Mule. Bez wątpienia jedna z ulubionych potraw Łukasza. Zajadaliśmy się nimi w Belgii, popijając belgijskim piwem, zajadaliśmy się na Krecie, zwłaszcza w postaci sławnych saganaki z pomidorami i serem feta, „cozze” często zamawiamy we Włoszech do białego wina, a „mejillones” w Hiszpanii razem z innymi tapas, ale chyba najwięcej małży na przeróżne sposoby zjedliśmy na północy Francji, podróżując po Bretanii i Normandii.

 

Tam prawie wszędzie znajdziecie charakterystyczne garnki z napisem „moules”, a w menu całą listę przeróżnych smaków – mule z białym winem, pietruszką i szalotką, mule z serem Roquefort, mule z serem Camembert, w piwie, w calvadosie albo w cydrze, nawet w curry. W niewielkich, uroczych miasteczkach kuszą małe restauracyjki, a w nich przede wszystkim naleśniki (crepes) i właśnie mule (moules frites).

 

mule, mule z camembert, jak zrobić mule, mule z frytkami, francuskie sery, Rustique

mule, mule z camembert, jak zrobić mule, mule z frytkami, francuskie sery, Rustique, Normandia, Honfleur, francuskie miasteczka

mule, mule z camembert, jak zrobić mule, mule z frytkami, francuskie sery, Rustique, Normandia, Honfleur, francuskie miasteczka

mule, mule z camembert, jak zrobić mule, mule z frytkami, francuskie sery, Rustique, Normandia, Honfleur, francuskie miasteczka

 

Gdy myślimy o Normandii, najbardziej przypominają nam ją mule właśnie z calvadosem czy cydrem (lokalnymi trunkami) lub z serem Camembert. Nie mogliśmy ich spotkać w Warszawie, więc gdy okazało się, że współpracę zaproponowały nam francuskie sery Le Rustique – od razu wiedziałam, jakie zadanie przypadnie Łukaszowi! Mule w sosie camembert – obowiązkowo z bagietką do maczania w pysznym sosie, ale również z grubaśnymi, domowymi frytkami, bo pomimo, że to raczej belgijski zwyczaj, w Normandii również tak są podawane.

 

Zaprosiliśmy zatem znajomych, a Łukasz wziął się do roboty! 🙂

 

PO PIERWSZE MULE…

 

Mule obecnie można kupić w wielu miejscach, chociaż lepiej wcześniej się przygotować, bo zdarzały nam się sytuacje, w których jeździliśmy (Łukasz jeździł!) po całej Warszawie, a na koniec kupowaliśmy mule z restauracji w cenie znacznie droższej niż w sklepie. Na pewno sprawdzajcie w Makro, w Almie, w Auchan, czasem są również w Lidlu. W Warszawie świetne mule można kupić od Fish Lovers i to zdecydowanie najlepszy wybór, jeśli chodzi o jakość. Ceny kształtują się różnie – od 40 do 80 zł za kilogram. My na 3 osoby kupiliśmy nieco ponad 1 kg i w połączeniu z bagietką, frytkami i… deserem było w sam raz!

 

PO DRUGIE SER…

 

Ser już mieliśmy – o TAKI. Nie dość, że camembert to jeszcze produkowany właśnie w Normandii! Idealnie! Mocno kremowy, aromatyczny, rozsmarowujący się delikatnie niczym masło. Zupełnie inny niż wiele camembertów, które na co dzień spotykamy na sklepowych półkach. Bardziej prawdziwy, taki jak zapamiętaliśmy z Francji. Nie mogliśmy się powstrzymać, by nie zjeść chociaż odrobiny ze świeżą bagietką!

 

mule, mule z camembert, jak zrobić mule, mule z frytkami, francuskie sery, Rustique, Normandia, Honfleur, francuskie miasteczka

 

PO TRZECIE … BIERZEMY SIĘ DO PRACY, CZYLI JAK ZROBIĆ MULE W SOSIE MARINARA Z CAMEMBERT:

 

 1) FRYTKI

 

Nasz normandzki wieczór zakładał mule i frytki, więc zaczęliśmy od frytek. Wreszcie przydała się nasza frytkownica, która już długo stała nieużywana. Rozgrzaliśmy olej do 160 stopni i przyszykowaliśmy ziemniaki, krojąc je na grube kawałki.

Na rozgrzany olej wrzuciliśmy część frytek, około 1,5 garści, na 5 minut smażenia. Tak usmażyliśmy wszystkie partie i odłożyliśmy na trochę. Możecie spokojnie przygotować je wcześniej, przed przyjściem gości, bo tak przygotowane mogą poczekać. Potem wystarczy je wrzucić na 2 minuty na olej rozgrzany do 190 stopni. Znów najlepiej partiami. Tak przygotowane będą miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz.

 

2) CAMEMBERT

 

 Na początek z całego krążka camembert zdejmujemy skórkę (zwłaszcza z tych płaskich części) i kroimy ser w kosteczkę. Tak przygotowany czeka na głównego bohatera wieczoru, czyli mule.

 

3) I NAJWAŻNIEJSZE…. MULE!

 

W dużym, głębokim garnku rozgrzewamy 2 łyżki oliwy. Na rozgrzanej oliwie szklimy jedną drobno posiekaną szalotkę i 1-2 ząbki czosnku (wcześniej rozgniecione lub drobniutko pokrojone). Dodajemy ¾ szklanki białego wytrawnego wina i gotujemy ok. 2 min na dużym ogniu, redukując sos, by alkohol wyparował. Zmniejszamy ogień i dodajemy mule. Pamiętajcie, by wcześniej je wyczyścić – muszle najlepiej umyć gąbeczką i pozbyć się „włosów” i narośli. Gotujemy mule pod przykryciem ok. 4-5 minut aż muszle się otworzą. Podczas gotowania delikatnie mieszamy (by nie połamać skorupek), by wszystkie osiągnęły tę samą temperaturę. Gdy mule się już otworzą, do muszli wkładamy wcześniej przygotowane kosteczki sera camembert, który tam przyjemnie się roztopi i nada właśnie ten smak muli, który zapamiętaliśmy z Normandii! 🙂

 

mule, mule z camembert, jak zrobić mule, mule z frytkami, francuskie sery, Rustique, Normandia, Honfleur, francuskie miasteczka

 

Gotowe! 🙂  Mule, frytki, białe wino. I bagietka, którą potem moczyliśmy w sosie po mulach. Niestety jeszcze nie dorobiliśmy się typowego we Francji garnka z napisem „Moules”, ale kto wie, kto wie? Łukaszowi wyszło pysznie, więc może takie cuda będzie robił częściej? 🙂

 

PS. Camembert to nie jedyny francuski ser Le Rustique – jest ich więcej! Wkrótce je też Wam pokażemy!:) Smacznego!

 

*post powstał we współpracy z marką Le Rustique