z naszą wiedzą nie serwuje pizzy neapolitańskiej, a w tym roku skupiliśmy się właśnie na niej 🙂 Co do dzielnic, które wymieniasz – ja chyba o żadnym miejscu na neapolitańską nie słyszałam.. chyba, że masz coś do polecenia, to my zawsze chętnie :))
marysia
AlCapone Asnyka, Ochota, absolutny must eat!!!
Natalia
Znamy, znamy 🙂 pisaliśmy o nich 🙂 ale to jednak nie jest pizza neapolitańska, więc tutaj nie braliśmy pod uwagę 🙂
P90
Dzięki za wskazanie rewelacyjnych pizzeri w Warszawie. Skosztowalam pizze w Dwa Osiem, Ciao a tutti due, Al Capone, Piselli. Wszytskie miejsca świetne , nie mówiąc już o pizzach i tiramisu …. 🙂
Antoni
Totalnie nie rozumiem zachwytów Quattro Piatti – byliśmy tam tydzień temu – przystawki (zestaw owoców morza) totalnie nieprzyprawione i nijakie. Pizza też zupełnie bez smaku i wyrazu. Wygląda to tak, jakby kuchnia bała się przypraw i soli. Za to Spacca Napoli totalne zaskoczenie – kojarzyło mi się to miejsce z knajpą dla turystów, a pizza jest naprawdę świetna plus przy pełnym obłożeniu sali wjeżdża na stół po pięciu minutach.
Natalia
Spacca zmieniło się zdecydowanie na korzyść 🙂 Co do Quattro, my jedliśmy pizzę i makarony. Było naprawdę dobrze, ale jak to z gastronomią, nie da się wszystkiego przewidzieć.. może gorszy dzień? może inny kucharz? może z owocami morza sobie nie radzi? Na pewno tam jeszcze kiedyś zajrzymy zobaczyć co i jak. A byliście może w Amuni Warsaw?
Julka
Bardzo fajne zestawienie, Ciao a Tutti to zdecydowanie mój numer jeden. Mieliście okazję odwiedzić już Przyjemność i W Orbicie Słońca? Od siebie mogę dorzucić jeszcze Sypką Mąkę i Masło, co prawda nie mają klasycznej neapolitany, ale myślę, że warto spróbować.
Natalia
Nie znam Przyjemności i W Orbicie Słońca – gdzie to?:)
ILP
Pizza może nie do końca neapolitańska, ale zapraszamy w tym roku do I Like Pizza zgodnie z obietnicą! 😀 Pytajcie o Emanuela, to opowie Wam o naszym cieście 🙂
Natalia
Dzięki! Niestety w tym roku chyba nie będzie nas w lutym w Waw, ale zanotuję na przyszłość 🙂 pamiętam, że miałam kiedyś się wybrać 🙂
Mikołaj
Niesamowite, wpadłem żeby zostawić rekomendacje małej knajpki na Ursynowie, ale widzę ze już ktoś mnie wyprzedził. Ja gorąco polecam rosso na puszczyka, chociaż nie byłem tam już z rok (przez pandemie jakoś mi nie po drodze), to kiedyś tam się objadałem notorycznie pizza. Od siebie gorąco polecam tonno ze świeżym tuńczykiem i kaparami 🙂 pozdrawiam
Enrico
Nie zapomnij pizzerii Salsiccia
Natalia
Dzięki, wpisujemy na listę 🙂