Spis treści
Uwielbiamy miejsca nieoczywiste. Te mniej znane, mniej zadeptane przez turystów, takie, w których częściej niż tabuny osób z aparatem fotograficznym lub telefonem w ręce spotykasz po prostu lokalsów. W tym roku mamy szczęście do takich miejsc… Na majówkę poznawanie Łotwy (o Rydze przeczytacie TU, więcej wkrótce) , w lipcu mój ukochany, tajemniczy Kraj Basków (zajrzyjcie koniecznie TU!), a w czerwcu OLANDIA.

Olandia, należąca do Szwecji, to najdłuższa wyspa na Bałtyku. Co zabawne, gdy wpiszesz “Olandia” w Google najpierw pokaże Ci się pewnie ośrodek wypoczynkowy w Wielkopolsce, a nie ta właściwa, piękna, dzika Olandia. Jest niewielka, zamieszkuje ją niecałe 25 tys. mieszkańców, a “największe miasto” liczy jakieś 5 tysiące osób. Zachwyca krajobrazami, malowniczymi wiatrakami, które spotykasz co krok, leniwie wylegującymi się przy drogach krowami, czarnymi owcami w okolicach Ottenby. Zachwycają czerwone domki z białymi okiennicami, które sprawiają, że krajobraz Olandii od razu zapada w pamięć. Jest cudnie!!! Myślę, że gdy na koniec roku będziemy robić listę naszych odkryć i zachwytów 2016 roku, Olandia na pewno tam będzie!!! 🙂 Zapiszcie ją sobie w swoich podróżniczych planach 🙂
JAK DOTRZEĆ?
Najlepiej własnym samochodem! 🙂 Powiecie: ale jak to tak? Własnym samochodem? Do Szwecji?? 🙂 Pakujecie się do samochodu, jedziecie do Gdyni, a tam wsiadacie na prom Stena Line.

Tak właśnie zrobiliśmy my! 🙂 Rozwiązanie idealne z kilku powodów:
a) na wyspie samochód jest niezbędny do zwiedzania, więc od razu macie swój i nie musicie wypożyczać
b) jeśli obawiacie się szwedzkich cen podstawowe produkty możecie zabrać ze sobą – my zabraliśmy wodę, mleko, płatki śniadaniowe, coś dla Maksa na wypadek, gdyby szwedzka kuchnia mu nie podpasowała.
c) na promie śpicie, więc podróż nie jest zbyt męcząca, ani dla Was, ani dla dziecka – prom wypływa z Gdyni o 20.30, a na miejscu, w Karlskronie, jest o 8.00 rano. W sam raz! 🙂
Z Karlskrony na Olandię nie macie daleko – do Färjestaden, gdzie my mieszkaliśmy, mniej więcej w środku wyspy, na zachodnim wybrzeżu, jest ok. 100 km. Olandia jest połączona ze stałym lądem mostem, który wybudowano w latach 70. i do dziś robi wrażenie – jest długaśny – ma ponad 6 km! Łączy właśnie Färjestaden z miastem Kalmar.
GDZIE MIESZKAĆ??

Dla nas idealną bazą było Färjestaden. Jedno z “największych” miasteczek na wyspie, liczące 5 tys. mieszkańców. Bardzo dobry punkt wypadowy i na południe, i na północ Olandii. Dla nas ogromną zaletą była też baza gastronomiczna w miasteczku, a zwłaszcza boska restauracja Seasalt Kitchen. Zajrzyjcie tam koniecznie, nawet jeśli nie będziecie mieszkać w Färjestaden. Niesamowite kanapki z krewetkami, świetne fish & chips, boskie burgery! Krótkie menu, ale zawsze jest coś przepysznego!!! A tuż obok znajdziecie Olands Choklad, czyli miejsce dla wszystkich łasuchów – lody, ciastka i czekoladki własnej roboty 🙂 … O tym, co jeść na Olandii napiszę jeszcze w kolejnym poście 🙂



JAK ZORGANIZOWAĆ NOCLEG NA OLANDII?

