To było do przewidzenia, prawda??? 🙂 To było do przewidzenia, że jak tylko sopockie Seafood Station otworzy się w Warszawie, to od razu się tam zamelduję 😉 Albo zameldujemy się oboje! W Sopocie po raz pierwszy odwiedziliśmy Seafood Station jesienią 2019 roku (wtedy powstał TEN POST) i od tej pierwszej wizyty jesteśmy tam podczas każdego pobytu nad morzem. Powiem szczerze – na początku, przed wizytą w Seafood Station do tematu podeszliśmy sceptycznie. Ryby i owoce morza w PL to nie jest łatwy temat. Mało kto robi to dobrze. A my wymagania w temacie ryb i owoców morza mamy dość wysokie – zajadanie świeżych ostryg na północy Francji, owoców morza w pintxos barach Kraju Basków, świeżych ryb w Japonii czy rybnych carpaccio i serwowanych na surowo krewetek we włoskiej Apulii robi swoje 😉

Seafood Station podczas pierwszej wizyty ujął nas przede wszystkich fish & chips – takim jak w Wielkiej Brytanii i ostrygami, które uwielbia Łukasz. Podczas kolejnych wizyt przetestowaliśmy coraz więcej i więcej z ich menu i jest tam cała masa świetnych dań! 🙂 Ze sceptyków zostaliśmy wyznawcami Seafood Station i nie zamierzamy przestać!!! Do Warszawy weszli z takim samym menu jak w Sopocie, więc jeśli mieliście okazję spróbować ich nad morzem, tu znajdziecie swoje ulubione smaki. Ale zanim Wam opowiem, co jeść,  łapcie zdjęcia pięknego lokalu! Jest efekt WOW!

 

Seafood Station znajdziecie przy Al. Jerozolimskich 93, w samym centrum Warszawy. Lokal jest ogromny, dwupiętrowy, z masą mniejszych i większych stolików – w sam raz na przeróżne okazje –  lunch z koleżanką, na randkę, na wieczór ze znajomymi, na elegancką kolację czy spotkanie firmowe. Na drugim piętrze jest szansa na dość intymną atmosferę, jest też osobna salka, w której można odciąć się od reszty gości i urządzić spotkanie zamknięte. Wnętrze Seafood Station w Sopocie od razu nas zachwyciło, tu jest podobnie! 🙂 Jest tylko bardziej wow 😉 To lokal, który spokojnie można byłoby przenieść do Nowego Jorku i wstydu by nie było 🙂 Mnie zachwycają też detale. Tu nic nie dzieje się przypadkowo! A klamki-ośmiornice w toalecie to wisienka na torcie! 🙂

 

Seafood Station_Warszawa_1

Seafood Station_Warszawa_2

Seafood Station_Warszawa_3

Seafood Station_1

Seafood Station_Warszawa_6

 

My podczas pierwszej wizyty usadowiłyśmy się w ogródku, który jest całkiem spory i bardzo przyjemny. Pomimo bliskości dość ruchliwych Alei Jerozolimskich w ogródku jest spokojnie – idealnie na ciepłe dni i nadchodzące lato!!!! 🙂

 

Seafood Station_ogródek

 

CO JEŚĆ W SEAFOOD STATION?

 

Seafood Station_fish and chips_2

 

U mnie zawsze obowiązkowo ląduje na stole British Fish & Chips (49 zł) – polędwica z dorsza atlantyckiego w cieście piwnym podawana z groszkiem tłuczonym, sosem tatarskim oraz Sarson’s Malt Vinegar. Uwielbiam, bo ich fish & chips jest idealne! Świetne ciasto, dobra ryba, dodatki jak w Wielkiej Brytanii i ocet, którym obficie polewasz frytki i rybę jak w Irlandii czy Szkocji. To było oczywiste, że od tego zacznę przygodę z warszawskim Seafood Station! Nie mogłam inaczej, pomimo, że jadłam to danie już pewnie kilkanaście razy. Zaczęłam i nie zawiodłam się – było tak samo świetnie jak w Sopocie! 🙂 Koniecznie pamiętajcie, by polać rybę i frytki octem tak jak to robią Brytyjczycy! 🙂

Łukasz zwykle w Sopocie zajadał ostrygi podawane na lodzie z cytryną, oboje uwielbiamy też zupę tajską, ostatnio zakochaliśmy się również w ich burgerze z krewetkami i chorizo. To właśnie burger z krewetkami i chorizo podawany z frytkami, awokado, pomidorem, rukolą i spicy-mayo (54 zł) był naszym drugim wyborem podczas pierwszej wizyty w warszawskim Seafood Station. Wybrałam się tam z Karoliną, więc wzięłyśmy fish & chips i burgera i podzieliłyśmy się daniami 🙂 Polecam tę strategię!

Koniecznie też spróbujcie czekadełka  – tutejszej pasty z makreli – jest rewelacyjna!!!

 

Seafood Station_czekadełko_pasta z makreli

Seafood Station_burger_krewetki_chorizo

 

Co jeszcze znajdziecie w menu? Wszystko dla tych, co kochają ryby i owoce morza – np. tatara z przegrzebków z mango, z kawiorem z łososia, kolendrą, chili i cytrynowym majo (59 zł), tatara z łososia z koperkiem i cebulką (39 zł), śledzie na dwa sposoby – po kaszubsku i po litewsku, carpaccio z ośmiornicy (51 zł) czy ceviche z dorsza (42 zł).

Do swoich specjalności poza fish & chips i burgerem z krewetkami i chorizo, zaliczają również  Fish Pie (łosoś, dorsz i halibut w sosie śmietanowym z groszkiem, zapiekane pod puree ziemniaczanym z cheddarem – 56 zł), tagliatelle z krewetkami, mulami i kalmarami w sosie winno – maślanym (66 zł), chrupiące kalmary (49 zł) czy okonia morskiego w ziołach podawanego w całości z House Salad i bagietką (23 zł/100 g). Spróbujcie też ich zupy tajskiej – jest cudownie aromatyczna! 🙂

W dziale Grill Specials znajdziecie klasyki takie jak grillowana ośmiornica, halibut z grilla z frytkami i sałatką Colesław, łosoś w ziołach, kalmary z grilla, krewetki z grilla z czosnkiem i szalotką albo mniej klasyczne z mango-chili, limonką i kolendrą. Ceny dań z grilla to od 54 do 79 zł.

Zapytacie czy jest coś bez ryb i owoców morza??? 😉 Jeśli zabieracie ze sobą znajomych, którzy odmawiają ryb i owoców morza, coś się znajdzie 😉 Carpaccio wołowe lub carpaccio z buraka albo pierś z kurczaka zagrodowego albo żółte curry z warzywami. Ale hello – tu się je właśnie ryby i owoce morza!!! 🙂

 

Ja wracam wkrótce po więcej!:) A Ty? 🙂

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

SEAFOOD STATION – Warszawa

Al. Jerozolimskie 93

godziny otwarcia:

pon – pt 12.00-23.00

sobota – niedziela 11.00 – 23.00

telefon: 📞226602266

 

Seafood Station_rachunek