Uwielbiamy takie miejsca i Wy to wiecie 🙂 Uwielbiamy miejsca autentyczne, bez kompromisów, takie, które teleportują nas do smaków znanych z podróży. Na Haci Okonomiyaki polowałam już jakiś czas. Wiedziałam jednak, że przez pewien czas po lockdownie nadal działali w trybie wynosowym, a my chcieliśmy rozkoszować się smakami Japonii już na miejscu. To właśnie w nich specjalizuje się Haci Okonomiyaki.
Okonomiyaki, takoyaki i yakisoba. Japońskie przysmaki. Japońskie dania znane z kuchni ulicznej, ale nie tylko. To właśnie na nich bazuje menu Haci. Jest wyjątkowe, bo miejsca, które podaje takie dania w Warszawie jeszcze nie było. Takoyaki, czyli niewielkie kuleczki z ośmiornicą lub kalmarem w środku pojawiały się czasem na straganach z jedzeniem.. Na Nocnym Markecie czy w Hali Gwardii. Okonomiyaki, opisywane zwykle jako rodzaj omleta z kapusta i dodatkami (i myślę, że to jest dobry opis!), czasem można zjeść w japońskich restauracjach, ale szczerze mówiąc, ja jadłam je tylko w Kureneko w Łodzi. A tu nagle miejsce specjalizujące się właśnie w tych daniach! Od razu przypomniały mi się takoyaki jedzone na ulicy w Tokio i okonomiyaki, które robisz na wielkiej płycie na swoim stoliku. Musiałam tam iść!
Pojechaliśmy rowerami na lunch. Lokal znajdziecie na Polnej 30B, ale wejścia szukajcie od Al. Armii Ludowej. Miejsce znajdziecie bez problemu. Restauracja znajduje się w podziemiu i ma ten prosty, minimalistyczny klimat, charakterystyczny dla japońskich knajpek. W lecie trochę brak tam słońca, ale w zimie, w ponury dzień, myślę, że będzie to miejsce idealne na rozgrzewający comfort food.


W menu znajdziecie oczywiście okonomiyaki – do wyboru 4 wersje – z wieprzowiną, z warzywami, z kalmarem i krewetkami. Jest też opcja wegańska. Okonomiyaki kosztują 28-33 zł. Można też wybrać wersję bezglutenową (+2 zł). My oczywiście idziemy w klasykę i wybieramy okonomiyaki z wieprzowiną.
Obowiązkowo też bierzemy takoyaki. Tutaj również mamy kilka wersji do wyborów – jest klasyk, czyli ośmiornica, są takoyaki z kalmarem, serem i surimi. W porcji jest 16 sztuk, ale można również zamówić pół na pół – np. 8 sztuk z ośmiornicą i 8 sztuk z kalmarem i tak robimy właśnie my. Porcja 16 takoyaków kosztuje 30 zł, niezależnie od rodzaju. Zamawiamy też makaron yakisoba z warzywami (25 zł). Yakisoba to bardzo proste danie – u nas wchodzi jako przystawka. W Japonii czasem zamawialiśmy je dla dzieciaków.
Wszystkie dania zamawiacie, wypełniając karteczki i zaznaczając, co i ile 🙂 To kolejny azjatycki element w tym miejscu, który bardzo nam się podoba. Wypełniamy i czekamy na nasze dania… Na wszystkie pozycje troooochę się naczekaliśmy, ale powiem Wam od razu – było TOTALNIE WARTO!!!!


Najbardziej smakowały nam takoyaki, które są wprost REWELACYJNE! Mięciutkie, delikatne, rozpływające się ustach. Idealne pod względem smaku i pod względem konsystencji. Były tak dobre, że na naszą trójkę szybko domówiliśmy kolejną porcję. Baaaardzo smakowały nam również okomomiyaki (widzicie je na zdjęciu u góry) – też chętnie domówiłabym kolejną porcję i na pewno na kolejne okonomiyaki do Haci wkrótce się wybierzemy! Najmniej zachwyciła nas yakisoba, ale dla mnie to chyba danie, którym ciężko się zachwycać – jest dość zwykłe. Na pewno była smaczna, na pewno była japońska. Nie wiem jednak, czy jest sens zapełniać sobie nią brzuszek, gdy okonomiyaki i takoyaki są tak pyszne???? 🙂
Jedno jest pewne: jeśli kochacie japońskie smaki, MUSICIE SIĘ WYBRAĆ. Jeśli nie znacie tych dań, a lubicie poznawać to, co nowe, MUSICIE SIĘ WYBRAĆ! 🙂
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
HACI RESTAURACJA
ul. Polna 30B
poniedziałek – ZAMKNIĘTE
wtorek – niedziela 14.00-22.00





2 Comments
Agata
Okonomiyaki kochamy i zajadaliśmy się nimi w Hiroshimie (która jest kolebką tego dania), aż nam się uszy trzęsły. Smak oryginalny, nieoczywisty, do niczego nie podobny, ilość szczypiorku na wierzchu (te uwielbiałam najbardziej) ogromna. A równocześnie po wielkim zaskoczeniu zachwyca smakiem i tęskni się w Polsce za tym daniem przeokrutnie, nawet bardziej niż za nigiri z cebulką i majonezem.
Z przyjemnością zajrzymy i porównamy nasze wspomnienia oryginału z wersją robioną w Polsce. Już nie mogę się doczekać!!!
Natalia
Hey Agata! 🙂 koniecznie się wybierzcie i koniecznie dajcie znać! 🙂 Ja przyznam, że my w Hiroshimie ich nie jedliśmy, chociaż pamiętam kolejki przed lokalami z okonomiyaki 🙂 ale akurat dzieci średnio w tych smakach gustowały 🙂 My na pewno wrócimy! 🙂