Oczywiście można szukać tradycyjnie na Booking.com pokoju w hotelu czy hostelu, ale tutaj bardzo popularnym rozwiązaniem jest wynajmowanie małych domków 🙂 W takim właśnie my mieszkaliśmy – kuchnia z małym salonem, mała sypialnia z łóżkiem piętrowym i duże łóżko na antresoli. Przed domkiem grill, który czasem uskutecznialiśmy na kolację. Sporo takich domków znajdziecie na stronie SEMBO. Ceny różne, w zależności od wielkości i udogodnień 🙂
ILE KOSZTUJE OLANDIA?
Wiele osób obawia się cen w Skandynawii. Rzeczywiście bywa drożej, ale… do przeżycia 🙂 Za danie obiadowe zapłacicie ok. 60 -80 zł. Zakupy w supermarkecie wyniosą Was nieco drożej niż w Polsce, ale to jakieś 10-20% drożej zależnie od tego, co kupujecie. Na pewno warto część produktów zabrać ze sobą, jeśli chcecie ograniczyć wydatki, ale na pewno nie wolno rezygnować z próbowania lokalnej kuchni! Jest na to zbyt pyszna!!! 🙂
OLANDIA – CO ZOBACZYĆ? – na południe od Färjestaden

Można powiedzieć, że nasza baza znajduje się mniej więcej pośrodku wyspy (trochę bardziej na południu). Jeśli macie 2-3 dni na Olandii, najlepiej jeden przeznaczyć na podróż na południe od Färjestaden, a drugi na podróż po północnej częściej wyspy.
Pierwszy dzień wycieczki przeznaczamy na podróż na południe wyspy. Ruszamy z naszej bazy ok. 11.00. Kilka godzin bez problemu wystarczy, by tę część objechać, na spokojnie pospacerować, zatrzymać się we wszystkich wartych uwagi miejscach i parę razy zboczyć z trasy, gdy coś nas zaciekawi. Pierwszy dzień na Olandii nas zachwyca!:)
Vickleby

Absolutnie urocza wioska, która jest wszystkim tym, co myśleliście i wyobrażaliście sobie na temat Szwecji. Dużo zieleni, kwiatów, drzew i krzewów, a wśród nich kolorowe domki ze szczególnym naciskiem na te czerwone z białymi okiennicami. Ja chyba właśnie tak od zawsze wyobrażałam sobie Bullerbyn 🙂 Magiczne miejsce, by zatrzymać się na krótki spacer w drodze na południe wyspy.


Morbylanga

W położonej na wybrzeżu Morbylandze spotykamy chyba pierwszy na naszej trasie wiatrak, niewątpliwie jeden z symboli Olandii. Jeśli zapytacie Maksa, co może powiedzieć o szwedzkiej wyspie, na pewno powie Wam o lesie trolli, owcach, kanapce z krewetkami i duuuużej ilości wiatraków. Jeśli podróżujecie z dzieckiem, niedaleko malowniczego wiatraka, znajdziecie też plac zabaw – u nas takie przerwy przy zwiedzaniu zawsze się przydają! 🙂
Samo miasteczko to maleństwo (mniej niż 2000 mieszkańców) – poza wiatrakiem i urokliwymi domkami, wiele więcej w nim nie znajdziecie 🙂

Wiatraki i tajemnicze kamienie w okolicy Klinta i Gettlinge

Tajemnicze miejsce, na które trafiamy trochę przypadkiem, gdy główną drogą po tej stronie wyspie śmigamy na południe. Znów cudne wiatraki, a wokół nich masa porozrzucanych, wielkich kamieni. Czytamy na tablicy, że to jeden z typowych dla epoki żelaza… cmentarzy – składa się z ponad 200 grobów różnego rodzaju. Podobno o zachodzie słońca to jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie. Krajobraz jest niesamowity o każdej porze!
Tuż obok znajdziecie też Klinta – Stora Smedby naturreservat z wielką zagrodą pełną krów – one też są niezbędnym elementem krajobrazu Olandii.


Ottenby naturreservat

Największa atrakcja południa wyspy jeszcze przed nami – na samym jej krańcu znajdziecie zachwycający Ottenby naturrreservat. Gdy wjeżdżasz do niego i jedziesz aż na koniec, do latarni Lange Jan, masz ochotę co chwilę się zatrzymywać i robić zdjęcia. Zieleń, kamienie, wylegujące się wszędzie krowy i przechadzające wolnym krokiem czarne owce. Bajka!


