Umówiłam się z koleżanką na lunch. Ot taki zwykły, codzienny, bez wygórowanych oczekiwań kulinarnych. Miejsce: Powiśle. Pytanie: Gdzie idziemy? Rzuca: A może VEG Deli na Radnej? Zgadzam się – coś tam kiedyś słyszałam, ale nie nastawiam się. Wiadomo, że VEG to miejsce wege. I dobrze! Zjem coś małego, lekkiego, jakiś hummus, sałatkę, cokolwiek. Nawet nie wiem, czy wezmę aparat? Czy warto?

 

O poranku czytam na Facebooku, że dziś, 1 października, Światowy Dzień Wegetarianizmu! Święto ustanowione całkiem dawno, w 1977 roku, ale nigdy o nim nie słyszałam! No cóż: każde święto jest dobre, żeby świętować! Idziemy zatem na świąteczny wege obiad! VEG DELI staje się coraz lepszym pomysłem, ale nadal… nie nastawiam się na zachwyty.

 

I nagle, gdy tam wchodzę, wszystko się zmienia! Samo miejsce mi się podoba – jest takie proste, nie wymuszone, a zarazem ciekawe. Tu wiszą jakieś krzesła tak stoi wazon pełen białych kwiatów. I ten napis na drzwiach: People who love to eat are always the best people! Podoba mi się tu!

 

VEG Deli, Warszawa, Powiśle, kuchnia wegetariańska, wege, lunch, bez mięsa

VEG Deli, Warszawa, Powiśle, kuchnia wegetariańska, wege, lunch, bez mięsa

 

 

Widzę tablicę z lunchem. Mówię sobie: oki, wezmę lunch! Zupa z pieczonych pomidorów z czosnkiem i bazylią oraz otwarte ravioli ze szpinakiem, pistacjami i boczniakami za 25 zł brzmią super! Mamy to, nie będę kombinować! Ale zerkam na menu i wiem, że muszę spróbować czegoś jeszcze! Rezygnuję z lunchu – tu wszystko sprawia, że cieknie mi ślinka! Mi! Jeszcze niedawno zadeklarowanemu przeciwnikowi warzyw!

 

Kusi krem z marchewki z mlekiem kokosowym, popcornem, kolendrą i dressingiem z chili i malin (12 zł) i pieczone kulki z komosy ryżowej, sera cheddar i brokułów (3 sztuki – 14 zł). Finalnie jednak decydujemy, że przystawka / zupa + danie główne to trochę za dużo (zwłaszcza, jeśli masz w planie deser!) i na przystawkę bierzemy na spółkę hummus ze słupkami selera naciowego, ogórka, papryki i marchewki (12 zł).

 

VEG Deli, Warszawa, Powiśle, kuchnia wegetariańska, wege, lunch, bez mięsa, hummus, warzywa

 

Hummus jest pyszny! Gęsty, mocno sezamowy, co nam akurat bardzo odpowiada i idealny do chrupiących świeżych warzyw. Chrupię słupki marchewki, których bez TAKIEGO hummusu na pewno bym nie tknęła! Omijam tylko seler naciowy – na to moje “antywarzywne” kubki smakowe nie są jeszcze gotowe 🙂

 

Przy daniach głównych znów dylemat: w karcie tak duuuuużo dobrego! Ravioli ze szpinakiem i fetą w winnym sosie z sera taleggio, a może boczniaki. Finalnie ja decyduję się na… burgera! Oczywiście wege- tutejszy burger zrobiony jest z komosy ryżowej i grzybów portobello, podawany z rukolą, pomidorem, kiszonym ogórkiem, marynowaną cebulą z sosem majonezowym i pomidorowym. W zestawie za 28 zł są też pieczone ziemniaki. D. wybiera natomiast dyniowe curry podawane na dzikim ryżu z kalafiorem, boczniakiem, cieciorką, kolendrą, imbirem i chutneyem z mango (28 zł) – cieszy mnie to, bo też bardzo chciałam tego curry spróbować!

 

Burger, jaki jest, każdy widzi na górze – WIELKI! Ledwo daję z nim radę! Kotlet z komosy ryżowej i grzybów jest super – ma fajną konsystencję i przyjemnie chrupie. Smaku dodają warzywa, sos i musztarda, która czeka w oddzielnym kubeczku. Pieczone ziemniaki są w porządku, aczkolwiek nie rzucają mnie na kolana*. Ostatnio chyba zdecydowanie wolę frytki z batatów niż klasyczne ziemniaki. Curry natomiast jest idealne – jedna łyżeczka sprawia, że kiedy i z kim znów trafię do VEG Deli i je zjem. Idealny smak, dobrze ugotowany ryż i chutney z mango, który aż budzi tęsknotę za Azją.

 

VEG Deli, Warszawa, Powiśle, kuchnia wegetariańska, wege, lunch, bez mięsa

 

Od chwili, gdy tu przyszłam, wiedziałam, że chcę spróbować też ich oryginalnych deserów. Kusi mnie znów creme brulee z nerkowców z domową kawówką, wanilią z Madagaskaru oraz sokiem z pomarańczy (23 zł), a może bardziej pieczone śliwki z mlekiem kokosowym z nasionami chia na surowym daktylowym spodzie (14 zł)? Wszystko brzmi jak bajka! I na pewno jadłabym te śliwki albo powoli zlizywała z łyżki creme brulee, gdyby nie to, że gdzieś między hummusem, a wege burgerem wypatrzyłyśmy wielkie brownie z mascarpone i figami! Boże, jak ono wyglądało! Niestety nie udało mi się sfotografować go w całości, ale udało się je zjeść! I wiecie co? Było absolutnie genialne – mocno czekoladowe, o gęstej konsystencji, która sprawiała, że wspominałyśmy nie tylko brownie, ale też bloki czekoladowe, a na górze słodki krem mascarpone i świeża figa. Cudo!

 

VEG Deli, Warszawa, Powiśle, kuchnia wegetariańska, wege, lunch, bez mięsa

 

Po tym obiedzie cały dzień nie opuszcza mnie dobry humor! Był idealny! Nie tylko dlatego, że okraszony babskimi rozmowami, które zawsze na humor wpływają dodatnio, ale również dlatego, że za każdym kęsem cieszyłam się, że właśnie w to miejsce trafiłyśmy!!! To jest wege, które przemawia do każdego, dla kogo w jedzeniu kluczowy jest smak. Tu smaki są boskie!

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

VEG Deli

ul. Randa

godziny otwarcia:

pon- sob. 12.00-21.00

niedziela 12.00-20.00

 

PS.sporo dań w VEG deli jest nie tylko wege, ale też gluten free.

 

VEG Deli, wege, kuchnia wegetariańska

obiad, po którym obie się wytoczyłyśmy + zupa na wynos