Gofiarnia to takie miejsce, które na mojej liście miejsc do odwiedzenia “wisi” sobie już prawie rok. Gdy pierwszy raz o nim usłyszałam, planowałam rzucić wszystko i lecieć, bo gofry kocham miłością wieczną i pewnie nigdy kochać nie przestanę. Ale jakoś w lecie zeszłego roku się nie składało, a zimą ochota na gofry jakby mniejsza. Lata jedzenia ich w “kurortach” nad polskim morzem zbudowały wizerunek gofra jako przekąski wybitnie letniej – najlepiej z bitą śmietaną i świeżymi owocami.
W niedzielę jednak szukaliśmy pomysłu na dobry deser, a zarazem taki, który nie będzie wymagał od nas zasiadania się w restauracji czy przeciskania się w tłumie w jakiejś kawiarni na Nowym Świecie. I tak od słowa do słowa przypomniała nam się Gofiarnia!
Gofiarnia to niewielki barek, tuż przy placu Unii Lubelskiej (wejście od Goworka). Na zewnątrz kilka stoliczków, w środku mało miejsca – można przycupnąć i zjeść gofra, ale gdy wchodzą 4 osoby zamówić swoje smakołyki, robi się już zdecydowanie zbyt tłoczno. Na czarnej tablicy wypisane rodzaje gofrów, a jest ich cała masa! W odróżnieniu od tych, jakie znamy znad morza, tu mamy zarówno gofry na słodko, jak i gofry wytrawne, idealne na lunch czy pożywne śniadanie.
My skupiamy się na słodkich. Jest trochę klasyki (bita śmietana, konfitury, cukier puder), jest sporo oryginalnych połączeń jak np. syrop klonowy, masło i świeży tymianek czy masło arachidowe i dżem truskawkowy. Fajnym zamiennikiem dla śmietany jest serek mascarpone, który też pojawia się w kilku propozycjach. Rozważamy gofry z czekoladą i bananem, a mnie kusi nietypowe połączenie czekolada, karmel i solone fistaszki!
Ceny gofrów na słodko wahają się od 10 zł do 16 zł. To, co wyróżnia Gofiarnię to nie tylko liczne smaki, ale też dwa rodzaje ciasta – waniliowe i piernikowe! By spróbować obu opcji, ja wybieram gofra waniliowego z mascarpone, powidłami śliwkowymi i listkami mięty (14 zł), a Łukasz piernikowego z mascarpone i karmelem (14 zł).

o nich pani, która nas obsługuje mówi “Petarda!”
Czekając na gofr,y oglądamy menu gofrów wytrawnych czy też “na słono”. Najbardziej kusi mnie chyba łosoś wędzony z jogurtem bałkańskim, koperkiem i kaparami (17 zł) oraz kozi ser z rukolą, orzechami włoskimi i miodem (18 zł). Gofry “na słono” przygotowywane są z innego ciasta – razowego, zakładam, że bardziej dopasowanego pod typowo “kanapkowe” dodatki. Coś czuję, że wkrótce zajrzę takiego spróbować!

kto by się spodziewał takich gofrów?
Nie czekamy długo na upragniony moment, gdy nasze gofry są gotowe. Prezentują się smakowicie, chociaż podawane są na papierowych tackach, a jemy je plastikowym widelcem. Jak smakowo? Tym razem będzie recenzja na 2 głosy 🙂 Najpierw mój – w końcu kobiety mają pierwszeństwo nawet podczas Mundialu! Mi gofry smakowały bardzo! Bałam się nadmiernej ilości mascarpone, który mi nie służy w nadmiarze, ale ilość była akurat. W połączeniu ze smakiem powideł śliwkowych gofr nie był zapychający, nie poczułam się po nim źle jak często po bitej śmietanie. Ciasto waniliowe nie różniło się zbyt od tradycyjnego ciasta na gofry, ale takiego, jakie zapamiętałam z brunchu w Sheratonie (mają boskie gofry!), a nie tego znad morza (też je lubię, ale ciasto nie zawsze jest smaczne!).
Ciasto piernikowe dla mnie jest świetne. Zupełnie inny smak, zupełnie inna odsłona starego dobrego gofra. Bardziej zdecydowany, mniej słodki smak. W połączeniu z mascarpone i karmelem super. To moja opinia. Wrócę na pewno do Gofiarni i Wam polecam – na szybką przekąską w ciągu dnia, na mały lunczyk, zamiast kanapki na śniadanie czy po pracy lub gdy dopada ochota na coś słodkiego.
Łukasz zgłosił zdanie odrębne: jego gofry nie zachwyciły i zdecydowanie woli gofry belgijskie. Nie znalazł satysfakcjonującego deseru, nie wyszedł zadowolony. Nie wiem czy miała na to wpływ pogoda, jego zły humor czy rzeczywiście smak gofra, ale, ale… to JA jestem w naszym teamie “słodyczowym potworem” i ja mówię Gofiarnii TAK! 🙂 Może to nie jest “TAK, TAK, TAK, kulinarny orgazm”, ale spokojne TAK, które wie, że warto tam wrócić.

jeden z tzw. słodziaków

mascarpone, karmel i gofr piernikowy
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
ul. Puławska 11 lokal 17 b (wejście od Goworka)
pon – pt 11-19.00
sob – nd – ZAMKNIĘTE
tel. 570 550 884



7 Comments
tomek q | jakchcemy
Do niedawna znałem gofry wyłącznie w wersjach na słodko. Kilka tygodni temu znajomi uraczyli nas wersją wytrawną. Było pysznie 🙂
Nic nie napiszę o gorfiarni – nigdy tam nie byliśmy – ale niewykluczone, że skorzystamy z pomysłów w naszych domowych bojach z goframi. Mniam 🙂
Natalia - tasteaway.pl
Hey Tomek!! 🙂 Ja przyznaję, że też jeszcze nie jadłam wytrawnych gofrów, ale myślę, że to może być fajna alternatywa dla chleba czy bułki 😉 maszyny do gofrów nie posiadam, więc ja na pewno zajrzę do Gofiarni na gofra na słono i wtedy zupadate’uję wpis co i jak 🙂 pozdrawiam serdecznie i smacznych bojów z goframi! 🙂