Na wysuniętym w morze cyplu Olandii czeka na Was najwyższa w Szwecji, latarnia morska Lange Jan. Podobno roztacza się z niej piękny widok – my niestety nie sprawdzamy – wieje tak, że zatrzymujemy się tylko na szybką kanapkę z krewetkami i ruszamy dalej.


Osada w Eketorp

Po krótkiej przejażdżce docieramy do Eketorps Borg – to niewątpliwie jedno z najciekawszych miejsc na wyspie i absolutny “must see”. Eketorp to stanowisko archeologiczne, w którym znajdziecie zrekonstruowaną osadę obronną sprzed setek lat – lokalna ludność zamieszkiwała tu już w IV wieku n.e.


Rybackie Grasgards hamn

Jadąc na północ po wschodniej stronie wyspy, warto chociaż na chwilkę zboczyć do Grasgards hamn. Nie przeczytacie o tym miejscu w przewodnikach, ale nas zauroczyło. Mały, malowniczy rybacki port. Czerwone domki, łódeczki i … budka z fish & chips! Strasznie żałowaliśmy, że nie mieliśmy przy sobie gotówki i nie mogliśmy zjeść obiadu w tak klimatycznym miejscu! 🙂



Ostatnim miejscem, do jakiego zaglądamy podczas wyprawy pierwszego dnia jest Graborg – największe prehistoryczne stanowisko na Olandii.

Uff, sporo tego wyszło, a to dopiero pierwszy dzień!!! 🙂 O tym, co zobaczyć na północy – między innymi o magicznym Lesie Trolli będzie wkrótce – mam nadzieję, że już jutro! 🙂 CDN.
A tak wyglądała nasza trasa 🙂 W sam raz na jeden dzień. Idealna również dla dzieciaków, bo kilometrów niedużo, a przystanki bardzo częste:)

