Polskie morze. Kierunek typowo wakacyjny. Plaża, słońce, zamki z piasku i wspomnienia wakacji sprzed lat, kiedy największym wyzwaniem było namówić rodziców na kolejne lody (lub frytki) i na samochodziki na wesołym miasteczku. Teraz, gdy czasem wracamy nad polskie morze, mamy wrażenie, że czas się zatrzymał, a wiele miejscowości wczasowych w sezonie przypomina festyn z dużą ilością kolorowych straganów, rozstawionych namiotów, gofrów, kebabów i starych frytek. A do tego dancingów wątpliwej jakości z przebojami pokroju „Ona tańczy dla mnie”… Nie to, żebym nie lubiła gofrów – kocham je! I do “Ona tańczy dla mnie” czasem mogę potańczyć (np. na weselu), ale na dłuższą metę wczasowe miejscowości nad polskim morzem w sezonie mogą nieco… męczyć.
A poza sezonem? Byliście kiedyś nad polskim morzem jesienią? Zimą? Listopad, luty czy marzec. Inny świat, inne morze. Pusto, cicho i jeśli tylko jest słońce, piękne miejsce na wypoczynek od miejskiego pędu. Nie ma tłumów, nie ma disco polo i tandetnych straganów. Jest ucieczka od świata, przyroda i wdychanie jodu. Relaks samemu, w parze lub z dzieckiem. Las, wyludniona plaża, czas na oderwanie się i spacer z własnymi myślami.
W sezonie opcji noclegowych jest dużo. Poza sezonem, najlepiej wybrać hotel, który dodatkowo zapewni jakieś atrakcje w razie gorszej pogody, zwłaszcza, jeśli podróżujemy z dzieckiem. Biorąc pod uwagę niepewną pogodę, taki hotel to dobre rozwiązanie też w lipcu czy w sierpniu, bo przecież chyba każdy z nas zaliczył wakacje nad morzem, gdy przez 80% czasu padało!I wtedy zamiast siedzenia w pokoju, mamy basen, SPA, saunę, a dla dzieciaków salę zabaw i pluskanie się w wodzie. Tak jak w Marena Wellness & Spa w Międzywodziu! Kolejne z miejsc, które opisujemy, gdzie naprawdę myśli się o dzieciach i ich potrzebach. I choć my do Mareny trafiliśmy sami (rozumiecie – wyjazd we dwoje!), to cały czas zwracałam uwagę na udogodnienia i atrakcje dla dzieci – zboczenie matki podróżującej! 😉

Marena Wellness & SPA

plaża tuż obok Mareny – ostatni weekend wakacji
Marena Wellness & Spa znajdziecie w Międzywodziu (niedaleko Międzyzdrojów), na przyjemnym uboczu, co sprawia, że nawet w sezonie jest tam względnie spokojnie i nie słychać huku okolicznych dyskotek z wątpliwej klasy muzyką. Jest las i plaża 150 metrów od hotelu! Cudownie, bo do plaży idziesz lasem i wydmami.. Przypominają mi się wakacje w latach 90., kiedy we Władysławowie mieszkaliśmy na kwaterach daleko, daleko od plaży i z całym ekwipunkiem zasuwałyśmy przez całe miasto! Tu masz do morza 2 kroki!
Za co poza położeniem Marena dostała od nas punkty? Przede wszystkim za to, że jest to hotel przyjazny rodzinie – duży plac zabaw, sala zabaw “Kącik Urwisa”, a na stołówce mały bufet z lubianymi przez dzieciaki potrawami. Pokoje są spore i przyjemne, a do tego basen, sauna, jacuzzi! Które dziecko nie lubi basenu ?

plac zabaw w ogrodzie

“Kącik Urwisa”
I jak sama nazwa wskazuje: jest SPA!!! Pisałam już kilka razy, że nie jest typową fanką tego typu rozrywek. Długie leżenie mi nie służy, bo zawsze żałuję, że chociaż gazety czy książki nie mogę poczytać! 🙂 Z drugiej strony pobyt w Hotel SPA dr Irena Eris i czekoladowy masaż z wiśniowym peelingiem przekonał mnie, że SPA może dawać dużo radości!
Tym razem jednak to Łukasz się masował, a ja „robiłam stopy”. Pierwszy raz w życiu! Uwierzycie? 🙂 Wrażenia super, pełen profesjonalizm, miłe miejsce, miła obsługa. Najchętniej chodziłabym na takie zabiegi co tydzień! Wybór zabiegów w Mare Spa jest całkiem spory, więc myślę, że każdy (KAŻDA!) znajdzie coś dla siebie: na stopy, na twarz, na ciało, na dłonie. Mnie strasznie kusił choćby peeling kokosowy, ale przez weekend nie starczyło nam czasu..

w oczekiwaniu na zabiegi

basenowo

pusto w niedzielny poranek

popołudniowy relaks
Marena jak to hotel, ma też na miejscu restaurację, ale my będąc nad morzem zdecydowanie wolimy jeść w małych rybackich knajpkach i smażalniach, a nie w hotelu i to również Wam rekomendujemy. Najlepiej przecież smakuje smażona ryba z frytkami na plastikowej tacce albo wędzona, owinięta w biały papier. Flądra lub dorsz – niezmiennie kojarzące mi się właśnie z polskim morzem. Pyszne tyby znajdziecie na pewno w Międzyzdrojach, w Bazie Rybackiej, m.in. w Złotej Wydmie.

ulubiony zestaw: flądra lub dorsz, frytki, surówka z białej kapusty

wędzone do wyboru do koloru w Bazie Rybackiej
A na deser obowiązkowo ….. przecież wiecie, GOFRY NIGDZIE NIE SMAKUJĄ TAK DOBRZE! 🙂 A potem i tak spalicie na basenie w Marenie!

mój zestaw obowiązkowy
Marena Wellness & SPA nie jest na pewno najbardziej luksusowym SPA, w jakim byliśmy. Jeśli szukacie wielkich luksusów, wybierzcie się raczej do któregoś z hoteli Ireny Eris. Jednak różnice w cenie między hotelami dr Ireny Eris, a np. Mareną są ogromne – posprawdzajcie, jak to aktualnie wygląda na Bookingu lub na stronie hotelu. Marena daje SPA, basen, bliskość morza i otwartość na dzieci w bardzo przyzwoitej cenie. Warto rozważyć!
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Marena Wellness & Spa
72-415 Międzywodzie
ul. Turystyczna 1
tel. +48 91 381 38 93
tel. +48 601 051 161
fax +48 91 886 19 44
email:
recepcja@marenaspa.pl
rezerwacja@marenaspa.pl




0 Comments