To nie będzie długi post, ale muszę Wam to napisać 🙂 Co prawda do Świąt daaaaleko, do Dnia Dziecka też, ale prezentowe inspiracje można notować na później, prawda? 🙂 O tej grze muszę Wam napisać, bo Maks i Jagoda grają w nią po kilka razy dziennie! 😉 Maks dostał ją jakiś czas temu od koleżanki, ale przyznam, że tak leżała i leżała.  Za pierwszym razem, gdy wzięliśmy instrukcję, gra wydała mi się skomplikowana i jakoś straciłam ochotę, by tłumaczyć ją dzieciom.  Czy rzeczywiście? Chyba była wtedy zmęczona, zajęta pracą, nie miałam czasu się wczytać, bo wcale skomplikowana nie jest i obecnie Maks i Jagoda bez problemu grają również sami – również Jagódka, a przecież ma niewiele ponad 4 lata! 🙂

 

Ta gra to SUSHI GO. Tematyka w sam raz dla małych sushi maniaków, ale nie tylko 🙂 Tak naprawdę to gra na strategiczne myślenie, na kombinowanie, na planowanie własnych ruchów i przewidywanie ruchów przeciwnika. Jeśli mamy w teamie dziecko w wieku szkolnym, mamy też w pakiecie naukę matematyki. U nas to Maks zapisuje wszystkie punkty, podlicza poszczególne rundy i finalne wyniki.

 

SUSHI GO__4

SUSHI GO_1

SUSHI GO_2

 

O co chodzi w SUSHI GO? Jak w wielu grach – o zbieranie punktów. Punkty kolekcjonujesz, zbierając różne potrawy dostępne zwykle w barach sushi. Futomaki, tempurę z krewetek, sashimi, nigiri czy pierożki gyoza. Ale, ale… to wcale nie jest takie proste, bo karty są punktowe czasem w zależności od tego, ile ich zbierzesz, ale też co ma inny gracz. Musisz zatem myśleć strategicznie! 🙂 Czy warto zbierać sashimi, jeśli potrzebujesz aż 3 kart, by zdobyć 10 punktów, a za 2 karty sashimi dostaniesz zero? Ile potrzebujesz mieć futomaków, by mieć najwięcej z wszystkich graczy i dostać 6 punktów? A może zainwestować w pierożki gyoza, w przypadku których punkty rosną, więc za 1 pierożek masz 1 punkt, ale już za 5 pierożków masz ich 15? Czy zbierać nigiri, jak nie masz szansy na wasabi, które sprawia, że punktacja za nigiri się potraja? I jak podejść do puddingów, które liczone są na koniec gry? Zbierać i dostać 6 dodatkowych punktów czy kompletnie je olać, ale na koniec zaliczyć minus 6? 🙂 Jak widzicie to gra na strategiczne myślenie nie tylko dla dzieciaków! 😉

Maks sobie w niej radzi świetnie i zwykle nas również ogrywa 😉 Ma bardzo sprytne strategie, zapamiętuje, jakie karty były w poprzednich turach i co teraz wziąć. Czasem też doradza Jagodzie 😉 Bo Jagoda najchętniej wybierałaby tylko puddingi, bo są urocze ;)))) Urocze obrazki to również plus tej gry.  A z uwagi na wygodne metalowe pudełko, wielkość i małą liczbę akcesoriów (tylko karty i coś do zapisywania punktacji), SUSHI GO okazuje się super partnerem w podróży! 🙂 Dzieciaki grają w hotelu, ale zabierają grę również ze sobą niemal na każdy posiłek restauracji. I mam wrażenie, że mogą to robić w nieskończoność! To chyba dobra rekomendacja? 🙂

 

SUSHI GO_5

SUSHI GO_6

SUSHI GO_punkty