*post powstał we współpracy ze Stena Line




25 Comments
Beata
Olandia cudna, ale Ty z brzuszkiem jeszcze piękniejsza! ❤️
Natalia
Ojej, dziękuję :)) to było specjalne foto ciążowe :))) teraz już brzuch większy 🙂
Sabina Milewska
jak cudownie! fantastyczne zdjęcia i ciekawy tekst 🙂 o Szwecję jedynie zahaczyłam, bardzo chętnie bym zwiedziła Olandię 🙂
Natalia
Dzięki Sabina!! 🙂 tam jest przepięknie, więc zdjęcia same wychodzą!! 🙂 polecamy bardzo 🙂 ja dotąd też tylko zahaczyłam o Nynashamn podczas wycieczki promem w liceum 😉 ale po tej wyprawie myślę, że musimy do Szwecji wrócić po więcej!!! 🙂
Magda
Moje dziewczynki piszczałyby już na widok promu. Ja też 🙂 Cudnie tam! Szczęściarze z Was, że odwiedzacie takie piękne miejsca :))
Natalia
Oj tak, prom to dla dzieciaków dodatkowa atrakcja 🙂 myślę, że taką podróż naprawdę warto rozważyć – swoim samochodem, więc wygodnie, można zabrać jedzenie z PL, jeśli nie chce się za dużo wydawać na miejscu, a Olandia piękna! 🙂
Oluna
Własnie planuję podobną wyprawę 🙂 pisałaś cós jeszcze na temat południowej Szwecji czy tylko ten jeden post? Nic więcej nie widzę a tu tylko połowa Olandii 🙂 pozdrawiam 🙂
Natalia
Hey Oluna!!! 🙂 ano właśnie – jesteś już drugą osobą, która się dopytuje i to oznacza, że powinnam się rzeczywiście wziąć za napisanie posta! przytłoczyła mnie praca, ale obiecuję nadrobić i zamieścić drugą część Olandii 🙂 Kiedy się wybierasz do Szwecji? 🙂
Oluna
Płyniemy nocnym wtorkowym promem, myślę o Olandii w piątek, ale z powodu odległości od naszej miejscówki zaledwie liźniemy niestety temat 🙁 i chyba na północ sie skierujemy.
Natalia
Czyli już dziś wyjazd, tak??? 😉 jakby co, północ już jest na blogu – https://www.tasteaway.pl/2016/09/14/zachwycajaca-olandia-polnoc-i-magiczny-las-trolli/ 🙂 może się przyda!!!:) udanej wyprawy!!! 🙂
Oluna
Oluna
Oluna
Jeszcze raz 😉
Nie zdążyłam przed wyjazdem przeczytać… Objechaliśmy Północ, tempem raczej ekspresowym, bo do naszej miejscowki od Kalmaru mieliśmy jeszcze 1,5 h drogi, ale mimo to znaleźliśmy czas na spokojny piknik, a nawet dwa 🙂 jeden pod zamkiem Borgholmskim (tak tak prawdziwy piknik z kocem piknikowym i resztą atrakcji 😉 ) a drugi na cudnej pustej piaszczystej plaży 🙂 pogoda nas rozpieściła, pełne słońce 18 stopni i zero wiatru (jak to moźliwe skoro na Olandii “wieją stałe silne wiatry” ?? Szwecja nas ukochała pogoda, pokochaliśmy i my ją 😉 wyjazd super udany 🙂
Natalia
extra!!! 🙂 no my też na pogodę nie narzekaliśmy!!! 🙂 był co prawda jeden deszczowy dzień, ale i tak mieliśmy wtedy pracę zdalnie do zrobienia, więc wykorzystaliśmy ten czas w naszym przemiłym domku 🙂 planujecie powrót do Szwecji po więcej? 🙂
Aleksandra Ryfa
Zdecydowanie planujemy 🙂 3 dni tylko rozbudziło apetyt na wiecej…. bardzo podobało nam się zwiedzanie Karlskrony i okolic rowerami, więc może nastepnym razem pójdziemy tą drogą? 😉 póki młoda mieści się i akceptuje fotelik rowerowy to warto to wykorzystać, później pozostanie poczekać (i trenować) az będzie mogła sama tyle km pokonać 🙂
Natalia
🙂 faktycznie zwiedzanie z maluchem w foteliku to też świetny plan! 🙂 Maks już w takim wieku, że mógłby sam pojeździć nawet sporo, ale jeszcze nie próbowaliśmy ze zwykłym rowerem, cały czas tylko biegowy… a wiem, że nawet takie 4latki potrafią przejechać i po 10 km 🙂
Aleksandra Ryfa
Nasza to tez już nie taki maluch, ma 3,5 roku i piechur z niej niezły 🙂 jednak na rowerze jeździ na razie tylko z dodatkowymi kółkami (kupiliśmy rower trochę na wyrost i opcja bez kółek musi poczekać do wiosny 😉 ) a i kilometrow planowaliśmy zrobić tam sporo. Odkąd ma rower nie jeździła w foteliku, bo nie chciała już i nie wiedzieliśmy czy to się uda, ale nasza córka jest, czym mnie zawsze zaskakuje, bardzo logicznym dzieckiem 😉 i wystarczyła jedna konkretna rozmowa dlaczego fajnie jakby jednak chciała w tym foteliku pojeździć, ze dałoby to nam szanse, żeby odwiedzić wiele fajnych miejsc i zgodziła sie a nawet jak się w praktyce okazało podobało jej się 🙂 zapytana co najbardziej jej się podobalo z wycieczki mówi, ze prom i rowery 😀
