Dobrze wiecie, że uwielbiam jeść śniadania w fajnym miejscu i dobrym towarzystwie. W lecie ma to dodatkowe zalety: promienie słońca na twarzy, dzieci bawiące się na trawie albo wspólny spacer tuż po śniadaniu. Ostatnie tygodnie to 3 fajne miejsca na śniadanie – o dwóch już Wam pisałam, o trzecim właśnie donoszę 🙂
Te dwa pierwsze to:
NABO, którego klimat niezmiennie zachwyca, a karta się zmieniła i śniadaniowo jest fajnie, ciekawie i różnorodnie – bajgel z awokado, pomidorem i kolendrą super – o Nabo pisałam już daaaawno temu – TU!
SECRET LIFE CAFE – śniadania w Secret nie jadłam od daaaawna, bo zwykle wpadam na lunch do siostrzanej Ósmej kolonii. Tym razem racuchy niedźwiedzie z borówkami i orzechami oraz z sosem brzoskwiniowym z tymiankiem rozwaliły system <3 A o Secret jeszcze dawniej…TU!
Ale ja nie o tym! 🙂 Dziś nowe i na Mokotowie! Mint Grey Flavours. Na Instagramie to jedno z najładniejszych miejsc, jeśli chodzi o wystrój. Nie ma się co dziwić – jedna z właścicielek wystrojem wnętrz zajmuje się zawodowo. Gdy wchodzisz do Mint Grey, masz wrażenie, że wchodzisz do przytulnego salonu u kogoś, a nie do bezosobowej restauracji.




Wpadamy w niedzielny poranek. Śniadania można zjeść codziennie od 9.00 do 13.00. W śniadaniowym menu trochę propozycji słodkich – jest domowa granola z jogurtem greckim i owocami, owsianka, smoothie bowl, a trochę wytrawnych: jest śniadanie sąsiada – jajecznica lub sadzone, frankfurterki, domowy twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem, pieczywo, jest club sandwich i bezmięsne śniadanie sąsiadki.
Jesteśmy większą ekipą, więc wybieramy różne opcje. Łukasz poluje na śniadanie sąsiada, ale nie ma frankfurterek, więc idzie w Club Sandwich (25 zł). Dzieciaki w jajecznicę, znajomi w Śniadanie Sąsiadki (sałatka z awokado, tuńczyka i pomidorów podawana z pieczywem i pastą z fasoli – 21zł). Ja od dawna czaję się na gofra z batatów, którego wypatrzyłam na wcześniej na Instagramie. Co prawda nie ma go w śniadaniowym menu, ale zapytajcie – u nas udało się wziąć 2 przystawki ze standardowego menu – ja wybrałam gofra z batatów z kozim serem i konfiturą figową (29 zł), znajoma ciążówka – gofra z jogurtem greckim, miodem i owocami (19 zł).




I chyba to właśnie gofry okazują się hitem 🙂 Club Sandwich smaczny, ale „gofery” zdecydowanie zachwycają bardziej. Są wielkie, puchate, pyszne i rzeczywiście można się nimi najeść, a połączenie kozi ser i konfitura figowa niezmiennie jest boskie! 🙂 Wpadajcie na nie koniecznie! 🙂 Chyba najmniejsze wrażenie zrobiło na nas Śniadanie Sąsiadki – ja niezmiennie lubię chodzić na to, czego nie mogę / nie potrafię / nie chce mi się robić w domu. Tutaj wow nie ma. Nie to co gofr z batatów… 😉
DZIECI

Czy Mint to dobra opcja na śniadanie z dziećmi? Przyznam, ze nieco obawiałam się połączenia piękne wnętrze, szare kanapy i moje dzieci, ale mały kącik uratował sytuację… i trawnik przed lokalem 😉 Jest krzesełko dla maluchów – podczas naszej wizyty tylko jedno, ale mam nadzieję, że ich przybędzie 🙂 Po minach moich dzieci można wnioskować, że w kąciku jest o co się kłócić 😉

CO POZA ŚNIADANIAMI?
To, że gofry to już wiecie. Ciekawie brzmią rosti z batatów i cukinii podawane z jajkiem poche i różowym sosem holenderskim (23 zł) i placki ziemniaczane z boczniakami (25 zł), jest trochę makaronów (są gnocchi), jest mięso (kaczka, policzki wołowe), jest ryba (dorsz na cytrynowym risotto), są lunche – 24 zł za dwa dania.
I UWAGA, jest gdzie parkować, a w tamtej okolicy to wielka zaleta 🙂 Jak będziecie szukać śniadania na Mokotowie, spróbujcie! 🙂 A lunch też spróbujcie i dajcie znać 🙂
INFORMACJE PRAKTYCZNE
ul. Biały Kamień 1, lokal U2
adres:
tel 22 252 44 00
godziny otwarcia:
pon – nd 9.00-22.00





5 Comments
mariposa linda
Piękne wnętrze! Chyba wypróbujemy zaraz po powrocie z Włoch, zwłaszcza, że mieszkamy niedaleko ;))
Natalia
no to na śniadanie, gdy pusta lodówka po powrocie będzie w sam raz :))) a Wy teraz jeszcze Włochy?? 🙂
mariposa linda
Tak, cały czas Toskania, jeszcze ponad tydzień!! :)))
Natalia
Bosko 🙂 my wczoraj wróciliśmy z Włoch i zdecydowanie już tęsknimy!!!! 🙂
Fena
Za 114 zł to ja wykarmię moja rodzinę na 3 dni. Śniadanie + obiad + kolacja. To nie mój świat.