Zawsze gdy myślę o Trójmieście, Gdynia jest miejscem, która rodzi u mnie najmniej pozytywnych skojarzeń. Wiecznie przyćmiona przez rozrywkowy Sopot i pocztówkowy Gdańsk. To do Gdańska i Sopotu lecę jak na skrzydłach przejść się do Monciaku, zjeść gofra ze śmietaną i jagodami na molo, rozkoszować się pad thaiem w Thai Thai, pospacerować nad Motławą, przywitać Neptuna i zjeść lunch w Targu Rybnym…
Ale od wczoraj wiem, że jest coś, czego zazdrościmy Gdyni! Nie są to ani ryby, ani morze, lecz wietnamska restauracja Good Morning Vietnam, która w przyjemnych okolicznościach przenosi nas myślami do Hanoi! Jedzenie jest pyszne i idealnie oddaje smaki Wietnamu!
Łukasz odwiedza to miejsce systematycznie, gdy tylko zagląda zawodowo do Gdyni, ja jestem po raz pierwszy. Miejsce jest przyjemne – może nie jest to elegancka restauracja, ale też nie dziupla jak Toan Pho na Chmielnej. Wystrój jest na tyle ładny, że spokojnie można zajrzeć tu na sobotni obiad z rodziną i chyba wiele osób tak robi, bo w porze obiadowej w Good Morning Vietnam prawie wszystkie stoliki są zajęte!
Karta jest raczej z dłuższych i niektóre potrawy nieco mnie dziwią (np. kurczak w czerwonym curry i mleku kokosowym), ale bez problemu wypatrujemy nasze ulubione smaki: sajgonki świeże i smażone, bun bo saigon z wołowiną (28 zł), zupę pho (27 zł). Kusi też bun cha, czyli grillowana karkówka wieprzowa z makaronem ryżowym Bun, świeżą miętą, kolendrą, sałatką i sosem rybnym (30 zł), kuszą dania z kaczki czy z tofu.

chrupiące sajgonki mięsno – warzywne z sosem rybnym – 8 zł

boska na zimny dzień – herbata-napar z imboiru i pomarańczy – 10 zł
Do obiadu wybieramy herbatę zieloną oraz świetny napar z imbiru i pomarańczy! Muszę powtórzyć to w domu – ideał na zimne jesienne dni!
Pomimo, że w restauracji niemal pełno, dania przychodzą szybko. Zaczynamy od sajgonek (2 sztuki – 8 zł)! Smażone sajgonki w Wietnamie były naszą przekąską nr 1 i wcale się nie nudziły. Te idealnie przypominają te, które jedliśmy w małej knajpeczce obok naszego hotelu w Hanoi. Są chrupiące, delikatne w konsystencji, sos rybny smakuje idealnie. Jestem w Wietnamie, jestem w Hanoi! Nem Hanoi, czyli świeże sajgonki z warzywami, tofu i sosem orzechowym są poprawne, ale nie rzucają na kolana… Są warzywa, makaron ryżowy, jest sos, ale zdecydowanie wolę te, które czasem robi Łukasz – z krewetkami na ostro!

nem hanoi, czyli świeże sajgonki z tofu i sosem orzechowym – 10 zł
Pomimo małego niezadowolenia przy nem Hanoi, nasze dania główne sprawiają, że mogę wracać do Good Morning Vietnam jak tylko znów pojawimy się w Trójmieście. Bun bo saigon to jedna z pierwszych potraw, jakie jadłam w Wietnamie, która totalnie mnie oczarowała i tu było tak samo. Delikatne, cieniutkie plasterki grillowanej wołowiny, orzeszki, umoczony w sosie rybnym makaron ryżowy, a do tego sporo warzyw i ziół, a wszystko bajecznie podane!
Łukasz, jeśli chodzi o pho, jest wymagający.. Je pho minimum 2-3 razy w tygodniu, jadł je codziennie, gdy podróżowaliśmy po Wietnamie. Tu co prawda, sam bulion nie jest tak aromatyczny jak w Toan Pho na Chmielnej, ale dodatki (marynowany bambus, zioła) sprawiają, że całość wypada świetnie!

zupa pho – 27 zł
Zajrzyjcie tam koniecznie, jeśli będziecie w Gdyni! Zajrzyjcie koniecznie, jeśli będziecie w Trójmieście – warto podjechać do Gdyni chociaż po to, by tam zjeść! A my już żałujemy, że nie mamy Good Morning Vietam w Warszawie, bo chociaż pho u nas pod dostatek w tym miejscu jest coś, co przyciąga…
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
ul. Świętojańska 83 A
81-389 Gdynia
tel. 58 711-30-30
godziny otwarcia:
pn. -ZAMKNIĘTE
wt – czw. 12.00 – 22.00
pt. – sob. 12.00 – 23.00
niedziela 12.00 – 22.00




7 Comments
magdagaskar.pl
Wygląda pysznie. Zajrzę tam przy kolejnej wizycie w Warszawie!
Natalia - tasteaway.pl
Zajrzyj koniecznie, tylko to GDYNIA, nie Warszawa!!! 🙂 Jest i w tekście, i w informacjach praktycznych 🙂 Ale chyba zaraz dodam również w tytule 😉 pozdrowienia!!! 🙂
magdagaskar.pl
no tak, zmyliło mnie to, że pisalaś też o Toan Pho na Chmielnej. W 3city też bywam. Dzięki!
Natalia - tasteaway.pl
🙂 no to w 3city Good Morning Vietnam, a w Wwa Toan Pho 🙂 tak dla porównania! 🙂 pozdrowienia! 🙂