Ps. Gratuluję córci i życzę zdrówka dla całej Waszej rodzinki 🙂
Natalia
🙂 Fajnie móc logicznie z dzieckiem wszystko ustalić 🙂 jednym słowem już jest całkiem dorosła jak można prowadzić sensowne negocjacje ;))
Dzięki 🙂 u nas próby rowerowe będą też dopiero na wiosnę, czyli już na 6 lat, teraz Maks postanowił się zaangażować w pływanie, więc nie wszystko naraz ;)) pozdrowienia dla Was!:)
LeAnne
Właśnie wrocilam ze Szwecji bylam na tej wyspie i na zamku borholm urocze zakątki piękne krajobrazy. Całej wyspy nie zwiedzilam ale napewno jeszcze wrócę bo Szwecja mnie zachwyciła ?? szkoda że wcześniej nie widzialam tego wpisu napewno by mi pomógł w zwiedzaniu . My byliśmy tam tylko jeden dzień a to stanowczo za mało ale jadąc autem dużo można też zobaczyć np same wiatraki aż mnogo ich tam? . Za to byliśmy tez na morzu północnym i tam również jest przepieknie ???
Natalia
🙂 Fajnie, że teraz do nas trafiłaś 🙂 gdzie jeszcze w Szwecji byliście? 🙂 my właśnie jedziemy kamperem w stronę Gdyni, a tam na prom do Karlskrony i ruszamy w stronę Norwegii, ale może po drodze coś i w Szwecji obejrzymy 🙂
LeAnne
Witam ponownie My byliśmy w mieście Vaxjo bardzo fajne przyjazne miasteczko otoczone z każdej strony jeziorami. Bardzo podoba mi się to że z tego miasteczka mamy wszędzie blisko tzn prawie ta sama odległość . Oprócz zwiedzania tego miasta byliśmy właśnie w Kalmar i na tej wyspie Bolhorm ale pogoda nam nie dopisała rozpadalo się i strasznie wiało zwłaszcza już w Kalmar. Zwiedziliśmy właśnie zamek w Bolhorm i objechalismy kilka wiosek jadąc nad morze a na końcu właśnie Kalmar bardziej sam zamek choć mieliśmy chrapkę na więcej ale juz nie dało rady . Jednego cudownego dnia byliśmy nad morzem północnym w Halmstad. Piękne czyste plaże i te kamienie, takie tereny trochę skaliste cudnie to wygląda. W Szwecji naprawdę można wypocząć czy to nad jeziorem czy nad morzem kto chce naprawdę wypocząć w ciszy i spokoju polecam Szwecje ??? Była to moja pierwsza wyprawa i napewno nie ostatnia następnym kierunkiem będzie Kalmar i Malmo albo nad jezioro Vattern w Szwecji i chyba jeszcze raz wybiorę się na tą wyspę Bolhorm i jak się uda całą ją objechac. Jeśli będzie mi dane co roku tam jeździć to chcem zawsze obierać sobie inny kierunek do zwiedzania. Też plynelismy statkiem ale dziennym mnóstwo atrakcji dla każdego moja trzy letnia córeczka była zachwycona ?? A szczerze marzy mi się Norwegia tylko nie wiem czy będzie dla mnie osiągalna bo ceny jeszcze większe niż w Szwecji. Będą śledzić Twoje posty z Norwegi i mam nadzieję że ceny wynajmu jakiegoś domku czy campingu nie powalą na nogi . Bo z resztą sobie jakoś poradzę luksusow nie potrzebuje ja potrzebuje tylko wrażeń ???. I uważam że podróż samochodem jest najlepsza bo można wiele ciekawych miejsc zobaczyć po drodze ? troszkę się rozpisałam ale o podróżach moge pisać i opowiadać cały czas
LeAnne
Pomyłka nie Kalmar tylko Kalskrone chcemy zwiedzić hih a nie tylko widzieć ją ze statku
Natalia
A nas właśnie Norwegia pogodą wygoniła :/ więc zwiedzamy bardziej Szwecję 🙂 Mam wrażenie, że ceny kempingów wychodzą podobnie… teraz np. śpimy na kempingu w Szwecji, w sumie bez szału, niby przy jeziorze, ale też przy dużej ulicy i za kampera 320 SK -sporo! Jeszcze nigdzie ani w Szwecji, ani w Norwegii tyle nie zapłaciliśmy! W Norwegii na pewno totalnie zachwyciły nas Lofoty – wrzuciłam posta jak przez Szwecję dotrzeć na Lofoty – rzucają na kolana – jak lubisz te klimaty, zajrzyj, a i sama podróż po Szwecji piękna 🙂 mieliśmy jechać na południe Norwegii, ale tak lało i takie prognozy, że z Lofotów prom do Bodo i ucieczka do Szwecji 🙂 jesteśmy w okolicy Ostersund i zobaczymy co dalej 😉
I coś nas kusi, by na Olandię zajrzeć wracając do Karlskrony:)